Reklama

Pisanki w podziemiach

MP
Edycja dolnośląska 13/2005

Podlaska, bizantyjska, huculska, panoramiczna, azjatycka, kurpiowska, a będzie jeszcze z motywem haftu śląskiego i opolska. W podziemiach kościoła św. Marcina na wrocławskim Ostrowie Tumskim czynna jest wystawa pisanek.

Większość to dzieła artysty plastyka Ryszarda Glegoły z duszpasterstwa środowisk twórczych, który zgromadził w podziemiach też kolekcję jaj - od zeberki, dzwońca, przepiórki, gołębia, liliputki, kaczki, kury, indyka, gęsi po strusie. Jest więc i jajo ptaka maxi, i jajo ptaka mini.
Jeśli dostarczą też pisanki wrocławscy artyści, tak jak obiecali, powstanie solidny zbiór. Być może dorówna kiedyś temu, który zgromadziła warszawianka, prof. Irena Stasiewicz-Jasiukowa z Polskiej Akademii Nauk, prezentowany w 1998 r. we wrocławskim Muzeum Etnograficznym. Przekazała całą kolekcję Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. A są w niej rarytasy, m.in. czeska pisanka wykonana... wiertarką dentystyczną.
Nie jest to jedyna pisankowa kolekcja w Polsce. Aż osiem tysięcy egzemplarzy liczy zbiór Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie. Uważa się, że nikt nie ma więcej w Polsce. Są w nim m.in. pisanki XIX-wieczne, choć w polskich zbiorach są jeszcze starsze egzemplarze. Najstarszą archeologowie znaleźli w Ostrowie na Opolszczyźnie. Jest datowana na X wiek.
Jajko, jak wiadomo, to symbol odradzającego się życia i płodności. Miało zapewnić ludziom miłość i zdrowie, a na polach urodzaj. Urodzaj sprowadzano tocząc jaja po ziemi. Zwyczaj ten przetrwał obecnie w wielu domach jako zabawa. Wygrywa ten, którego pisanka potoczy się najdalej, albo wpadnie do wykopanego specjalnie dołka. Przed II wojną światową w dolnośląskich domach bawiono się w zajączka: w niedzielę wielkanocną rodzice zakopywali słodycze w ogrodzie, a dzieci szukały. Wygrywał ten, kto zebrał najwięcej jajek z czekolady. Na wsi polskiej był zwyczaj obdarowywania się pisankami. Jajko, którym dzielimy się podczas śniadania wielkanocnego, ma przekazać zebranym tkwiącą w nim moc. Wcześniej - w Wielką Sobotę - musi być ono obowiązkowo poświęcone.
Jajko bywa przedmiotem głębszych przemyśleń. Np. św. Jan Damasceński dostrzegł analogię pomiędzy jajkiem a kosmosem. Według niego, skorupka symbolizuje niebo, wyściełająca je błona - nieboskłon, białko - wodę, a żółtko - ziemię.
Jest wiele technik zdobienia jaj. Najpopularniejsza to batikowa.
„Pisanka ma pochodzenie aryjskie. To Ariowie ustanowili jajko symbolem życia. To Persja dała ornament na pisanki, podobnie jak na kilimy. Zanim Koran zdusił jej sztukę, Persja zapłodniła folklor Europy” - pisała Zofia Kossak w Roku Polskim (IW PAX, 1974).
Wystawa pisanek w podziemiach kościoła św. Marcina czynna będzie też po świętach wielkanocnych - jako zaczyn ekspozycji muzealnej.

Skandaliczna mapa w serialu telewizyjnym! Premier napisał list do szefa Netflixa

2019-11-11 10:46

mk/wpolityce.pl

Netflix przygotował serial dokumentalny „Iwan Groźny z Treblinki”, odpowiadającym o procesie przed izraelskim sądem ukraińskiego zbrodniarza wojennego Iwana Demianiuku. W pierwszym odcinku serialu zaprezentowana jest mapa, najpewniej z początku lat 90-tych (przed rozwiązaniem ZSRR), na której zaznaczone są obozy zagłady m.in. na terytorium Polski, bez słowa komentarza, że były to niemieckie nazistowskie obozy zagłady.

screen/TV Info

Dbajmy o prawdę historyczną! - apeluje Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
W czasie, o którym mowa w serialu „Iwan Groźny z Treblinki”, terytorium Polski było okupowane, a odpowiedzialność za obozy ponosiły nazistowskie Niemcy. Mapa pokazana w serialu nie jest zgodna z przebiegiem ówczesnych granic .

AKTUALIZACJA

W imieniu dystrybutora filmów wypowiedział się dziś rzecznik Netflixa.
Jesteśmy świadomi zaniepokojenia związanego z serialem "Iwan Groźny z Treblinki" i pilnie przyglądamy się sprawie oświadczył rzecznik Netflixa Władze oczekują, że Netflix usunie nieścisłości historyczne lub sprostuje je w kolejnym odcinku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem