Reklama

Zarys historii parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Sadownem

Ks. Zbigniew Rostkowski
Edycja podlaska 13/2005

Wieś Sadowne wchodziła w skład dóbr raźnieńskich, stanowiących od 1404 r. uposażenie Kapituły Kolegiaty Warszawskiej św. Jana Chrzciciela (od 1434 do 1795 r.). W 1514 r. kapituła ta ustanowiła wójtostwo w Sadownem, nadając mu dwie włóki ziemi. Wieś początkowo należała do parafii Brok. Jednak z powodu dużych trudności i niebezpieczeństw, na jakie byli narażeni wierni zdążający do kościoła w Broku, zaistniała potrzeba lokacji nowej świątyni. Kapituła na posiedzeniu generalnym 10 kwietnia 1524 r., czyli w II niedzielę po Wielkanocy 1524 r. wydała dokument fundacyjny i uposażeniowy dla kościoła i proboszcza w Sadownem, w dekanacie kamieńczykowskim. Nadano wówczas plebanowi: cztery włóki ziemi, dziesięciny z Kołodziąża i Sadownego, prawo do łowienia ryb w Bugu oraz stawie zwanym Jaź i korzystania z lasów. W tej też sprawie we czwartek po św. Bartłomieju - 26 sierpnia 1524 r. - przed Konsystorzem Archidiakonatu Pułtuskiego, a także przed ks. Rafałem Leszczyńskim (zm. 24 marca 1527 r.), biskupem płockim (1523-1527), stawił się delegat Kapituły - ks. kan. Stanisław Boniecki h. Bończa (zm. po 1558 r.), proboszcz stromecki, przasnyski i radwankowski, który pełnił jednocześnie funkcje pisarza ziemskiego czerskiego (1515 r.) oraz scholastyka i oficjała warszawskiego (1538 r.). Na jego wniosek, a także drugiego delegata Kapituły ks. Mikołaja Żukowskiego, kanonika płockiego został wydany w Pułtusku 13 września 1524 r. akt erekcyjny kościoła w Sadownem.
Pierwszy - mały, drewniany kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Mikołaja Biskupa wzniósł w latach 1524-1525 delegat Kapituły Warszawskiej ks. kan. Stanisław Boniecki, który w tym czasie mieszkał w Mrozowej Woli (dawniej Ugoszcz oraz Mros Nowa) i zarządzał dobrami raźnieńskimi. Poświęcenie świątyni odbyło się przy udziale prawie całej Kapituły w maju 1525 r. Pierwszym plebanem został mianowany 6 października 1525 r. ks. Jan Drogoszewski z Drogoszewa (prob. 1524-1530). Kolejnym był ks. Jan Poddębek. Na wniosek innego plebana - ks. Walentego Jeziorkowskiego (prob. 1560-1581) w 1580 r. Kapituła warszawska poszerzyła wcześniejsze uposażenia kościoła sadowieńskiego, a 100 lat później sprowadziła tutaj wielu osadników zwanych Kurpiami.
Na miejscu pierwszej, starej świątyni Kapituła warszawska postanowiła wznieść kolejną nową. To zadanie otrzymał zarządca dóbr raźnieńskich (do 1748) - prałat i delegat Kapituły warszawskiej - ks. Antoni Kazimierz Ostrowski (1713-1784), przyszły biskup kujawsko-pomorski (1753-1777) i arcybiskup gnieźnieński (1777-1784). W 1747 r. postawił tymczasową kaplicę i plebanię, a w 1748 r. - na miejscu poprzedniej - zbudował drewnianą, „na podmurowaniu” z dwiema wieżami świątynię pw. św. Jana Chrzciciela i św. Kazimierza. Jej konsekracji dokonał 17 lipca 1803 r. prepozyt jadowski - ks. Franciszek Remigiusz Zambrzycki z Zambrzc (1746-ok. 1816), biskup tytularny Dardanus (10.12.1781), sufragan kijowski (1781-ok. 1816). Funkcję proboszcza (1729-1751) w tym czasie pełnił ks. Antoni Paweł Zembrzuski (1689-1751). 15 stycznia 1793 r. Kapituła warszawska powiększyła fundusz kościoła sadowieńskiego, staraniem byłego wicekustosza kościoła kolegiackiego w Warszawie - ks. kan. Jakuba Minaszowicza (1746-1800), ówczesnego proboszcza (1789-1800).
W 1816 r. dobra raźnieńskie, a wraz z nimi Sadowne, zostały przekazane (za twierdzę zamojską) przez rząd Księstwa Warszawskiego Stanisławowi Kostka hr. Zamoyjskiemu (1775-1856). 6 grudnia 1824 r. nabył je Andrzej hr. Zamoyski (1800-1874), który w 1834 r. przeprowadził gruntowny remont parafialnego kościoła. W ramach represji popowstaniowych w 1866 r. większość beneficjum kościelnego została zabrana przez władze carskie i przekazana oficerowi rosyjskiemu Andrzejowi Hulanickiemu.
Od 1898 r. zwolennikiem budowy nowej świątyni był ks. Adam Sadowski (1842-1909), proboszcz sadowieński (1892-1905). Jego staraniem Urząd Gubernialny w Siedlcach przyjął 30 października 1901 r. projekt arch. Kazimierza Zajączkowskiego (1854-1904), głównego budowniczego powiatu węgrowskiego (1881-1904). Podjęte dzieło kontynuował ks. Stefan Obłoza (1847-1924), kolejny proboszcz w Sadownem (1905-1922).
Obecny murowany kościół w stylu neogotyckim został zbudowany w latach 1906-1909 na miejscu starej świątyni, staraniem wspomnianego ks. Stefana Obłozy. Autorem poprawionej wersji pierwszego projektu był arch. Zygmunt Zdański z Urzędu Gubernialnego w Siedlcach, który razem z Wacławem Wędrowskim z Warszawy nadzorował również parce budowlane. Wznoszenie fundamentów rozpoczęto 14 czerwca 1906 r. Roboty murarskie wykonał majster Wacław Wędrowski. Poświęcenia kamienia węgielnego 24 czerwca 1907 r. dokonał ks. Ignacy Jasiński (1860-1944), dziekan węgrowski (1914-1919). Budowę ukończono 26 września 1909 r., a 3 października tegoż roku w święto Matki Bożej Różańcowej odbyło się poświęcenie świątyni, którego dokonał miejscowy proboszcz ks. Stefan Obłoza. Konsekracji nowej świątyni dokonał w niedzielę po św. Bartłomieju Apostole, czyli 27 sierpnia 1910 r., Franciszek Jaczewski (1832-1914), biskup lubelski i administrator apostolski diecezji podlaskiej (1889-1914).
W 1915 r. wojska rosyjskie zarekwirowały trzy dzwony, które rewindykowano w 1923 r. Na początku II wojny światowej, ok. 13 września 1939 r., Niemcy spalili wikariat i budynki gospodarcze, a świątynię zamienili na tymczasowy obóz dla polskich jeńców wojennych, niszcząc przy tym i rabując wiele sprzętów liturgicznych. W czasie działań wojennych w 1941 r. został uszkodzony dach oraz wybito wiele szyb. W tym też roku wojska niemieckie zabrały cztery dzwony. Pierwsza gruntowna reperacja dachu została przeprowadzona w 1948 i 1950 r., staraniem ks. Józefa Makarewicza (1886-1952), ówczesnego proboszcza (1925-1952)
Na placu przed kościołem stoi murowana kapliczka wzniesiona w stylu gotyckim w 1917 r., staraniem ówczesnego wójta i prezesa Dozoru Kościelnego Antoniego Brudko.
Obok kościoła, po drugiej stronie drogi, znajduje się stara, drewniana plebania zbudowana w latach 1827-1828, kosztem parafian i Andrzeja hr. Zamoyskiego, pod kierunkiem ks. Szymona Banaszewskiego (zm. 1858 r.), proboszcza sadowieńskiego (1824-1832). Tuż przy niej stoi piętrowa, murowana plebania zbudowana w 1977 r. przez ks. Piotra Aleksandrowicza (1904-1981), ówczesnego proboszcza (1952-1981). Na posesji kościelnej ks. kan. Marian Zbieć, proboszcz sadowieński (1982-2003) wzniósł w latach 2002-2003 nowy budynek parafialny, który został poświęcony 27 grudnia 2003 r. przez bp. Antoniego P. Dydycza. Po drugiej stronie kościoła stoi dom parafialny, który został wzniesiony w latach 1942-1943 pod kierunkiem ks. Józefa Makarewicza (prob. 1925-1952). Obecnie mieszkają w nim księża wikariusze.

Kaplice:
Kołodziąż - kaplica dojazdowa murowana pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, zbudowana w latach 1985-1986 staraniem ks. kan. Mariana Zbiecia. Jej projekt wykonał inż. Wiesław Ratajski z Węgrowa. 4 czerwca1986 r. została poświęcona przez bp. Jana Mazura.
Mrozowa Wola (dawniej Ugoszcz oraz Mros Nowa) - kaplica dojazdowa pw. Chrystusa Miłosiernego, zbudowana w latach 1991-1992 staraniem ks. kan. Mariana Zbiecia. Projekt wykonał inż. Wiesław Ratajski z Węgrowa. Jej poświęcenia dokonał 13 czerwca 1992 r. Władysław Jędruszuk (1918-1994), biskup drohiczyński (1991-1994).
Zarzetka - kaplica dojazdowa, murowana pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, zbudowana w latach 1983-1984 staraniem ks. kan. Mariana Zbiecia. Projekt wykonał inż. Wiesław Ratajski z Węgrowa. Jej poświęcenia dokonał 28 czerwca 1984 r. bp Wacław Skomorucha (1915-2001), biskup tytularny Zoara (21.11.1962), sufragan siedlecki, czyli podlaski (1962-1992).

Porządek Mszy św.:
- niedziele i święta:
- kościół parafialny: 8.00, 9.30, 11.00, 18.00 (czas zimowy 17.00)
- kaplica w Kołodziążu: 12.00
- kaplica w Zarzetce: 13.00
- kaplica w Mrozowej Woli: 13.00
- święta niebędące dniami wolnymi od pracy:

Reklama

Odpust w parafii: 24 czerwca - uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela

Nabożeństwo adoracyjne: przed III Niedzielą Adwentu

Księgi metrykalne:
Księgi Chrztów: od 1643 r.
Księgi Małżeństw: od 1755 r.
Księgi Zmarłych: od 1755 r.

Bibliografia:
Archiwum Diecezjalne w Drohiczynie. III /Q/. Akta parafii Sadowne 1891-1980. 1918-1935. 1936-1967. 1981-1992; P. Aleksandrowicz, Historia Parafii Sadowne, Sadowne 1956 (mps); I. Galicka, H. Sygietyńska, Województwo Warszawskie. Powiat Węgrowski (Katalog Zabytków Sztuki w Polsce t. X z. 26), Warszawa 1962; A. Firewicz, Sadowne i okolice wczoraj i dziś, Warszawa 2003; Katalog kościołów i duchowieństwa Diecezji Siedleckiej czyli Podlaskiej na rok 1929, Siedlce 1929; W. Rogala, Historia parafii Sadowne, Niedziela Podlaska 44 (2001) 29/349, s. II. IV; tenże, Obiekty sakralne w parafii Sadowne, Niedziela Podlaska 46 (2003) 16/435, s. II; tenże, Zabytki w Sadownem, Niedziela Podlaska 44 (2001) 41/356, s. I; E. Sówka, Sadowieńskie obrazy. Zebrane wspomnienia z dawnego i bliższego życia Sadownego i okolic, Sadowne 1970 (mps).

Reklama

Św. Ignacy Antiocheński – biskup i męczennik

2017-12-20 12:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 52/2017, str. VII

Św. Ignacy, biskup od roku 70 do 107, był drugim Następcą Piotra na stolicy w Antiochii, która dziś znajduje się w Turcji. Za panowania cesarza Trajana wybuchło prześladowanie chrześcijan i wtedy św. Ignacy jako głowa chrześcijan syryjskich został skazany na śmierć przez namiestnika Syrii. W liturgii wspomina się go 17 października

Wikimedia Commons
„Męczeństwo Ignacego z Antiochii”, Galeria Borghese w Rzymie

W Antiochii powstała kwitnąca wspólnota chrześcijańska i tam „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11,26). Euzebiusz z Cezarei, historyk z IV wieku, poświęcił cały rozdział swej „Historii Kościelnej” życiu i dziełu literackiemu Ignacego. „Z Syrii – pisze – Ignacy wysłany został do Rzymu, gdzie miano rzucić go dzikim zwierzętom na pożarcie, ze względu na świadectwo, jakie dał Chrystusowi. Odbywając swą podróż przez Azję, pod okiem surowych straży, w kolejnych miastach, gdzie się zatrzymywał, przepowiadaniem i ostrzeżeniami umacniał Kościoły; przede wszystkim z największym zapałem nawoływał do wystrzegania się herezji, które zaczynały się wówczas szerzyć i zalecał, by nie odrywać się od tradycji apostolskiej”.

Pierwszym etapem podróży Ignacego było miasto Smyrna, gdzie biskupem był św. Polikarp, uczeń św. Jana. Ignacy napisał tu cztery listy, skierowane do Kościołów Efezu, Magnezji, Tralleis i Rzymu. „Wyruszywszy ze Smyrny – pisze dalej Euzebiusz – Ignacy dotarł do Troady i stamtąd wysłał następne listy”: dwa do Kościołów Filadelfii i Smyrny, i jeden do biskupa Polikarpa. Wreszcie z Troady męczennik dotarł do Rzymu, gdzie w Amfiteatrze Flawiuszów rzucony został na pożarcie dzikim bestiom. Św. Ignacy wszystkie swoje listy rozpoczynał od słów: „Ignacy zwany Teoforem”, co znaczy: „ten, który nosi Boga”, głosi Jego naukę.

Żaden z Ojców Kościoła nie wyraził z taką intensywnością, jak Ignacy, pragnienia jedności z Chrystusem i życia w Nim. Ignacy błaga chrześcijan Rzymu, by nie uniemożliwiali mu męczeństwa, albowiem z niecierpliwością czeka na „połączenie się z Jezusem Chrystusem”. I wyjaśnia: „Nie rozprawiajcie o Jezusie Chrystusie, gdy równocześnie pragniecie świata. Niechaj nie mieszka w was zazdrość. Nawet gdybym prosił, będąc u was, nie słuchajcie; uwierzcie raczej temu, co teraz do was piszę. Piszę zaś, będąc przy życiu, a pragnąc śmierci. Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego. Jedynie woda żywa przemawia do mnie z głębi serca i mówi: Pójdź do Ojca. Nie cieszy mnie zniszczalny pokarm ani przyjemności świata. Pragnę Bożego chleba, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa z rodu Dawida, i napoju, którym jest Jego Krew – miłość niezniszczalna (…) Szukam tego, który umarł za mnie, chcę tego, który zmartwychwstał dla nas... Pozwólcie, abym był naśladowcą męki mego Boga! (…) Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa”.

Ignacy jest wyczulony na prawdę wcielenia Syna Bożego oraz na Jego prawdziwe i konkretne człowieczeństwo: Jezus Chrystus, pisze Ignacy do mieszkańców Smyrny, „jest prawdziwie z plemienia Dawida”, „rzeczywiście narodził się z Dziewicy”, „rzeczywiście został za nas przybity”.

Ignacy nazywa sam siebie „człowiekiem, któremu powierzone zostało zadanie jedności”. Jedność jest nade wszystko cechą Boga, który istniejąc w trzech Osobach, jest Jednym w całkowitej jedności. Jedność, którą chrześcijanie mają zrealizować na tej ziemi, nie jest niczym innym, jak naśladownictwem, możliwie jak najbardziej zgodnym z Boskim wzorem. W ten sposób Ignacy dochodzi do tematu jedności Kościoła i w liście do chrześcijan w Tralleis pisze: „Jest zatem rzeczą konieczną, abyście – tak, jak to czynicie – nie robili nic bez waszego biskupa, lecz abyście byli posłuszni także i kapłanom niby Apostołom Jezusa Chrystusa, który jest naszą nadzieją. W Nim się znajdziemy, jeśli tak właśnie żyć będziemy. Trzeba też, aby i diakoni, będący sługami tajemnic Jezusa Chrystusa, podobali się wszystkim na wszelki sposób (…). Podobnie niechaj wszyscy szanują diakonów jak [samego] Jezusa Chrystusa, a także biskupa, który jest obrazem Ojca, i kapłanów jak Radę Boga i Zgromadzenie Apostołów: bez nich nie można mówić o Kościele”.

Ignacy jako pierwszy w literaturze chrześcijańskiej przypisuje Kościołowi przymiotnik „katolicki”, to jest „powszechny”: „Gdzie jest Jezus Chrystus – stwierdza – tam jest Kościół katolicki”. I właśnie na służbie jedności Kościoła katolickiego wspólnota chrześcijańska Rzymu pełni swego rodzaju prymat w miłości: „W Rzymie przewodzi on godny Boga, czcigodny, godny, by nazywać go błogosławionym... Przewodzi miłości, która ma prawo Chrystusa i nosi imię Ojca”.

Św. Ignacy Antiocheński jest prawdziwie „doktorem jedności”: jedności Boga i jedności Chrystusa, na przekór rozmaitym herezjom, które zaczynały krążyć i dzieliły człowieka i Boga w Chrystusie; jedności Kościoła, jedności wiernych „w wierze i miłości, od których nie ma nic bardziej znamienitego”. Nawołuje wiernych dnia wczorajszego i dzisiejszego do coraz doskonalszej syntezy między dążeniem do Chrystusa i oddaniem Jego Kościołowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem