Reklama

Życzenia Biskupa Łowickiego na Wielkanoc 2005

Ciało ludzkie jako znak nadziei w Chrystusie

+ Franciszek Andrzej Dziuba - Biskup Łowicki
Edycja łomżyńska 13/2005

Umiłowani Siostry i Bracia,
Drodzy Diecezjanie,

Wigilią Paschalną w Wielką Sobotę rozpoczęliśmy kolejne Święta Wielkanocne. Znów w naszych kościołach rozbrzmiewają pieśni o Zmartwychwstaniu Chrystusa Pana. Po raz kolejny wsłuchujemy się we fragmenty Ewangelii, mówiące o Jezusie, który po śmierci żyje i ukazuje się swoim uczniom. Wszyscy odczuwamy, że właśnie w te Święta dotykamy największych tajemnic naszej wiary. Wraz z Kościołem na całym świecie wyznajemy, że Jezus zmartwychwstał i żyje. Śmierć nie ma już nad Nim władzy.
To największe w historii świata wydarzenie, a mianowicie Zmartwychwstanie Jezusa, nie mogłoby się jednak dokonać bez wcześniejszej męki i śmierci. Gdyby Chrystus nie umarł, nie mógłby zmartwychwstać. Miejscem objawienia się mocy Boga i Jego pełnego miłości zamysłu zbawienia człowieka stało się ludzkie, umęczone ciało Jezusa.
W Wyznaniu wiary powtarzamy: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie”. Nie chodzi tu tylko o zmartwychwstanie Syna Bożego. Wierzę w zmartwychwstanie mojego ciała, wierzę w zmartwychwstanie moich bliskich, krewnych, znajomych, których ciała spoczywają w grobach. Do takiej wiary zachęca nas sam Chrystus, kiedy mówi: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto we mnie wierzy choćby i umarł, żyć będzie” (J 11,25). A św. Paweł dodaje: „Jeżeli mieszka w Was Duch tego, który wskrzesił Jezusa z martwych, to Ten, co wskrzesił Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha” (Rz 8,11). Każdy z nas musi jednak dojść do zmartwychwstania przez bramę śmierci.
Czym jest śmierć? Śmierć jest oddzieleniem duszy od ciała. Ciało człowieka po śmierci ulega zniszczeniu, podczas gdy dusza idzie na spotkanie z Bogiem. Oczekuje ona jednak na połączenie ze swoim uwielbionym - zmartwychwstałym - ciałem. Bóg Wszechmocny przywróci ostatecznie naszym ciałom niezniszczalne życie, jednocząc je z naszymi duszami mocą Zmartwychwstania Jezusa (por. KKK 997).
Mówiąc i myśląc o człowieku, mówimy i myślimy zawsze o jego duszy i ciele. Pojawiały się w przeszłości poglądy mówiące, że ciało jest więzieniem dla duszy, a śmierć jest wyzwoleniem duszy z tego więzienia. Nauka Kościoła nigdy nie zgadzała się z takimi poglądami. Człowiek z ciałem i duszą został stworzony przez Boga. Człowiek z ciałem i duszą jest przez Boga umiłowany i odkupiony. Cały człowiek, dusza i ciało, ma nadzieję zbawienia i życia wiecznego. Zmartwychwstały Chrystus kruchemu, śmiertelnemu ludzkiemu ciału nadaje nową wartość - nieśmiertelność, a wychodząc z grobu, zdaje się wołać: „Gdzież jest, o śmierci, twoje zwycięstwo?” (1Kor 15, 55).
Zatem ludzkie ciało wraz z duszą zostało powołane do wieczności. Cielesność człowieka nie jest przekleństwem pomimo różnych cierpień, chorób, starości. Cielesność człowieka jest błogosławieństwem. Ciało pozwala nam mieć nadzieję na zmartwychwstanie. Ciało pozwala uczyć się miłości, miłość przyjmować i obdarowywać nią innych. To, co w nas duchowe i głęboko ukryte, może wyrazić się dzięki ciału. Tak jak ręce Jezusa leczyły, błogosławiły, służyły, a na krzyżu zostały przybite z miłości, tak nasze ręce i całe nasze ciało mogą realizować zamierzone przez Boga dzieło miłości.
Wiara i nadzieja w zmartwychwstanie, co w konsekwencji oznacza nadzieję na istotną odmianę naszego losu, nie pozwala na ucieczkę od świata i na pogardę dla ciała. Nadzieja ta daje siłę w chwilach, kiedy życie wydaje się zbyt trudne czy wręcz nie do zniesienia. Nadzieja ta ukazuje sens tym, których ciało jest udręczone chorobą i niesprawnością. Mamy wszak nadzieję, że: „Chrystus przekształci nasze ciało poniżone, na podobieństwo swego chwalebnego ciała” (Flp 3,21). Ci, którzy żyją tą nadzieją, nadzieją na zmartwychwstanie, już w tym życiu ukazują i przeżywają radość zbawionych, albowiem plan Boga jest taki: „... aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele” (2 Kor 4,10).

Drodzy Siostry i Bracia,
Z okazji Wielkanocnych Świąt życzę Wam wszystkim nadziei na zmartwychwstanie. Bóg, który pokonał śmierć, jest Bogiem potężnym i pełnym miłości. Jezus przeszedł przez śmierć, aby nie była ona dla żadnego człowieka powodem rozpaczy i lęku. „Jeśli z Nim umieramy, z Nim też żyć będziemy” (Rz 6, 8).
Życzę, aby zmartwychwstanie było Waszym udziałem już podczas ziemskiego życia. Aby umierało w Was zło i grzech, a rodziło się dobro i pokój. Życzę nadziei przede wszystkim tym, których ciało podlega różnego rodzaju słabościom: chorobie, starości, niepełnosprawności. Ludzkie ciało Jezusa stało się miejscem objawienia mocy Boga i Jego pełnego miłości zamysłu zbawienia człowieka. Pełni nadziei i pokoju „chwalcie Boga w waszym ciele” (1 Kor 6, 20).

Reklama

Na radosne przeżywanie Świąt Zmartwychwstania z serca Wam błogosławię

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust ku czci św. Marii Magdaleny w Ożarowie

2019-07-22 09:26

Zofia Białas

Zofia Białas
Przemarsz pocztów sztandarowych Koła Gospodyń Wiejskich, OSP Ożarów, Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie oraz orkiestry OSP Ożarów

Niedziela, 21 lipca, w parafii św. Marii Magdaleny w Ożarowie odbył się odpust parafialny ku czci św. Marii Magdaleny. Uroczystą Sumę odpustową poprzedził przemarsz pocztów sztandarowych Koła Gospodyń Wiejskich, OSP Ożarów, Zespołu Szkoły i Przedszkola w Ożarowie oraz orkiestry OSP Ożarów. Wszyscy oni wyruszyli spod budynku remizy OSP Ożarów, by po przyjściu do pięknie odrestaurowanego kościoła wspólnie z wszystkimi wiernymi uczcić patronkę parafii i kościoła modlitwą i śpiewem prowadzonym przez chór parafialny.

Zobacz zdjęcia: Odpust w Ożarowie

Kult św. Marii Magdaleny znany był już w średniowieczu. Oddawano jej cześć w zachodniej Europie: w południowej Francji, gdzie wg legendy, w pobliżu Marsylii, miał znajdować się jej grób, w Niemczech i w Polsce, w której w XII wieku znajdowało się już 6 miejsc jej kultu. Miejsca kultu św. Marii Magdaleny w Polsce były wyrazem działalności misyjnej benedyktynów, którzy przybywali na ziemie polskie z południowej Francji. Dla nich święta Maria Magdalena była przykładem pokuty, o czym mówi tekst modlitwy zapisany w Modlitewniku Gertrudy Mieszkówny, siostry Kazimierza Odnowiciela, córki Mieszka II i Rychezy, wychowanki klasztoru benedyktyńskiego w Niemczech. Tekst ten przytacza ks. prof. Jan Związek: „Wyznaję, Panie Jezu Chryste, że grzechy moje są niezliczone nad wszelką miarę, dlatego błagam odpuszczenia, na które nie zasługuję, lecz Ty podaj mi rękę miłosierdzia Twego (…); Panie Boże, Królu Wszechmocny, uwolnij mnie od wszelkich utrapień, Ojcze tkliwy i daj mi czas pokuty; liczne są, Panie, grzechy moje i nad miarę niezliczone”.

Świętą Marię Magdalenę, którą Jezus uwolnił od 7 złych duchów, czytaj od wszystkich skłonności do grzechu, która zaniosła Apostołom wieść o Zmartwychwstaniu, która przez Ojca św. Franciszka nazwana została Apostołką Apostołów odpustem czci wiele parafii, tak jest i w Ożarowie, w którym patronuje parafii i kościołowi od 1440 roku.

Sumę odpustową odprawił ks. dr Adam Fogelman. On też przybliżył wiernym postać świętej, wokół której - jak mówił - urosło wiele legend, i którą postrzegano jako jawnogrzesznicę. Maria Magdalena, mówił, to jednak postać ewangeliczna, która przylgnęła do Chrystusa, tak jak dwunastu wybranych przez Niego Apostołów i która wiernie zachowywała głoszoną przez Niego naukę. Wierność Chrystusowi zaprowadziła ją najpierw pod krzyż, pod którym stanęła obok Maryi, Matki Jezusa i Jego umiłowanego ucznia Jana, w końcu do grobu, by swemu Nauczycielowi oddać ostatnią posługę. Za to wszystko osiągnęła nagrodę, została pierwszym świadkiem Zmartwychwstania. Czy my wierni z parafii Marii Magdaleny możemy wykazać się tak wielkim zaufaniem Chrystusowi? Z tym pytaniem wierni pozostali…

Sumę odpustową zakończyły: litania do św. Marii Magdaleny, procesja z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła i uroczyste Ciebie Boga wysławiamy…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem