Reklama

Centrum socjalne Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej (1)

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 13/2005

Adres: ul. Strzałowska 24, 71-730 Szczecin, tel. 421-49-21
Dyrektor: Małgorzata Dziwir-Lange
Pracownicy Biura: Barbara Paczkowska - księgowość, Aldona Podlipniak - pracownik socjalny, Irena Piasecka - pielęgniarka, Jadwiga Mileszko - kierownik Domu
Placówki: Schronisko dla bezdomnych, ul. Nehringa 14, tel. 421-69-98,
Noclegownia im. Matki Teresy z Kalkuty, ul. Racibora 62, tel. 453-93-50,
Dom dla Kobiet, ul. Piaseczna 4, Szczecin-Płonia, tel. 462-13-29.

Od kilku już tygodni prezentujemy na łamach naszego dodatku działalność archidiecezjalnej Caritas. Zdążyliśmy odwiedzić już biuro diecezjalne, gdzie w rozmowie z dyrektorami mogliśmy zapoznać się z poczynaniami podejmowanymi w celu ulżenia trudnemu losowi ludzi dotkniętych szeroko pojętymi problemami współczesnego świata. Obecnie pragniemy przybliżyć posługę pełnioną wobec bezdomnych, chorych, opuszczonych kobiet dotkniętych przemocą oraz dzieci. Dotrzemy do niektórych ośrodków, chcąc z bliska przyjrzeć się temu, jak w praktyce wygląda niesienie pomocy caritasowskiej. Na początek nasze kroki kierujemy do Centrum Socjalnego mieszczącego się na Golęcinie przy ul. Strzałowskiej 24.
Nietrudno dostrzec ten dom, gdyż mieści się on na rogu skrzyżowania ulic Pokoju i Strzałowskiej. To zresztą wyjątkowe miejsce dla diecezji: tuż obok znajduje się Diecezjalny Dom Rekolekcyjny wraz z Karmelem Sióstr, a kilka metrów dalej, w dół ul. Pokoju, od kilku lat mieści się hospicjum prowadzone przez Księży Pallotynów. W obecnym budynku Centrum mieściła się niegdyś przychodnia dziecięca, a obecnie jest tu schronisko dla mężczyzn. O przybliżenie specyfiki tego domu, jak i pozostałych dwóch (na ul. Nehringa i ul. Racibora) poprosiłem dyrektor Centrum Socjalnego - Małgorzatę Dziwir-Lange:
„Zacznijmy od danych liczbowych charakteryzujących rys naszej pracy. W tym schronisku przebywać może docelowo 45 mężczyzn, przy ul. Nehringa może ich być 115 i tam też mieści się główna kuchnia, która przygotowuje posiłki dla wszystkich ośrodków i jadłodajni, z kolei przy ul. Racibora przebywać może 25 osób. Inna jest sytuacja w Płoni, gdzie znajduje się Dom dla Kobiet i Matek z Dziećmi, w którym po remoncie gościć będzie mogło 50 kobiet, a obecnie jest ich tam 19 oraz 2 matki z dziećmi. Kim są podopieczni tych ośrodków? To niezwykle złożony proces. Największa część to, oczywiście, ludzie bezdomni z przyczyn społecznych, a także patologicznych. Trzeba jednak dodać, że są to osoby z tzw. rodzin dysfunkcyjnych - alkoholików, które poprzez atmosferę życia w domu stały się bezdomnymi, należą do nich także młodzi ludzie wyrzuceni przez pijących rodziców. Druga grupa to ludzie z eksmisji i jest to znak naszych czasów. Kolejna to ci, którzy wyszli z więzienia i nie mają dokąd wrócić, podobnie jest czasem z usamodzielnionymi już wychowankami domów dziecka czy młodocianymi po poprawczakach. Tutaj, na Strzałowską, trafiają także chorzy bezdomni bez kończyn, o kulach, z miażdżycowo zmienionymi nogami, problemami sercowymi, z marskością wątroby i nowotworami, gdyż mamy zapewnioną szeroką opiekę medyczną. Warto dodać jeszcze, że zjawisko bezdomności istniało zawsze, kiedyś ukryte było poprzez istnienie hoteli robotniczych, obecnie przeniesione zostało na działki, gdzie w głównej mierze koczują wszyscy bezdomni. Z całą stanowczością, z pewnego już bogatego doświadczenia, muszę stwierdzić, że w Szczecinie istnieją autentyczne slumsy, w których egzystują ludzie i znajdują się dzieci bez adresu pozostawione same sobie! Zdarzały się u nas jeszcze kilka lat temu osoby starsze przywożone przez dzieci. Teraz, gdy tego typu osoby z rentą czy emeryturą utrzymują wszystkich w domu, są skarbem i nie trafiają na całe szczęście do nas. Ważnym aspektem jest troska o to, by bezdomnym wyrobić dokumenty tożsamości i starać się o renty socjalne pozwalające im na pewien standard życia. W naszym domu obowiązuje całkowity zakaz picia alkoholu. W ciągu dnia można opuszczać dom po to, by szukać pracy i drogi do usamodzielnienia się przez znalezienie mieszkania. Mieszkańcy domu udają się także na zajęcia terapii alkoholowej. Poza tym nasi panowie sprzątają parkingi przy sklepach Lidla oraz myją okna. Dzięki temu pozyskujemy produkty spożywcze. Muszę z głębi serca podziękować pp. Rybczyńskim za ich pomoc w dostarczaniu pieczywa, Akademii Rolniczej - Stacji Doświadczalnej i licznym rolnikom za owoce i warzywa. Pomaga nam również Izba Celna, która przechwycone z przemytu ubrania ofiarowuje naszym schroniskom. Jesteśmy wciąż wdzięczni i otwarci na indywidualną pomoc, dlatego z radością witamy wszystkich z dobrym sercem, którzy podrzucają do schronisk nawet drobne rzeczy, tj.: przetwory na zimę czy odzież i obuwie. Osoby, które pozostają na dzień w naszych domach, wykonują liczne prace porządkowe, sprzątają, remontują pomieszczenia. Takimi właśnie siłami otworzyliśmy w 2003 r. schronisko przy ul. Nehringa, gdzie najwięcej prac wykonali sami późniejsi jego lokatorzy. Wspólna praca integruje te osoby i wychowuje je do poszanowania pracy. Nasze ośrodki, jak zresztą wszystkie inne opiekujące się bezdomnymi, współpracują z władzami samorządowymi Szczecina, czego przykładem jest dofinansowanie chociażby każdego dziennego posiłku w kwocie 2,20 zł. Oczywiście, największą pomoc przynoszą wszystkie ofiary przekazywane przez wiernych archidiecezji podczas licznych akcji wspierania dzieł Caritas. Innym ważnym tematem jest kwestia czasu pobytu w schroniskach. Nie ma pod tym względem jednej normy, ale szczególnie w przypadku młodych ludzi dąży się do tego, by jak najszybciej stworzyć im warunki do indywidualnego życia. W przypadku osób chorych staramy się po jakimś czasie przekazać je w lepsze warunki, np. na oddział pielęgnacyjny czy do DPS. Generalnie po ok. 4 miesiącach pobytu oceniamy starania podjęte przez podopiecznego, aby znaleźć pracę i dom. Pobyt w naszych ośrodkach, raz jeszcze to uwypuklę, nie ma być zakotwiczeniem na całe życie, ale jedynie przystankiem do tego, by w konsekwencji powrócić do normalności, czyli do szczęśliwego pod każdym względem własnego domu. To jest nasz cel, który, z radością chcę podkreślić, często osiągamy, zdając sobie jednocześnie sprawę, że w skali Szczecina praca wszystkich instytucji wychodzi naprzeciw tylko 50% bezdomnych” - kończy Małgorzata Dziwir-Lange.
Bezdomność to dramat naszych czasów. W oczach odwiedzanych przeze mnie pensjonariuszy schronisk dostrzegłem jednak, mimo wszystko, optymizm i nadzieję. Nie zapominajmy więc o tych ludziach i jak dalece jest to w naszej mocy, wspierajmy czynnie funkcjonowanie takich ośrodków.

Prezes NIK zaprzecza informacji o swojej rezygnacji

2019-10-15 19:50

Artur Stelmasiak

Informacja o dymisji prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest zwykłym fake newsem. Zdementował ją osobiście także prezes NIK Marian Banaś.

Artur Stelmasiak

Wniosek o dymisję szefa NIK Mariana Banasia trafił do marszałka Sejmu – informowali po południu informatorzy Radia ZET; - czytamy na portalu radia ZET. Także w sejmie poseł Sławomir Nitras rozsiewał plotki i zorganizował

konferencję prasową w Sejmie, jakoby prezes NIK Marian Banaś złożył rezygnację z urzędu. - To fake news. Nic takiego nie wpłynęło – odpowiedziała chwilę później Marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Tygodnik "Niedziela" skontaktował się osobiście z Marianem Banasiem, czy informacja o rezygnacji z urzędu jest prawdziwa. Prezes NIK stanowczo zaprzeczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ziemia Święta: biskupi katoliccy chcą stworzyć kodeks etyczny dla instytucji religijnych

2019-10-16 11:31

ts (AI/KNA) / Jerozolima (KAI)

Instytucje kościelne i religijne w Ziemi Świętej będzie obowiązywał w przyszłości wspólny kodeks postępowania. Poinformowali o tym 14 października tamtejsi biskupi katoliccy (Assemblée des Ordinaires Catholiques de Terre Sainte – AOCTS). Podstawą tego dokumentu mają być przepisy, których tekst zaakceptowali hierarchowie na swym posiedzeniu jesiennym w dniach 8-9 października w Jerozolimie – podała niemiecka agencja katolicka KNA.

Grażyna Kołek

Biskupi podkreślili, że instytucje kościelne i religijne powinny „wyróżniać się, dając świadectwo wartości ludzkich i religijnych, winny chronić i gwarantować wzrastanie osoby ludzkiej”. Każda osoba ma prawo do szacunku oraz obowiązek szanowania innych w ich godności – stwierdzili hierarchowie. Zwrócili przy tym uwagę na niedopuszczalność „jakichkolwiek działań mających na celu upokarzanie, stosowania słów obraźliwych i wszelkich prób przemocy”.

Uczestnicy jesiennego zebrania omawiali też walkę z klerykalizmem oraz misję Kościoła w całościowej formacji wiernych, ze szczególnym uwzględnieniem migrantów.

Odnosząc się do palestyńskiego programu nauczania biskupi polecili sekretariatowi szkół chrześcijańskich w Ziemi Świętej zbadać treści podręczników, które „wskutek pewnych sformułowań i insynuacji” mogą prowadzić do „fanatyzmu i oddzielenia”.

Na następnym zebraniu ogólnym AOCTS, które zaplanowano na marzec 2020, katoliccy hierarchowie bliskowschodni zamierzają zająć się sprawą dopuszczenia niekatolików do sakramentów. Uważają bowiem, że w sprawie rozwiązywania konfliktów międzywyznaniowych zbyt często tolerowane były „poważne i niedopuszczalne błędy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem