Reklama

Polacy najliczniejszą grupą zagraniczną na ESM w Madrycie

2018-12-13 20:43

pb (KAI/vidanuevadigital.com) / Madryt

Marta Ciszewska

Polacy będą najliczniejszą grupą zagraniczną na 41. Europejskim Spotkaniu Młodych, jakie tradycyjnie odbędzie się na przełomie grudnia i stycznia, tym razem w Madrycie. Wśród 15 tys. zgłoszonych uczestników jest 7 tys. Hiszpanów i 8 tys. obcokrajowców, w tym 3 tys. Polaków, którzy tym samym będą stanowić 20 proc. zgromadzonej młodzieży.

Europejskie Spotkania Młodych organizuje od 1978 r. ekumeniczna Wspólnota z Taizé, założona przez br. Rogera Schutza. Odbywają się one w jednym z dużych miast Europy na zaproszenie lokalnego Kościoła, za zgodą władz danego miasta. Miejscem madryckiego spotkania będzie czwarty pawilon Targów Madryckich (IFEMA), położony niedaleko lotniska Barajas.

- Jan Paweł II przedstawiał Taizé jako źródło, do którego się przychodzi, by zaspokoić pragnienie i pójść dalej - przypomina br. Pedro z Taizé. Tłumaczy, że „Taizé nie jest ruchem”, ani nie dąży do stworzenia jakichś struktur. Jest wspólnotą monastyczną, która zaprasza ludzi młodych do duchowego doświadczenia, które - jeśli zechcą - mogą przenieść do swojego Kościoła lokalnego, włączając się w życie parafii, do której należą.

Z kolei brat John z Taizé wyraża wdzięczność arcybiskupowi Madrytu kard. Carlosowi Osoro za zaproszenie, a także burmistrzowi miasta Manueli Carmenie za pomoc w dziedzinie infrastruktury i transportu. Brat John od października wraz z grupą braci oraz 15 świeckimi z różnych krajów Europy przygotowuje madryckie spotkanie.

Reklama

Br. Pedro zaznacza, że nie wszyscy uczestnicy 41. Europejskiego Spotkania Młodych będą ludźmi wierzącymi. Niewierzący zdecydowali się na udział w nim ze względu na zaproszenie, jakie otrzymali ze strony swych wierzących przyjaciół.

Najliczniejszą po Polakach grupą zagraniczną będą Ukraińcy, którzy przyjadą do stolicy Hiszpanii autobusami. Bardzo długa droga, jaką mają do pokonania, świadczy - zdaniem braci - o ich szczególnym zainteresowaniu spotkaniem. Br. Jasper z Taizé tłumaczy, że w ten sposób Ukraińcy pokazują, że chcą czuć się częścią Europy. Tymczasem „często mają poczucie, że nikt się nimi nie interesuje”.

Według zakonnika w latach 90. XX w., po otwarciu się krajów Europy Wschodniej, Taizé stało się „butlą z tlenem” dla tamtejszych młodych chrześcijan, umożliwiając im spotykanie się z rówieśnikami z innych części kontynentu. Obecnie, pomimo nowych możliwości przemieszczania się, nadal istnieje potrzeba spotykania się z osobami, z którymi można by dzielić się swą kulturą i duchowością.

Organizatorzy ESM wciąż szukają miejsc noclegowych w parafiach i u rodzin dla zagranicznych uczestników spotkania. Jednak br. Pedro przypomina, że trzy lata temu, przed spotkaniem w Walencji, także brakowało miejsc noclegowych, lecz problem rozwiązał się w ciągu tygodnia, po nagłośnieniu sprawy w mediach.

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Białogłowski: na kogo chcą wychować młode pokolenie zwolennicy gender?

2019-08-25 16:34

pab / Markowa (KAI)

W Markowej, niedaleko cmentarza, na którym spoczywają szczątki Sług Bożych Rodziny Ulmów odbyły się w niedzielę 25 sierpnia Dożynki Archidiecezji Przemyskiej i Województwa Podkarpackiego. Dziękowano za tegoroczne zbiory i proszono o beatyfikację męczenników z Markowej, którzy stracili życie, ukrywając Żydów. Mszy św. przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a homilię wygłosił bp Edward Białogłowski, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Rolników. Odnosząc się do ostatnich marszów równości pytał, „na kogo chcą wychować polskie młode pokolenie uczestnicy parad równości i zwolennicy gender?”.

BP KEP
Abp Edward Białogłowski

– Musimy sobie dzisiaj postawić kilka pytań: czy ja na serio wierzę w Pana Boga? Czy na serio rozmawiam z Nim na modlitwie jak przyjaciel z przyjacielem, czy tylko staram się wrzucić jakiś nadłamany pieniążek jako haracz? Czy mówię z Nim w moim domu, z moimi dziećmi, z moimi współpracownikami? – mówił bp Edward Białogłowski, który pochodzi z Rączyny w archidiecezji przemyskiej.

Kaznodzieja zauważył, że Jezus na pytanie „kto będzie zbawiony?”, nie odpowiada wprost, ale wskazuje, by wybierać ciasną bramę, a nie „szeroką drogę przyjemności i wygody”.

Hierarcha wskazywał, że to nie wolność jest najważniejszą wartością, ale sprawiedliwość i miłość. – W dzisiejszej ewangelii ani słowem nie mówi Pan Jezus: żyliście w wolności? Tylko pyta: byliście sprawiedliwi? Kochaliście prawdę? Rozdawaliście dobro i miłość? – zauważył.

Kaznodzieja przywołał także historię Sług Bożych Rodziny Ulmów z Markowej. – Ziemia wydała swój owoc. Dzisiaj w Markowej przy mauzoleum Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siódemki dzieci oraz ośmiu Żydów, chcemy się pomodlić o beatyfikację dla rodziny Ulmów – męczenników, którzy nie licząc się z konsekwencjami jakie nakładał okupant, przechodzili przez wąską bramę, choć wiedzieli, że mogą stracić największy doczesny skarb, jakim jest życie doczesne. Oni w imię miłości, w imię troski o każdego człowieka, niezależnie od wyznania i rasy, dali heroiczne świadectwo wierze. Ufamy, że może wkrótce Bóg pozwoli nam czcić ich jako błogosławionych męczenników – mówił.

Przypomniał też, że Józef Ulma był gospodarzem i prowadził nieduże gospodarstwo. Pomagał także ówczesnym rolnikom kształcić się, aby wiedzieli więcej na temat upraw.

Delegat episkopatu ds. duszpasterstwa rolników przytoczył też napis, jaki śp. bp Roman Andrzejewski umieścił na grobie swojego ojca: „Ziemia jest rzetelna”. – I objaśniał, że te słowa ojciec biskupa Romana często powtarzał sobie i gospodarzom. Uzasadniał to tak: ziemia rodzi plony raz obfitsze, innym razem słabsze, ale zawsze stara się wyrównywać niedomagania, bo niebieski gospodarz daje lata tłuste, a czasem chude. Ziemia jest rzetelna – mówił.

Bp Białogłowski w homilii dziękował Bogu za plony, które zrodziły się na ziemi podkarpackiej. Dziękował też rolnikom, sadownikom, pszczelarzom i wszystkim, którzy zajmują się przetwórstwem żywności. Chwalił ich za to, że nawet w gorszym okresie „nie rzucili matki ziemi”.

Rzeszowski biskup pomocniczy przypomniał, że to rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci w domu i szkole. Zwrócił tez uwagę, że wszyscy nauczyciele są finansowani z podatków wszystkich ludzi, dlatego uczniowie powinni mieć prawo do lekcji religii w szkołach powszechnych. Odnosząc się do ostatnich marszów równości, powiedział: - Pytajmy spokojnie, bez wielkich emocji: na kogo chcą wychować polskie młode pokolenie uczestnicy parad równości i zwolennicy gender?

Na zakończenie kaznodzieja zwrócił uwagę, że jesienią, oprócz zbiorów, Polskę czekają wybory parlamentarne. – Módlmy się do Ducha Świętego, aby dał nam łaskę trzeźwego myślenia oraz krytycznej oceny tych, którzy się uśmiechają z przeróżnych afiszów w naszych wioskach i miastach. Pytajmy co dotąd zrobili z naszym zaufaniem, co uczynili dla dobra Polski i Polaków. I koniecznie bądźmy przy urnie, aby określić kształt naszej ojczyzny – zachęcał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem