Reklama

Katolicki Uniwersytet Lubelski

Chrystus i Matka w akademickiej wspólnocie

Agnieszka Strzępka
Edycja lubelska 13/2005

„Spójrzmy oczyma wiary na tę wierną kopię obrazu czczonego od sześciu wieków na Jasnej Górze w Częstochowie - duchowej stolicy Polski. Na tym obrazie Chrystus i Jego Matka. To nie powitanie obrazu, lecz szczególna chwila nieustannego spotkania Chrystusa i Jego Matki we wspólnocie Kościoła oraz w naszym codziennym życiu. Pragniemy dzisiaj w duchowej pielgrzymce dołączyć do grona wielu, którzy przed tym obrazem odnajdywali i wciąż odnajdują wiarę, nadzieję, obronę, pomoc i mądrość” - mówili studenci w czasie rozpoczęcia nawiedzenia kopii Obrazu Jasnogórskiego, która w dniach 10-11 marca br. zatrzymała się w środowisku Kościoła Akademickiego KUL.

Wspólnota wolnych ludzi

Do uroczystości nawiedzenia środowisko akademickie przygotowywało się już od października 2004 r. poprzez słuchanie comiesięcznych okolicznościowych kazań głoszonych na niedzielnych Mszach św., skoncentrowanych na rozważaniu tajemnic radosnych Różańca. Zwieńczeniem przygotowania były rekolekcje głoszone przez ks. Wacława Siwaka. Sam dzień nawiedzenia Matki Bożej na KUL połączony został z tradycyjnym Marszem Życia, poprzez który - jak zaznaczał abp Józef Życiński - „wyraża się więź z Ojcem Świętym i pamięć, że on ciągle podkreśla naszą odpowiedzialność zarówno za życie w jego ratowaniu od chwili poczęcia do naturalnej śmierci, jak i za jakość życia”.
Eucharystia rozpoczynająca peregrynację na KUL-u zgromadziła w auli im. S. Kardynała Wyszyńskiego, pod przewodnictwem abp. Józefa Życińskiego, bp. Mieczysława Cisło i bp. Ryszarda Karpińskiego, „wspólnotę wolnych ludzi, którzy służą prawdzie i przekazują prawdę” - środowisko akademickie Lublina: kolegia rektorskie, Senaty akademickie, profesorów, wykładowców, pracowników administracji i studentów lubelskich uczelni. „Rodzina akademicka Lublina, w poczuciu odpowiedzialności za prawdę poznawaną i przekazywaną, staje przed Tobą i Twoim Synem, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, aby Słowa Życia zaczerpnąć ze źródła prawdy” - mówił ks. prof. Stanisław Wilk, rektor KUL. „Zawierzając Bogu rzeczywistość katolickiej uczelni, pragniemy na nowo odkrywać nasze powołanie i z nową gorliwością realizować zadanie służby Bogu i Ojczyźnie, broniąc w ten sposób uniwersalnych wartości, tak istotnych dla naszego narodu i dla integralnego rozwoju osoby ludzkiej”.

Świadkowie wiary i głos Chrystusa

Metropolita lubelski, dziękując za obecność będącą „wyrazem poczucia wspólnej odpowiedzialności za posługę myślenia, którą Ojciec Święty przekazuje, podkreślając jej wartość, wszystkim środowiskom akademickim”, wyraził radość, że „przedstawiciele wszystkich uczelni Lublina gromadzą się, byśmy wspólnie szukali naszej odpowiedzialności i form wyrażenia duchowej więzi w otwarciu na te wartości, o których przypomina hasło i dewiza KUL-u »Bogu i Ojczyźnie«”. Abp Życiński, wskazując na Maryję, apelował, żebyśmy „w maryjnym stylu, troszcząc się o to, co głębokie i piękne, budowali kształt nowych niebios i nowej ziemi, współpracując z łaską Bożą, budując wspólnotę słuchaczy Słowa Bożego i nową rodzinę Bożą, w której kultura życia i posługa myślenia ważniejsze są od biologicznych determinant i jest w nich łaska Ducha Świętego, który przemienia oblicze ziemi i prowadzi w stronę nowego świata”. Zwracając uwagę na to, że „w świecie, w którym żyjemy, będą alternatywne propozycje niechrześcijańskie, a projektanci nowości będą koncentrować uwagę na tym, co obce chrześcijaństwu”, podkreślał, byśmy nawiązując do tego, co najpiękniejsze, byli „żywymi świadkami wiary i głosem Chrystusa”.

Reklama

Bogactwo spotkania

Po Eucharystii Jasnogórską Ikonę przeniesiono do Kościoła Akademickiego KUL, gdzie rozpoczęła się całodobowa, nieustanna modlitwa z Maryją. Apel Jasnogórski, Msza św. o północy, modlitwa uwielbienia, medytacja metodą św. Ignacego z Loyoli, pantomima, modlitwa różańcowa, Godzinki wzbogacone czytaniem i rozważaniem Słowa Bożego, uroczyste nieszpory o Najświętszej Maryi Panny oraz osobiste czuwanie wiernych wypełniły czas nawiedzenia. Studenci i profesorowie, starając się oderwać od zgiełku dnia codziennego, modlili się za wstawiennictwem Maryi, prosząc o umocnienie w każdej dziedzinie życia, zapraszając Ją do studiów, zawierzając Jej młodość, plany, obawy i marzenia.
Kiedy Jasnogórską Ikonę Nawiedzenia przeniesiono do parafii Świętej Rodziny, w środowisku akademickim pozostało doświadczenie dobrze wykorzystanego czasu spotkania, a duchowe owoce będzie można zbierać przez długi czas. Dowodem na to jest choćby świadectwo jednej ze studentek, która mówiła po zakończeniu peregrynacji: „Odnosiłam się sceptycznie do tej uroczystości, bo nie widziałam sensu w modlitwie przed obrazem. Żyjemy w XXI w., a taka modlitwa kojarzyła mi się ze średniowieczną dewocją. Za namową koleżanek z akademika przyszłam jednak na czuwanie i zobaczyłam rozśpiewanych ludzi, którzy uwielbiali Boga. Ich modlitwa była prosta i bezpośrednia. Nie modlili się do obrazu, czego się obawiałam, ale tak, jakby Maryja naprawdę była obecna i z nimi chwaliła Boga. Przypomniałam sobie dziecięcą modlitwę z moją mamą i Matka Boża stała się mi bliższa niż kiedykolwiek. Zobaczyłam, że Ona wskazuje na Chrystusa i zrozumiałam, że taka modlitwa nie jest dewocją, ale że może zbliżać do Boga. Kiedy wychodziłam z kościoła nad ranem, towarzyszyło mi doświadczenie spotkania z Matką i pragnienie przylgnięcia do Boga. To nie była strata czasu!”.

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do Polaków: modlę się za was za wstawiennictwem Jana Pawła II

2019-10-16 11:21

st (KAI) / Watykan

Przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła – zapewnił papież pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do Polaków:

"Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, dziś wspominamy wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Dziękujemy Panu za każde dobro, jakie dokonało się w Kościele, w świecie i w ludzkich sercach, przez jego słowa, czyny i świętość. Pamiętajmy, że jego wezwanie do otwarcia serc dla Chrystusa jest zawsze aktualne. Przez jego wstawiennictwo proszę Pana o obfite dary Ducha Świętego dla was wszystkich, dla waszych rodzin, wspólnot i dla całego Kościoła. Z serca wam błogosławię."

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

W dzisiejszej katechezie na temat Dziejów Apostolskich Ojciec Święty przypomniał, że ci, którzy zostali odrodzeni z wody i Ducha Świętego są wezwani do wyjścia ze swoich ograniczeń i otwarcia się na innych, do życia bliskością, tym stylem życia wspólnego, który przekształca każdą relację międzyosobową w doświadczenie braterstwa.

Świadkiem tego procesu „bratania się”, który Duch chce zainicjować w dziejach, jest Apostoł Piotr. Po zesłaniu Ducha Świętego na uczniów w dniu Pięćdziesiątnicy i ogłoszeniu Jego wylania na każdego, kto wzywać będzie imienia Pana (por. Dz 2,17.21; Jl 3,1.5), Piotr przeżywa wydarzenie, które stanowi decydujący przełom w jego życiu. Podczas modlitwy otrzymuje wizję i pouczenie: „Nie nazywaj nieczystym tego, co Bóg oczyścił” (Dz 10,15). Następnie zostaje posłany do domu nieobrzezanego cudzoziemca, Korneliusza, „setnika z kohorty zwanej Italską [...] pobożnego i «bojącego się Boga»”, który dawał wiele jałmużny ludowi i zawsze modlił się do Boga (por. Dz 10,1 -2). Przygotowany już przez Boże pouczenie, Piotr zgadza się uczynić to, co „zabronione jest Żydowi” (Dz 10, 28), to znaczy wejść do domu ludzi nieobrzezanych i jeść razem z nimi. Jego wizyta nie ma charakteru kurtuazyjnego, ale jest niesieniem słowa zbawienia tym, którzy go jeszcze nie usłyszeli. W tym domu pogan, Piotr głosi Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego oraz przebaczenie grzechów każdemu, kto w Niego wierzy. A kiedy Piotr mówił, Duch Święty zstąpił na Korneliusza i jego rodzinę. I Piotr ochrzcił ich w imię Jezusa Chrystusa (por. Dz 10,48).

O tym facie dowiedziano się w Jerozolimie, gdzie bracia, zgorszeni zachowaniem Piotra, surowo go skarcili (por. Dz 11, 1-3). Tymczasem, po spotkaniu z Korneliuszem Piotr jest bardziej wolny od swoich ograniczeń i bardziej zjednoczony z Bogiem i z innymi. Zrozumiał, że wybór Izraela nie jest nagrodą za zasługi, lecz znakiem bezinteresownego powołania, aby był pośrednikiem Bożego błogosławieństwa pośród ludów pogańskich. To również nauka dla nas, że w dziele stwórczym Boga, który „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2, 4), ewangelizator nie może być przeszkodą, ale człowiekiem sprzyjającym spotkaniu serc z Panem.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: św. Michała Archanioła z Siedlec; św. Franciszka z Prażmowa (diec. warszawsko-praska); św. Krzyża z Kozienic, św. Józefa – Stary Gózd (diec. radomska); św. Józefa z Myjomic, (diec. kaliska); św. Stanisława BM z Buku (arch. poznańska); Chrystusa Króla w Sanoku; Członkowie Duszpasterstwa Uniwersyteckiego z Rybnika; młodzież ze szkoły Księży Salezjanów z Poznania; Uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Polskiej przy Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie; Dyrekcja Związku Zawodowego Solidarność Zdrowia oraz Duszpasterstwa Służby Zdrowia z Warszawy; Członkowie zespołu SĄDECZOKI i PROMYCZKI DOBRA z Nowego Sącza; z Biura Pielgrzymkowego Księży Marianów Marianum Travel z Warszawy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem