Reklama

Życzenia wielkanocne Biskupa Drohiczyńskiego

Antoni Dydycz - Biskup Drohiczyński
Edycja podlaska 13/2005

Drodzy Bracia w Kapłaństwie, Kochani Diecezjanie!

W tym roku wygląda na to, jakbyśmy się bardzo spieszyli do Świąt Wielkanocnych. Jest bowiem dopiero marzec, a my, nie lękając się chłodniejszej pogody, dzięki duchowo rozgrzanym sercom, z radością pozdrawiamy Pana Jezusa Zmartwychwstałego. Termin obchodzenia Paschy nie zależy od nas, ma związek z relacjami pomiędzy ciałami niebieskimi. Ale może i dobrze się dzieje, że co jakiś czas przeżywamy te święta o różnej porze. To nam przypomina, że od tamtego wydarzenia, które miało miejsce w poranek, później wielkanocnym nazwany, ponad dwadzieścia wieków temu, całe nasze życie ma wymiar paschalny, czyli pielgrzymi.
Wszyscy jako ochrzczeni jesteśmy ludźmi paschalnymi, a więc tymi, którzy otrzymali specjalny dar, szczęśliwego przejścia z tego życia do życia wiecznego, dar uczestnictwa w Chrystusowym Zmartwychwstaniu.
Na tę drogę, która prowadzi nas do celu, otrzymaliśmy również odpowiednią pomoc, czyli Chleb pielgrzymi. To o nim mówi Jan Paweł II, przypominając nam zachowanie dwóch uczniów Jezusowych, którzy przerażeni tym, co się stało w Wielki Piątek, chcieli najzwyczajniej schronić się gdzieś poza Jerozolimą.
Do nich przybliżył się Jezus, ich pouczał, ich też umacniał swoim błogosławieństwem, a następnie Chlebem. I tak już pozostało. Chrystus przybliża się do każdej i każdego z nas. Przybliża się w Piśmie Świętym, w nauce Kościoła, a siły i mocy udziela przez Eucharystię, w Komunii Świętej.
Od nas zaś oczekuje, że z ufnością będziemy przyjmowali ten dar i z nadzieją będziemy podejmowali wszelkie wyzwania, które nam przynosi życie. Mogą być niekiedy trudne okoliczności, może być ciężko w rodzinie, może być wiele kłopotów ze zdrowiem, pracą; wiele innych zmartwień, niepowodzeń może się zdarzyć!
W takich okolicznościach, gdy nadchodzi Pascha, każdy z nas zastanawia się nad tym, czego można życzyć rodzinie, bliskim, a może i przygodnym wędrowcom, czasem nawet nieprzyjaźnie nastawionym. Czego można życzyć? Na pewno jest coś, co nam pozostawił Chrystus. Wpatrując się - podczas tegorocznych Świąt - w Jego zmartwychwstałą postać i miłosierne oczy życzmy sobie nawzajem jeszcze bardziej świadomego i ufnego przystępowania do Komunii Świętej i pamiętania o tym, że w Niej jest Zmartwychwstały Pan! A On nas nie zostawi samymi, gdyż jest z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20).
Z Chrystusem Zmartwychwstałym w Eucharystii Świętej bądźmy razem, trwajmy z Nim. Tego nam wszystkim, właśnie w tym roku gorąco życzę. Alleluja!

Oddany w Panu

Reklama

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Raport ONZ wskazuje na ciągły wzrost liczby głodujących na świecie

2019-07-17 19:37

(KAI/VaticanNews) / Rzym

Najnowszy raport ONZ na temat bezpieczeństwa żywnościowego wskazuje, że 820 mln ludzi na całym świecie cierpi z powodu niedożywienia. Podkreślono, że choć wspólnota międzynarodowa stawia sobie ambitne cele, zakładając, że do roku 2030 plaga głodu całkowicie zniknie, to jednak statystyki pokazują, że tendencja jest wręcz odwrotna. Od trzech lat ludzi niedożywionych stale przybywa.

billycm/pixabay.com

Ofiarą głodu najczęściej padają dzieci. Co siódme rodzi się ze zbyt niską wagą. Wśród dzieci do 5. roku życia niemal 150 mln cierpi na chroniczne niedożywienie, a 50 mln – na ostry stan niedożywienia. Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ks. Fernando Chica Arellano podkreśla, że dane te wskazują na poważne zaniedbania wspólnoty międzynarodowej. Liczby te, a przede wszystkim ludzie, którzy kryją się za nimi, muszą nas skłonić do działania – dodał kapłan.

"Ten raport mówi nam, że ludzkość nie spełniła swych obowiązków względem naszych najuboższych braci. Głód nadal rośnie. W tym kontekście widzimy, jak trudnym wyzwaniem jest realizacja jednego z celów zrównoważonego rozwoju, który zakłada likwidację głodu do 2030 r. Trzeba robić w tym celu dużo więcej" – stwierdził w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Arellano. Zwrócił uwagę na bardzo niepokojące dane: 513 mln głodnych w Azji, 256 mln w Afryce, 42 mln w Ameryce Łacińskiej.

"Ale raport pokazuje nie tylko okrucieństwo głodu. Wskazuje też inny aspekt problemu: otyłość. Otyłych jest 13 proc. dorosłych, 672 mln osób. A zatem problemem jest nie tylko niedożywienie, ale również złe odżywianie. Wspólnota międzynarodowa musi robić więcej. Brak jednak woli politycznej, aby zlikwidować przyczyny głodu, które zależą od człowieka: konflikty, kryzys gospodarczy i zmiany klimatyczne. To są trzy główne czynniki, które powodują tę klęskę" – oświadczył stały obserwator watykański przy FAO.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem