Reklama

Niedziela Częstochowska

Moneta widziana oczami dziecka

Wyobraźnia i kreatywność dzieci jak zwykle nie zawiodła. Dzieci ze szkół podstawowych z Częstochowy wykazały się swoją wyobraźnią przy tworzeniu prac plastycznych na konkurs: „Moneta na 100-lecie Niepodległości Polski widziana oczyma dziecka”.

[ TEMATY ]

moneta

100‑lecie niepodległości

Anna Przewoźnik/Niedziela

Z racji 100 - lecia odzyskania Niepodległości z inicjatywy pedagoga Agnieszki Benduch ze Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 17 im. S. Wyspiańskiego w Częstochowie, powstał międzyszkolny konkurs plastyczny. „Moneta na 100-lecie Niepodległości Polski widziana oczyma dziecka”.

- Celem Konkursu było upamiętnienie 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, ale to też rozwijanie aktywności twórczej dzieci i młodzieży. Kształtowanie patriotyzmu poprzez nawiązanie do tradycji niepodległościowych narodu polskiego - mówi organizator konkursu Agnieszka Benduch.

Konkurs się spodobał i napłynęło bardzo wiele ciekawych prac, w różnorodnej technice. Projekty zostały wykonane na kartonie o formacie A3 lub A4 techniką rysunku kredkami, pastelami suchymi, pastelami olejnymi, techniką malarską (akwarela, tempera), wyklejanką, lub przyjęły formę collage’u.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Moneta widziana oczami dziecka

Uczniowie z klas od IV- VIII. w swoich pracach zaprojektowali awers o tematyce związanej z nazwą konkursu.

Zwycięzców prac wyłoniła komisja konkursowa. Jej ocenie poddana była pomysłowość wykonanej pracy, zastosowana technika i staranność.

I miejsce zajęła Luiza Mizgała ze Szkoły Podstawowej nr 34.

Reklama

II miejsce Kacper Kozerski ze Szkoły Podstawowej nr 34.

III miejsce Julia Stucka ze Szkoły Podstawowej nr 17.

Wyróżnienia i upominki otrzymało dziesięciu uczniów: Mikołaj Michalski, Maja Jundziłł, Bartłomiej Iwańczak, Zuzanna Ozga, Adrianna Fujarska, Maksymilan Krawczyk, Marcelina Wawrzyńczyk, Natalia Walaszczyk, Maja Konowska, Szymon Olczak.

Nagrodą w konkursie międzyszkolnym było wybicie jednej prawdziwej monety numizmatu, z awersem zaprojektowanym przez zwycięzcę konkursu, a także dyplomy oraz nagrody rzeczowe.

Dla Luizy – zwyciężczyni pierwszego miejsca, dużym przeżyciem jest, że jej praca znalazła się na prawdziwej monecie. - Cieszę się bardzo, że moja praca znalazła się na monecie - mówi zwyciężczyni. Dostałam kilka egzemplarzy, więc podaruję tę nagrodę moim rodzicom i dziadkom. W swojej pracy ukazała najważniejsze symbole dotyczące Polski. Barwy narodowej Flagi i napis 100 -lecie Niepodległości, wykonała ją z kolorowej bibuły.

Zwyciężczyni trzeciego miejsca - Julia Stucka ukazała na swojej pracy dzieje niedźwiadka Wojtka, który został przygarnięty przez żołnierzy II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa. Jego losy są znane na całym świecie. Jak mówi zainspirowała ją muzyka, której słuchały jej siostry i koszulka wujka, która przedstawiała misia - bohatera wojennego.

Wręczenie nagród odbyło się 28 listopada br. w Muzeum Monet i Medali w Częstochowie z udziałem dyrektora miejsca Krzysztofa Witkowskiego. Wybicie monety było możliwe dzięki sponsorowi - Firmie Jawo, wsparcie firmy umożliwiło wybicie serii monet zwycięskiej pracy. Wręczenie nagród było też okazją, by poznać historię monety. Dużą atrakcją dla wszystkich dzieci biorących udział w spotkaniu było zwiedzanie Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II.

2018-11-30 20:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wizerunek Jana Pawła II na monecie watykańskiej

[ TEMATY ]

Watykan

moneta

św. Jan Paweł II

Vatican News

W związku z setną rocznicą urodzin Karola Wojtyły watykański Urząd Numizmatyczny wydał monetę o nominale 2 euro przedstawiającą Jana Pawła II. Jak podkreśla Mauro Olivieri, dyrektor Mennicy Watykańskiej, najważniejsze rocznice są upamiętniane właśnie przez monety o nominale 2 euro.

Moneta z okazji urodzin św. Jana Pawła II została wybita w ilości 70 tys. sztuk. Może być używana wszędzie, w przeciwieństwie do monet ze srebra czy złota, które są uznawane jedynie w Watykanie. Moneta już została wprowadzona do obiegu.

Urząd watykański powierzył wykonanie projektu monety artystce rzeźbiarce Gabrelli Titotto.

Przedstawia ona Jana Pawła II na tle fasady bazyliki w Wadowicach oraz domu rodzinnego. Jest także ośmioramienna gwiazda, która przedstawia Najświętszą Maryję Pannę.
Pod wizerunkiem papieża znajdują się także gałązki laurowe, symbolizujące chwałę świętych.

Państwo Watykan posiada swoje euro. Co roku wybija monety o różnych nominałach: 1, 2, 5, 10, 20, 50 centów oraz 1 i 2 euro. Wybijane zostają również monety ze srebra i ze złota o wartości: 5, 10, 20, 50, 100 i 200 euro. Każdego roku emitowane są również monety specjalne dla upamiętnienia szczególnych wydarzeń (np. zgromadzenie Synodu Biskupów) i monety rocznicowe przypominające o życiu papieży i świętych.

CZYTAJ DALEJ

Formacja duchowa na opak [FELIETON]

2020-09-20 08:00

BOŻENA SZTAJNER

Proszę Państwa, wielkie zwycięstwo! Dobrzy ludzie z Prawa i Sprawiedliwości do spółki z innymi dobrymi ludźmi z Koalicji Obywatelskiej i Lewicy nareszcie ukrócili cierpienia zwierząt. W końcu to sprawa formacji duchowej, jak raczył to określić złotousty Marek Suski. Ciekawym tylko, cóż to za formacja duchowa, która stawia priorytety swojej polityki tak, jak to robi partia Pana Suskiego. Biorąc jednak przykład z Prawa i Sprawiedliwości najpierw pochylimy się nad  „Piątką dla zwierząt”.

Mimo zapewne dobrych intencji, ustawa ta niesie za sobą poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki, szczególnie rolnictwa. Ekspresowe tempo procedowania nie sprzyja temu, aby na chłodno przemyśleć i przeanalizować wprowadzane przepisy. Dlaczego hodowla norek na futra będzie zakazana, ale hodowla królików już nie? Skąd absurdalny pomysł nadania praw organizacjom prozwierzęcym do wchodzenia na teren cudzej posesji w asyście policji i do odbioru zwierzęcia? Dlaczego zamiast poprawić standardy chowu zwierząt futerkowych, zamyka się naraz całą branżę? Czy największy kryzys gospodarczy od lat to dobry moment na podcinanie skrzydeł polskiej gospodarce? I takie pytania można dalej mnożyć.

Piątka dla zwierząt daje także paliwo radykalnym obrońcom „praw zwierząt”. Celowo ująłem to w cudzysłów, gdyż idea praw zwierząt jest wysoce kontrowersyjna. Przychylam się do stanowiska brytyjskiego filozofa Rogera Scrutona, że skoro zwierzęta nie mogą być podmiotem obowiązków moralnych, to tym samym nie można przyznać im praw. Po prostu nie są osobami. W żadnym stopniu nie wyklucza to oczywiście troski o dobrostan zwierząt. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że na tym żądania prozwierzęcych aktywistów się nie kończą. Zabijanie zwierząt nie jest przecież nigdy niczym przyjemnym, więc dlaczego mamy poprzestać na zwierzętach futerkowych i uboju rytualnym? Nie brak również takich głosów jak Pani dr Spurek, dla której „krowy są gwałcone, żeby mogły dawać mleko”. Krok po kroku - modelowa taktyka salami.

Samym sednem problemu nie jest jednak przegłosowanie tej ustawy, lecz ignorowanie fundamentalnych i wciąż od 5 lat nierozwiązanych kwestii. Każdy racjonalnie myślący człowiek zgodzi się chyba, że ochrona życia ludzkiego jest sprawą pierwszorzędną, zaś ochrona życia zwierząt – drugorzędną. W działaniach partii rządzącej widzimy natomiast całkowite odwrócenie tego porządku. No bo jak inaczej patrzeć na zapał i tempo, z jakim przeprowadzana była „Piątka dla zwierząt”? Jak inaczej patrzeć na narzucenie dyscypliny partyjnej w tej sprawie, na karanie posłów nieposłusznych instrukcjom prezesa, na szantaż moralny? To, jak kluczowa jest ta ustawa dla partii rządzącej pokazuje jednak przede wszystkim fakt, że spór wokół niej postawił pod znakiem zapytania przyszłość koalicji.

Przypomnijmy sobie teraz i porównajmy, jak to wyglądało, kiedy w Sejmie procedowane były projekty ustawy ograniczające zabijanie dzieci poczętych (o innych istotnych sprawach z litości nie wspomnę). Zarówno w poprzedniej jak i obecnej kadencji ustawy trafiły do komisji, które stały się „zamrażarkami”, aby tam sobie leżały i nie robiły problemów partii, która przecież odwołuje się co rusz do nauczania Kościoła, a najbardziej żarliwie podczas kampanii wyborczych. Oczywiście nie muszę wspominać, że żadnej dyscypliny partyjnej nie było, a każdy poseł w tym przypadku mógł się cieszyć wolnością sumienia. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują zatem, że dla rządzących ochrona życia ludzi<ochrona życia zwierząt, nieprawdaż? 

Jak długo jeszcze będziemy tolerować obłudę i tchórzostwo Prawa i Sprawiedliwości humorystycznie zwanego prawicą? Ile jeszcze będziemy kiwać głową, kiedy będą nam wmawiać, że na ochronę życia poczętego jeszcze nie czas? Jak długo będziemy żyć złudzeniami, że życie ludzkie jest dla nich ważniejsze niż życie zwierzątek? Czy nasze milczące przyzwolenie na taki stan rzeczy nie powinno być dla nas wyrzutem sumienia? Czy nie powinno być wyrzutem sumienia dla całego Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli? Kiedy to w końcu my, a nie prezes, zażądamy od naszych przedstawicieli dyscypliny w rzeczywiście najważniejszych, niecierpiących zwłoki sprawach?

CZYTAJ DALEJ

Razem z o. Pio

2020-09-20 20:38

Archiwum parafii

Ks. proboszcz przy relikwiach św. o. Pio

Ks. proboszcz przy relikwiach św. o. Pio

Dziś w parafii pw. Narodzenia NMP i św. Marcina w Strzelcach nastąpiło wprowadzenie relikwii św. o. Pio.

Uroczystości przewodniczył ks. ŁukaszRomańczuk. Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii, ks. Krzysztof Odzimek.

Relikwie trafiły do parafii staraniem ks. proboszcza. Jest to fragment bandażu, którym opatrywane były rany św. o. Pio.

Rozpoczynając homilię, ks. Łukasz zauważył, że dziś św. o. Pio, poprzez swoją pobożność, troskę o zbawienie człowieka i bezpośredniość w relacji z człowiekiem, byłby częstym gościem na pierwszych stronach gazet, które prawdopodobnie podjęłyby krytykę, że w sposób surowy i ostry nawołuje do nawrócenia.

Mówił także o świętym z Pietrelciny jako osobie w sposób szczególny obdarzonej przez Pana Boga.

- Św. o. Pio miał łaskę przenikania w ludzkie sumienie, wykorzystywał to, aby naprowadzić człowieka na nawrócenie

Kaznodzieja popatrzył także na życie św. o. Pio w kontekście dzisiejszej Ewangelii, mówiącej o Panu winnicy, która o różnych godzinach zaprosił do pracy robotników.

- Święty kapłan był tym, który nawoływał do przyjścia do pracy w winnicy. Czyli pomagał w nawróceniu na różnych etapach życia człowieka, tak, aby mogli odebrać tego denara, jakim jest życie wieczne - mówił.

Po błogosławieństwie, relikwie zostały przeniesione na specjalne miejsce przygotowane na ołtarzu bocznym. Tam ks. proboszcz odmówił modlitwę za wstawiennictwem św. o. Pio.

W parafii znajdują się relikwie m.in. św. Rity, św. Faustyny, Pastuszków z Fatimy (św. Franciszek i św. Hiacynta)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję