Reklama

Rozmowy Z Bł. Józefem Sebastianem Pelczarem

Ks. Andrzej Motyka
Edycja rzeszowska 44/2001

- Sprawiedliwość stanowi podstawę ludzkiej moralności. Stąd też jej naruszenie zawsze powoduje niepokój sumienia oraz wprowadza zamęt w relacjach człowieka z Bogiem i kontaktach międzyludzkich. Jest więc ona nieodzowną cnotą w życiu religijnym, moralnym i społecznym. Często jednak jest ona opacznie pojmowana, np. rewolucjoniści czynią " sprawiedliwość" krzywdząc przy tym niewinnych ludzi. Nasuwa się więc potrzeba wyjaśnienia, czym jest sprawiedliwość.

- Sprawiedliwość, w szerszym znaczeniu, jest to cnota skłaniająca nas do oddania Bogu tego co Boskie, bliźniemu - tego co do niego należy, a nam samym - tego co jest nasze. Natomiast, w znaczeniu ściślejszym, sprawiedliwość jest silną i trwałą wolą oddania każdemu człowiekowi tego, co mu się prawnie należy. Przestrzega ona słuszności i równości w stosunkach ludzkich, np. w sprzedaży, w kupnie i innych umowach oraz wymierza nagrodę lub karę według zasługi bądź winy poszczególnych ludzi. Z niej wynikają zachowania ludzkie, jak np. religijność, przywiązanie do rodziców, posłuszeństwo wobec starszych, wdzięczność, prawdomówność, uprzejmość i hojność.

- Z powyższego wynika, iż sprawiedliwość jest podstawą relacji międzyludzkich. Porządkuje ona bowiem życie osobiste i społeczne człowieka. Wprowadza też wartości niezbędne dla jego prawidłowego funkcjonowania. Jakie to są wartości?

- Przede wszystkim pokój. Z niej bowiem wypływa pokój tak dla jednostek, jak i dla całego społeczeństwa. Z jednej strony strzeże naszych praw i nie pozwala nas krzywdzić, zaś z drugiej skłania nas do życzliwości dla bliźnich i broni ich praw. Dzięki temu wprowadza w nas pokój wewnętrzny oraz daje nam pokój z bliźnimi. Ze sprawiedliwości, jak wyżej powiedziano, płynie też pokój dla całego społeczeństwa. Życie społeczne jest tylko wówczas możliwe, jeżeli jedni szanują prawa drugich; jeżeli przełożeni trzymają się słuszności, a podwładni oddają przełożonym, co powinni. Bez sprawiedliwości żadne państwo, żadna organizacja społeczna istnieć nie może. Usuńmy sprawiedliwość, a przemoc i barbarzyństwo zapanują nad światem; ludzkość stanie się trzodą dzikich zwierząt, tępiących się wzajemnie.

- Każdy zatroskany o losy pojedynczych ludzi i całych społeczeństw winien pielęgnować sprawiedliwość. Na co należy zwrócić szczególną uwagę?

- Trzeba nade wszystko przestrzegać sprawiedliwości we wszystkich ludzkich relacjach, np. nie wolno wyrządzać krzywdy bliźniemu, ani na jego osobie, ani na jego majątku, ani na dobrym imieniu; nie można też odmawiać nikomu zasłużonej zapłaty, czy przeszkadzać drugim w nabyciu ich słusznych praw. Człowiek kierujący się sprawiedliwością winien każdemu oddawać to co mu przysługuje.

- Sprawiedliwość jest bez wątpienia ważną cnotą. Jest to oczywiste. Jednak wydaje się, że wielu współczesnych bardziej ceni sobie egoistyczne dążenie do zaspokojenia własnych pragnień, nawet za cenę krzywdy drugiego człowieka. To niewiele ma wspólnego ze sprawiedliwością!

- Rzeczywiście, żądza własnych korzyści i pociechy jest u wielu ludzi tak wielka, że nie chcą nawet poznać praw przysługujących drugiemu człowiekowi, ani przyznać, że komuś wyrządzili krzywdę. Tym radzę, by pokonywali nadmierną i niewłaściwą miłość samego siebie; by nie dbali o dobro własne cudzym kosztem. W ten bowiem sposób działają na szkodę sprawiedliwości i własnego sumienia. Inaczej mówiąc szkodzą samym sobie, gdyż z każdego czynu rozliczy ich Bóg. Tacy ludzie winni często przypominać sobie, że wszystko to co mają na świecie, wcześniej czy później będą musieli opuścić i nic ze sobą nie będą mogli wziąć, z wyjątkiem śmiertelnej koszuli i ciasnej trumny. Głupim jest więc ten człowiek, co się nadmiernie przywiązuje do dóbr ziemskich, które po krótkiej chwili życia będzie musiał na zawsze porzucić.

- Co winien zrobić ten kto popełnił wykroczenia przeciwko sprawiedliwości?

- Tego typu wykroczenia domagają się zadośćuczynienia. Jeśli więc komuś sumienie wyrzuca jakąś krzywdę winien ją jak najprędzej wynagrodzić, od tego bowiem zależy jego zbawienie. Wynagrodzić należy ją temu, kto został pokrzywdzony, chyba, że on sam tę krzywdę sobie już powetował, albo ją darował. W przypadku, gdy w danej chwili są obiektywne trudności w uskutecznieniu wynagrodzenia, należy ten obowiązek dopełnić zaraz po ich ustąpieniu. Tylko w ten sposób można osiągnąć wewnętrzny pokój i odpuszczenie grzechów.

Reklama

Wrocław: prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przeciw kard. Gulbinowiczowi

2019-09-18 11:24

xrk / Wrocław (KAI)

Wrocławska prokuratura po przesłuchaniu Przemysława Kowalczyka, oskarżającego kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne, odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie się zarzucanego hierarsze czynu.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Przypomnijmy – po emisji filmu braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu” Przemysław Kowalczyk (posługujący się pseudonimem Karol Chum) oskarżył w mediach społecznościowych kardynała seniora archidiecezji wrocławskiej o molestowanie, którego hierarcha miał się dopuścić, gdy Chum, jako uczeń liceum prowadzonego przez franciszkanów, został wysłany do kurii po korespondencję. Swoją relację Kowalczyk powtórzył w mediach, deklarując jednocześnie, iż nie zamierza składać zawiadomienia w sądzie kościelnym.

Po jakimś czasie mężczyzna zmienił zdanie i przyszedł na spotkanie z delegatem biskupa, aby – jak twierdził – złożyć wyjaśnienia w tej sprawie, na której rozwiązaniu mu zależało. Towarzyszyła mu kobieta, którą przedstawił jako przyjaciółkę, a która miała go wspierać w trudnym momencie składania zeznań. Jak się później okazało, była to lokalna dziennikarka jednej z gazet, a Chum całe przesłuchanie nagrywał.

Po złożeniu zawiadomienia do prokuratury ta odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na przedawnienie się czynu. – Kiedy sprawa jest badana przez organy władzy państwowej, w tym przypadku prokuraturę, kościelne dochodzenie zostaje zawieszone – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

– Kategoria „przedawnienia” istnieje również w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jednak w odróżnieniu od prawa państwowego, o jej zniesieniu może zadecydować Stolica Apostolska. Wystąpimy więc do Watykanu z prośbą o instrukcję, jak postępować dalej w danej sprawie – dodał rzecznik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy sekretarz generalny COMECE: promować godność człowieka w instytucjach UE

2019-09-19 19:43

pb (KAI/vaticannews.va) / Bruksela

Promowanie godności człowieka we wszystkich obszarach kompetencji instytucji europejskich - tak swe zadanie definiuje nowy sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) ks. Manuel Barrios Prieto. Jego kadencja potrwa cztery lata. Swój urząd objął on 1 września, zastępując francuskiego dominikanina o. Oliviera Poquillona.

Vatican News
Ks. Manuel Barrios Prieto

Zadaniem COMECE jest wnoszenie głosu Kościoła do prac instytucji europejskich w dialogu z nimi. Chodzi o to, wskazuje ks. Barros, by poszanowanie godności osoby ludzkiej było obecne „we wszystkim, co się robi na szczeblu europejskim”. Przedstawianie „katolickiej perspektywy” wymaga dialogu z instytucjami europejskimi, starając się o to, by „wartości stanowiące istotę, duszę Europy były zachowane w tak trudnym momencie dla Europy”, naznaczonym „tyloma kryzysami”: instytucjonalnym, migracyjnym, gospodarczym. - Do tych wyzwań odnosimy się w naszej pracy - stwierdził sekretarz generalny COMECE.

Przypomniał, że „projekt europejski zrodził się jako projekt pokoju, dobrobytu, sprawiedliwości, wolności”, do którego Kościół „zawsze, od początku chciał wnieść swój wkład”. - Staramy się to robić jak najlepiej w COMECE poprzez szczery, otwarty, przejrzysty dialog z instytucjami - zaznaczył hiszpański duchowny.

Odnosząc się do brexitu, przytoczył wyrażone już wcześniej stanowisko COMECE, że „w pierwszym rzędzie należy uszanować” wolę Brytyjczyków, wyrażoną w referendum, gdyż „projekt europejski jest głęboko związany z demokracją”. Jednocześnie Komisja dała wyraz swemu żalowi z powodu chęci wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oświadczając, że po brexicie „wszyscy będziemy ubożsi, nie tylko ekonomicznie”. - Trzeba będzie zrobić wszystko, aby relacje z Wielką Brytanią po zakończeniu tego procesu polegały na współpracy i zrozumieniu - podkreślił ks. Barros. Dodał, że trzeba też znaleźć „będące do przyjęcia dla wszystkich” rozwiązanie problemu granicy Wielkiej Brytanii z Irlandią.

Ks. Manuel Barrios Prieto urodził się 1962 r. w Madrycie. Dzieciństwo i młodość spędził w Rzymie, ucząc się w szkole angielskiej. Wstąpił do rzymskiego seminarium duchownego i w 1988 r. przyjął święcenia kapłańskie. Obronił doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Od 2011 r. był dyrektorem Sekretariatu ds. Ekumenizmu i Dialogu Międzyreligijnego konferencji episkopatu Hiszpanii. Przez 20 lat był też proboszczem parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Madrycie, a ponadto delegatem biskupim ds. duszpasterstwa rodzina w archidiecezji madryckiej (2002-2011), dziekanem dekanatu Barajas (2003-2012) i wykładowcą teologii w Wyższym Instytucie Nauk o Religii św. Augustyna (2000-2011) i na Kościelnym Uniwersytecie św. Damazego (2001-2010).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem