Reklama

Spotkanie z abp Grzegorzem Rysiem na Jasnej Górze

2018-12-14 07:33

Spotkanie z abp Grzegorzem Rysiem w ramach promocji jego książki pt. „Koronowana Służebnica” odbędzie się w piątek, 14 grudnia na Jasnej Górze.

„Koronowana Służebnica” to zbiór nauk nowennowych wygłoszonych przez arcybiskupa Grzegorza Rysia, metropolitę łódzkiego, na Jasnej Górze w sierpniu 2017 r.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 19.30 w Sali Różańcowej, a o 21.00 abp Grzegorz Ryś poprowadzi Apel Jasnogórski.

Książka została wydana nakładem jasnogórskiego wydawnictwa Paulinianum.

Reklama

W książce zamieszczono wyjątkową mapkę – Wizerunek Jasnogórskiej Maryi. Przed każdym rozdziałem zostały wyodrębnione poszczególne fragmenty Ikony, ku którym prowadzą rozważania. Jest to pomoc dla wszystkich w osobistym i intymnym odkrywaniu służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski.

„Koronowana Służebnica” to pozycja, dzięki której Czytelnik może odkryć dla siebie maryjną i jasnogórską ścieżkę do Boga - czytamy w opisie książki wydawnictwa Paulinianum.

*

WSTĘP

8 września 1717 roku, nieomal sześćdziesiąt lat po złożonych w katedrze lwowskiej ślubach króla Jana Kazimierza, Ojciec Święty Klemens XI, na prośbę płynącą z Jasnej Góry, zezwolił na ukoronowanie Cudownego Obrazu Matki Bożej papieskimi koronami, które zresztą sam ufundował i z Rzymu Matce Bożej przysłał. Uroczystego aktu koronacji Cudownego Wizerunku, pierwszej poza Rzymem, dokonał trzysta lat temu na Jasnej Górze Krzysztof Jan Szembek, biskup chełmski. Trzy wieki temu pielgrzymi zgromadzeni na jasnogórskich Błoniach byli świadkami koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej papieskimi koronami.

Pielgrzymując na Jasną Górę, idąc śladami wszystkich świętych rodaków, mamy możliwość odkrywać i dziękować Bogu za to, że mamy Panią i Królową, która jest naszą Matką, że mamy Matkę, która jest Królową. W tej wspólnocie wiary, wznosimy przed Boży tron hymn uwielbienia za obecność Maryi w naszym życiu i w dziejach naszego Narodu. Maryja z Jasnej Góry wciąż jest obecna w tle toczących się wydarzeń, a Jej Czcigodny Jasnogórski Wizerunek uobecnia radosne i trudne dzieje Kościoła i Polski. U boku Maryi i pod Jej matczynym wzrokiem, wśród wielu burz Polacy walczyli o wolność i niezawisłość. Tu uczyliśmy się także, jak zagospodarować odzyskaną wolność. Jasna Góra, duchowa stolica Polski to sanktuarium wolności, miejsce, w którym ludzka wolność nie tylko była ocalona, ale nade wszystko uświęcona i ukierunkowana na Boga.

Przed uroczystością 300-lecia koronacji Ikony Jasnogórskiej, w dniach 17-25 sierpnia 2017 roku, ks. abp Grzegorz Ryś wygłosił bardzo szczególną nowennę. Składa w niej świadectwo swojej wiary i wierności jasnogórskiej drodze Kościoła w Polsce. Na pytanie o swoją „maryjność”, tak przed trzema laty odpowiedział: „Kocham Matkę Bożą i ma to różne wymiary. Mam kilka swoich ulubionych modlitw do Matki Bożej – m.in. taką, która pierwsza przychodzi mi na myśl, gdy klękam przed którymś z bliskich mi (albo znanych) wizerunków Maryjnych: Dziś jestem przy Tobie, Bogurodzico, Maryjo, i serce swe zwracam ku nadziei, jaką Ty dla mnie jesteś – ku najmocniejszej i najpewniejszej kotwicy. Oddaję Ci serce, umysł, ciało, całego siebie, czcząc Cię – wedle swych sił – psalmami, hymnami i pełnymi Ducha pieśniami. Przyjmij mą dobrą wolę; daj zbawienie, wolnego od namiętności ducha i od chorób ciało, rozwiąż trudności, wyjednaj pokój życia, światło ducha. Zapal miłość ku Twemu Synowi, spraw – niech Mu się podoba moje życie. Amen. Mam także kilka swoich ulubionych miejsc Maryjnych. Najważniejszym jest ciągle Jasna Góra. Jeszcze przed święceniami diakonatu to było miejsce podejmowania życiowej decyzji. Co roku uczestniczę w pieszej pielgrzymce krakowskiej; ponad 20 lat pielgrzymuję z grupą VI” .

Dodać trzeba, że trzydzieści lat temu, w kilka dni po święceniach kapłańskich (22 maja 1988 r.), neoprezbiter Grzegorz Ryś przybył na Jasną Górę, by zostawić Matce Bożej bardzo szczególne wotum: matryce swojego prymicyjnego obrazka. Wydaje się, że we wszystkie poczynania, dziś Arcybiskupa łódzkiego, „wdrukowane są” i odczytywane na nowo „stare” jasnogórskie drogi. Między nowatorską i pełną odnowionego ducha ewangelizacją na peryferiach, a zakorzenioną w tradycji wiernością łasce chrztu rodzi się Kościół trzeciego tysiąclecia wiary. Kościół zostawiający ślad w 1050-letniej historii Narodu, przygotowany, by przyszłym pokoleniom przekazać bogatą spuściznę swojej maryjnej drogi.

Pragniemy wyrazić najserdeczniejszą wdzięczność za każdą z dziewięciu nauk nowennowych, wygłoszonych przez ks. abpa Grzegorza na Jasnej Górze. Miały one bardzo szeroki oddźwięk, dzięki licznym stacjom i portalom, które zdecydowały się transmitować i relacjonować całe wydarzenie. Dzięki temu wielu ludzi młodych, ludzi zasłuchanych w słowa biskupa, odkryć mogło dla siebie maryjną i jasnogórską ścieżkę. Ojciec i pasterz poprowadził wypróbowaną drogą.

Składamy w ręce Czytelników unikalne, głęboko ewangeliczne i głęboko ludzkie rozważania maryjne, wygłoszone w „polskiej Kanie”. Autor wielokrotnie pozwolił, by z Jego słów przebijała miłość, synowska czułość i wierność wobec Bogurodzicy, którą jasnogórska Ikona przedstawia i wobec Jezusa Chrystusa, do którego wszystko co jasnogórskie ma prowadzić. Niech staną się dla nas wszystkich okazją do osobistego i intymnego odkrycia Służby, jaką pełni Jasnogórska Matka Kościoła i Królowa Polski, w doświadczeniu najczulszej Opiekunki naszej wiary.

Ojcowie Paulini

Tagi:
Jasna Góra Abp Ryś

Reklama

Jasna Góra: zakończyły się doroczne rekolekcje Episkopatu Polski

2019-11-21 14:34

it (KAI) / Częstochowa

Mszą św. za zmarłych kardynałów, arcybiskupów i biskupów z odczytaniem ich nazwisk od czasu po II wojnie światowej na Jasnej Górze zakończyły się doroczne rekolekcje Episkopatu Polski. Prowadził je w tym roku o. Wojciech Giertych, dominikanin, teolog Domu Papieskiego a ich temat brzmiał: „Eucharystia radosnym udziałem w ofierze Chrystusa”.

KRZYSZTOF ŚWIERTOK

- Duszom zmarłych można dać pokrzepienie i ochłodę poprzez Eucharystię, modlitwę i jałmużnę - przypomniał na początku Mszy św. prymas Polski abp Wojciech Polak. Podkreślił, że „od wieków chrześcijaństwo żywi przekonanie, że miłość może dotrzeć aż na tamten świat, że jest możliwe wzajemne obdarowanie, w którym jesteśmy połączeni więzami uczucia poza granice śmierci a to przekonanie również dziś pozostaje pocieszającym doświadczeniem”.

Wstawiennictwu kard. Stefana Wyszyńskiego biskupi polecali zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski w ostatnim 80-leciu odczytując nazwiska m.in. kard. Augusta Hlonda, Adama Sapiehy, Bolesława Kominka czy Adama Kozłowieckiego.

Bp Jan Wątroba z Rzeszowa zauważył, że wspólna modlitwa za zmarłych ma duże znaczenie i daje nadzieję. - To jest piękna tradycja, tyle Mszy odprawianych jednocześnie za zmarłych i tak myślę, wsłuchując się w odczytywane nazwiska, że może i za mnie ktoś się pomodli i odprawi Mszę św. - powiedział biskup.

To już wieloletni zwyczaj, że polscy biskupi na zakończenie czterodniowych rekolekcji celebrują Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej za zmarłych współbraci.

Przez cztery dni na Jasnej Górze pasterze Kościoła w Polsce trwali na modlitwie, rozważali Słowo Boże, sprawowali sakramenty i słuchali konferencji w temacie „Eucharystia radosnym udziałem w ofierze Chrystusa”.

- Ufam, że te rekolekcje będą nas zmieniać, że będziemy na tę zmianę, której Pan Bóg od nas oczekuje, otwarci - powiedział bp Marek Marczak z Łodzi. Zauważył, że „każdy z nas potrzebuje nawrócenia a rekolekcje temu służą”.

- Pierwszy krąg wiernych, których chciałbym bardzo mocno zarazić tą prawdą o Eucharystii są kapłani – wyznał bp Andrzej Przybylski.- Chciałbym przypomnieć im, że tak naprawdę największą pracę duchową i duszpasterską jaką mamy do wykonania to właśnie w obszarze Mszy św., szczególnie tej niedzielnej, bo dzięki Bogu jeszcze dużo ludzi w niej uczestniczy - dodał częstochowski biskup pomocniczy.

Bp Grzegorz Olszowski z Katowic wyraził nadzieję, że czas rekolekcji będzie owocny i podziękował wszystkim za modlitwę. - To bardzo ważne doświadczenie wspólnoty nie tylko z biskupami, ale całego ludu Bożego, bo jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni i mamy się wzajemnie wspierać - zauważył.

Bp Jan Wątroba podkreśla, że „kocha ten czas rekolekcji, zwłaszcza, że one odbywają się na Jasnej Górze”. - Raz nasze były w innym miejscu i brakowało tego „czegoś” co jest w tym Sanktuarium - powiedział ordynariusz rzeszowski. - Jednak pod okiem i przy sercu Matki najłatwiej wchodzi się w klimat modlitwy - dodał.

Bp Wątroba podkreśla, że tegoroczne dni skupienia to był czas mobilizacji do jeszcze większego wysiłku zwłaszcza, gdy chodzi o wyznawanie wiary w Eucharystię i Jej celebrowanie, „bo to jest, i nasz codzienny przywilej i powinność”. - Chodzi też o to, by życie było eucharystyczne; aby było przedłużeniem tego, co dokonuje się na Eucharystii. To była okazja do rachunku sumienia w poczuciu odpowiedzialności za posługę w diecezji, by owocniej świadczyć - powiedział ordynariusz rzeszowski.

Ćwiczenia duchowe polskich biskupów na Jasnej Górze prowadził o. Wojciech Giertych, dominikanin, teolog Domu Papieskiego i wykładowca na Papieskim Uniwersytecie Angelicum w Rzymie.

W ciągu czterech dni hierarchowie wysłuchali ośmiu konferencji poświęconych Eucharystii. W programie znalazła się wspólna modlitwa brewiarzowa, Adoracja Najświętszego Sakramentu, oraz codzienna Msza św. z kazaniem rekolekcyjnym. Środa była dla biskupów tradycyjnie dniem sakramentu pokuty i pojednania. We wtorek uczestnicy rekolekcji obejrzeli film „Nieplanowane”.

Każdy rekolekcyjny dzień kończyła wieczorna modlitwa Apelu Jasnogórskiego, podczas której rozważania wygłaszali uczestniczący w rekolekcjach biskupi. Jest też zwyczajem, że czynią to najmłodsi święceniami biskupimi kapłani.

W poniedziałek, 18 listopada modlitwie apelowej przewodniczył bp Wojciech Osial, 19 listopada rozważanie wygłosił bp Leszek Leszkiewicz a w środę, 20 listopada Apel Jasnogórski poprowadził bp Krzysztof Włodarczyk.

Rekolekcje biskupów po raz pierwszy odbyły się na Jasnej Górze w 1946 roku. Zwyczaj regularnie odbywających się dni skupienia dla Episkopatu Polski wprowadził na stałe w 1950 r. kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Madonna Niewiniątek. Rzeźba, której pragnął Jan Paweł II

2019-10-29 12:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 48-49

O sztuce i tym, co w niej najważniejsze, oraz o wierze w życiu wielkich artystów z Daphné Du Barry, autorką rzeźby „Madonna niewiniątek”, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
„Madonna niewiniątek” Daphné Du Barry

W dniach 1-31 października br. w hotelu „Palace des Ambassadeurs” w miejscowości Menton na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko granicy włoskiej, odbywało się po raz pierwszy Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej (Biennale d’Art Contemporain Sacré). Przewodniczącą biennale i jego organizatorką jest Liana Marabini – reżyser, wydawca i mecenas artystów, ale przede wszystkim wielka miłośniczka sztuki, szczególnie tej sakralnej. Na biennale wystawiono dzieła nieżyjących już artystów, takich jak Joan Miró, Henri Matisse czy Salvador Dalí, ale również renomowanych współczesnych twórców (np. Damien Hirst) oraz młodych, którzy dopiero zaczynają swoją działalność artystyczną (np. obiecujący francuski malarz Hugo Bogo). Biennale sztuki w Menton rozpoczęło się od szczególnego wydarzenia – odsłonięcia rzeźby „Madonna niewiniątek” holenderskiej artystki Daphné Du Barry przed „Palace des Ambassadeurs”

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak mogę Panią przedstawić?

DAPHNé DU BARRY: – Jestem współczesną rzeźbiarką klasyczną. Moimi mistrzami są starożytni Grecy i Rzymianie, studiowałam w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji u wybitnego włoskiego mistrza Marcella Tommasiego. Pracowałam w jego atelier przez 7 lat. Wraz z mężem Jeanem-Claude’em Du Barrym, krytykiem sztuki, odwiedziłam największe muzea świata, co sprawiło, że jestem dziś dobrze zorientowana w kulturze muzealnej. Krótko mówiąc – zawsze żyłam w świecie sztuki. Każdy artysta ma jakiś cel – ja słucham, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jestem rzeźbiarką w służbie piękna. Moim celem jest tworzenie pięknych dzieł dla chwały Stwórcy.

– Gdzie znajdują się Pani najważniejsze rzeźby o tematyce religijnej?

– W Reims przed katedrą św. Remigiusza jest moja rzeźba przedstawiająca chrzest króla Chlodwiga; w katedrze w Monako znajduje się „Chrystus na krzyżu”, a na zewnętrznej ścianie tejże katedry – płaskorzeźba przedstawiająca Jana Pawła II. W siedzibie Kawalerów Maltańskich na Malcie stoi moja statua św. Jana Chrzciciela; w Strasburgu – posąg Karola de Foucaulda; a we włoskim regionie Bazylikata – figura Matki Boskiej z Pollino. Dla katedry w Auch (Francja) wykonałam „Pietę”.

– W Monako widziałem natomiast posągi władców księstwa Pani autorstwa...

– Tak, wykonałam posąg księżniczki Grace i księcia Rainiera III Grimaldiego.

– Biennale sztuki w Menton zainaugurowano odsłoną Pani nowej rzeźby „Notre Dame des innocents” (Madonna niewiniątek), która stanęła przed hotelem „Palace des Ambassadeurs”. Jej historia w pewien sposób związana jest z postacią Jana Pawła II. Czy mogłaby Pani ją opowiedzieć?

– Od początku fascynowała mnie postać Jana Pawła II, byłam pod wrażeniem jego osobowości i bogactwa jego doświadczeń życiowych. Spotkałam się z nim osobiście w Watykanie w 1996 r., gdy zaprezentowałam mu projekt mojej rzeźby przedstawiającej chrzest króla Chlodwiga. Jan Paweł II odsłonił następnie tę rzeźbę przed katedrą w Reims – było to podczas jego wizyty we Francji we wrześniu 1996 r., dokładnie w 1500. rocznicę chrztu króla Franków. Później rozmawiałam z Papieżem także o moim projekcie „Madonny niewiniątek”, ponieważ wiedziałam, że jest on wielkim obrońcą życia. Bardzo mu się spodobała moja idea Madonny z „niewiniątkami” – ofiarami aborcji. Niestety, nie mogłam wykonać rzeźby, ponieważ nie znajdowałam sponsorów. Co więcej, rzeźba podejmowała temat bardzo delikatny – w laickiej Francji aborcja jest traktowana jako prawo kobiet. Przykro mi, że nie udało się zrealizować tego dzieła jeszcze w czasie jego pontyfikatu, tylko dopiero w ubiegłym roku. Liana Marabini, wielka mecenas artystów i organizatorka Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej, zaoferowała mi swoją pomoc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia. Dzięki temu można było wykonać dużą rzeźbę z brązu, która dziś znajduje się przed hotelem „Palace des Ambassadeurs” w centrum Menton. Została ona odsłonięta na otwarcie biennale.

– Dlaczego podjęła Pani ten temat – Madonna z dziećmi, ofiarami aborcji?

– Bardzo kocham dzieci, a dzieci, szczególnie w łonie matki, są najbardziej bezbronnymi i niewinnymi istotami. Ta rzeźba jest dla mnie świadectwem, że każde dziecko jest zawsze darem Boga. Madonna płacze nad dziećmi, których życie zostało przerwane, wyciąga w ich stronę ręce i zabiera je do nieba.

– W tej rzeźbie szczególnie uderzyło mnie to, że wyrzeźbione przez Panią dzieci mają jeszcze pępowinę. Dlaczego chciała Pani pokazać dzieci w taki sposób?

– Pępowina jest najlepszym symbolem więzi każdej matki z dzieckiem. A w tym przypadku więzi, która została zerwana. Do tej pory w świecie zachodnim aborcja jest banalizowna, tak jakby chodziło o drobnostkę, którą moża potraktować lekko. Spotkałam kobiety, które dokonały aborcji i nie martwiły się jej konsekwencjami, a potem gorzko płakały. Moja rzeźba może przypominać ludziom, że od poczęcia w łonie matki żyje ludzka istota, która jednak nie może mówić ani się bronić. Chcę wstrząsnąć sumieniami, przypomnieć, że życie jest darem od Boga i że to cudowny dar. Oczywiście, nie chcę nikogo oceniać ani oskarżać.

– Pani rzeźba przypomniała mi również bardzo aktualny dziś problem ciąży zastępczej, której zalegalizowania domagają się szczególnie środowiska homoseksualne. Jak to jest możliwe, że kobieta, która przez 9 miesięcy nosi w swym łonie dziecko – człowieka, który jest z nią połączony właśnie przez pępowinę – decyduje się je sprzedać lub przekazać parze homoseksualnej?

– Nie chcę wzbudzać kontrowersji, ale dzisiaj żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że można robić lub kupić wszystko, w którym nie ma już żadnych zasad ani hamulców. Odeszliśmy od prawa naturalnego, które dotyczy także niewierzących. Kiedyś Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na ziemię, a dziś to człowiek chce się stać Bogiem...

– Znała Pani bardzo dobrze Salvadora Dalego. Kim był ten hiszpański artysta?

– Salvador Dalí jako artysta był świetnym klasykiem. Ale nie wszyscy wiedzą, że był także bardzo religijnym człowiekiem. Chciałam przypomnieć jego słynny obraz „Chrystus św. Jana od Krzyża”. Kiedyś Dalí, gdy był w mieście Ávila, znalazł w książce rysunek św. Jana od Krzyża, który przedstawia Chrystusa „oderwanego” od krzyża – jest to zapis wizji karmelity ukazującej ukrzyżowanego Chrystusa widzianego z nieba przez Boga. I to ten rysunek był dla Dalego inspiracją do namalowania tego słynnego obrazu. Ja wykonałam rzeźbę, która w podobny sposób przedstawia Jezusa – znajduje się ona w katedrze w Monako.

– Bardzo rzadko mówi się o wierze wielkich artystów...

– To prawda. A przcież wszyscy dawni wielcy artyści byli wierzącymi ludźmi – całe piękno, którym przez wieki wzbogacali Europę, było tworzone dla chwały Boga. Jeśli dzieło nie ma duchowego wymiaru, który wykracza poza materię i istotę ludzką, pozostaje „płaskie” i czysto materialne. Prawdziwe piękno może natomiast nawrócić człowieka.

* * *

Daphné Du Barry – rzeźbiarka w służbie piękna
Urodziła się nad brzegiem Renu w Arnhem w Holandii – Wcześnie wyjechała z kraju, by studiować języki – najpierw na Uniwersytecie w Monachium, a następnie na McGill University w Kanadzie. Później przez trzy lata studiowała literaturę współczesną na Sorbonie w Paryżu. Od młodości przyjaźniła się z hiszpańskim geniuszem surrealizmu Salvadorem Dalim. U niego w domu w Cadaqués w Hiszpanii poznała w 1971 r. krytyka sztuki i zarazem artystę Jeana-Claude’a Du Barry’ego – kilka lat później wyszła za niego za mąż. Przez pięć lat studiowała rysunek u węgierskiego mistrza Akosa Szabo, później, we Florencji, rzeźbę u Marcella Tommasiego – jednego z największych mistrzów klasycznej rzeźby figuratywnej we Włoszech. Dziś jest jedną z wybitnych przedstawicielek klasycznego stylu figuratywnego w rzeźbiarstwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce ruszy 26. edycja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom

2019-11-21 14:19

ar, CARITAS / Warszawa (KAI)

Wkrótce kolejna edycja Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom - akcji, dzięki której Polacy mogą w prosty sposób pomóc potrzebującym wsparcia dzieciom. W ramach jej 26. edycji Caritas przygotowała ok. 2 mln świec, które zapłoną na wigilijnych stołach. Środki zebrane dzięki dystrybucji świec będą przeznaczone na pomoc dla dzieci w Polsce i za granicą. Inauguracja tegorocznej edycji akcji odbędzie się we wtorek, 26 listopada, w godz. 11.00–12.15, w Centrum Kultury Prawosławnej im. Św. Cyryla i Metodego przy ul. Św. Cyryla i Metodego 4 w Warszawie.

Caritas Polska

Konferencję inaugurującą kolejną edycję akcji poprowadzą w tym roku dzieci. W programie przewidziano artystyczną niespodziankę.

Pozyskane podczas akcji fundusze umożliwią zapewnienie potrzebującym dzieciom wakacyjnego wypoczynku, bezpłatnych posiłków, stypendiów oraz wsparcia w rehabilitacji i leczeniu.

– W tym roku z Wakacyjnej Akcji Caritas, jednej z inicjatyw realizowanych m.in. dzięki Wigilijnemu Dziełu Pomocy Dzieciom, skorzystało ok. 25 tys. dzieci z całej Polski. Na potrzeby ich wypoczynku wykorzystano ośrodki własne Caritas i ponad 100 wynajętych ośrodków wypoczynkowych – informuje ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Idea świątecznej świecy Caritas rozpowszechnia się również poza granicami naszego kraju. Dzięki ofiarności Polaków, biorących udział w ubiegłorocznej edycji akcji, udało się odbudować szkołę w syryjskim mieście Aleppo, zniszczoną podczas działań wojennych. W tym roku część środków zostanie przeznaczona na pomoc dla dzieci z dotkniętej kryzysem humanitarnym Wenezueli.

Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom zostało zapoczątkowane przez Caritas w 1994 r. Co roku, podczas adwentu, świece są rozprowadzane w parafiach w całej Polsce. Od blisko 20 lat akcja ma charakter ekumeniczny. Obecnie jest prowadzona przez Caritas wspólnie z Diakonią Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Diakonią Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Prawosławnym Ośrodkiem Miłosierdzia Eleos. W inauguracji jej tegorocznej edycji wezmą udział: ks. Marcin Iżycki (dyrektor Caritas Polska), p. Wanda Falk (dyrektor generalna Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego), p. Biruta Przewłocka-Pachnik (prezes Diakonii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego) oraz – w roli gospodarza – ks. Doroteusz Sawicki (dyrektor Prawosławnego Metropolitalnego Ośrodka Miłosierdzia Eleos).

Świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom stały się nośnikiem wartości przekazywanych w ramach harcerskiej akcji Betlejemskie Światło Pokoju. Płomień, zapalany od wiecznego ognia płonącego w Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem, co roku obiega świat, niesiony przez skautów i harcerzy. Symbolizuje jedność, braterstwo i pokój. W Polsce, za sprawą harcerzy ze Związku Harcerstwa Polskiego, trafia do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów – w postaci zapalonych świec Caritas.

Jak wesprzeć Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom? Odbierając świecę Caritas w parafii lub placówce Caritas; wysyłając sms o treści WIGILIA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT); dokonując płatności online lub wypełniając przelew – dane na stronie wigilijnedzielo.caritas.pl.

– Dzięki świecy Caritas nie tylko pomagamy konkretnym dzieciom, ale wpływamy także na sytuację ich rodzin. Niejednokrotnie przywracamy wiarę w drugiego człowieka i w lepszą przyszłość dzieci, w których rodzice pokładają nadzieję. Przez lata działalności Caritas udało się poprawić kondycję materialną, moralną i duchową setek tysięcy polskich rodzin. Ufamy, że ten rok także przyniesie światło tysiącom dzieci, świadcząc o wielkich pokładach dobroci w każdym z nas – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem