Reklama

Zmarł Polak postrzelony podczas zamachu w Strasburgu

2018-12-17 07:15

PAP

©MaverickRose – stock.adobe.com

Zmarła piąta osoba ranna podczas zamachu w Strasburgu - informuje w niedzielę agencja AFP, powołując się na władze prefekturalne. Ofiarą jest Polak, o czym jego brat poinformował na Facebooku.

Mój brat Barto Pedro Orent-Niedzielski właśnie od nas odszedł. Dziękuję za miłość i siłę, jakie mu daliście

- cytuje AFP wpis zamieszczony na Facebooku przez brata ofiary i dodaje, że zmarły to 36-letni mieszkaniec Strasburga pochodzący z Katowic.

Reklama

We wtorek 29-letni Cherif Chekatt, który urodził się w Strasburgu w rodzinie algierskiej, strzelał do ludzi w pobliżu jarmarku bożonarodzeniowego. Podczas ataku życie straciły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych, w tym Polak; kolejna osoba zmarła w piątek z powodu odniesionych ran.

Tagi:
śmierć zamach

Reklama

Światowa Rada Kościołów potępiła zamach na meczet w Norwegii

2019-08-11 19:24

ts, kg (KAI) / Genewa

Sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów (ŚRK), dr Olav Fykse Tveit potępił zamach na ośrodek islamski na przedmieściach Oslo. Wezwał wszystkich ludzi dobrej woli do okazania solidarności w miłości i modlitwie w swych wspólnotach i na całym świecie.

Pauline_17/pixabay.com

„Przyjęliśmy tę straszną wiadomość z przerażeniem, ale i ze stanowczym zdecydowaniem dalszego wspierania dialogu międzyreligijnego w najlepszy sposób, na jaki nas stać” – głosi oświadczenie norweskiego pastora luterańskiego, zamieszczone 11 sierpnia na stronie internetowej ŚRK. Wyraził on przy tym przekonanie, że „nikt nie może się bać, że w czasie modlitwy zostanie zaatakowany” i zaznaczył, że w obliczu tego rodzaju zamachów ludzie wszystkich religii muszą się jednoczyć „nawet w naszej frustracji, smutku i gniewie”.

W sobotę 10 sierpnia uzbrojony w dwie strzelby i pistolet mężczyzna wtargnął do ośrodka islamskiego an-Noor w miasteczku Bærum, ok. 20 km od Oslo i otworzył ogień. W tym czasie przebywali tam na modlitwie tylko trzej wierni. Jednego z nich zamachowiec ranił. obezwładniły go osoby znajdujące się na miejscu, zanim pojawiła się policja. Według agencji Reutera zatrzymany jest „młodym, białym mężczyzną”. Okoliczności zamachu pozwalają sądzić, że zamachowiec chciał spowodować większą masakrę, twierdzi miejscowa policja.

Od niedzieli 11 bm. muzułmanie na całym świecie obchodzą czterodniowe święto ofiarne Eid al-Adha upamiętniające gotowość Abrahama (Ibrahima) do złożenia w ofierze jego własnego syna (u muzułmanów jest nim nie Izaak, jak mówi Biblia, ale Ismail – Izmael). Jest to najważniejsze święto w islamie, kończące miesiąc postu- ramadan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem