Reklama

Wystąpienie Prezydenta RP podczas otwarcia Szczytu Klimatycznego oraz Szczytu Liderów COP24

2018-12-03 20:45

prezydent.pl

Jakub Szymczuk/KPRP/prezydent.pl

Ekscelencjo Panie Sekretarzu Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych,
Szanowny Panie Premierze Fidżi i Prezydencie COP23,
Szanowni Państwo Prezydenci i Szefowie Rządów,
Szanowna Pani Przewodnicząca Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych,
Szanowny Panie Prezydencie COP24,
Szanowna Pani Sekretarz Wykonawcza Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu,
Ekscelencje,
Panie i Panowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Drodzy Przyjaciele!

Jest mi niezmiernie miło powitać Państwa – światowych przywódców – na otwarciu Szczytu Klimatycznego COP24 oraz na towarzyszącemu mu Szczytowi Liderów tu właśnie w Katowicach, w moim kraju, w Polsce.

Inauguracja obrad 24. Sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu w roku stulecia odzyskania przez Rzeczpospolitą Polską niepodległości i powrotu na arenę międzynarodową jest dla mnie podwójnie ważna. Po pierwsze dlatego, że organizacja Szczytu Klimatycznego to dowód, że tak jak odrodzona Polska sto lat temu, tak dziś nasz kraj aktywnie działa na rzecz pokojowej współpracy między państwami, opartej na zasadach przestrzegania prawa międzynarodowego, równości, solidarności i wzajemnego szacunku.

Reklama

Po drugie, podobnie jak sto lat temu, Polska jest dziś gotowa do wzięcia swojej części odpowiedzialności za międzynarodowe bezpieczeństwo – tym razem także w wymiarze polityki klimatycznej. Jesteśmy gotowi wspomóc zaplanowane na najbliższe dwa tygodnie negocjacje nad decyzjami o kluczowym znaczeniu dla przyszłości naszej i przyszłych, kolejnych pokoleń.

Trudno chyba o bardziej konkretne i znaczące uczczenie tej wielkiej dla nas rocznicy. Dlatego chciałbym w tym miejscu podziękować, że decyzją 22. Sesji Konferencji Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu – COP22 – odbywającej się w listopadzie 2016 roku w Marrakeszu, to właśnie Polska może pełnić funkcję gospodarza tegorocznego szczytu klimatycznego.

Polska, jak mało kto, ma w tym obszarze pokaźne doświadczenie. Już po raz czwarty przewodniczymy Konferencji, a po raz trzeci jesteśmy jej gospodarzami. Poprzednie Szczyty Klimatyczne, które zostały zorganizowane w Polsce to: COP14 w Poznaniu w 2008 roku oraz COP19 w Warszawie w 2013 roku. Dziś, w tym roku, spotykamy się w samym sercu Górnego Śląska: w Katowicach. To miasto stanowi modelowy przykład, jak prowadzona konsekwentnie przez lata polityka transformacyjna, będąc jednocześnie polityką wrażliwą na czynnik ludzki, pomaga stworzyć dogodne warunki dla rozwoju innowacyjnych przedsiębiorstw w ośrodku przemysłu ciężkiego i wydobywczego. Co więcej, Katowice zaliczane są obecnie do grona najbardziej zielonych miast w Polsce, w którym lasy zajmują ponad 40 proc. ogólnej powierzchni.

Czy to przy tym nie zadziwiające, a zarazem symboliczne, że tegoroczna konferencja COP24 odbywać się będzie dokładnie w tym samym miejscu, w którym kiedyś czynna była kopalnia węgla?

Szanowni Państwo,

Hasło przewodnie COP24 to: Changing together. Ma ono podwójny wymiar. Po pierwsze, negatywne konsekwencje zmian klimatycznych odczuwalne są we wszystkich regionach świata, choć w różnym stopniu. Powstrzymanie ich wymaga skoordynowanych działań i współpracy wszystkich stron Konwencji klimatycznej w duchu porozumienia paryskiego.

Drugi wymiar hasła przewodniego to wymiar pozytywny, tzn. dzięki międzynarodowej, solidarnej współpracy – pozytywnemu multilateralizmowi – możliwy jest na poziomie globalnym rozwój gospodarczy, naukowy i społeczny. Innymi słowy: jestem przekonany, że postęp technologiczny, który ma swój wpływ na zanieczyszczanie naszej planety, a przez to na zmiany klimatyczne, może jednocześnie przyczynić się do jej oczyszczenia, poprawiając warunki życia ludzi na całym świecie i dając możliwość zrównoważonego rozwoju.

Chciałbym, żebyśmy przypomnieli sobie jednak jak tutaj trafiliśmy, jak długa i niekiedy wyboista była to droga. Pierwszym kluczowym momentem z punktu widzenia globalnej polityki klimatycznej była konferencja w Kioto w grudniu 1997 roku. To właśnie tam osiągnięto pierwsze globalne porozumienie ws. emisji, które uwzględniało asymetrię między krajami rozwiniętymi, a tymi nadal rozwijającymi się.

Polska jest dobrym przykładem kraju idącego ścieżką zrównoważonego rozwoju, ponieważ na przestrzeni lat emisyjność naszej gospodarki spada przy jednoczesnym wzroście PKB. Polsce udało się zredukować emisję gazów cieplarnianych o 30% w stosunku do roku bazowego 1988 (wymaganie Protokołu z Kioto to 6%), zapewniając bezpieczeństwo energetyczne oraz rozwój przemysłu oparty na efektywnych technologiach węglowych.

Użytkowanie własnych zasobów naturalnych, czyli w przypadku Polski węgla, i opieraniu o te zasoby bezpieczeństwa energetycznego nie stoi tym samym w sprzeczności z ochroną klimatu i z postępem w dziedzinie ochrony klimatu. Chciałbym podkreślić jeszcze raz, że w Polsce w sposób ciągły emisja gazów cieplarnianych spada i polska gospodarka zmniejsza swoją emisyjność, zarazem dynamicznie się rozwijając.

Drugim kamieniem milowym, który wprowadził zmianę jakościową, mówiącą, że wszystkie państwa prowadzić będą politykę klimatyczną w duchu wspólnej, choć zróżnicowanej odpowiedzialności (Common But Differentiated Responsibility) była konferencja w Paryżu w 2015 roku – COP21.

Dziś, trzy lata po Paryżu i rok przed przyszłorocznym jesiennym Szczytem Klimatycznym zwołanym przez Sekretarza Generalnego ONZ, świat stoi przed kolejnym historycznym testem. Tu, w Katowicach, my – światowi liderzy – musimy udowodnić, że jesteśmy gotowi, aby w pełni wdrożyć plan, który zaprojektowaliśmy w 2015 roku.

Porozumienie paryskie było dokumentem politycznym, który definiował podstawowe założenia światowej polityki klimatycznej. W Katowicach czeka nas o wiele bardziej skomplikowane przedsięwzięcie. Musimy stworzyć swoistą „instrukcję obsługi” – Katowice rule book – która mówić będzie, w jaki sposób założenia porozumienia paryskiego wprowadzić w życie. Bez sukcesu w Katowicach, porozumienie z Paryża nie spełni pokładanych w nim nadziei i oczekiwań.

Wielce Szanowni Państwo,

Jestem przekonany, że jako członkom wspólnoty międzynarodowej, zależy nam wszystkim na tym, aby pakiet katowicki był całościowy i pokrywał wszystkie obszary porozumienia paryskiego, ale także, aby wpisywał się w działania na rzecz realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Zgodnie z nimi, polityki i działania klimatyczne muszą w pełni uwzględniać relacje między wszystkimi określonymi w konwencji elementami systemu klimatycznego – atmosferą, geosferą, hydrosferą i biosferą.

Należy podkreślić szczególną rolę synergii pomiędzy konwencjami: klimatyczną – UNFCC (The United Nations Framework Convention on Climate Change), różnorodności biologicznej – UNCBD (The United Nations Convention on Biological Diveristy) oraz w sprawie zwalczania pustynnienia – UNCCD (The United Nations Convention on Combating Desertification). Ważne jest podejmowanie wspólnych działań w zakresie mitygacji, pochłaniania CO2 przez zasoby przyrodnicze, degradacji gleb oraz osiągnięcia neutralności klimatycznej, jak również skutecznej i efektywnej adaptacji do zmian klimatu.

Takie pojmowanie działań mających na celu powstrzymanie negatywnych zmian klimatycznych przyczyni się również m.in. do zwalczania ubóstwa i likwidacji głodu. Współczesny świat, mimo postępu technologicznego, wciąż boryka się z problemem zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzkości. Miliony ludzi żyją bez bezpiecznego dostępu do wody, żywności, energii czy edukacji. Niwelowanie tych niesprawiedliwości i danie wszystkim szansy na zrównoważony rozwój to jedno z najważniejszych wyzwań, z jakimi przyszło nam walczyć. Pełne wdrożenie porozumienia paryskiego nie jest jedynie odpowiedzialnością nas wszystkich – to przede wszystkim szansa na pokojowy i zrównoważony rozwój świata.

Szanowni Państwo,

Promowana przez polską prezydencję koncepcja mówi właśnie, że odpowiedzialna polityka klimatyczna jest zbudowana na solidnym fundamencie, który stanowią zrównoważone relacje pomiędzy naturą i technologią, przy jednoczesnym uznaniu godności ludzkiej jako wartości nadrzędnej. Jako Polska chcemy zwrócić uwagę, że z jednej strony gospodarowanie zasobami naturalnymi nie może stać w sprzeczności z zasadami ochrony przyrody, z drugiej zaś strony nie może powodować szkody dla społeczności.

Koncepcja ta, zawarta w triadzie: człowiek-przyroda-technologia, została przez Polskę przełożona na język dokumentów międzynarodowych, które będą stanowić wkład w politykę klimatyczną w wymiarze globalnym. Trzy uzupełniające się deklaracje, jakie przygotowaliśmy to:

Solidarity and Just Transition Silesia Declaration – w której sygnatariusze potwierdzają, że aspekt społeczny transformacji na drodze do gospodarki niskoemisyjnej jest kluczowy dla uzyskania szerokiej społecznej aprobaty dla zachodzących zmian;

The Silesian Ministerial Declaration “Forests for Climate” – której strony deklarują podjęcie działań w celu zachowania i poprawy stanu pochłaniaczy oraz zbiorników gazów cieplarnianych, w tym przede wszystkim lasów. Innymi słowy naszym celem jest stworzenie warunków do zrównoważenia emisji CO2 z jego pochłanianiem przez ekosystemy, tak aby powstrzymać wzrost, ustabilizować, a następnie zmniejszać jego koncentrację w atmosferze. Zrównoważona i wielofunkcyjna gospodarka leśna jest w tym kluczowa. A z polskich doświadczeń zarządzania lasami przykład śmiało może brać cały świat.

Driving Change Together – Katowice Partnership for Electromobility – która zwraca uwagę na istotne wyzwanie, związane z emisją powodowaną transportem. Sektor ten odpowiada za ok. 15% globalnych emisji gazów cieplarnianych. Partnerstwo w zakresie elektromobilności kładzie nacisk na zmianę technologiczną i organizacyjną, kierując świat w stronę transportu zeroemisyjnego.

Ekscelencje, Szanowni Państwo,

Porozumienie paryskie zjednoczyło nas w walce ze wspólnym zagrożeniem. Będąc tutaj, w Katowicach, przypomnijmy sobie, jak w 2015 roku bez większych wyjątków przyjęliśmy globalne porozumienie klimatyczne bazujące na suwerennie określanych wkładach krajowych – Nationally Determined Contribution; NDC.

W moim głębokim przekonaniu nie ma innego wyjścia dla naszych państw jak implementacja pakietu katowickiego – Katowice rule book. Nasza obecność tutaj pokazuje, że wola polityczna do ich wdrożenia jest faktem.

W ciągu najbliższych dni przed zebranymi tu w Katowicach negocjatorami z całego świata stoi wielkie wyzwanie. Chcę Państwa zapewnić, że Polska jako gospodarz COP24 bardzo liczy na nasz wspólny sukces. Sukces, który w przyszłości może stanowić o bezpieczeństwie, jakości życia i perspektywach rozwoju dla wszystkich państw naszego globu.

Jestem przekonany, że tak właśnie będzie, i tego wszystkim Państwu i sobie życzę.

Dziękuję za uwagę.

Tagi:
Duda Andrzej Katowice szczyt klimatyczny

Prezydent Duda o kulisach rozmowy z Donaldem Trumpem

2019-09-26 08:50

Głównym tematem naszej rozmowy była współpraca wojskowa, tego było najwięcej. (…) Najbardziej się ciesze, że w Poznaniu będzie Dowództwo Dywizji, bo to wzmacnia obecność amerykańską w Polsce. (…) Nie mamy tematów, gdzie nasza opinii byłaby inna — powiedział gość „Wiadomości” TVP1 prezydent Andrzej Duda, pytany o rozmowę z prezydentem Donaldem Trumpem w Nowym Jorku.

TVP Info

Pytałem również o Syrię, o sytuację w Arabii Saudyjskiej — poinformował Duda.

Prezydent odpowiedział również na zarzut, że rozmowa z prezydentem USA trwała tylko 35 minut.

Toczą się cały czas spotkania w siedzibie ONZ, które nie trwają dłużej niż 15 minuty. My rozmawialiśmy ponad pół godziny — podkreślił Duda.

Mam szybkie łączę z prezydentem, dzięki któremu mogę się połączyć z nim szybko. Parokrotnie rozmawialiśmy. Ostatnio mnie przepraszał, że nie może przyjechać z powodu huraganu. (…) Dla mnie to było całkowicie zrozumiałe — powiedział prezydent.

Prezydent powiedział, że ma nadzieję, że uda mu się przyjechać do Polski — poinformował Duda, pytany, kiedy Donald Trump przyjedzie do Polski.

Myślę, że ten sojusz opłaca się zarówno USA i Polsce. Polsce opłaca się z pewnością — podkreślił.

W rozmowie pojawił się również wątek krytyki prezydenta Francji pod adresem Polski. Macron zarzucił Polsce, że blokuje walkę ze zmianami klimatycznymi.

Uważam, że to była wypowiedź co najmniej nieelegancka, bo nie jest zgodna z prawdą — zaznaczył Duda.

Jest nowa strategia energetyczna, będzie więcej energii ze źródeł odnawialnych. (…) Narazie robimy tyle ile jesteśmy w stanie.

Powinniśmy powoli odchodzić od węgla, ale zaczynając od zmniejszenia jego konsumpcji — zaznaczył Duda.

Chciałbym, aby na naszych uczelniach pracowano nad czystym wykorzystaniem węgla — stwierdził Duda.

Prezydent pytany był również o opinię rzecznika TSUE ws. pytań prejudycjalnych.

Odbieram to jako pewne pokazanie, że sprawa ma podtekst polityczny. (…) Potrzebne jest dobre sądownictwo dyscyplinarne — przyznał.

Jak Duda ocenia obecną kampanię wyborczą?

Chciałbym, aby w kampanii były zachowane granice kultury między ludźmi. Wydaje mi się, że kampania jest w miarę przyzwoicie prowadzona — ocenił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: bezdomni uporządkują bezimienne mogiły

2019-10-21 12:54

Fundacja kapucyńska, lk / Warszawa (KAI)

Już po raz siódmy osoby bezdomne wraz z wolontariuszami Fundacji Kapucyńskiej im. bł. Aniceta Koplińskiego wyruszą na Cmentarz Południowy w Antoninowie k. Warszawy, aby uporządkować groby nieznanych zmarłych. Akcja „Bezdomni dla Bezimiennych” odbędzie się w sobotę 26 października.

Facebook.com/fundacjakapucynska
Cmentarz Południowy na Antoninie

Mogiły, które zostaną uporządkowane, to groby osób o nieustalonej tożsamości pochowanych w bezimiennych mogiłach. Na tabliczkach nad mogiłami widnieje napis NN lub Szczątki Ludzkie. Grobów tych nikt nie odwiedza i nikt o nie dba.

Akcja rozpocznie się wspólną Mszą św. o godz. 7.00 w kościele Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej 13 w Warszawie. Eucharystia sprawowana będzie w intencji zmarłych bezimiennych, którzy za życia mieli swoje imię i nazwisko, a po śmierci nie udało się go ustalić.

Akcja porządkowania bezimiennych grobów jest szczególnie ważna dla osób bezdomnych, ponieważ to najczęściej oni stają się po śmierci bezimienni. Pochowani są tam również ludzie całkowicie samotni, chorzy, uzależnieni i opuszczeni, którzy z różnych powodów znaleźli się w tragicznej sytuacji jeszcze za życia. „Chcemy się za nich modlić, pamiętać o nich i tę pamięć wyrazić w prostych czynach posprzątania ich grobów” – zapowiada Fundacja Kapucyńska.

Uporządkowanych zostanie ok. 200 grobów, wymienionych ok. 100 drewnianych krzyży i posadzonych ok. 200 chryzantem. Na grobach stanie 200 zniczy. „Razem z grupą ok. 25 osób bezdomnych i kilkoma wolontariuszami spędzimy na cmentarzu kilka godzin (od ok. 9.30 do 17.00) i razem wrócimy do Domu bł. Aniceta Jałmużnika, aby zjeść wspólny posiłek” – informuje Fundacja Kapucyńska.

Akcję „Bezdomni dla Bezimiennych” wspiera Carrefour Polska (podarowanie zniczy), Jacek Kwiatek i jego stolarnia (wykonanie drewnianych krzyży), Wojciech Krzyżalewski (podarowanie 200 chryzantem) oraz Zarząd Cmentarza Komunalnego Południowego, który umożliwi przeprowadzenie akcji i pomoc w odnalezieniu się na cmentarzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem