Reklama

Prymas Polski przełamał się opłatkiem z osobami konsekrowanymi

2018-12-15 13:14

bgk / Gniezno (KAI)

Agnieszka Marek

„Miejcie korzenie w ziemi i serca w niebie” - życzył słowami papieża Franciszka Prymas Polski abp Wojciech Polak osobom konsekrowanym, z którymi 15 grudnia przełamał się opłatkiem.

„Korzenie w ziemi i serce w niebie, tak o życiu konsekrowanym mówi ten, który ma duszę zakonnika. Pokazuje, że życie konsekrowane wyraża i służy jednej fundamentalnej idei – przeżywać do samej głębi wezwanie zakochanego Jezusa. Tego wszystkim Braciom i Siostrom życzę. I bardzo dziękuję za waszą pamięć, obecność, świadectwo wiary i za waszą modlitwę” – mówił abp Polak, składając wszystkim życzenia pełnego nadziei oczekiwania, a później radosnego przeżywania świąt narodzenia Pańskiego.

Na doroczne spotkanie opłatkowe do Gniezna przyjechali przedstawiciele i przedstawicielki wszystkich zgromadzeń zakonnych obecnych w archidiecezji gnieźnieńskiej. W przedświątecznym spotkaniu w gnieźnieńskiej Kurii uczestniczyli także: abp senior Henryk Muszyński, abp senior Józef Kowalczyk oraz ks. Paweł Kiejkowski z referatu ds. zakonnych.

Reklama

Obecne były siostry pracujące na co dzień z dziećmi i młodzieżą, wśród osób starszych i ubogich, posługujące w parafiach, ośrodkach i domach pomocy społecznej. Przyjechali również ojcowe i bracia – m.in. kapucyni, michalici, paulini i franciszkanie wraz z postulantami. Wszyscy – jak mówił abp Wojciech Polak – stanowią żywą i cenną cząstkę Kościoła i to nie tylko przez to, co robią, ale przez samą swoją obecność, modlitwę i świadectwo.

W czasie spotkania był czas na osobiste rozmowy, dobre życzenia, wspólne kolędowanie i poznanie się, dla niektórych bowiem było to pierwsze wspólnotowe spotkanie po rozpoczęciu posługi w archidiecezji gnieźnieńskiej. Była także okazja wspomóc dzieła podejmowane przez organizację „Pomoc Kościołowi w potrzebie”.

Tagi:
osoby konsekrowane abp Wojciech Polak

Abp Carballo: Kościół musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko strażnikiem muzeów

2018-10-10 18:59

md / Kraków (KAI)

Świat się zmienia i Kościół też musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko strażnikiem murów i muzeów – mówił abp José Rodríguez Carballo OFM w Krakowie na zakończenie sympozjum czterech konferencji życia konsekrowanego w Polsce. Sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego wzywał do odważnego patrzenia w przyszłość, do której „popycha Duch Święty”.

zyciezakonne.pl

Prelegent zauważył, że „stara jak Kościół” pokusa wlewania nowego wina, a więc bogactwa charyzmatów, do starych bukłaków, czyli do martwych struktur, dotyczy również życia konsekrowanego. „Zbyt często pomiędzy konsekrowanymi słyszymy: zawsze tak robiliśmy. Mówi się tak, kiedy nie chcemy zmian. Zmieniamy się wtedy, gdy nam się to podoba, ale gdy nie chcemy się zmieniać, używamy tej formuły” - tłumaczył zakonnik, dodając, że świat się zmienia i Kościół też musi się zmieniać, jeśli nie chce być tylko „strażnikiem murów i muzeów”.

„Życie konsekrowane też musi się zmienić, jeśli nie chcemy być mumiami, które wszyscy podziwiają, ale nikt nie chce za nimi iść” – wyjaśniał polskim zakonnikom były minister generalny franciszkanów, dopowiadając, że powrót do pierwotnego ducha założycieli wspólnot nie oznacza uprawiania archeologii. „Nasze instytuty mają fantastyczne wino, ale obawiam się, że bukłaki nie manifestują piękna naśladowania Chrystusa w życiu konsekrowanym”- ubolewał hiszpański franciszkanin. Jak zaznaczył, postulat wlewania nowego wina do nowych bukłaków dotyczy zwłaszcza trzech aspektów życia zakonnego: formacji, autorytetu i życia braterskiego.

Gość z Watykanu mocno podkreślał, że formacja zakonna powinna być integralna, a więc brać od uwagę wszystkie wymiary osoby ludzkiej, a szczególnie wymiar człowieczeństwa. „Nowicjusz, nawet jeśli jest święty, ale nie zna podstaw: dziękuję, proszę, przepraszam, to lepiej, żeby został odsunięty od życia konsekrowanego” – mówił i przestrzegał przed pułapką przyjmowania takich osób do zakonu dla podniesienia statystyk. „W ten sposób oszukujemy samych siebie, bo ich oszukujemy. Nie wszyscy są zdolni do życia konsekrowanego, ani życie konsekrowane nie jest dla wszystkich” - dodał, podkreślając, że życie konsekrowane ocalają nie liczby, ale jego sens. Stwierdził ponadto, że trzeba wiele uwagi poświęcić uczuciowości i seksualności osób konsekrowanych, bo one są fundamentalne dla każdego człowieka i ignorowanie tych sfer prowadzi do ryzyka „samozniszczenia ślubu czystości”.

Duchowny uwrażliwiał na formację chrześcijańską. „Zanim doprowadzimy kandydata do duchowości założyciela naszego zakonu, musimy doprowadzić go do Chrystusa. Bez tego spotkania formacja jest tylko indoktrynacją” – przestrzegał dalej. Jak zaznaczył, formacja musi być spersonalizowana i permanentna. Nie powinna się zakończyć ślubami wieczystymi czy święceniami, ale trwać nadal. „Jeżeli w prowincji nie dba się o formację, proszę, byście ją zamknęli, ponieważ stosując tylko formację okresową, formujemy młodych do podwójnego życia” – ocenił sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego, stanowczo stwierdzając, że wspólnota, która nie promuje formacji stałej, nie ma prawa do tego, by przyjmować nowych kandydatów.

Abp Carballo radził swoim słuchaczom, by nie zaniedbywali rozeznawania. Wyraził swoje obawy przed tzw. turystyką zakonną, którą opisał słowami: „Nie udało się w seminarium, przyjmujemy go do naszego zgromadzenia”. „Ale kogo przyjmujemy? Dlaczego się nie udało tam, skąd przyszedł?” – zapytywał.

Przechodząc do kwestii autorytetu we wspólnocie zakonnej, franciszkanin zauważył, że pojęcie to rozpina się między dwiema skrajnościami: postawą „zrób to sam” i autorytaryzmem. Dodał, że żadna z nich nie jest autorytetem ewangelicznym, czyli służbą autorytetu. Według niego, autorytet, który nie umożliwia wzrostu drugiej osobie, nie jest autorytetem ewangelicznym.

Trzeci aspekt, czyli życie braterskie we wspólnocie, to dawanie pierwszeństwa osobom, a nie strukturom. Hierarcha widzi tu potrzebę dialogu, który jest przestrzenią do zadawania pytań i wspólnego szukania prawdy. W budowaniu życia braterskiego potrzebna jest ponadto komunikacja, która dziś zbyt często jest postawiona w służbie władzy. Tymczasem wszyscy członkowie wspólnoty powinni być współuczestnikami jej życia, w przeciwnym razie nie jest ona wspólnotą braterską.

Na koniec abp Carballo zaapelował do polskich zakonników, by nie rujnowali „nowego wina naszych charyzmatów” strukturami, które niszczą ich piękno. „Do przodu! Naprzód! Nie lękajcie się, miejcie oczy utkwione w przyszłości, do której popycha was Duch Święty” – wzywał za papieżem Franciszkiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przez ciasne drzwi

2016-08-17 08:31

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 34/2016, str. 32-33

rcher10-(Dennis)--Foter.com--CC-BY-SA

Słowa Pana Jezusa nie zostawiają wątpliwości, jaka jest droga zbawienia: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają”– dosłownie: nie będą mieli siły. Możemy mieć wejściówkę do nieba „wypracowaną” przez Zbawiciela, ale możemy nie mieć sił wejść, ponieważ straciliśmy je na wysiłki nieprowadzące do zbawienia. Być może po drodze będę niósł bagaż trosk, będę zmęczony staraniem tylko o to, co ziemskie. Droga jest wąska i stroma. Św. Paweł wprost stwierdza: „walcz o życie wieczne” (por. 1 Tm 6,12).

Niebo jest dla nas, ale mamy ruszyć w drogę jak Abraham, jak Mojżesz z Izraelitami do Ziemi Obiecanej, pójść za Jezusem Jego śladami. My najczęściej boimy się wędrówki, wolimy stabilizację. Chcemy Pana Boga zatrzymać i zaprosić Go, by nam pomagał w naszej koncepcji życia bez zmian, bez niepewności, jaka wynika z wędrówki, z Paschy.

Jak rozumieć słowa Pana: „Nie wiem, skąd jesteście”. Jeżeli ja bym nie wiedział, skąd jest mój rozmówca, to jest pewne, że on mnie nie zna, a ja jego. Zmartwychwstały Pan będzie wiedział, skąd jesteśmy – „z wielkiego utrapienia” (por. Ap 7,14). Bóg powie: Znam ciebie, jesteś podobny do Ukrzyżowanego. Masz Jego życie, myślenie, poglądy, Jego punkt widzenia.

Werset „Alleluja” jest kluczem rozumienia Ewangelii: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

Również drugie czytanie o karceniu daje światło na nasze życie w drodze do zbawienia. Bóg nie karze nas dla kary. Będąc Ojcem, jest pedagogiem, wie, czego potrzeba dzieciom. Nie zapominajmy, że mamy naturę grzeszników i potrzebujemy korygowania. Mamy powszechnie fałszywe widzenie karcenia: jeśli ktoś karze, to musi się gniewać, być oburzony. Bóg się nie denerwuje, Bóg się nie złości. Jeżeli Biblia mówi o gniewie Pana, to ukazuje pewien obraz tego, czego nie można inaczej wyrazić – Bóg jest sprawiedliwy. Bóg nie podlega nastrojom, negatywnym emocjom, chociaż czuje, ponieważ jest osobą. Dlatego ważne są słowa: „nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza”.

Patrząc na nasze dzieciństwo, rzadko dostrzegamy to, że błogosławieństwem był fakt, iż rodzice nas karcili. Dzięki temu, że ojciec mnie przywoływał do porządku, dziś wiem, iż bardzo mu na mnie zależało, że chciał mojego dobra.

Karcenie ma doprowadzić do tego, byśmy się nauczyli opierać grzechowi (por. Hbr 12, 4). Oprze się ten, kto potrafi z nim walczyć, jest zdyscyplinowany, wyćwiczony. Jak sportowcom potrzebny jest trening, tak i nam potrzebne jest zmaganie. Bóg chce doprowadzić do zbawienia wszystkie ludy i narody – według pierwszego czytania, dlatego potrzebuje doświadczonych uczniów – śpiewamy wszak w psalmie: „Całemu światu głoście Ewangelię”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem