Reklama

"Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy łaskę po łasce"

2019-01-02 07:57

Bp Ignacy Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Homilia wygłoszona w katedrze świdnickiej na zakończenie roku 2018.

Wstęp

W grudniu, w okresie świąt Bożego Narodzenia, mamy dwa urocze, pełne zadumy, wieczory, oddalone od siebie o siedem dni. Pierwszy - to wieczór wigilijny, 24 grudnia i drugi - to wieczór sylwestrowy, ostatni wieczór miesiąca grudnia i zarazem ostatni wieczór odchodzącego roku. W wieczór wigilijny zasiadamy do wieczerzy, łamiemy się opłatkiem, składamy sobie życzenia, spożywamy wigilijne potrawy, kolędujemy i udajemy się potem na pasterkę. Natomiast w wieczór sylwestrowy wiele osób młodych udaje się na zabawy i różnego rodzaju spotkania, by razem z przyjaciółmi pożegnać stary i powitać nowy rok. Jednakże sporo osób przychodzi tego wieczoru do swoich świątyń, by stanąć przed Bogiem i podziękować za przeżyty rok, by przeprosić za swoje grzechy a także, by wypraszać Bożą łaskawość na nadchodzący rok i czas życia, który jeszcze pozostał na ziemi. My, dziś zgromadzeni tego wieczoru w naszej katedrze, chcemy przeżywać naszą modlitwę w postawie dziękczynienia, przepraszania i przedkładania Bogu naszych próśb, a więc - krótko mówiąc - chcemy wypowiedzieć przed Bogiem trzy ważne słowa: "dziękuję, przepraszam,. proszę". Chcemy te słowa skierować do Pana Boga w kontekście wydarzeń mijającego roku.

1. Dziękujemy Ci, Ojcze nasz

Reklama

W Ewangelii dzisiejszej słyszeliśmy: "Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył ( J 1,18),... "Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy - łaskę po łasce" (J 1,16). Słysząc to, mówimy dziś do Ojca na niebie: Boże, nasz Ojcze, Stworzycielu świata i wszystkich nas, dziękujemy ponownie za przysłanie nam na ziemię Twojego Syna, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. To z Jego ust otrzymaliśmy prawdę o Tobie, o tym, że nas kochasz i nam przebaczasz, gdy widzisz nasz żal. Dziękujemy Tobie Chryste, nasz Zbawicielu, że przyszedłeś do nas, że nie tylko odsłoniłeś nam oblicze Ojca Niebieskiego, ale że przyjąłeś od nas wyrok śmierci i dobrowolnie oddałeś swoje życie tu na ziemi, aby zostały zgładzone nasze grzechy. Dziękujemy Ci, Jezu, za dar Eucharystii, w której pozostałeś Emmanuelem - Bogiem z nami. Dziękujemy, że podczas Eucharystii kierujesz do nas swoje słowo, że karmisz nas swoim ciałem, że udzielasz nam światła i mocy Ducha Świętego, abyśmy mogli wypełniać wolę Bożą, okazując posłuszeństwo Bożemu prawu. Dziękujemy Ci, Panie, za pasterzy Twojego Kościoła, szczególnie za Pasterza, biskupa Rzymu, któremu powierzyłeś pieczę pasterską nad całą Twoją owczarnią; dziękujemy za trzy pielgrzymki apostolskie papieża Franciszka poza Włochy: w styczniu do Peru i Chile (15-22 I 2018), w sierpniu do Irlandii, do Dublina, na Światowe Spotkanie Rodzin (25-26 VIII 2018) i w październiku do krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii (22-25 IX 2018). Dziękujemy za papieskie pouczenia w adhortacjach i listach apostolskich, audiencjach generalnych i podczas niedzielnej modlitwy "Anioł Pański". Dziękujemy Ci, Panie, za nowych sześciu kapłanów, którzy w maju odchodzącego roku otrzymali dar święceń prezbiteratu i poszli do posługi pasterskiej do parafii naszej diecezji; dziękujemy za wyświęconych w maju dziesięciu nowych diakonów; dziękujemy za dziesięciu nowych kandydatów, którzy we wrześniu tego roku rozpoczęli swoją drogę do kapłaństwa; dziękujemy za wszystkich kapłanów, za osoby życia konsekrowanego, za katechetów i katechetki, prowadzących w naszych szkołach katechezę, dziękujemy za wszystkich świeckich liderów zaangażowanych w dzieło ewangelizacji i pracę charytatywną w Kościele. Ojcze Niebieski, dziękujemy za ochrzczone dzieci, wybierzmowaną młodzież, za małżonków połączonych sakramentem małżeństwa, za dzieci pierwszokomunijne; dziękujemy za tyle dobra, które się wydarzyło w naszych rodzinach, parafiach, miastach i wioskach

Drodzy bracia i siostry, żegnamy dzisiaj rok 2018, w którym świętowaliśmy stulecie odzyskania niepodległości naszego państwa. W całym kraju i poza jego granicami dobyło się tyleż przeróżnych religijnych i patriotycznych uroczystości, sympozjów naukowych i koncertów artystycznych. Za to wszystko dziękujemy dziś Panu Bogu: za to co było dobre i pożyteczne, co przyczyniło się do wzrostu naszej wiary i miłości do Pana Boga, do Kościoła i do naszej Matki Ojczyzny. Dziękujemy za spokojny, patriotyczny marsz niepodległości, jaki miał miejsce w dniu 11 listopada w Warszawie. Ważnym wydarzeniem w odchodzącym roku były jesienne wybory samorządowe. Nic się nie dzieli bez woli Bożej. Panu Bogu dziękujmy za nowo wybrane władze samorządowe i wypraszamy dla nich Boże Błogosławieństwo, aby dbały o dobro wspólne ludzi i swoich małych ojczyzn.

Na koniec dziękujemy Panu Bogu za dobro, które wydarzyło się w naszej diecezji; w naszych świątyniach, kaplicach zakonnych, w naszych szkołach, szpitalach, zakładach pracy, w różnych przedsiębiorstwach, w naszym życiu osobistym, rodzinnym, sąsiedzkim, w życiu zawodowym, w życiu prywatnym i publicznym. Dziękujemy za wszelkie dobro, które Bóg najlepiej zna.

Przechodzimy do słów przeproszenia.

2. Przed oczy Twoje Panie, winy nasze składamy

Św. Jan Ewangelista mówiąc w Ewangelii o Słowie, które stało się ciałem, powiedział: "Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli" (J 1, 11), zaś w czytanym dziś fragmencie Pierwszego Listu , mówiąc o antychrystach, wichrzycielach, oznajmił nam: "Wyszli oni spośród nas, lecz nie byli z nas, bo gdyby byli z nas, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są z nas" (1 J 2,19).

Panie Jezu, Chryste, w dzisiejszy, sylwestrowy wieczór, chcemy także skierować do niebios, do Trójcy Świętej, słowo przeproszenia. Nie wszystko nam wyszło. Nie potrafiliśmy dotrzymać złożonych obietnic, wytrwać w dobrych postanowieniach; nie zawsze potrafiliśmy oprzeć się pokusom szatańskim. Panie Boże, przepraszamy Cie za nasze grzechy osobiste, za słabą wiarę, za utratę nadziei, za brak zaufania do Ciebie, przepraszamy za brak miłości, za brak wrażliwości na drugiego człowieka. Panie Boże, przepraszamy cię za dzisiejszych antychrystów za ich słowa i czyny, za tych którzy kłamią i manipulują słowem, przepraszamy za tych, którzy pełni pychy, często za judaszowskie pieniądze walczą z Tobą i z Twoim Kościołem.

3. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu

Drodzy bracia i siostry, w Prologu Ewangelii Janowej był też taki tekst o Słowie, które stało się ciałem: "Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy - łaskę po łasce" (J 1, 16). Panie Jezus, mając świadomość naszego obdarowania, chcemy nadal pokornie prosić o dalsze dary i łaski. Chcemy w tej Ofierze mszalnej a potem w adoracji eucharystycznej prosić Ciebie, abyś nas prowadził przez nadchodzący rok drogami prawdy i miłości, łaski i prawdy. , a więc w Błogosławieństwie Trójcy Świętej.

Zachowując nasz sylwestrowy zwyczaj, chcemy także, chociaż bardzo krótko, spojrzeć na naszą diecezję, która zbliża się do świętowania swojego piętnastolecia.

Tagi:
homilia bp Ignacy Dec

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

X Międzynarodowy Festiwal Chóralnej Pieśni Maryjnej rozstrzygnięty

2019-10-20 23:14

Maciej Orman

Chór Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu zwyciężył w X Międzynarodowym Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej Częstochowa-Koziegłowy 2019. Honorowy dyplom dla najlepszego dyrygenta festiwalu odebrał dyrygent wieluńskiego chóru Jakub Jurdziński. Nagrody przyznano w niedzielę 20 października podczas koncertu galowego w Bazylice Jasnogórskiej

Maciej Orman

– Gromadzimy się w tym szczególnym miejscu, gdzie od ponad 600 lat muzyka jest częścią liturgii sprawowanej na chwałę Boga i Matki Najświętszej. Jest to miejsce, gdzie muzyka rozbrzmiewała najpiękniej dzięki działalności kapeli jasnogórskiej, która przez ponad 400 lat była jedynym miejscem edukacji artystycznej w Częstochowie. Cieszymy się, że te tradycje od kilku lat kontynuuje Jasnogórska Szkoła Muzyczna – powiedział na początku koncertu finałowego o. Nikodem Kilnar, paulin, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych.

– Mamy znakomite chóry amatorskie. Amatorskie muzykowanie jest nieodzowną częścią życia artystycznego w każdym kraju. To dla nas ogromna satysfakcja, że mogliśmy słuchać prezentacji tych ośmiu chórów i uczestniczyć w tym wyjątkowym święcie muzyki – przyznała Beata Młynarczyk, przewodnicząca jury.

Do konkursu zakwalifikowało się 8 chórów amatorskich: 1 z Łotwy, 2 z Białorusi i 5 z Polski. Przesłuchania odbywały się w sobotę 19 października w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Koziegłowach. Jeszcze tego samego dnia chóry wystąpiły z repertuarem rozrywkowym na rynku w Olsztynie k. Częstochowy. W niedzielę muzycy śpiewali podczas Mszy św. w wybranych kościołach archidiecezji częstochowskiej, a następnie spotkali się na koncercie finałowym w Bazylice Jasnogórskiej.

II nagrodę jury przyznało chórowi „Majowy Kwiat” z Mińska, a wyróżnienia trafiły do: chóru „Hosanna” z Witebska – za dobór repertuaru, chóru „Jutrzenka” z łotewskiej miejscowości Rezekne – za ekspresję, i do chóru „Cantabile” z Kędzierzyna-Koźla – za zaangażowanie i muzykalność.

Głównymi organizatorami jubileuszowego festiwalu było Stowarzyszenie Śpiewacze „Pochodnia” przy Rzemiośle Częstochowskim oraz gmina i miasto Koziegłowy. Bardzo duży wkład wniosła również gmina Olsztyn.

– Wszystko zaczęło się w 2007 r. Głównym inicjatorem Międzynarodowego Festiwalu Chóralnej Pieśni Maryjnej był mój nieżyjący już dzisiaj ojciec Jerzy Wojtal, który chciał zorganizować takie wydarzenie właśnie w Częstochowie ze względu na jej maryjny charakter. Finał odbywa się w Bazylice Jasnogórskiej, ponieważ jest to magnes, który przyciąga chóry. Nie każdemu udaje się tu wystąpić – powiedział „Niedzieli” prezes „Pochodni” i dyrektor festiwalu Marek Wojtal. – Od 2012 r. współpracujemy również z Koziegłowami. Gmina i miasto wyciągnęły do nas pomocną dłoń i co roku współpraca układa się wzorowo – dodał.

Zdaniem dyrektora festiwalu, ranga wydarzenia rośnie z roku na rok. – Być może do finału kolejnego festiwalu uda nam się zaprosić 10-12 zespołów – powiedział Marek Wojtal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem