Reklama

Zaproszenie na diecezjalne obchody uroczystości Świętej Wiktorii w Łowiczu 11 listopada A.D. 2001

Niedziela łowicka 44/2001



Droga Młodzieży,

Drodzy Diecezjanie!

Doświadczenie Wielkiego Jubileuszu roku dwutysięcznego, przeżywanego w Kościele w duchu wiary, przyniosło nam nadzieję, że nowe tysiąclecie będzie dla wszystkich narodów czasem pojednania i pokoju. Dziś, w pierwszym roku nowego wieku, wiemy już, że najbliższa przyszłość może być dla mieszkańców ziemi bardzo trudnym i bolesnym doświadczeniem walki z ujawniającą się przemocą obecnego w świecie zła. Narastające poczucie zagrożenia może zrodzić pokusę utraty tej nadziei, którą dał nam Jubileusz. Jaką odpowiedź w tej sytuacji daje nam Kościół?

Kościół daje nam jako odpowiedź świadectwo życia i śmierci świętych męczenników. Oni bowiem, wobec przemocy zła zagrażającego ich życiu, pozostawali niewzruszeni i wierni Bogu oraz Jego miłości aż do końca. Swą postawą do dziś głoszą zatem prawdę, że miłość, którą daje człowiekowi Bóg, jest silniejsza niż śmierć.

Patronka naszej diecezji, Święta Wiktoria, dziewica i męczennica, także złożyła ofiarę z życia do końca wierna miłości względem Boga. Wobec takiego świadectwa trudno nie zadać pytania, gdzie i w jaki sposób młoda dziewczyna zdążyła nauczyć się tak wielkiej i wiernej miłości?

W pogańskich czasach Cesarstwa Rzymskiego, w których żyła Święta Wiktoria, nie było dla dzieci i młodzieży innej szkoły wiary niż dom rodzinny. Świadectwo życia w niewinności i męczeńska śmierć Patronki naszej diecezji mówią nam zatem o wychowawczej sile i duchowym znaczeniu rodzinnego domu. Na jakich zatem zasadach powinien być zbudowany w sensie duchowym dom rodzinny, aby mógł być fundamentem takiej wiary? Jaki powinien być prawdziwie chrześcijański dom, aby dzieci mogły wzrastać w tak wielkiej miłości do Boga?

Dom to miejsce życia rodziny, którą tworzą mąż i żona jako ojciec i matka oraz zrodzone z ich miłości dzieci.

Założenie domu wymaga trwałości małżeństwa. Wobec zmienności losu tylko małżeństwa zgodne z prawem naturalnym, prawem Bożym i prawem państwowym, jako najlepiej chronione, bo aż przez trzy rodzaje prawa, dają najwyższą gwarancję trwałości rodziny i stworzonego przez nią domu.

Dom to miejsce, gdzie rodzina powinna być prawdziwie u siebie, gdzie duchowo człowiek się rodzi i gdzie sercem "przebywa na zawsze" (por. J 8, 35). Być u siebie, w swoim domu, to znaczy odrzucać to, co obce. W tym znaczeniu dom nie jest ulicą, czy też targowiskiem, gdzie wszystko jest możliwe, gdzie każdy obcy może przebywać i może głosić dowolne poglądy oferując różne, obce chrześcijańskiej tożsamości rodziny, sposoby życia. Rodzina wtedy jest prawdziwie u siebie w domu i wtedy jest bezpieczna, gdy drzwi, także te duchowe drzwi kultury i moralności, są dla obcych nurtów i fałszywych wartości zamknięte.

Prawdziwy dom to miejsce wspólnoty, czyli miejsce, gdzie ludzie mają wspólne sprawy, gdzie rzeczywiście są blisko siebie nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim emocjonalnie i duchowo. Prawdziwy dom to miejsce, gdzie chodzi się bez maski, gdzie szczerość nie kojarzy się z zagrożeniem, a ujawniona słabość nie rodzi obaw o potępienie i odrzucenie.

Wreszcie prawdziwy dom to miejsce święte. Miejsce, gdzie w jakiś przedziwny sposób pomiędzy ludźmi i w nich samych poprzez miłość zamieszkuje i objawia się Bóg. Dlatego w domu nie wolno czynić zła. Jest to prawda tak oczywista, że nie trzeba jej uzasadniać żadnymi argumentami. Ma ona jednak także oczywiste konsekwencje. Mieszkanie ludzi, gdzie istnieje przyzwolenie na zło, przestaje być prawdziwym domem rodziny.

Jako miejsce święte, dom rodzinny jest także miejscem, gdzie składa się świadectwo o Bogu, gdzie normalną rzeczą jest modlitwa, zachowanie przykazań Bożych i wzajemna miłość - czuła, troskliwa i miłosierna.

Jeśli taki dom zakładają chrześcijańscy małżonkowie, to dla ich dzieci wartości te są wartościami wrodzonymi, a zasady obowiązują w ich odczuciu od niepamiętnych czasów. Wtedy nie pojawia się zdziwienie, wątpliwość i pytanie: Dlaczego tak żyjemy? Czy trzeba tak żyć? Tak jak nie zaskakuje i nie budzi u dzieci zdziwienia odziedziczone po rodzicach nazwisko, ojczysta mowa, czy też przynależność do narodu.

Święta Wiktoria miała zapewne szczęście urodzić się i wychować w takim prawdziwym domu, w takiej prawdziwej rodzinie. Skoro więc pod przymusem miałaby odrzucić wiarę, musiałaby też, wedle własnego odczucia, odrzucić swój dom, swoją rodzinę, swoją duchową tożsamość, samą siebie. A wtedy nie ma już człowieka. Wtedy życie nie jest już ludzkim życiem i nie ma sensu. Przekreślając takie wartości, człowiek skazuje się na duchowe unicestwienie. Tylko wierność w miłości wobec Boga i ludzi daje życie wieczne.



Droga Młodzieży,

Drodzy Diecezjanie!

To właśnie Święta Wiktoria została nam dana jako patronka naszej diecezji. Oznacza to, że za Jej wstawiennictwem my, wierni zgromadzeni we wspólnocie Kościoła łowickiego, możemy i powinniśmy modlić się, aby nasze domy rodzinne mogły także być miejscem, gdzie prawdziwie bylibyśmy zawsze u siebie, gdzie doświadczalibyśmy miłości ze strony najbliższych, gdzie czulibyśmy się bezpiecznie, a nade wszystko, gdzie moglibyśmy trwać w jedności z Bogiem. W ten sposób możemy ocalić i umocnić naszą nadzieję na życie w pokoju i miłości mimo narastających zagrożeń. Niech zatem liczny udział wiernych wszystkich stanów, a szczególnie katolickich rodzin, w centralnych uroczystościach ku czci Świętej Wiktorii stanie się prawdziwą manifestacją naszej wiary w zwycięstwo dobra nad złem.

Główna uroczystość ku czci Świętej Wiktorii w Łowiczu rozpocznie się jak zawsze 11 listopada w kościele Świętego Ducha o godz. 10.00, skąd w procesyjnym pochodzie przejdziemy Alejami Sienkiewicza na Stary Rynek, gdzie zatrzymamy się, aby zanosić do Boga modlitwy za naszą Ojczyznę, diecezję i Łowicz; i Świętymi Relikwiami pobłogosławić miastu i całej diecezji. Następnie udamy się do bazyliki katedralnej, gdzie odprawiona zostanie Msza św. pontyfikalna w intencji wszystkich diecezjan koncelebrowana także przez zaproszonych na tę Uroczystość księży biskupów.

Ufam, że w niedzielę, 11 listopada, nie zabraknie na tej Uroczystości mieszkańców Łowicza, a także wiernych z terenu całej diecezji. Księży proboszczów z odległych dekanatów proszę, aby zatroszczyli się o umożliwienie przyjazdu wiernych do Łowicza poprzez wynajęcie na koszt parafii odpowiedniego autokaru bądź minibusa.

Oczekując spotkania w tym dniu z liczną rzeszą wiernych, wszystkim Diecezjanom z serca błogosławię.

Łowicz, 17 października 2001 r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biblijne Mamy

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 12-13

[ TEMATY ]

matka

Dzień Matki

Samuel ofiarowany przez Annę w świątyni – Frank Topham

Dzień Matki skłania do głębszej refleksji nad tajemnicą macierzyństwa objawioną w Piśmie Świętym.

Objawienie biblijne ściśle łączy pojęcie macierzyństwa z poczęciem i zrodzeniem potomstwa. Przekazanie życia zapewnia kobiecie szacunek i uznanie, choć nie gwarantuje odpowiedniej pozycji w hierarchii społecznej. Na wyjątkową rolę kobiety jako dającej życie wskazuje już pierwsza w Biblii wzmianka o narodzinach: imię Ewa tłumaczy się jako „matka wszystkich żyjących” (Rdz 3, 20). W zrodzeniu nowego życia kobieta współdziała ściśle z samym Bogiem: „otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4, 1). W planie Bożym posiadanie dzieci jest marzeniem i szczęściem kobiety, a zarazem zapewnia jej miłość męża.

Anna – matka Samuela

Brak potomstwa natomiast rodzi w kobiecie smutek i prowadzi do konfliktów w małżeństwie. Widać to na przykładzie Anny, matki proroka Samuela. Historia sięga zamierzchłych czasów, jeszcze przed powstaniem monarchii w Izraelu. Anna była ukochaną żoną Elkany z miejscowości Rama w pobliżu Betlejem. W tamtym czasie małżeństwa były często poligamiczne, co stwarzało dodatkowe trudności w relacjach rodzinnych. Ponieważ Anna była niepłodna, jej mąż poślubił drugą żonę, która obdarzyła go licznym potomstwem. Było to dla Anny źródłem licznych upokorzeń ze strony rywalki (por. 1 Sm 1, 1-8). Podczas pielgrzymki do sanktuarium w Szilo Anna gorąco modliła się o syna i z góry oddała go na służbę Bogu. Umocniona przez kapłana słowem Bożym wróciła z mężem do domu.

Wkrótce modlitwa została wysłuchana. „Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ [powiedziała]: Uprosiłam go u Pana” (1, 20). Po wykarmieniu dziecka Anna ofiarowała je w świątyni na służbę Bogu. Narodziny syna były niewątpliwie cudowną interwencją Boga w życie Anny, które doznało teraz radykalnej odmiany. Łaska ta skłoniła Annę do wyśpiewania pieśni uwielbienia Boga (por. 1 Sm 2). Ta właśnie pieśń uważana jest powszechnie za literacki wzorzec hymnu Maryi, nazwanego Magnificat – od pierwszych słów: „Wielbi dusza moja Pana” (Łk 1, 46-55). Anna w swoim hymnie wyznaje, że macierzyństwo jest zawsze łaską: „To Pan daje śmierć i życie” (1 Sm 2, 6).

Obdarzone łaską

Już dawno zauważono, że św. Łukasz w swojej wersji Ewangelii w opisie dzieciństwa Jezusa korzysta obficie z biblijnej historii narodzin Samuela. Liczne podobieństwa wskazują na literacką i treściową zależność, zamierzoną przez św. Łukasza. I tak Elkana i Anna, po uproszeniu narodzin Samuela, udali się do świątyni w Szilo, aby oddać swe dziecko na służbę Panu. Podobnie udają się Józef i Maryja do Jerozolimy, aby tam ofiarować Dziecię Jezus, poczęte z Ducha Świętego. Kapłan Heli pobłogosławił rodziców Samuela, gdy przyszli do świątyni z doroczną ofiarą (por. 1 Sm 2, 20); tak samo Symeon pobłogosławi Rodziców Jezusa (por. Łk 2, 34). W Szilo były kobiety posługujące u wejścia do Namiotu Spotkania (por. 1 Sm 2, 22); podobnie prorokini Anna (zbieżność imion!) „nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach” (Łk 2, 37).

Oczywiście, obok tych zbieżności św. Łukasz odnotowuje istotną różnicę: podczas gdy Elkana i Anna wrócili do domu sami, pozostawiwszy swe dziecko w świątyni (por. 1 Sm 2, 11), Józef i Maryja wracają wraz z Jezusem, który objawia się stopniowo jako żywa świątynia. Teologia świątyni u Łukasza wykazuje więc znamienny postęp – kładzie on nacisk na tajemnicę Chrystusa. Łukasz jest jednak także ewangelistą Maryi. W jego zestawieniu postaci Anny z Maryją można więc widzieć zaczątek mariologii i nauki o Kościele. Zakończeniem dialogu między Anną a kapłanem Helim były słowa: „Oby służebnica twoja znalazła łaskę w twoich oczach” (por. 1 Sm 1, 18). Ten prosty zwrot ma dla Łukasza wielkie znaczenie, gdyż dobrze ilustruje prawdę o szczególnej łasce, którą jest obdarzona Matka Pana. To nie tylko nawiązanie do imienia Anna (hebrajskie Channa znaczy: „obdarzona łaską”). To przede wszystkim zapowiedź niezwykłego tytułu, którym anioł przywita Maryję (por. Łk 1, 28).

Radość mesjańska, przenikająca kantyk Anny, znalazła żywy oddźwięk w hymnie Maryi. Jest to pieśń ubogiej niepłodnej i wzgardzonej służebnicy, która z łaski Pana stała się matką proroka. Z tego względu kantyk Anny dobrze nadawał się do wyrażenia uczuć Maryi, pokornej Służebnicy Pańskiej, która stała się Matką Mesjasza. Przez zestawienie wielkich dzieł Bożych obie te modlitwy pokazują sposób działania Boga, tak bardzo odmienny od ludzkiego. Bóg wywyższa i poniża, dokonuje cudów łaski i niweczy plany pyszałków.

Dziewica Matka

Ostatni werset kantyku Anny zapowiada przyjście Mesjasza-Króla: „Pan osądza krańce ziemi, On daje potęgę królowi, wywyższa moc swego pomazańca” (1 Sm 2, 10). Pomazaniec (greckie Christos) jest tu tytułem królewskim, gdyż nawiązuje do namaszczenia władcy z rodu Dawida. Jest również tytułem kapłana z rodu Aarona (por. Kpł 4, 3). W sensie duchowym „pomazańcami” byli też prorocy. Psalmista łączy w jednym szeregu postacie największych pomazańców Bożych sprzed epoki monarchii: „Wśród Jego kapłanów są Mojżesz i Aaron, i Samuel wśród tych, którzy wzywali Jego imienia” (Ps 99, 6). Kantyk Anny cieszy się więc w Kościele zrozumiałym poważaniem jako proroctwo o Mesjaszu.

Zestawienie macierzyństwa Anny i Maryi pokazuje jednocześnie, jak Nowy Testament przewyższa wszystkie instytucje dawnego Prawa. Wspomniana na początku „protoewangelia” (por. Rdz 3, 15) zapowiadała, że Niewiasta, której Potomstwo zetrze głowę węża, będzie Matką. Dalsze opisy biblijne, ukazujące ostateczny tryumf Boga nad niepłodnością i śmiercią, zapowiadają coraz wyraźniej przyjście Dziewicy-Matki. Widać to zwłaszcza u Izajasza (por. 7, 14) w proroctwie o Emmanuelu, a także u Micheasza (por. 5, 2) o Tej, „która ma porodzić”. Ewangeliści widzieli w tych tekstach proroctwo, które wypełniło się w Jezusie Chrystusie (por. Mt 1, 23; por. Łk 1, 35-36). On sam, mówiąc o opuszczeniu ojca i matki, nie umniejszał jednak roli macierzyństwa i ojcostwa. Rodzicielstwo w nauczaniu Chrystusa staje się wartością względną: „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i przestrzegają go” (Łk 11, 28). Jego Matka umiała słuchać słowa Bożego i dlatego jest wzorem wszelkiego macierzyństwa.

Uroczysty tytuł „Niewiasty”, który Jezus nadał swej Matce (por. J 2, 4 i 19, 26), przenosi na wyższy poziom dotychczasowe relacje synowskie. Maryja staje się teraz symbolem ludu Bożego w jego macierzyńskiej roli wobec wszystkich wierzących. Zgodnie z nauką Jezusa także św. Paweł przyrównuje się do matki rodzącej w bólach (por. Ga 4, 19) i troskliwie opiekującej się dziećmi (por. 1 Tes 2, 7). Jednocześnie uczy, że w porównaniu z dziewictwem poświęconym Panu macierzyństwo w chrześcijaństwie ma wartość jedynie względną (por. 1 Kor 7). Tak wielkie przewartościowanie dawnych ideałów zawdzięcza Kościół przykładowi dziewiczej Matki Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Trwają duchowe przygotowania do odpustu w parafii Ducha Świętego w Kielcach

2020-05-26 19:29

[ TEMATY ]

Kielce

parafia Ducha Świętego w Kielcach

Janusz Kamiński

Kościół Ducha Świętego w Kielcach

Tygodniowy cykl konferencji zainspirowanych poezją ks. Twardowskiego zaproponowała parafia Ducha Świętego w Kielcach przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Konferencje głosi ks. dr Jan Nowak – redaktor naczelny Wydawnictwa „Jedność” i wykładowca kieleckiego Wyższego Seminarium Duchownego.

Spotkania Mszą św. i Nabożeństwem do Ducha Świętego mają przygotować wiernych do uroczystości odpustowych. Tematy poszczególnych konferencji np. „Duch stale pobożny twardy i uparty”, „jesteś – a przecież nigdy cię nie widać” , „bo przez grzeczność udajesz że wcale cię nie ma” - zaczerpnięte są z wiersza ks. Jana Twardowskiego „Westchnienie”. Spotkania modlitewne odbywają się od poniedziałku 25 maja do 30 maja. Rozpoczynają się każdego dnia Mszą św. o godz. 19. 30, o godz. 20. 30 jest Nabożeństwo do Ducha Świętego.

Każdego roku w parafii w Wigilię Zesłania Ducha Świętego odbywa się wielkie czuwanie z obecnością różnych ruchów i wspólnot parafialnych. Towarzyszyły im występy zespołów muzycznych, które pomagały prowadzić rozważania modlitewne. Ze względu na ograniczenia epidemiczne tegoroczne czuwanie będzie miało skromniejszą oprawę.

W niedzielę 31 maja o godz. 11. 30 Sumie odpustowej w kościele pw. Ducha Świętego będzie przewodniczył ks. dr Jan Nowak.

Katarzyna Dobrowolska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję