Reklama

Ks. prał. Piotr Miklasiński odszedł do Pana

Królewski pogrzeb Rodaka z Sosnowca

Agnieszka Raczyńska-Lorek
Edycja sosnowiecka 13/2005


Śp. ks. prał. Piotr Miklasiński

Choć większość swojego kapłańskiego życia spędził wśród ludu Zawiercia, to jego korzenie tkwią w ziemi zagłębiowskiej - w Sosnowcu-Klimontowie, gdzie 25 września 1928 r. przyszedł na świat. Ks. prał. Piotr Daniel Miklasiński - kapłan ze wszech miar niezwykły w swoich dokonaniach na niwie duszpasterskiej i materialnej, którego posługa złotymi zgłoskami zapisze się w dziejach prastarej wspólnoty, całego miasta i archidiecezji. Do samego końca palił się w nim jasny płomień dla Bożej sprawy, dla ludzi, dla świata. Dziś nie ma go już pośród nas... Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Tymczasem Księdza Prałata po prostu nie da się zastąpić.
Centralna i największa wspólnota parafialna Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu od samego początku miała szczęście do niezwykłych duszpasterzy, kapłanów o silnych osobowościach, których posługa owocowała przez kolejne dziesięciolecia. Ks. Franciszek Zientara (1925-1938) - budowniczy parafialnej świątyni, ks. Bolesław Wajzler (1938-1940), który choć posługiwał tutaj krótko, pozostawił po sobie dobrą pamięć, ks. Wacław Bogucki (1941-1980) - który doprowadził zawierciańską świątynię do historycznego dnia konsekracji i wreszcie ks. prał. Piotr Daniel Miklasiński (1980-2004).
Redakcja „Niedzieli” zawsze towarzyszyła wieloletniemu duszpasterzowi zawierciańskiej wspólnoty, prepozytowi Kapituły zawierciańsko-żareckiej, kanonikowi honorowemu Kapituły częstochowskiej - ks. prał. mgr. Piotrowi Danielowi Miklasińskiemu w ważnych dla niego chwilach. Ostatnio - podczas uroczystości 50. rocznicy kapłaństwa, którą Czcigodny Jubilat obchodził 6 stycznia 2004 r. Nikomu wówczas nawet przez myśl nie przeszło, że ks. Piotrowi pozostał nieco ponad rok życia. Kilka miesięcy potem przeszedł na zasłużoną emeryturę, a następnie, po krótkiej chorobie, w Szpitalu Miejskim w Zawierciu, w środę 2 marca zakończył swój ziemski żywot. Miał 77 lat.

Płonął w nim ogień...

W piątek, 4 marca, ok. godz. 10.00 trumna z ciałem śp. ks. Piotra Miklasińskiego została przewieziona do kaplicy Wieczystej Adoracji w Domu Parafialnym. Ciało śp. Księdza Prałata wystawione było tego dnia do godz. 18.00. W tym czasie wierni mieli możliwość modlitwy i pożegnania zmarłego Proboszcza. Uroczysta eksportacja ciała śp. Księdza Prałata do parafialnej świątyni odbyła się o godz. 19.00. Uroczystościom przewodniczył bp Jan Wątroba, a w koncelebrze uczestniczyli: redaktor naczelny Tygodnika Niedziela - ks. inf. Ireneusz Skubiś, dziekan dekanatu zawierciańskiego - ks. kan. Kazimierz Bednarski oraz ponad 60 kapłanów. W słowie Bożym bp Wątroba przypomniał bogaty życiorys ks. Miklasińskiego. Wskazał na wielką i ważną rolę, jaką spełnił podczas 51-letniej posługi w Kościele. „Miałem tę radość niejeden raz obcować z Księdzem Prałatem. Zawsze tryskał Bożym ogniem i energią, był pełen troski o chwałę Bożą. Na pierwszy rzut oka mógł nawet dziwić i zrażać, ale po dłuższym przebywaniu z nim można się było przekonać, że jak św. Franciszek z Asyżu był zakochany w Panu Bogu. W swych relacjach z innymi, w swoich dokonaniach na niwie duchowej i materialnej był niepowtarzalny. Miał niezwykły talent organizacyjny, a ogniem, który nieustannie w nim płonął, zapalał innych. Obdarzony pięknym tenorem, ubogacał liturgie i spotkania duszpasterskie. Wszyscy doskonale pamiętają jego słynne zawołanie sursum corda oraz spontaniczne modlitwy, które wznosił do Stwórcy w «łączności z Ojcem Świętym».
Ksiądz Prałat jest już w innym życiu. Poszedł tam dobrze przygotowany. Trzy godziny przed śmiercią jeden z kapłanów zaopatrzył go Wiatykiem. Na pewno pozostanie po nim wielka pustka, ale i nadzieja, że przecież spotkamy się z nim w niebie” - zakończył Ksiądz Biskup.
Przed błogosławieństwem kończącym Mszę św., słowa podziękowania swojemu zacnemu Poprzednikowi złożył obecny proboszcz zawierciańskiej wspólnoty - ks. Zenon Gajda. „Dziękuję, Księże Prałacie, za ostatnie 9 miesięcy, które dane nam było spędzić we wspólnocie; za radość, dobry humor, za przykład kapłańskiego życia oraz za ewangeliczne rady. Wraz z pracującym wikariuszami i wiernymi parafianami przyrzekamy modlitwę i wdzięczną pamięć, którą zachowamy na zawsze. Niech Bóg nagrodzi Cię przed swoim tronem”.
Po Eucharystii drzwi kościoła pozostały otwarte dla wiernych, którzy czuwali przy trumnie swojego Proboszcza do późnych godzin nocnych.

Pożegnany królewskim pogrzebem

W sobotę, 5 marca, odbyły się uroczystości pogrzebowe. Już od godzin rannych wierni, oficjalne delegacje, władze samorządowe miasta Zawiercia, starostwa i województwa śląskiego, delegacje szkół, mieszkańcy okolicznych miejscowości, przedstawiciele ZHP i OSP ze swoimi pocztami sztandarowymi, rodziny zakonne oraz pogrążona w żałobie rodzina - gromadzili się w kolegiacie. Tego dnia niezwykle znacząca okazała się pomoc Komendy Powiatowej Policji oraz Straży Miejskiej, których przedstawiciele kierowali ruchem. „Tak liczna obecność wiernych w pogrzebie to dowód prawdziwej przyjaźni wobec Księdza Prałata, której potrzebował jak powszedniego chleba” - znaczył ks. kan. Kazimierz Bednarski. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył metropolita częstochowski - abp Stanisław Nowak, w asyście pasterza Kościoła sosnowieckiego - bp. Adama Śmigielskiego SDB oraz biskupów pomocniczych - bp. Jana Wątroby z Częstochowy oraz bp. Adama Odzimka z Radomia. Świadectwo ewangelicznej jedności dało także ponad 100 kapłanów z diecezji częstochowskiej, kaliskiej, kieleckiej oraz sosnowieckiej.
„Śmierć naszego Brata w kapłaństwie przypada w wyjątkowym czasie, dokładnie w połowie Wielkiego Postu, kiedy przygotowujemy się do największych świąt chrześcijaństwa - świąt Wielkiej Nocy, podczas których rozpatrywać będziemy ogromną Tajemnicę zwycięstwa życia nad śmiercią - mówił w słowie wstępnym abp Nowak. - W tym duchu spoglądajmy też na odejście Księdza Piotra.(...) Ksiądz Prałat to wierny syn Kościoła, wielki czciciel Matki Bożej, niestrudzony pielgrzym. Ileż to razy był na kalwaryjskich dróżkach, a ile u tronu Jasnogórskiej Pani? Zaskakiwała jego otwartość na drugiego człowieka, któremu nieustannie pomagał. Wiele widocznych dzieł miłosierdzia po sobie pozostawił, ale jedynie Bóg raczy wiedzieć, ilu ludziom i dziełom dyskretnie pomagał, wspierał ich groszem, dobrą radą, swoim patronatem. Dzisiaj szczerze pomódlmy się za jego duszę”.
„Ksiądz Piotr to człowiek-legenda, kapłan ogromnie świadomy swej odpowiedzialności za Kościół, kapłan o szerokich horyzontach myślenia i działania, który większość swojego życia spędził wśród ludu Zawiercia - podkreślał bp Śmigielski w słowie Bożym podczas Mszy św. pogrzebowej. - Szafarz Eucharystii, Chrystusowy Szaleniec, Boży Żniwiarz, wielki Patriota, Pielgrzym jasnogórski i kalwaryjski - to Ksiądz Piotr, jakiego na zawsze zapamiętamy. Wierny harcerskim ideałom, bez reszty oddany Kościołowi i Ojcu Świętemu, za którego modlił się przy każdej okazji. Znakami, które przetrwają czas, są krzyże, które budował na trasach szybkiego ruchu, rozstajach dróg i wzgórzach. Jest ich 37”.

Z Piotrową odwagą

Na zakończenie Eucharystii pogrzebowej nie zabrakło okruchów wspomnień ze strony przyjaciół, parafian oraz krewnych ks. Miklasińskiego. Wicewojewoda śląski Konrad Imielski ciepło i serdecznie wspominał zmarłego Kapłana - swojego przyjaciela, z którym był umówiony na spotkanie w środę, 2 marca o godz. 18.00. „Nie doszło do niego. Ksiądz Prałat zmarł tego dnia o godz 19.00” - mówił Wicewojewoda. Prezydent Zawiercia Ryszard Mach zaznaczył, iż postaci ks. Miklasińskiego nie można było nigdy włączyć do popularnego kanonu osobowości. „Łamał stereotypy, a czynił to z radosnym uniesieniem prawdziwego humanisty - stwierdził Prezydent. - Gdziekolwiek się pojawił, wiadomo było, że przemówi i zaśpiewa. Osobowość ze wszech miar ciekawa, nietuzinkowa, niespotykana, o nieomylnej intuicji; człowiek wielkiej charyzmy. Nikt nie jest w stanie go zastąpić, nikt nie jest w stanie wypełnić pustki, która po nim pozostała”.
„On z Piotrową odwagą, twardą ręką, żelazną wolą, ale też z miękkim i dobrym sercem realizował swoje powołanie. Jego słynne zawołanie sursum corda i harcerska pasja, w różnych sytuacjach umacniały nas duchowo” - ze wzruszeniem w imieniu parafian żegnała wieloletniego Duszpasterza lek. med. Zofia Mikulska. Z kolei bratanek Księdza Prałata lek. med. Daniel Miklasiński dziękował wszystkim osobom i instytucjom, na których pomoc i opiekę lub też duchowe wsparcie zawsze mógł liczyć jego Stryj.
Ogólnie wiadomo, iż Ksiądz Prałat był wielkim miłośnikiem śpiewu. Nie mogło więc na uroczystości pogrzebowej zabraknąć śpiewów. Liturgię przepięknym śpiewem ubogacał chór parafialny, chór młodzieżowy oraz tutejsza orkiestra dęta. Po Mszy św. uformował się orszak żałobny. Trumnę z ciałem śp. ks. Miklasińskiego z zawierciańskiej kolegiaty na swoich barkach wynieśli bracia w kapłaństwie, po czym przewieziono ją na cmentarz grzebalny. Ciało Księdza Prałata spoczęło w prywatnym grobie, usłanym żywymi kwiatami, obok kaplicy Holenderskich. „Grobowiec Miklasińskich znajduje się w naszym rodzinnym Sosnowcu, jednak życzeniem Stryja było spocząć na ziemi, w którą wrósł przez ponad połowę swojego kapłańskiego życia, wśród swoich” - wyjaśnił Bratanek Zmarłego. W ostatniej drodze Księdza Piotra uczestniczyły tysiące wiernych z całej archidiecezji i spoza jej granic.

Reklama

Polski Don Camillo

Jeszcze nie tak dawno, bo w dniu odpustu parafialnego, 29 czerwca 2004 r. parafianie dziękowali swojemu wieloletniemu Proboszczowi, odchodzącemu na zasłużoną emeryturę, za wszystkie lata duszpasterskiej posługi. Cieszyli się jednak, że zostaje z nimi - że będą go widzieć posługującego w konfesjonale, przy ołtarzu, że nadal będzie służył dobrym słowem i radą, że będą mogli słyszeć jego dźwięczny, donośny głos i piękny śpiew, którym zapełniał kościół.... I tak było do samego końca. Do końca pozostał aktywny, energiczny, promieniujący Bożym entuzjazmem.
Dlatego jego śmierć była dla wszystkich wielkim zaskoczeniem.
„Trudno pogodzić się ze śmiercią i nieobecnością Księdza Piotra wśród nas - w tym kościele, którego był wspaniałym gospodarzem, w tym mieście, dla którego wielce się zasłużył, w archidiecezji, którą żył, uczestnicząc w jej wielkich i małych wydarzeniach - wspominają parafianie. - Teraz trudno sobie wyobrazić tę świątynię bez niego. Przyzwyczailiśmy się do pewnych sytuacji, do oryginalnych wystąpień naszego Proboszcza, do jego refleksji na różne tematy, do tego, że mówił nam wprost o tym, co mu leżało na sercu, co go bolało, co mu się nie podobało. Punktował nas, podkreślał rzeczy znaczące, nie bał się mówić prawdy prosto w oczy i za to go właśnie ceniliśmy. Za szybko zabrała go śmierć... Być może zabrakło obowiązków, tego dynamicznego życia, jakim żył przed pójściem na emeryturę, a które go umacniało i podtrzymywało” - snują refleksje parafianie. „Był naszym, zawierciańskim Don Camillo, bo wiele jego działań, życiowych sytuacji, pełnych fantazji i osobistego uroku, można byłoby spisać jak Don Camilla” - mówią młodzi przedstawiciele zawierciańskiej wspólnoty.

Geografia zbawienia

Ks. prof. Janusz Pasierb mówił, że każdy człowiek, każdy kraj ma nie tylko swoją historię, ale i swoją geografię zbawienia. „Każdy z nas ma swoje Betlejem, swoje Nazaret, górę Tabor, dolinę Jordanu. Kalwarię, Jerozolimę, a w niej Wieczernik, Ogród Oliwny, Golgotę i Górę Oliwną. Każdy ma swoją historię i geografię”. Te etapy ma już za sobą ks. Piotr Miklasiński, rodem z Sosnowca-Klimontowa, który przyszedł na świat 25 września 1928 r. Kolejne etapy nauki i wreszcie formacja na kapłana, zwieńczona przyjęciem kapłańskich święceń 6 stycznia 1954 r. Jako młody wikariusz, ks. Piotr z zapałem i głową pełną pomysłów wyruszył na pierwszą placówkę do parafii Świętej Rodziny w Pankach. Potem pracował w Kurii Biskupiej w Częstochowie i w parafii katedralnej. Był wikarym w Rędzinach, a następnie administratorem i proboszczem w parafii św. Józefa Oblubieńca w Porębie. Do dzisiaj jego osoba i działalność pozostają w pamięci parafian, wśród których przyszło mu pracować - często w niezwykle trudnych warunkach. Blisko połowę swego kapłańskiego życia spędził wśród ludu Zawiercia. Od lipca 1980 r. do czerwca 2004 r. przewodniczył wspólnocie Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
Przez ponad 51 lat z pełną świadomością i odpowiedzialnością realizował kapłaństwo Chrystusowe przed Bogiem i ludźmi. Wielkie dokonania materialne Księdza Prałata szły w parze z ogromną troską o życie duchowe człowieka. Ksiądz Piotr urządził kaplicę Wieczystej Adoracji, do której wstępował po niezliczonych duszpasterskich obowiązkach i zapraszał do tego świętego miejsca swoich gości, bo pragnął z całego serca oddać hołd Temu, z którym mieszkał pod jednym dachem - Jezusowi w Najświętszym Sakramencie. Z wielką energią i zapałem podejmował też działania zmierzające do odnowy i ubogacenia parafialnej świątyni zarówno w jej wnętrzu, jak i na placu przykościelnym. Zawsze z ogromną dumą podkreślał, że urodził się w miesiącu, w którym czczony jest Chrystyusowy krzyż. Tak bardzo zależało mu, aby Chrystusowy krzyż był widoczny. Na rozstajach dróg, przy trasach szybkiego ruchu, na wzgórzach wznosił krzyże - znaki naszej wiary. „Robię to po to, aby wszyscy - wierzący i niewierzący - uświadamiali sobie niezgłębioną Miłość Jezusa Chrystusa do każdego człowieka” - powiedział w jednym z wywiadów. Ksiądz Prałat znany był także jako niestrudzony pielgrzym do sanktuariów polskich i zagranicznych. Miał wielkie serce dla ludzi biednych, głodnych, potrzebujących pomocy, stąd przed laty podjął się wielkiego trudu prowadzenia Kuchni św. Antoniego, która wydawała 100 posiłków dziennie. Jedną z sal katechetycznych przeznaczył dla dzieci z rodzin patologicznych, które w spokoju i pod opieką spędzały tutaj czas. „To Kapłan o Chrystusowym obliczu, promieniujący szczerą, ludzką życzliwością i dobrocią” - podkreślił abp Nowak.
Ks. Miklasiński znany był także z autentycznej miłości, jaką darzył Ojca Świętego, widząc w nim Namiestnika Chrystusowego. Szczycił się z faktu, że był jego studentem (ostatnia ocena w indeksie Księdza Prałata z 1954 r. została wpisana ręką przyszłego Papieża). Kilka lat temu na przepięknie zagospodarowanym placu kościelnym, z inicjatywy Księdza Piotra został wzniesiony pomnik Papieża - Nauczyciela świata.

Testament ks. Piotra

Opatrzność Boża powołała go do zawierciańskiej parafii, do archidiecezji częstochowskiej. Był tu bardzo potrzebny i odcisnął na niej trwały ślad. Nikt nie jest w stanie wyliczyć dobrych uczynków, których dokonywał w ciągu swojego życia i owoców, jakie z nich płynąć będą jeszcze długo. Godnie spełnił swą kapłańską posługę. Co możemy dać mu w zamian? Może nigdy nieogłoszony, nigdzie niezapisany, lecz warty do spełnienia testament Księdza Piotra - żyć godnie, miłować bliźniego, pamiętać o najbiedniejszych, zakochać się w Chrystusowym krzyżu i oddać w macierzyńską niewolę Matce Najświętszej, pamiętać o nauczaniu Papieża Polaka.
Miejmy nadzieję, że Boży Żniwiarz - ks. prał. Piotr Miklasiński dokonał zasiewu, który przyniesie owoc stokrotny...

Reklama

Oświadczenie Kurii Diecezji Radomskiej

2019-07-12 10:00

jwk / Radom (KAI)

Kuria Diecezji Radomskiej wydała oświadczenie ws. informacji obciążającej jednego z księży Diecezji Radomskiej odpowiedzialnością za przestępstwa na szkodę osób małoletnich, do których miało dojść przed ponad dwudziestu laty. Publikujemy treśc przekazanego KAI Oświadczenia.

Senlay/pixabay.com

Oświadczenie

W ostatnich dniach w środkach społecznego przekazu pojawiły się informacje o korespondencji przesłanej przez Kurię Diecezji Radomskiej do Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Z uwagi na dalsze zainteresowanie medialne tą sprawą informuję, że:

W dniu 9 lipca bieżącego roku Kuria Diecezji Radomskiej przekazała do wyżej wymienionej Prokuratury pisemne zawiadomienie o korespondencji e-mailowej, która dotarła kilka dni wcześniej na adres Kurii, zawierającej informację obciążającą jednego z księży Diecezji Radomskiej odpowiedzialnością za przestępstwa na szkodę osób małoletnich, do których miało dojść przed ponad dwudziestu laty.

Równocześnie wszczęto postępowanie przewidziane prawem kanonicznym i podjęte zostały czynności oraz decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych.

Ponieważ przedmiotem postępowań ma być w pierwszej kolejności ustalenie prawdy w zakresie przedstawionych zarzutów oraz – w zależności od tych ustaleń – ochrona dóbr wszystkich osób pokrzywdzonych, do czasu zakończenia przewidzianych prawem czynności i dokonania ostatecznych ustaleń nie jest możliwe szersze informowanie osób postronnych ani o danych osobowych osób związanych ze sprawą, ani o szczegółach sformułowanych zarzutów, ani też o poszczególnych działaniach podejmowanych w związku z zaistniałą sytuacją. Informacja taka zostanie przedstawiona po wyjaśnieniu sprawy – na podstawie dokonanych ustaleń i rozstrzygnięć podjętych w toku postępowania.

Ks. Edward Poniewierski Rzecznik Prasowy Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspaniały czas z Bogiem

2019-07-15 18:13

Anna Majowicz

Dziś (15.07) przed południem w Dobroszycach zakończyło się 26. Salwatoriańskie Forum Młodych. Emilia Chrzanowska z Kiełczowa już po raz drugi uczestniczyła w tej największej wakacyjnej akcji organizowanej przez apostolat RMS-u. Z nami dzieli się swoim świadectwem:

Anna Majowicz
Siostry Emilia i Natalia Chrzanowskie

,,W Dobroszycach gromadzimy się w imię Jezusa Chrystusa. To 10-dniowe spotkanie z Bogiem i wspaniałymi ludźmi. Kiedy tu przyjeżdżam czuję stałą obecność Pana Boga. Jest z nami na jutrzni, na śniadaniu, w pracach codziennych, które tu wykonujemy, podczas warsztatów, w których pozwala nam się rozwijać, ale przede wszystkim widzę Go w drugim człowieku. Cudowna jest każda Msza św. i adoracja Najświętszego Sakramentu. To wspaniały czas. Jestem pewna, że za rok tu powrócę". 

Zobacz zdjęcia: 26. Salwatoriańskie Forum Młodych w Dobroszycach
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem