Reklama

Kraków: na Wawelu odbyło się pożegnanie bp. Tadeusza Pieronka

2019-01-02 17:41

md / Kraków (KAI)

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Uroczyste bicie dzwonu Zygmunta towarzyszyło wprowadzeniu ciała bp. Tadeusza Pieronka do katedry na Wawelu. „Dla jednych stał się znakiem sprzeciwu, dla innych znakiem nadziei” – mówił o nim w homilii ks. prof. Jacek Urban.

Uroczystości rozpoczęły się importą oraz nieszporami przy trumnie zmarłego 27 grudnia hierarchy. Mszy św. w katedrze przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. „Po raz ostatni wkroczyłeś dzisiaj w progi katedry, z którą związany byłeś od czasów seminaryjnych. W blasku królewskiej katedry mieszkałeś i pracowałeś w ostatnich kilkudziesięciu latach. Stąd patrzyłeś na Kraków, Polskę i Europę. Było to spojrzenie szerokie i odważne, pełne wiary, nadziei i miłości” – mówił krakowski metropolita senior.

Zobacz zdjęcia: Pożegnanie bp. Tadeusza Pieronka

„Przede wszystkim dziękujemy za dobro, jakim cię obdarzył. Dziękujemy za nieprzeciętne zdolności twego umysłu i serca. Dziękujemy tobie za to, że tymi zdolnościami dzieliłeś się z nami, służąc kompetentnie i ofiarnie Kościołowi i Polsce” - zaznaczył na początku Mszy św. kard. Dziwisz.

W katedrze na Wawelu obecnych było wielu biskupów, m.in. przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, prymas senior abp Józef Kowalczyk, kard. Kazimierz Nycz oraz biskup polowy Józef Guzdek. Obecni byli także krakowscy biskupi z metropolitą abp. Markiem Jędraszewskim: bp Jan Szkodoń, bp Jan Zając i bp Damian Muskus OFM. Zgromadziła się Kapituła Katedralna, liczni kapłani i przedstawiciele świata nauki. Wśród żegnających bp. Pieronka była jego rodzina oraz parafianie z rodzinnych Radziechowów.

Reklama

Homilię wygłosił ks. prof. Jacek Urban. Przedstawiając biografię Zmarłego, podkreślał, że jego kapłańskie życie rozpoczęło się w czasie „nowej wiosny Kościoła”, a potem rozwijało się w klimacie Soboru Watykańskiego II.

Joanna Adamik

Przypomniał, że bp Pieronek był jednym z najbliższych współpracowników kard. Wojtyły jako sekretarz Synodu Archidiecezji Krakowskiej, którego celem była adaptacja nauczania soborowego do warunków Kościoła lokalnego w Krakowie. Dodał, że właśnie to doświadczenie oraz zaangażowanie ks. Pieronka w sprawy archidiecezji i udział w pracach II Polskiego Synodu Plenarnego sprawiły, że w 1992 r., po ogłoszeniu nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce, został biskupem pomocniczym nowoutworzonej diecezji sosnowieckiej. Święceń biskupich udzielił mu Jan Paweł II w bazylice św. Piotra na Watykanie.

Kilka miesięcy później nowy biskup został mianowany sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski „w niezwykłym czasie, w nowych warunkach politycznych, gdy stosunki państwo-Kościół znów można było oprzeć na umowie konkordatowej”.

Wśród wielu owoców jego aktywności ks. Urban wymienił m.in. założenie Katolickiej Agencji Informacyjnej i Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, posługę rektora PAT i organizację corocznych konferencji o roli Kościoła w jednoczącej się Europie oraz kierowanie pracami Kościelnej Komisji Konkordatowej i Trybunału ds. kanonizacji Jana Pawła II.

„Na każdym etapie życia spotykał się z opozycją. Tym, co ją rodziło, był jego temperament” – mówił ks. Urban. „To, co mówił i jak mówił, odnosi się nie tylko do tych, którzy w porządku akademickim byli od niego zależni, ale to samo mówił także najważniejszym ludziom w państwie i w Kościele” – dodał, przypominając, że w swoim zawołaniu bp Pieronek umieścił „in veritate”, a w herbie chustę św. Weroniki. „Wiedział, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, ale jeśli coś uważał za zasadnicze - był zasadniczy” – podkreślił.

„Dla jednych stał się znakiem sprzeciwu, dla innych znakiem nadziei. Kto poczuł chłód jego miecza i cofnął się, ten pozbawił się możliwości spotkania z zupełnie innym prywatnie człowiekiem i kapłanem” – zaznaczył kaznodzieja. Według niego, bp Pieronek nawet po zasadniczej rozmowie nadal był gotowy do dialogu.

„Był postacią wielowymiarową. Jego przyszły biograf stanie przed nie lada zadaniem, ale niezależnie od tego, jakie uczucia budziły w nas jego wypowiedzi, powinniśmy to także teraz powiedzieć, że trafiał do wielu, do których inni nie trafiali, że był jedyny w swoim rodzaju” – mówił ks. prof. Urban. „Będzie nam brakowało jego odwagi i niekiedy bolesnej szczerości” – podkreślił.

Duchowny zachęcał, by dziękować Bogu za „wszystko dobro, które dokonało się przez niego, za jego prace dla Kościoła, za jego miłość nieprzyjaciół, za jego troskę o krakowskich ubogich, za jego posługi kapłańskie i biskupie”.

„Na lata przełomu dał nam Bóg pasterzy na miarę tych lat i na miarę wyzwań. Wśród nich jest św. Jan Paweł II. Wśród nich jest także bp Tadeusz, jego bliski współpracownik” – mówił.

W czwartek odbędzie się druga część uroczystości pogrzebowych. Mszy św. w kościele św. Piotra i Pawła przewodniczyć będzie abp Marek Jędraszewski, a homilię wygłosi abp Grzegorz Ryś. Po Mszy św. ciało zmarłego hierarchy zostanie złożone w krypcie świątyni.

Tagi:
pogrzeb bp Tadeusz Pieronek

Reklama

Pogrzeb śp. Marka Tarnowskiego – zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna

2019-04-25 10:07

mag / Warszawa (KAI)

- Nagła śmierć naszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie do spotkania z Chrystusem – podkreślił kard. Kazimierz Nycz w czasie pogrzebu śp. Marka Tarnowskiego, zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna na stołecznym Muranowie.

Anna Druś/Archidiecezja Warszawska

Uroczystości odbyły się w kościele św. Feliksa z Kantalicjo na stołecznym Marysinie, gdzie zmarły należał do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Liturgię, której przewodniczył metropolita warszawski koncelebrowało wielu kapłanów związanych ze wspólnotą.

– Nagła śmierć waszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie na spotkanie z Chrystusem – powiedział kard. Kazimierz Nycz. - Ta spowiedź tuż przed śmiercią. Spowiedź na końcu Drogi Neokatechumenalnej, która szedł – to jest nauka dla nas wszystkich, byśmy nie tyle bali się śmierci nagłej, ile bali się śmierci nieprzygotowanej - podkreślił.

Kard. Nycz przestrzegł jednocześnie członków wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej przed sakralizacją zła i grzechu, nawet, gdy patrzymy na to, co się stało z perspektywy Zmartwychwstania. - Zło pozostaje złem. Gdybyśmy tą drogą poszli za daleko, bylibyśmy o krok od powiedzenia, że Pan Bóg tak chciał. A to przecież nie byłoby prawdą Po liturgii ciało zmarłego spoczęło na pobliskim cmentarzu.

W czwartek 11 kwietnia br. na plebanii kościoła pw. św. Augustyna na warszawskiej Woli napastnik zaatakował 64- letniego p. Marka Tarnowskiego, ojca jednego kapłanów archidiecezji warszawskiej, katechistę Drogi Neokatechumenalnej. Mężczyzna wychodził z plebanii, gdzie przystępował do sakramentu pokuty. W jego obronie stanął jeden z dyżurujących kapłanów. On również został zaatakowany przez napastnika.

Ciężko pobity Marek Tarnowski mimo reanimacji nie przeżył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nicole Kidman: katolicyzm mnie prowadzi

2019-04-25 13:06

tom (KAI) / Hollywood

„Katolicyzm mnie prowadzi" - wyznała słynna amerykańska aktorka Nicole Kidman w rozmowie z amerykańskim czasopismem „Vanity Fair”. Wielu jej przyjaciół często wyśmiewa się z niej ze względu na jej chrześcijańską wiarę, gdyż jest praktykująca i chodzi do kościoła z rodziną.

pl.wikipedia.org

Kidman powróciła do wiary katolickiej w 2006 r. Obecnie mieszka w Nashville w stanie Tennessee. Uczestnictwo w Mszy św. jest dla niej ważną częścią życia rodzinnego. "Tak samo wychowujemy nasze dzieci. Chociaż mój mąż Keith ma własną wiarę to chodzi razem z nami. Miałem bardzo katolicką babcię i wychowałam się na modlitwach, które miały na mnie wielki wpływ" - powiedziała aktorka.

Przed ślubem z muzykiem country Keithem Urbanem studiowała teologię w Kalifornii, aby lepiej zrozumieć swoje katolickie korzenie. "Katolicyzm mnie prowadzi. Naprawdę mam silną wiarę, staram się regularnie chodzić do kościoła, a także do spowiedzi. W tym sensie jestem uduchowiona, że absolutnie wierzę w Boga. Zawsze podobał mi się pomysł zostania zakonnicą. Jak widać, nie wybrałem tej drogi" - wyznała Kidman, która przez długi czas należała do sekty scjentologów i wcześniej była żoną Toma Cruisa.

Również dzięki pomocy ks. Paula Colemana, australijskiego kapłana i przyjaciela rodziny Kidmanów opuściła sektę. Jej małżeństwo z Cruisem zostało unieważnione. Z Keithem Urbanem ma dwójkę dzieci: Sunday Rose i Faith Margaret.

51-letnia Nicole Kidman wystąpiła w kilkudziesięciu filmach. W 2002 r. zdobyła Oscara za występ w filmie o Virginii Woolf pt "Godziny".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem