Reklama

Franciszek pobłogosławił „Bambinelli”

2018-12-16 13:03

st, tom (KAI) / Watykan

Bozena Sztajner / Niedziela

Po modlitwie „Anioł Pański” w Watykanie Franciszek pobłogosławił figurki Dzieciątka Jezus -„Bambinelli” przyniesione przez dzieci Wiecznego Miasta. Zostaną one umieszczone następnie w żłóbkach w każdym z kręgów rodzinnych.

"A teraz zwracam się szczególnie do was, drogie dzieci z Rzymu, które przybyłyście po błogosławieństwo „Bambinelii” w towarzystwie biskupa pomocniczego bp. Ruzzy. Dziękuję Centrum Oratoriów Rzymskich i wolontariuszom. Drogie dzieci, kiedy w waszych domach zgromadzicie się na modlitwie przed żłóbkiem, skupiając wzrok na Dzieciątku Jezus, odczujecie zdumienie z powodu tej wspaniałej tajemnicy; a Duch Święty niech umieści w waszych sercach pokorę, czułość i dobroć Jezusa. To są prawdziwe Święta Bożego Narodzenia! Niech tak się stanie w was i w członkach waszych rodzin" - powiedział papież.

Uroczystość błogosławienia „Bambinelii” zainicjowaną przez św. Pawła VI organizuje od wielu lat Centrum Oratoriów Rzymskich. Przed spotkaniem na placu św. Piotra dzieci, młodzież, rodzice i opiekunowie wzięli udział we Mszy św. celebrowanej przez kard. Angelo Comastriego.

Tagi:
Dzieciątko Jezus

Reklama

Sanktuarium Dzieciątka Jezus

2018-12-18 10:59

Z ks. Zenonem Tomasiakiem – kustoszem sanktuarium Dzieciątka Jezus w Jodłowej – rozmawia Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 26-27

– On jest w tej figurce mały, lecz Królem jest wszechmocnym. Nie trzyma w ręku berła, ale rączką błogosławi wszystkich, którzy do Niego przychodzą – mówi ks. dr Zenon Tomasiak, kustosz jedynego w Polsce sanktuarium Dzieciątka Jezus w Jodłowej, miejscowości położonej we wschodniej części Pogórza Ciężkowickiego, ok. 30 km na południowy wschód od Tarnowa

Archiwum sanktuarium

Maria Fortuna-Sudor: – Księże Kustoszu, początki kultu Dzieciątka Jezus w Jodłowej sięgają przełomu XIX i XX wieku...

Ks. Zenon Tomasiak: – To efekt relacji jodłowskiej parafii z Przemyślem. Ówczesny proboszcz z Jodłowej – ks. Ignacy Zięba przyjaźnił się z kanclerzem Kurii przemyskiej ks. Józefem Wiejawskim, który podarował mu małą figurkę Dzieciątka Jezus – kopię Praskiego Jezulatka. Parafianie także zaczęli ją zamawiać. W 1900 r. ks. Zięba sprowadził większą figurę i umieścił ją w bocznym ołtarzu kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. W 1908 r. bp Karol Józef Fischer koronował figurę Dzieciątka.

– To znaczy, że od 110 lat Dzieciątko Jezus króluje w Jodłowej i okolicy. Jakim jest Królem?

– Jezus jest w tej figurce mały, ale Królem jest wszechmocnym – trzyma w ręce symbol kuli ziemskiej opasanej krzyżem. Wierni nawiedzający nasze sanktuarium, gdy stają przed głównym ołtarzem, gdzie figurka Pana Jezusa jest umieszczona w samym centrum wyobrażonego wszechświata, uświadamiają sobie, że i nad nimi Pan Jezus króluje. Można do Dzieciątka Jezus przyjść z każdym problemem, a Ono wysłuchuje modlitw – koi ból, daje nadzieję i łaskę duchowego jednoczenia się z Bogiem, uzdrawia z chorób fizycznych, ale nade wszystko potrafi przemienić wnętrze człowieka.

– Kim są czciciele i skąd przybywają, aby oddać hołd Dzieciątku?

– Każdego 25. dnia miesiąca w Jodłowej jest tzw. małe Boże Narodzenie – dzień Bractwa Dzieciątka Jezus. Wśród pielgrzymów oddających hołd Dzieciątku są tacy, którzy gdy już raz nawiedzą to miejsce, to wracają, często i co miesiąc. Są animatorzy kultu Dzieciątka Jezus, są wspólnoty parafialne z proboszczami, dzieci pierwszokomunijne, dzieci przyjeżdżające z duszpasterzem w nagrodę za wzorowe uczęszczanie na nabożeństwa majowe czy październikowe. Zatrzymują się tu pielgrzymi udający się do sanktuariów maryjnych. Modlitwa do Dzieciątka Jezus nie zna granic. Jodłowa znajduje się w diecezji tarnowskiej, ale przybywają do sanktuarium także wierni z diecezji rzeszowskiej, lubelskiej, krakowskiej, z województw małopolskiego i podkarpackiego. Są również czciciele z innych krajów i kontynentów.

– O co proszą Króla?

– Z lektury podziękowań, spisywanych od 1900 r., wynika, że o wszystko: o uzdrowienia, o sprawy materialne, bytowe i duchowe. Uderza fakt, że proszący o łaski dziękują także wtedy, gdy ktoś pomimo próśb umiera, ale okazuje się, że dzięki temu np. rodzina pogodziła się z wolą Bożą, ktoś zrozumiał sens cierpienia albo rozpoznał swe powołanie.

– Poznał Ksiądz takie osoby?

– Te najważniejsze uzdrowienia dokonują się w sercach czcicieli Dzieciątka, ale są też spektakularne, po ludzku niezrozumiałe cuda. Przykładem może być historia związana z obrazkiem, których setki tysięcy wędrują po Polsce i świecie. Z jednej jego strony jest zdjęcie figurki Dzieciątka Jezus, a z drugiej – Koronka do Dzieciątka Jezus. Kilka lat temu taki obrazek podarowała parafianka z Jodłowej bardzo chorej kobiecie, z którą przebywała w jednej sali w szpitalu. Obdarowana była całkowicie sparaliżowana po wylewie. Otrzymawszy obrazek, chora zaczęła się gorliwie i z ufnością modlić i w krótkim czasie odzyskała sprawność chodzenia, a wcześniej lekarze mówili, że nigdy nie będzie chodzić. Rozmawiałem wtedy z uzdrowioną, która chciała ufundować kapliczkę dla Dzieciątka Jezus, i pamiętam, że kobieta miała jeszcze problemy z mówieniem, ale po upływie kolejnego tygodnia mówiła już zupełnie wyraźnie...

– Przeczytałam, że u Dzieciątka Jezus wiele małżeństw wyprasza potomstwo...

– W sanktuarium małżonkowie proszą o dar potomstwa w czasie trwającego 8 dni odpustu, w każdy 25. dzień miesiąca i w pierwsze czwartki, kiedy jest odprawiana nowenna do Dzieciątka Jezus. Są wysłuchiwani. Najlepszym tego dowodem są małe dzieci, które tu przyjeżdżają z rodzicami, aby podziękować za dar życia. Najczęściej rodzice pielgrzymują z maleństwami w pierwszą rocznicę ich chrztu św. Przyjeżdżają też w czasie odpustu, kiedy dzieci mają swój dzień. Jest ich gromada. A gdy dokazują, to szczęśliwi rodzice mówią, że one są u siebie, że sanktuarium Dzieciątka Jezus to także ich miejsce. Rok temu dzieci było tak dużo, że rozkładaliśmy dla nich dodatkowe dywany, aby wszystkie miały miejsce przed głównym ołtarzem. Czasem znakiem Opatrzności jest to, że dziecko rodzi się w 25. dniu miesiąca, mimo że termin porodu jest inny. Pamiętam mamę, która przyjeżdżała do sanktuarium tego dnia co miesiąc. W Boże Narodzenie poczuła skurcze porodowe i pojechała do szpitala, aby urodzić. Kiedy wróciła tu podziękować, wyznała, że wierzy, iż Pan Jezus to dziecko wziął pod szczególną opiekę. A niektórzy pielgrzymują do naszego sanktuarium, gdy już zawiodły wszystkie możliwe sposoby, nawet in vitro.

– Skąd taka wiedza?

– Dobrze pamiętam małżonków, którzy przyznali, że od dłuższego czasu starali się o potomstwo, że korzystali także z metody in vitro i że dzieci zmarły przed urodzeniem. A w naszym sanktuarium wyprosili poczęcie i urodzenie dziecka – przyszli do zakrystii, aby o tym opowiedzieć. W ramach wielkiego odpustu w Jodłowej 27 grudnia, we wspomnienie św. Jana Apostoła i Ewangelisty, w sposób szczególny będziemy prosić o dar potomstwa. W tym dniu kapłani duchowo przygotowują rodziców, aby otworzyli się na dar życia. Z kolei 28 grudnia – w święto świętych Młodzianków będziemy się modlić także w intencji rodziców, którzy z różnych powodów utracili dzieci, czasem przed narodzeniem, a czasem – już dorosłe. To dla rodziców wielki ból. I tutaj wzorem jest Maryja, która na swoich rękach trzyma Jezusa zdjętego z krzyża. Matka Boga jest dla opłakujących śmierć dziecka umocnieniem w trudnościach. Oni mogą w naszym sanktuarium ukoić swój ból, oddać go Dzieciątku.

– Słyszałam, że figurka Dzieciątka Jezus jest ubierana...

– Pan Jezus lubi modę (uśmiech), a niektórzy mówią, że jest strojnisiem. Dlatego przy ubieraniu figurki pracuje zespół pań projektantek przygotowujących szaty dla najdostojniejszego Króla Wszechczasów. Pan Jezus ma sukienkę i płaszczyk dostosowane do okresu liturgicznego, ale np. w czasie I Komunii św. ma szaty takie jak dzieci komunijne. Kto nawiedzi sanktuarium w czasie odpustu, zobaczy Dzieciątko ubrane po królewsku – w czerwoną sukienkę i w futro z gronostajów.

– Jak te stroje powstają?

– Panie przygotowujące ubranka mają możliwość sprowadzania materiałów nawet ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zamawiają najszlachetniejsze tkaniny ze złotymi nićmi, z cekinami, ozdobne kamienie, po czym projektują ubiory, aby Pan Jezus wyglądał jak najbardziej okazale. W ten sposób starają się podkreślić majestat Dzieciątka Jezus. Ale stroje są także przywożone przez pielgrzymów. W lipcu 2018 r. do sanktuarium przybyli pielgrzymi z Ameryki Północnej i Kanady i jedna z pań przywiozła własnoręcznie wykonane szaty – sukienkę i płaszczyk, które uszyła ze swej sukni ślubnej. Dla tej pani największym szczęściem było to, że mogła ubrać figurkę Dzieciątka Jezus, że mogła Je potrzymać na rękach...

– Czy inni czciciele też mogą znaleźć się bliżej Dzieciątka?

– Dwa razy w roku kapłan błogosławi wiernych figurką Dzieciątka Jezus – w Dzień Chorego i w ramach wielkiego odpustu, w dzień dzieci, czyli w tym roku 29 grudnia. Ale chcę podkreślić, że to pragnienie spotkania z Jezusem realizuje się najpełniej w każdej Mszy św. W głównym ołtarzu w Jodłowej przypomina nam o tym symbol przełamanej Hostii. To przesłanie, że w czasie Eucharystii Pan Jezus czeka, aż do Niego przyjdziemy. I pozwoli się nam zabrać do domu, do naszego życia. Przecież Pan Jezus przyszedł do nas i dla nas!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sto lat biskupie Jacku!

2019-08-17 18:38

redakcja

17 sierpnia przypada liturgiczne wspomnienie św. Jacka Odrowąża, założyciela pierwszych na ziemiach polskich dominikańskich klasztorów. Święty Jacek Odrowąż patronuje naszemu wrocławskiemu biskupowi pomocniczemu, o. bp Jackowi Kicińskiemu.

Agnieszka Bugała
o bp. Jacek Kiciński CMF

Biskupie Jacku!

W dniu Twoich imienin pamiętamy o Tobie w modlitwie. Życzymy obfitych łask Bożych oraz opieki Matki Bożej. Niech św. Jacek Odrowąż zawsze prowadzi Cię pielgrzymim szlakiem w apostolstwo świętości i mądrości!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia przez Boga stworzona powinna być po Bożemu zarządzana

2019-08-18 15:40

it / Jasna Góra (KAI)

Do modlitwy o nowych proroków, gotowych na podjęcie walki na froncie dla Boga i dla Polski apelował na Jasnej Górze abp Andrzej Dzięga. Tradycyjnie po wspomnieniu swego patrona św. Maksymiliana po raz 34. w swej pielgrzymce przybyli polscy energetycy, elektrycy i elektronicy. W sumie ok. 7 tys. osób.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Metropolita szczecińsko-kamieński przypominał, że bez Boga świat nie może być zinterpretowany ani uporządkowany a zacząć trzeba od zwykłej etyki, od przywracania Bożego porządku i Bożej moralności, inaczej nie dojdzie się do ładu w polityce, gospodarce, energetyce i świecie.- I ja i ty mamy być prorokami - mówił kaznodzieja. - Nie bój się być prorokiem Bożej sprawy w rodzinie, w małżeństwie, w środowisku twoim – mówił i dodawał: „patrzysz na to co się dzieje na polskiej ziemi i widzisz jak prorocy dzisiejszego czasu są zakrzykiwani, jak z nich się drwi, jak się ich ośmiesza, a nade wszystko jak się ich boją, ci którzy chcą ich zagłuszyć i wyciszyć, chcą ich wystraszyć, aby przestali mówić”. - Ale mąż, który ma w sobie Bożego ducha nie zamilknie, bo on w Bożej służbie musi wołać - podkreślał abp Dzięga. Przekonywał, że „jeśli jeden będzie wyciszany dziesięciu albo stu powstanie w to miejsce”.

Kaznodzieja zauważył, że drwiono także ze św. Maksymiliana, patrona energetyków, którego chciano uciszyć, bo mówił o lożach masońskich, „o ich celach, które kiedyś ujawnili jeszcze w wieku rewolucji francuskiej a potem po wojnach napoleońskich zaprowadzili pozorny pokój w Europie na dwa, trzy pokolenia”. - I wtedy zadbali o przygotowanie filozoficznych koncepcji, ujęć, zwrotów, systematyki pojęciowej, aby zawładnąć umysłami, i gdy w XIX wieku przygotowali sobie to instrumentarium filozoficzne, intelektualne, to weszli w XX wiek z rewolucją ateistyczną, bolszewicką i na Wschodzie i na Zachodzie – mówił abp. Podkreślał, że „Polska im wciąż przeszkadza, bo w Polsce ludzie wciąż klękają przed Bogiem na kolana, bo w Polsce cnota nazywana jest cnotą a grzech jest nazywany grzechem i dlatego im w tym systemie pojęć pomieszanych Polska przeszkadza i będzie przeszkadzała”.

Arcybiskup zauważył, że nie jest to sprawa na jeden dzień, miesiąc, to jest sprawa na całe pokolenie. - I nie myśl, że załatwi to za wszystkich w Polsce jeden czy drugi biskup, muszą stanąć tysiące kapłanów i prawdę mówić, muszą stanąć miliony ojców i matek, steki tysięcy nauczycieli, liderów biznesu, ludzi kultury, stanąć w tej służbie i na tym froncie dla Boga, dla Polski, dla polskiego domu - mówił kaznodzieja. Zachęcał, by nie bać się w takich kategoriach myśleć, „bo Bóg nas prowadzi na tych polskich drogach”.

Wzywał, by modlić się o to by na polskiej ziemi pod opieką Maryi powstali nowi prorocy „mężowie i niewiasty Bożej służby, Bożej wyrazistości, Bożego ładu, który, choć kosztuje, to owocuje potężnie”.

Wobec wielu dyskusji o wykorzystywaniu energii jądrowej kaznodzieja przestrzegał, aby politycy, którzy doprowadzają do wielu krzywd wyrządzanych naszej plancie, nie przerzucali kosztów nadużyć np. ocieplenia klimatu, na prostych ludzi.

Energetycy i elektrycy co roku przybywają, by modlić się za „polski dom” a zwłaszcza o bezpieczeństwo energetyczne dla naszego kraju.

Jak podkreśla minister energii Krzysztof Tchórzewski branża staje przed coraz to nowymi wyzwaniami, poziom życia Polaków powoduje, że potrzebujemy więcej energii. - W ciągu ostatnich czterech lat zużycie energii w Polsce wzrosło o ponad 7 procent, to są dwie duże elektrownie a więc z jednej strony trzeba modernizować nasze stare elektrownie, wymagania unijne powodują, że walczymy z emisyjnością, walczymy o czyste powietrze, a drugiej strony musimy to robić w sposób ewolucyjny, żeby nadążyć za potrzebami, za tym, czego obywatele chcą - powiedział minister.

Ks. Sławomir Zyga, krajowy duszpasterz Energetyków, Elektryków i Elektroników podkreślał, że pielgrzymki mają jednoczyć środowisko. - Taka jest nasza intencja od 34. lat, ale też chcemy przypomnieć o pewnym etosie pracy. Dlatego w tym roku rozważaliśmy szczególnie słowa Jana Pawła II z encykliki o pracy ludzkiej – mówił kapłan.

Pielgrzymi złożyli ofiary na odbudowę kościoła w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie ostatnie lata życia spędził św. abp Szczęsny -Feliński.

W ramach pielgrzymki przybyła grupa motocyklowa energetyków z Elektrowni Bełchatów, a także grupa rowerzystów ze Szczecina. Grupę w procesji pielgrzymkowej wprowadzała na Jasną Górę Orkiestra z Elektrowni Turów.

Pielgrzymka rozpoczęła się już wczoraj spotkaniem branżowym, Drogą Krzyżową, wieczorną Mszą św., Apelem Jasnogórskim i całonocnym czuwaniem.

Organizatorem pielgrzymki jest zawsze Katolickie Stowarzyszenie Energetyków Nazaret.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem