Reklama

Rok Eucharystii - Międzydiecezjalny Konkurs Plastyczny „Żyć Eucharystią”

Lilianna Sicińska
Edycja dolnośląska 13/2005

Dzieci z ponad 140 szkół podstawowych archidiecezji wrocławskiej, odpowiadając na apel Wydziału Katechetycznego Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej, wzięły udział w konkursie plastycznym „Żyć Eucharystią”. Trochę pomogli dorośli - dyrektorzy szkół, nauczyciele, katecheci i rodzice: organizowali zapisy, doradzali technikę wykonania i pilnowali, by prace spełniały wymogi regulaminu. Jednak liczba uczestników i wykonanych przez nich prac na etapie szkolnym przekroczyła najśmielsze oczekiwania koordynatorów projektu. Okazało się, że prawie 3 tysiące dzieci z naszego regionu chce i potrafi wyrazić swoje refleksje o Eucharystii.

Kiedy w ciągu kilku dni pokój w Wydziale Katechetycznym wypełnił się stosami konkursowych arcydzieł, pracująca tam s. Jolanta, urszulanka, przysłała nam wiadomość: - Zapraszam, choćby na kilka minut, podzielimy się bliżej radością.
Wystarczyło wejść do pokoju, żeby zrozumieć radość s. Jolanty i dyrektora Wydziału - ks. dr. Romana Drozda. Pokój zasypany pracami, z których jedna ciekawsza od drugiej. Rzeczywiście wspaniałe - wykonane najrozmaitszymi technikami: kolaże z papieru, plasteliny, wycinanki, przyklejone ziarna, kasze, płatki kukurydziane, a nawet liście herbaciane i suszone papryczki. Są też suszone kwiaty, zboża i trawy. Jest praca wyszywana, wydziergana na drutach i szydełku. Materiały użyte to patyczki, druciki, koronki, tkaniny, suszone owoce, bibuła, piórka, włóczka, styropian, prasowana słoma. Wykonane starannie, w najdrobniejszych szczegółach, oddają godziny pracy małych rączek. Poza tym - śmiałe i oryginalne pomysły, zaskakujące czasem symbole i motywy, jednak zaplanowane, logicznie oddające myśl autora.
Konkurs organizuje w całej Polsce Eucharystyczny Ruch Młodych, by w Roku Eucharystii zainteresowć dzieci tematyką eucharystyczną i pogłębić ich osobistą więź z Jezusem obecnym w Eucharystii. Przeznaczony dla uczniów szkół podstawowych w dwóch grupach wiekowych: klasy I-III i IV-VI. Dowolna forma plastyczna miała wyrazić ich myśli i uczucia związane z jednym z trzech tematów: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem” (J 6, 55). „Chrześcijanin nie może żyć bez Eucharystii” oraz „Przenajświętszy Sakrament to Słońce życia człowieka”.
Do wrocławskiego koordynatora konkursu, Wydziału Katechetycznego, wpłynęło ponad 600 niezwykłych prac, i s. Jolanta i Ksiądz Dyrektor mieli nie lada problem, bo jak z takiej liczby wspaniałych prac wybrać do dalszego etapu po 3 najlepsze z każdej grupy wiekowej. Za zgodą organizatorów ze względu na tak dużą liczbę prac archidiecezja wrocławska będzie mogła wysłać na etap ogólnopolski większą ich ilość.
- Przecież mieliśmy tu prawdziwe rekordy - mówi s. Jolanta - np. z SP w Górze Śląskiej, która liczy ok. 600 uczniów, prace przygotowało 250 uczniów! Im także trudno było wybrać 6 najlepszych...
Jako jedyna spośród 17 zgłoszonych do konkursu archidiecezja wrocławska rozesłała informacje o konkursie bezpośrednio do szkół. - To dzięki zaangażowaniu dyrekcji tych szkół, nauczycieli i katechetów osiągnęliśmy takie wyniki - mówi s. Jolanta.
Wszyscy uczestnicy konkursu w naszej archidiecezji zostaną nagrodzeni dyplomami uczestnictwa - rozdanymi uroczyście w szkołach bądź w kościołach parafialnych. Z wszystkich prac z etapu diecezjalnego zostanie zrobiona wystawa. Najlepsze z nich pojadą na etap ogólnopolski, którego finał odbędzie się 23 kwietnia br. w Warszawie. Przewidziano atrakcyjne nagrody. Lista laureatów i miejsce finału zostaną opublikowane wcześniej na www.eerem.pl.
Gratulujemy dzieciom pomysłów i zaangażowania w prace konkursowe, a rodzicom, nauczycielom i katechetom, za wspieranie najmłodszych w ich wszechstronnym rozwoju.
Prace plastyczne wykonane przez dzieci z archidiecezji wrocławskiej na konkurs „Żyć Eucharystią” zostaną wystawione w bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety. Można będzie oglądać je do końca kwietnia.
W „Niedzieli na Dolnym Śląsku” co tydzień będziemy prezentować kilka kolejnych prac.

Prof. Koseła: przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie poważnym

2019-11-12 12:16

ar / Warszawa (KAI)

Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – ocenił socjolog prof. Krzysztof Koseła, komentując spadek liczby seminarzystów w Polsce. Do polskich seminariów wstąpiło w tym roku 498 kandydatów do kapłaństwa, o 122 mniej niż w roku 2018 – wynika z danych uzyskanych przez KAI.

Ks. Paweł Kłys

Prof. Koseła zauważył, że przy okazji poszukiwania przyczyn spadku ilości kandydatów do kapłaństwa, należy na wstępie zadać pytanie o demografie – dlaczego rodzi się mniej dzieci oraz dlaczego młodzież jest mniej religijna. Jego zdaniem, zmieniła się polska mentalność - Ze społeczeństwa, w którym wartości katolickie były bardzo ważne, staliśmy się społeczeństwem, dla którego ważny jest duży samochód - stwierdził.

Socjolog podkreślił, że Kościół katolicki na Soborze Trydenckim wypracował pewną wizję kapłaństwa, jako dar szczególnego wybrania, szybsza droga do świętości. - Obecnie żyjemy w czasach, w których te idee się wytarły, zbladły. W rozumieniu kapłaństwa przez kapłanów, jak i w rozumieniu kapłaństwa przez ludzi świeckich. Myśląc „kapłan” społeczeństwo straciło poczucie, że jest to człowiek szczególnie wyróżniony – dodał.

Prof. Koseła odniósł się do opublikowanego niedawno artykułu, w którym pewien socjolog podał dane dotyczące księży łamiących celibat. – Te badania nie były wiarygodne, a jednak funkcjonowały jako coś oczywistego. To mówi wiele o myśleniu katolików, którzy zamiast zweryfikować informacje, przyjęli je jako coś oczywistego. Wydaje się, że nie są to trafne wyniki, ale sama reakcja na to wydarzenie, obrazuje w jaki sposób ludzie patrzą dziś na kapłaństwo. Podobnie było w kwestii pedofilii w Kościele. Wszyscy się zasmucili zamiast podnieść wielkie larum, że coś się załamało w Kościele. Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – powiedział.

Zdaniem socjologa, jest to główna przyczyna braku powołań do kapłaństwa. - Wybudowano wielkie gmachy seminaryjne. Teraz są one niemalże puste. Straciliśmy pewną idee świętości kapłaństwa. Nie jest to już stan do którego aspirują młodzi ludzie, aby pięknie przeżyć życie, tak jak to było dawniej – wyjaśniał.

- Oczywiście w porównaniu do tego co dzieje się np. we Francji, spadek powołań jest o wiele mniejszy, ale myślę, że należy przemyśleć jak wypracować nowe spojrzenie na kapłaństwo, jako naprawdę godny, poważny i piękny stan. Ludzie chcą uczestniczyć w czymś ważnym i pięknym – podsumował prof. Koseła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

2019-12-11 20:58

O. Gabriel Garcia

Aztecy zaczęli się tam osiedlać w roku 1325. Tenochtitlan (obecnie miasto Mexico) było wyspą na jeziorze Texcoco. W listopadzie 1519 r. wraz ze swoim wojskiem zdobył je Hiszpan Hernan Cortes.

Graziako/Niedziela

Musiał jednak toczyć boje aż do 13 sierpnia 1521 r., nim zwyciężył ostatniego króla Azteków - Guatemoca. Azteccy mieszkańcy byli przerażeni tą klęską i zachłannością Hiszpanów. Między tymi dwoma narodami istniały olbrzymie różnice w kulturze, mowie, religii i zwyczajach. Trudno było znaleźć wspólny język. Zwycięzcy siłą zmuszali Azteków do przyjęcia wiary katolickiej. Byli jednak również i tacy misjonarze, którzy próbowali wprowadzić nową religię w sposób pokojowy i przy pomocy dialogu. 10 lat po hiszpańskim podboju miały miejsce objawienia Matki Bożej w Guadelupe. Przytaczamy tekst tubylca Nicana Mopohuna, przypisany Antoniemu Valeriane, jako najbardziej wiarygodny i dokładny oraz posiadający historyczną wartość.

Objawienie

9 grudnia 1531 r., w sobotni poranek, Dziewica ukazała się Juanowi Diego, tubylcowi z Cuauhtitlan, świeżemu konwertycie, ochrzczonemu krótko przed tym zdarzeniem. Juan Diego był w drodze na lekcję religii i gdy znajdował się w pobliżu wzgórza Tepeyac, doszedł go przepiękny śpiew ptaków. Nagle ptaki przestały śpiewać, a on usłyszał ze wzgórza głos wołający go po imieniu: „Juanito, Juan Diegnite”. Ujrzałem Panią o ponadnaturalnej piękności. Jej suknia błyszczała jak słońce. Głaz, na którym stały jej stopy, wyglądał jak z kamieni szlachetnych, a ziemia błyszczała jak tęcza. W tym pierwszym objawieniu Dziewica wyraziła Juanowi swe życzenie wybudowania kościoła na wzgórzu Tepeyaca. Juan Diego udał się natychmiast do biskupa - franciszkanina Juana de Zumarraga, by mu przekazać to, co się zdarzyło, lecz tenże nie uwierzył mu. Tubylec powrócił do domu smutny i zniechęcony. Tego samego dnia Juan Diego jeszcze raz wstąpił na wzgórze i spotkał tam Panią Nieba, która na niego czekała. Poprosiła go, by ponownie dotarł w następnym dniu do biskupa, by można było mu dokładnie przekazać życzenie. Wreszcie w następnym dniu, po długim oczekiwaniu, biskup przyjął go. Aby się przekonać, czy rzeczywiście mówi prawdę, skierował do niego wiele pytań i zażądał od niego przyniesienia znaku.

Juan Diego przekazał odpowiedź biskupa Pani, która prosiła go o przyjście ponowne w następnym dniu, by mogła przekazać mu znak. Jednakże Juan Diego nie stawił się w oznaczonym terminie na rozmowę z Panią Nieba, ponieważ poważnie zachorował jego wujek, musiał więc sprowadzić lekarza.

12 grudnia, we wtorek, Juan Diego udał się w drogę do Tlatelolco, aby sprowadzić kapłana, gdyż wujek chciał się wyspowiadać. Aby zdążyć do miasta, wybrał inna drogę, gdyż nie chciał zostać zatrzymanym przez Panią. Ona jednak spotkała go i Juan Diego opowiedział, co stało się z wujkiem. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma się martwić stanem swego wujka, gdyż on wyzdrowieje. Uspokojony tymi słowami Juan Diego wypełnił życzenie Dziewicy i wspiął się na wzgórze, aby przynieść świeże róże. Dziewica uporządkowała kwiaty własnymi rękoma i złożyła w zagłębienie jego peleryny. On sam udał się ponownie do biskupa i na kolanach przekazał mu prośbę Dziewicy, rozpościerając swą pelerynę, pozwalając wypaść z niej różom. Nagle na pelerynie ukazał się obraz Dziewicy Matki Bożej. Biskup wraz z obecnymi osobami ujrzeli ten piękny i cudowny obraz. Dla Indian była to ogromna radość, jakby wybawienie. Objawienia, które miał Indianin, oraz obraz na pelerynie były znakami, że tubylcy zostali mocno włączeni do nowej wiary. W ciągu następnych 10 lat dokonało się około 8 milionów nawróceń.

Peleryna zrobiona jest z grubego lnu i z włókien maguey, na których utrzymują się silne, błyszczące kolory. Jej pierwsze naukowe badania zostały przeprowadzone w roku 1936. Niemiecki chemik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, Ryszard Kühn stwierdził, że farby te nie pochodzą ani z mineralnych, ani roślinnych, ani ze zwierzęcych materiałów.

W roku 1951 rysownik Carlos Salinas odkrył, że w oczach Dziewicy widać postać mężczyzny z brodą. Od tego czasu badało obraz wielu optyków i specjalistów. W roku 1956 doktor Javier Torroella, optyk i chirurg, wydał lekarskie orzeczenie, w którym potwierdził, że w oczach Dziewicy widać ludzką postać. Do dziś do dziewicy z Guadelupe pielgrzymowało ponad 20 milionów ludzi i w ten sposób Guadelupe stała się najczęściej odwiedzanym sanktuarium świata. Wszyscy: biedni i bogaci, intelektualiści i robotnicy, rolnicy i studenci, mężczyźni i matki zdążają tam z wielka miłością i wiarą, aby odwiedzić naszą Matkę Nieba w bazylice Guadelupe i powiedzieć jej głośno lub cicho: „Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski...”.

Z niem. tł. B. Gniotowa

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem