Reklama

Warszawa: wniosek o rejestrację partii zainspirowanej Ruchem "Europa Christi"

2018-12-03 18:08

lk / Warszawa (KAI)

enterlinedesign/fotolia.com

W Sądzie Okręgowym w Warszawie złożony został wniosek o rejestrację partii politycznej o nazwie „Ruch Prawdziwa Europa”, której podstawą programową są założenia „Ruchu Europa Christi” - poinformował KAI europoseł Mirosław Piotrowski. Ambicją "Europa Christi" jest odbudowanie chrześcijańskiego myślenia o Europie.

Inicjatywa "Europa Christi" powstała w marcu ub. roku z inspiracji ks. inf. Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. "Europa Christi" to ruch, którego ambicją jest odbudowanie chrześcijańskiego myślenia o Europie.

Podczas pierwszego Kongresu Ruchu "Europa Christi" (odbyły się dwa: w 2017 i 2018 r.) zaapelowano do wszystkich wyznawców Chrystusa w Europie, aby w obliczu wielorakich zagrożeń dla wiary i kultury chrześcijańskiej zaczęli ponownie odkrywać swoją chrześcijańską tożsamość i na tym fundamencie integrować się na wszelkich szczeblach życia społecznego i politycznego.

Reklama

Apel przypominał też, że wspólnota Kościoła w Europie została opisana w adhortacji św. Jana Pawła II „Ecclesia in Europa”, a Europę prawdziwie budowali tacy święci jak m.in. św. Benedykt z Nursji.

"Policzmy się! Są nas miliony. Łączy nas nasza wiara i związanie z Kościołem" - zaapelowano w deklaracji ogłoszonej w 2017 r. Wyrażono także życzenie, by św. Jan Paweł II został włączony do grona patronów Europy. „Chrześcijanie, katolicy – jesteśmy Kościołem. Będzie on mocny, jeśli będzie święty” – podkreślono w dokumencie Ruchu „Europa Christi”.

Tagi:
partia

Dlaczego Nowoczesna Ryszarda Petru atakuje Kościół?

2016-02-01 11:13

Artur Stelmasiak

Nowoczesna Ryszarda Petru zajęła miejsce lewicy obyczajowej, a więc jest kolejnym wcieleniem partii Janusza Palikota. Zwalczanie wartości chrześcijańskich w życiu publicznym, jest jednym z ich głównych postulatów "naprawy" Polski. Debata na temat zakazu finansowania lekcji religii ze środków publicznych precyzyjnie potwierdziła moje obawy.

Artur Stelmasiak

Nowoczesna ma być przeciwwagą w czystej postaci tego co wsteczne, zacofane, bogoojczyźniane, czyli rodem z ciemnogrodu. Ryszard Petru podjął się bardzo trudnego zadnia, na którym poległa cała lewica, a więc stał się politycznym katalizatorem kompleksów tej części naszego społeczeństwa, która wstydzi się Polski konserwatywnej, patriotycznej i religijnej, czyli po prostu (nie)Nowoczesnej.

Politycy tego ugrupowania odrobili lekcję Palikota. Mają być elokwentni, ładni i dobrze ubrani. W ich wypowiedziach nie znajdziemy wulgaryzmów, ani sprośnych happeningów. Nie zmienia to jednak faktu, że mówią i robią dokładnie to samo, ale stosują delikatniejsze środki politycznej ekspresji. Ale tak samo jak Palikot są za legalizacją związków homoseksualnych oraz za refundacją in vitro.

- Państwo ma być świeckie i państwo nie może łożyć na Kościoły, państwo nie może też finansować lekcji religii - mówił wiosną ubiegłego roku Janusz Palikot. On jednak używał bezpośrednio antyklerykalnych argumentów, a Nowoczesna te same postulaty próbuje lepiej opakować. Słyszymy więc z ust posłów tego ugrupowania, że oni nie walczą z religią, ale zamiast katechezy szkolnej, woleliby dodatkowe lekcje angielskiego lub obiady dla biednych dzieci. Cel jest dokładnie ten sam, a sposób argumentacji inny i bardziej strawny dla mniej radykalnego elektoratu na lewicy.

Takie antykościelne zagrywki są częścią strategii tej partii. Oparte zostały na szczegółowym badaniu docelowej grupy wyborców Nowoczesnej. Przypomnę, że dokładna analiza tego, jak np. należy atakować Kościół wyciekła do mediów w trakcie kampanii wyborczej. Wówczas Ryszard Petru nie zaprzeczył jej prawdziwości, a obecny sposób uprawiania "nowoczesnej" polityki, jednoznacznie wskazuje, że realizuje on wówczas wytyczoną strategię walki z Kościołem. Z "analizy badania jakościowego" politycznych klientów Nowoczesnej wynikało, że zdecydowana większość ewentualnych jej wyborców jest zdecydowanie przeciwna brutalnemu atakowaniu polskiego Kościoła. Ich zdaniem Kościół jest nośnikiem tradycji, a nawet polskości. Politykę agresywnego atakowania postrzegają, jako prymitywną i kłócącą się z ich osobistym doświadczeniem.

Dlaczego więc Nowoczesna atakuje Kościół? Odpowiedź również można znaleźć w badaniu grupy wyborców, której Ryszard Petru chce się przypodobać. Wynika z niej, że ich stosunek do Kościoła katolickiego nie jest bezkrytyczny. W większości przypadków to mieszanka ludowego antyklerykalizmu z laicką krytyką wiary jako ograniczającego zabobonu, która jest bardzo łatwym sposobem zakomunikowania europejskości i nowoczesności. Dla nich krytyka Kościoła, to jeden ze sposobów, aby podkreślić swoje nowoczesne nastawienie do życia.

Zdaniem autorów opracowania, dotychczasowa komunikacja Ryszarda Petru na temat Kościoła katolickiego ma duży potencjał. Stwierdzenie, że Kościół przekraczając kompetencje może stracić zaufanie swoich wyznawców, powinno być komunikatem poprzedzającym każdą wypowiedź na temat relacji państwo-Kościół. Specjaliści od marketingu politycznego doradzają Nowoczesnej, że powinna ona uprzedzić Platformę Obywatelską w sporach światopoglądowych z Prawem i Sprawiedliwością. Z dokumentu można się dowiedzieć, że nowa formacja polityczna powinna walczyć o tzw. prawa kobiet do "wysokiej jakości potomstwa" ( domyślam się, że chodzi o "prawo" do zabijania nienarodzonych chorych dzieci) i "obronę nowego modelu kobiecości". Co więcej, jeżeli Platforma Obywatelska ubiegnie na tej niwie Nowoczesną, to znów dojdzie do polaryzacji między PO i PiS, a partia Ryszarda Petru zostanie zablokowana w swojej drodze do wymarzonego centrum.

Październikowy wyciek dokumentów zdradził wiele ciekawych szczegółów kuchni politycznej. Dla katolickiej opinii publicznej szczególnie ważny jest ten dokument. Gdy tylko potwierdziły się moje obawy, że nadal on obowiązuje, musiałem się na niego powołać, bo wytycza on całą partyjną strategię walki z Kościołem. Niestety okazuje się, że posłowie Nowoczesnej idąc do Sejmu pozostawili swój kręgosłup moralny, aby stać się częścią sprawnie działającej korporacji politycznej. To nie oni decydują, co powiedzą z mównicy sejmowej, ale wytyczne analiz badań ilościowych i jakościowych na potrzeby marketingu politycznego. Nowoczesna jest pierwszą partią na polskiej scenie politycznej, która tak obficie korzysta z mechanizmów doskonale znanych w wielkich korporacjach handlowych. Ugrupowanie traktuje siebie jako nowy produkt na rynku, który brutalnymi chwytami marketingowymi walczy o swoich odbiorców.

Wydaje mi się, że poglądy członków tego ugrupowania nie mają zupełnie wpływu na ich polityczne decyzje, a nawet to, co wygłoszą z mównicy. Odróżnia ich tylko stopień opanowania materiału wpajanego przez partyjnych szkoleniowców. Jeśli porównamy warstwę merytoryczną ich wypowiedzi, to zobaczymy, że mówią praktycznie to samo i nawet używają podobnych chwytów retorycznych, które mają przyciągnąć uwagę odbiorców. Najlepszą weryfikacją potwierdzającą moją opinię, jest lektura stenogramu lub materiału wideo z debaty nt. inicjatywy obywatelskiej "Świecka Szkoła".

W dyskusji na ten temat najzabawniejszy był jednak inny fakt. Nowoczesna do tej pory jawiła się, jako partia zaciekle broniąca Konstytucji. Tym razem badania "grupy docelowej" wskazały chyba coś innego. Nowocześni posłowie bronili więc zakazu finansowania lekcji religii ze środków publicznych, czyli zmianie w ustawie oświatowej, o której z góry wiadomo, że jest niezgodna z Konstytucją. Dodam tylko, że zbieranie podpisów pod Świecką Szkołą zbiegło się w czasie, z powstawaniem Nowoczesnej. Gdy tylko pojawiła się szansa na wymagane 100 tys. podpisów w mediach społecznościowych, nowoczesna zaczęła wypuszczać informacje, że jest przeciwko finansowaniu lekcji religii ze środków publicznych. Pytanie: Czy to nie była od początku skoordynowana akcja? Być może była to szersza lewicowa inicjatywa, która została osierocona po tym, jak SLD razem z Palikotem nie dostali się do sejmu. Nie zmienia to faktu, że Nowoczesna z przyjemnością, ją zaadoptowała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: ok. 30 tys. osób na Czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym

2019-05-18 18:27

it / Jasna Góra (KAI)

Z udziałem ok. 30 tysięcy osób na Jasnej Górze trwa doroczne czuwanie Odnowy w Duchu Świętym. Spotkanie jest wielkim wołaniem o jedność i ożywienie mocy przyjętych sakramentów, nie tylko w odniesieniu do grup charyzmatycznych działających w Kościele, ale wśród wszystkich wierzących. To odpowiedź na zaproszenie papieża Franciszka do budowania „Charis”.

Bożena Sztajner/Niedziela
Zobacz zdjęcia: Czuwanie Odnowy w Duchu Świętym

Ojciec Święty zaproponował by zjednoczenie odbywało się również na poziomie strukturalnym. Dlatego w miejsce Międzynarodowej Służby Katolickiej Odnowy i służb innych wspólnot charyzmatycznych, od 9 czerwca, uroczystości Zesłania Ducha Świętego, powstanie jedno ciało dla wszystkich - Międzynarodowe Służby Komunii czyli Charis. - Także jasnogórskie spotkanie odbywa się w tym duchu - powiedział ks. Sławomir Płusa, przewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym w Polsce.

- Charis czyli strumień łaski. Modlimy się o służby komunii w Polsce czyli o zjednoczenie wspólnot i ruchów, i dzielenie się doświadczeniem chrztu w Duchu Świętym czyli nowym Jego wylaniem, by mógł dotrzeć do każdego chrześcijanina. To jest cel papieża – zauważył ks. Płusa.

Gościem czuwania jest Michelle Moran, członek Papieskiej Rady ds. Świeckich i do niedawna przewodnicząca Odnowy na świecie, koordynująca teraz działania Charis. Ma bogate doświadczenie w posłudze parafialnej, ewangelizacji oraz pracy na rzecz Kościoła. Jest autorką książek i artykułów dla czasopism katolickich i ekumenicznych. Wraz z mężem Peterem założyła wspólnotę Sion Catholic Community for Evangelism. Jej marzeniem jest wyposażanie do posługi i przywództwa w Kościele młodego pokolenia liderów.

Zdaniem Michelle Moran przed Odnową stoją dziś nowe wyzwania i nowe szanse. Wśród nich praca razem ku jedności, by przynieść „dojrzały owoc Ducha Świętego”. - Mówimy o jedności w różnorodności. To jest bardzo częste zdanie, które powtarza papież Franciszek. Nie tracimy naszej tożsamości a jednocześnie możemy uczyć się od innych, ubogacać się - powiedziała Michelle Moran. Dodała, że musimy patrzeć na nasze działanie w Kościele w nowy sposób, bo „często wydaje się nam, że to co robimy do tej pory jest najlepsze i nie trzeba niczego zmieniać”. - Papież widzi w jedności wielką siłę dla ewangelizacji, w dotarciu z naszym doświadczeniem obecności Ducha Świętego do innych – podkreśla gość czuwania.

Oblicza się, że chrztu w Duchu Świętym doświadczyło na świecie ok. 120 mln osób. W Polsce ponad 23 tysiące skupionych w ok. 800 grupach. Ks. Sławomir Płuska podkreśla, że „próbujemy przyjrzeć się do czego zaprasza nas Duch Święty, a jest to większe i głębsze przyjęcie Bożej łaski, żeby doświadczenie chrztu w Duchu Świętym, czyli odnowienia naszego chrztu i bierzmowania, stało się udziałem każdego katolika, każdego chrześcijanina”.

- Te spotkania są dla nas wyrazem jedności, są szansą spotkania się ze sobą, wymiany doświadczeń, podejmowania wspólnej formacji - zauważył Norbert Dawidczyk, wiceprzewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym.

Podkreślił, że jest to odpowiedź Odnowy na apel papieża Franciszka o „budowanie Charis, aby wszystkie osoby, które doświadczają odnowy charyzmatycznej, zmierzały coraz bardziej ku jedności niekoniecznie strukturalnej, ale jedności braterskiej, poznania, współpracy, wiedzy o sobie”. - I to dzieje się tutaj, bo tak odczytaliśmy wołanie papieża, jako przynaglenie byśmy wykonali w strukturach ogólnopolskich, jakiś ruch - dodał Norbert Dawidczyk.

Czuwanie poprzedził VIII Kongres, który odbywał się w częstochowskiej Hali Sportowej Arena 16-17 maja, i w którym obok przedstawicieli Odnowy w Duchu Świętym wzięli udział inni członkowie grup charyzmatycznych i ewangelizacyjnych.

Kongresy odbywają się co pięć lat. Pierwsze takie spotkanie, w którym wzięli udział wszyscy zaangażowani w ten ruch, odbyło się w 1983r. Nie bez powodu jako miejsce Kongresu wybrano Jasną Górę, dom Maryi. To Ona, jak rozeznano przed Kongresem, miała upraszać u Boga moc dla wspólnego spotkania oraz moc dla dania światu świadectwa o zwycięstwie i miłości Boga wypływających z Krzyża.

W czasie spotkania na jasnogórskich błoniach pielgrzymi słuchają konferencji, włączają się we wspólne modlitwy i śpiewy. Zebrani wysłuchali także pozdrowień od bpa Bronisława Dembowskiego, wieloletniego delegata Episkopatu ds. Odnowy w Duchu Świętym, który co roku, od początku wszystkich Czuwań Odnowy, przybywał na Jasną Górę. W tym roku po raz pierwszy nie mógł być obecny, ale przesłał list z wyrazami jedności w modlitwie.

Ks. Andrzej Grefkowicz, egzorcysta, działający od wielu lat w Odnowie mówił o początkach Odnowy w Duchu Świętym i wyzwaniach na przyszłość. Kolejny prelegent Artur Skowron, odpowiedzialny za inicjatywę „Młodzi młodym” przedstawił kierunki ewangelizacji młodych.

Punktem centralnym dorocznego Czuwania będzie Msza św. odprawiona o godz. 17.00. Eucharystii przewodniczyć ma bp Andrzej Siemieniewski z Wrocławia, od wielu lat związany z Katolicką Odnową w Duchu Świętym.

Katolicka Odnowa Charyzmatyczna nie jest jednolitym ruchem o zasięgu światowym. W odróżnieniu od większości ruchów nie ma jednego założyciela, lub grupy założycieli, nie ma też listy członków. Jest to zróżnicowany zespół osób i grup podejmujących różne działania, często od siebie niezależne, na różnym etapie rozwoju i o różnorodnie rozłożonych akcentach. Ruch charyzmatyczny opiera się na założeniu, że chrześcijanie są obdarowywani charyzmatami, którymi służą ku zbudowaniu wspólnoty Kościoła.

Odnowa w Duchu Świętym gromadzi wielu ludzi świeckich w różnym wieku i z różnych środowisk, odnajdujących dzięki niej swoje miejsce w Kościele i świecie. Osoby te tworzą grupy modlitewne, liczące od kilku do kilkuset członków. Łączy ich chrzest w Duchu Świętym zwany także „wylaniem Ducha Świętego” lub „modlitwą odnowienia darów Ducha Świętego”. Nawiązuje on do biblijnej i historycznej Pięćdziesiątnicy. W tym dniu apostołowie otrzymali Ducha Świętego - zostali ochrzczeni w Duchu Świętym, czemu towarzyszyło mówienie językami i przepowiadanie Jezusa z mocą.

Grupy modlitewne spotykają się co tydzień na dwu-trzygodzinnych spotkaniach modlitewnych, których głównym elementem jest głośna, żywa modlitwa. Grupy prowadzone są najczęściej wspólnie przez duszpasterza i zespół świeckich animatorów z liderem na czele. Spotkania odbywają się zwykle przy parafii.

W latach 70. kilku polskich kapłanów zetknęło się z Odnową Charyzmatyczną poza granicami naszego kraju. Doświadczenie to postanowili oni przenieść na grunt polski. W roku 1976 zaczęły powstawać pierwsze grupy modlitewne. Dwadzieścia lat później na czuwanie do Częstochowy przyjechało ok. 200 tysięcy sympatyków ruchu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluńska Noc Muzeów 2019

2019-05-19 18:12

Zofia Białas

Zofia Białas
Noc Muzeów w Wieluniu

Tegoroczną Noc Muzeów w Muzeum Ziemi Wieluńskiej poprzedził piknik z okazji Dnia Rodziny zorganizowany przez Urząd Miejski w Wieluniu na Plantach przy Muzeum, na którym wybrano najbardziej sympatyczną piknikową rodzinę.

Zobacz zdjęcia: Wieluńska Noc Muzeów 2019

Noc Muzeów to wydarzenia odbywające się w salach wystawowych placówki w godzinach 17.00 – 24.00 i w baszcie Męczarnia w godzinach 18.00-21.00. Już o godzinie 17.00 przybyłych do Muzeum gości przywitał dyrektor Jan Książek i Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa. Na ten czas przewidziano otwarcie dwóch łączących się ze sobą tematycznie wystaw czasowych: Utracony świat. Podróże Leona Barszczewskiego po XIX – wiecznej Azji Środkowej (ze zbiorów prawnuka Igora Strojeckiego) oraz wystawy malarstwa Ilhom autorstwa Eleny Mirzajewej, artystki urodzonej w 1981 r. w Uzbekistanie, od 2011 r. mieszkanki Wielunia. Na temat pierwszej wystawy i Leona Barszczewskiego mówił, kustosz Tomasz Spychała (on też oprowadzał po wystawie), na temat drugiej Autorka, której wystąpienie poprzedziło słowo przedstawiciela Ambasady Republiki Uzbekistanu w Warszawie połączone z projekcją kilku filmów o tym kraju.

O Leonie Barszczewskim Igor Strojecki napisał:

Leon Barszczewski urodził się w Warszawie 20 lutego 1849 r. Po przedwczesnej śmierci rodziców został objęty rosyjską opiekę rzą­dową i wysłany do szkoły kade­tów w Kijowie, co zadecydowało o jego dalszym życiu – służbie w armii carskiej Imperium Ro­syjskiego. W latach 1876-1897 przebywał w Samarkandzie, skąd organizował wyprawy m.in. na terytoria Emiratu Buchary, Cha­natów Badachszanu i Darwazu. Podczas podróży opracowywał mapy penetrowanych terenów, biegu rzek i dróg, badał szlaki komunikacyjne na pograniczu z Chinami i Afganistanem. W trakcie swoich licz­nych wypraw odkrył wiele pokładów złóż mineralnych, w tym rud metali i kamieni szlachetnych, gromadził okazy botaniczne, zoologiczne i mineralogiczne, prowadził także obserwacje etnograficzno-antropologiczne. Był jednym z pierwszych badaczy prowadzących badania archeologiczne na wzgórzu Afrasiab przyczyniając się do od­krycia starożytnej Samarkandy. Z zebranych w trakcie wielu wypraw licznych okazów przyrodniczych, archeologicznych i etnograficznych utworzył muzeum – obecne Mu­zeum Historyczne miasta Samarkandy.

Tereny, po których podróżował Leon Barszczew­ski, leżą obecnie w przeważającej części w grani­cach Republik Uzbekistanu i Tadżykistanu, ale tak­że Turkmenistanu, Kirgistanu i Afganistanu.

W trakcie wypraw podróżnikowi towarzyszył aparat fotograficzny. Dzięki temu, co utrwalił na szklanych negatywach, możemy dziś podziwiać krajobrazy i architekturę Emiratu Buchary, wize­runki tamtejszych ludzi, zobaczyć ich zajęcia i ży­cie codzienne. W kadrze zatrzymał wiele portretów mężczyzn w barwnych strojach, scen rodzajowych oraz unikalne wizerunki kobiet. Dzięki swej cieka­wości ludzi oraz tolerancji i przyjaznemu nastawie­niu wobec miejscowej ludności, szybko zjednywał sobie zaufanie i szacunek tubylców, spisywał ich miejscowe podania, legen­dy i wierzenia. Fotografie Leona Barszczewskiego zostały docenio­ne i zauważane – nagrodzono je złotymi medalami na wystawach fotograficznych w 1895 r. w Pary­żu (za wizerunki lodowców azja­tyckich) oraz w 1901 r. w Warsza­wie („za widoki i sceny rodzajowe wschodnie”). Bez wątpienia Leona Barszczewskiego można uznać za prekursora polskiej fotografii re­portażowej. Kolekcja zdjęć podróżnika jest jedyną tego typu w Polsce dokumentacją ikonograficzną terenów Azji Środkowej końca XIX wieku.

Leon Barszczewski prowadził pionierskie badania lodowców w Górach Zerawszań­skich i Hissarskich, był pierwszym polskim badaczem lodowców Azji, a co za tym idzie cenionym w środowisku naukowym glacjologiem. Jeden z lodowców południo­wego zbocza Grzbietu Hissarskiego został nazwany przez ukraińskiego botanika prof. Władimira Lipskiego jego imieniem. Ten sam uczony, w uznaniu zasług Barszczew­skiego w badaniu miejscowej flory, nazwał również jego imieniem roślinę – Czosnek Barszczewskiego, (Allium barsczewskii Lipsky). Jako ceniony badacz Leon Barsz­czewski należał m.in. do prestiżowego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego.

Po zakończeniu służby w Azji Środkowej został przeniesiony do Siedlec, gdzie w roku 1904 ufundował Szkołę Handlową dla dziewcząt (obecne II Liceum Ogólno­kształcące im. św. Królowej Jadwigi). Zmarł tragicznie 22 marca 1910 r. w Często­chowie. Obecnie jego szczątki spo­czywają w grobowcu rodzinnym, w kwaterze 12, na Starych Powąz­kach w Warszawie.

Bohaterka drugiej wystawy Elena Mirzajewa – urodziła się 06.07.1981 roku w Taszkiencie. Z Uzbekistanu przyjechała do Polski w 2011 roku. Ukończyła Republikański College Artystyczny im. K. Bekzoda przy Akademii Sztuk Pięknych w Taszkiencie, fakultet malarstwo sztalugowe (1996-2006), oraz Narodowy Instytut Sztuk Pięknych i Wzornictwa im.K. Begzoda, fakultet - sztuka plastyczna, specjalność malarstwo sztalugowe (2001-2006). Udzielała się w Ogólnokrajowej Polonijnej Organizacji Kulturalno - Oświatowej „Świetlica Polska” w Taszkiencie. Pracowała także, jako wiodący redaktor twórczego działu przygotowania do wzornictwa i druku w Uzbeckiej Agencji Druku i Informacji Wydawniczo-Typograficzny Dom Twórczy "UZBEKISTON". Uczestniczyła w wystawach przy Akademii Sztuk Pięknych Uzbekistanu, Malarz artysta i przyroda, Uzbekistan - nasz obcy dom, Polska i Uzbekistan oczami malarzy artystów Polskiej Diaspory, Harmonia linii i koloru, Tribute to Chopin. Pierwszą wystawę w Polsce miała w Wieluniu Uzbecki Taniec 2012 r., druga, wystawa wernisaż, Soul Flight odbyła 31 marca 2016 r. Pracowała w Wieluńskim Domu Kultury (WDK), jako plastyk grafik komputerowy 2012 -2014. Dziś zajmuje się renowacją zabytków, obrazów historycznych i ikon, maluje obrazy świętych i ikony dla kościołów (kościół w Stolcu, Osjakowie). Przy renowacji zabytków sakralnych współpracuje z p. Henrykiem Krzemińskim z Osjakowa.

Uzupełnieniem dwóch wystaw był występ Piotra Przybyła i Lucyana (Lucjana Wesołowskiego) z repertuarem utworów orientalnych m.in. z Uzbekistanu, Azerbejdżanu i Buriacji, połączony z prezentacją instrumentów muzycznych (saz, oud, sitar, daff, darabuka, bansuri, czonguri, panduri) z regionu Azji Środkowej (Lucjan Wesołowski).

W trakcie Nocy muzeów obejrzeć też można było wystawy stałe: archeologiczną Pradzieje ziemi wieluńskiej, etnograficzną Życie codzienne wsi wieluńskiej na początku XX wieku, historyczną Tragedia Wielunia – 1 września 1939 r., czasową wystawę fotograficzną Piotra Dudka Wielki Łuk Warty w obiektywie połączonej z prezentacją Towarzystwa Przyjaciół Wielkiego Łuku Warty; wysłuchać prelekcji Policja wczoraj i dziś przygotowanej na okoliczność zbliżającej się 100. rocznicy powstania Policji Państwowej i zobaczyć umundurowanie, pojazdy oraz sprzęt policyjny z okazji 100 – lecia Policji Państwowej z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu. Umundurowanie i uzbrojenie zaprezentowali też członkowie Stowarzyszenia Historycznego – Bataliony Obrony Narodowej.

W czasie Nocy Muzeów można było kupić w promocyjnej cenie wydawnictwa muzealne i uczestniczyć z dziećmi w zajęciach edukacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem