Reklama

Polska

Msza św. i wystawa poświęcone gen. Januszowi Brochwiczowi-Lewińskiemu

Mszą św. w katedrze polowej uczczono pamięć gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego, ps. „Gryf”, żołnierza ZWZ i AK, Powstańca Warszawskiego, oficera brytyjskiego wywiadu. Eucharystii przewodniczył ks. płk Mariusz Tołwiński, proboszcz katedry polowej. W homilii ks. Tołwiński podkreślał, że swoją postawą gen. Janusz Brochwicz-Lewiński „uczył patriotyzmu i miłości do Rzeczpospolitej”. Po Mszy św. w sali konferencyjnej Ordynariatu Polowego otwarta została wystawa poświęcona pamięci generała. 5 stycznia minęła druga rocznica śmierci gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego.

[ TEMATY ]

Msza św.

Powstanie Warszawskie

Archiwum prywatne

Do katedry wprowadzone zostały sztandary wojskowe.

W homilii ks. płk Tołwiński, nawiązując do uroczystości Objawienia Pańskiego powiedział, że życie gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego można porównać do wędrówki Trzech Mędrców. – Podobnie jak oni był nieustannie w drodze. Swoje życie poświęcił jednemu celowi, służbie człowiekowi i Rzeczpospolitej, bo w swoim sercu od początku do końca pozostał Polakiem – powiedział. Proboszcz katedry przypomniał drogę życiową i szlak bojowy generała.

Ks. płk Tołwiński powiedział, że przechowuje jako cenną pamiątkę kopię obrazka z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, którą gen. Janusz Brochwicz-Lewiński nosił cały czas przy sobie. – On szedł przez całe swoje życie w kierunku Jezusa, któremu ufał w każdej chwili swego życia. Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? Cechą wielkich ludzi jest zdolność zaproszenia Boga do swego serca i budowanie na Nim wielkości swojego życia. Taki był gen. Janusz Brochwicz-Lewiński – podkreślił.

Reklama

Eucharystię koncelebrował ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego. Uczestniczyli w niej Agnieszka Bogucka, prezes Zarządu Fundacji im. gen. dyw. Janusza Brochwicz-Lewińskiego ps. „Gryf”, reprezentujący prezydenta Andrzeja Dudę, płk Adam Brzozowski, płk Adam Brzozowski, zastępca dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN, płk Mariusz Pawluk, dowódca Jednostki Grom i płk Michał Strzelecki, dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, która dziedziczy tradycje wojskowe batalionów AK „Zośka”, „Miotła” oraz „Parasol”. Obecne było liczne grono wojskowych oraz mieszkańców Warszawy.

Po Mszy św. w sali konferencyjnej Ordynariatu Polowego odbył się wernisaż wystawy poświęconej pamięci gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego. Na kolorowych planszach zaprezentowane zostały zdjęcia pochodzące m.in. z archiwum „Gryfa” i opowiadające o jego rodzinie, szlaku bojowym, życiu na emigracji oraz powrocie do kraju. – Wystawa i fundacja powstały po to, żeby nieść w młodsze pokolenia te wszystkie ideały, którymi gen. Janusz Brochwicz-Lewiński żył. Ta ekspozycja to przejście drogą życiową „Gryfa”, choć lakoniczna, to jednak dająca pewien obraz wydarzeń z jego biografii, o których nam opowiadał i o których wiedzieliśmy – powiedziała Agnieszka Bogucka, autorka wystawy.

Prezes Fundacji im. gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego podziękowała obecnemu na uroczystości Aleksandrowi Korybut-Woronieckiemu, konsulowi generalnemu w Wiedniu, który pomógł w sprowadzeniu i przeprowadzce „Gryfa” do Polski w 2002 r. Wyraziła nadzieję, że wystawa będzie podróżować po kraju i prezentowana zwłaszcza młodzieży.

Reklama

***

Janusz Brochwicz-Lewiński, ps. „Gryf” urodził się 17 września 1920 r. w Wołkowysku. Jego ojciec Stanisław był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie.

W czasie wojny brał udział w konspiracji ZWZ-AK. Od 1940 do 1942 r. pracował w Puławach na stanowisku administracyjnym będąc jednocześnie pracownikiem polskiego wywiadu. Zdekonspirowany, przedostał się do Lublina i Janowa Lubelskiego i do stycznia 1944 r. działał jako dowódca jednego z oddziałów partyzanckich na Lubelszczyźnie. Wśród Niemców zyskał przydomek „Rycerski Dowódca”.

Na rozkaz dowódcy okręgu warszawskiego przeniósł się do Batalionu do zadań specjalnych AK „Parasol”, gdzie był instruktorem wyszkolenia w konspiracyjnej podchorążówce.

Podczas Powstania Warszawskiego do 5 sierpnia dowodził obroną Pałacyku Michlera na Woli (słynnym z powstańczej piosenki „pałacyku Michla”). Dzięki jego odwadze oraz zdolnościom dowódczym, załoga pałacu czterokrotnie odpierała silne natarcia niemieckie wspierane jednostkami pancernymi. 8 sierpnia został ciężko ranny podczas walk na Cmentarzu Ewangelickim.

Po kapitulacji powstania znalazł się w obozie przejściowym Lamsdorf (Łambinowice), a następnie w obozie jenieckim Murnau. Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów w 1945 trafił do szpitala, w którym przebywał do lutego 1946 r.

Po zakończeniu II wojny światowej przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Wstąpił do armii brytyjskiej (III Pułk Królewski Huzarów), służył m.in. w gwardii przybocznej Jego Królewskiej Mości Jerzego VI oraz w brytyjskim wywiadzie.

Powrócił na stałe do Polski w lipcu 2002 r. Od tego czasu aktywnie działał w środowisku kombatanckim.

24 kwietnia 2008 prezydent Lech Kaczyński awansował go do stopnia generała brygady. W latach 2009–2014 zasiadał w Kapitule Orderu Wojennego Virtuti Militari. W 2014 r. był członkiem Komitetu Honorowego Fundacji „Łączka”. Otrzymał także tytuł Honorowego Obywatela m. st. Warszawy.

W Narodowe Święto Niepodległości 2015 r. prezydent Andrzej Duda odznaczył gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego Orderem Orła Białego.

Janusz Brochwicz-Lewiński odszedł 5 stycznia 2017 r. w wieku 96 lat. Postanowieniem z 12 stycznia 2017 r. został mianowany pośmiertnie przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę na stopień generała dywizji. Pogrzeb generała odbył się 25 stycznia. Uroczystości odbyły się w katedrze polowej oraz na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 20 lipca 2018 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia pomnika nagrobnego, zaprojektowanego przez architekta Stanisława Sołtyka.

2019-01-06 10:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzeum Powstania Warszawskiego: Msza św. w 106. urodziny płk. Kazimierza Klimczaka

[ TEMATY ]

historia

Powstanie Warszawskie

youtube.com

Obchody 106. urodzin płk. Kazimierza Klimczaka, ps. „Szron”, żołnierza II Rzeczpospolitej i Powstańca Warszawskiego odbyły się dziś w Muzeum Powstania Warszawskiego. Biskup polowy Józef Guzdek odprawił w kaplicy muzeum Mszę św. w intencji jubilata, podczas której uhonorował go Medalem „W Służbie Bogu i Ojczyźnie”.

Do kaplicy muzeum licznie przybyli przedstawiciele rodziny, przyjaciele, Powstańcy Warszawscy i kombatanci.

Jak podkreślił bp Guzdek „każdy etap naszego ziemskiego życia: dzieciństwo, młodość, wiek dojrzały i starość mają wielką wartość, jeśli nadamy im właściwy sens”. – Jeśli czasu ofiarowanego przez Boga nie zmarnujemy, ale wypełnimy je służbą Bogu, drugiemu człowiekowi i Ojczyźnie – powiedział bp Guzdek.

Mówiąc o wierności Bogu, biskup polowy przypomniał, że płk Klimczak nie przyjął szabli honorowej z wygrawerowaną dewizą „Honor, Ojczyzna”, postanowił ją oddać ponieważ, jak się wyraził, „nie była bliska jego sercu”. Wyjaśnił, że przyjął dopiero szablę, na której wyryta została dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Biskup przypomniał też szlak bojowy pułkownika, udział w wojnie obronnej 1939 r., konspiracji i Powstaniu Warszawskim. Podkreślił, że Kazimierz Klimczak „trzeci wymiar służby realizował w życiu małżeńskim i rodzinnym”.

– Szanowny Panie Pułkowniku. Dziś razem z Tobą dziękujemy za dar długiego i pięknego życia. Dziękujemy za to, że na każdym etapie nadawałeś sens swojemu życiu. Także dziś Twoje życie ma sens. Jako najstarszy z żyjących powstańców warszawskich jesteś strażnikiem narodowej pamięci – powiedział.

W czasie Mszy św. bp Guzdek uhonorował płk. Klimczaka medalem „W Służbie Bogu i Ojczyźnie”. Po zakończonej Eucharystii zebrani udali się na okolicznościowe spotkanie w Bibliotece Muzeum Powstania Warszawskiego.

Kazimierz Klimczak urodził się 15 lutego 1914 r. w Ciepłowie koło Sompolna. Ukończył Szkołę Podoficerską Piechoty dla Małoletnich nr 1 w Koninie. Od 1936 r. służył w Wojsku Polskim, w 67. Pułku Piechoty w Brodnicy. Brał udział w walkach Armii „Pomorze" w kampanii wrześniowej, m.in. w bitwie nad Bzurą, gdzie został ciężko ranny.

Jako inwalida wojenny nawiązał kontakt ze Związkiem Walki Zbrojnej i rozpoczął służbę w konspiracji. Podczas Powstania Warszawskiego walczył w stopniu sierżanta na Woli i na Ochocie w szeregach Obwodu Ochota Armii Krajowej. W 2017 r. został awansowany do stopnia pułkownika Wojska Polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Kolejny akt spektaklu o rzekomo łamanej praworządności

2020-05-29 12:58

[ TEMATY ]

parlament europejski

praworządność

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego przygotowała wstępny raport, w którym oskarża Polskę o łamanie praworządności. To kolejny raz, kiedy rząd polski jest bezpodstawnie krytykowany za rzekome łamanie zasad państwa prawa. Autorzy projektu raportu nie tylko się mylą, ale i wkraczają w wyłączne kompetencje państw członkowskich.

Po raz kolejny, do znużenia, Komisja Wolności Obywatelskich i Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego zajmuje się kwestią rzekomego łamania praworządności w Polsce. Tym razem przemawia ustami socjalistycznego europosła z Hiszpanii, który jest autorem wstępnego raportu tej Komisji. Juan Fernando Lopez Aguilar podszedł do zadania „ambitnie” i na 20 stronach dał upust swojej kreatywności. Warto przypomnieć, że brał on udział w spotkaniu zorganizowanym przez Radosława Sikroskiego w PE, podczas którego pytał „Jak Wam możemy pomóc?”. Przedstawiony projekt raportu jest twardym dowodem na to, jak ta pomoc wygląda.

Ewidentnym jest, że także i tym razem argumenty do ucha Hiszpana dyktowała polska totalna opozycja, która zawsze uaktywnia się w ten sposób przed wyborami, osłabiając polskie państwo. Krótko mówiąc, sprawa wygląda tak, że najpierw donoszą do Brukseli na własną ojczyznę używając nieprawdziwych zarzutów, a potem domagają się sankcji dla Polski, które mogą skutkować odebraniem funduszy unijnych. Pisząc kolokwialnie, totalna opozycja ustami Aguilara „odgrzewa stare nieprawdziwe zarzuty”. Takie działania osłabiają polskie państwo.

Wracając zaś do samego raportu, to zarzuty Aguilara są „od sasa do lasa”, dotyczą wszystkiego, co tylko możliwe: od procesu ustawodawczego i wymiaru sprawiedliwości, przez edukację seksualną, po prawo wyborcze i prawa podstawowe. Powierzchowność analizy prawnej każdego z przedstawionych zarzutów jest prosta do obnażenia. Dla przykładu, punkt 16 raportu powołuje się na zmiany z 2017 r. w sposobie nominowania kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, które rzekomo pozbawiły sędziów SN jakiegokolwiek znaczącego wpływu na procedurę wyboru i oddały uprawnienia decyzyjne w ręce Prezydenta. W raporcie nie ma jednak ani słowa, że to przecież Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybiera spośród siebie pięciu kandydatów i przedstawia je Prezydentowi, a więc nie jest prawdą, że sędziowie utracili jakąkolwiek znaczącą formę wpływu na wybór Pierwszego Prezesa. Poza tym trudno mówić o tym, że jakiekolwiek kompetencje zostały im odebrane. Przed 2017 r., tak jak i teraz, prezydenci wyłaniali Pierwszego Prezesa na podstawie przedstawionych kandydatów. Rodzi się więc pytanie, czy wtedy też były nielegalne? Fakty są zupełnie inne. Konstytucja wyraźnie stanowi, że powoływanie Pierwszego Prezesa SN należy do jednej z prerogatyw Prezydenta (Art. 144 par 3 pkt. 20). Idąc dalej – punkt 29 raportu potępia nowe przepisy zakazujące sędziom prowadzenia jakiejkolwiek działalności politycznej. Konstytucja stanowi natomiast, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 178). Zakaz działalności politycznej jest zatem w zupełności uzasadniony i wynika wprost z ustawy zasadniczej.

Z kolei z dziedziny praw podstawowych obywateli europosła Aguilara zaniepokoił miedzy innymi procedowany w Sejmie projekt ustawy, który zakazywałby aborcji w przypadku poważnych lub śmiertelnych wad płodu. Tutaj również raport rozmija się z prawdą. Po pierwsze, nie jest to projekt rządowy, ale obywatelski, co oznacza że został on złożony przez grupę co najmniej 100 000 uprawnionych osób i poddany pracom parlamentarnym zgodnie z przepisami ustawy o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli. Po drugie, projekt wpłynął do Sejmu jeszcze w poprzedniej kadencji, a wspomniana ustawa stanowi, że wszystkie projekty obywatelskie, których Sejm nie zdążył rozpatrzyć w danej kadencji, przechodzą na kolejną i muszą być procedowane w parlamencie. Posłowie działali więc w granicach i na mocy prawa. Poza tym to także wyraz poszanowania praw tej grupy obywateli, która złożyła taki wniosek, które wprost wynikają z Konstytucji. Ewentualne pogwałcenie tych praw podstawowych autorów raportu już nie niepokoi.

Kontrowanie zarzutów, można by kontynuować i na kolejnych 20 stronach. Problem tkwi w tym, że nasi adwersarze polityczni w PE nie przyjmują do wiadomości faktów, tylko polityczne manipulacje totalnej opozycji. Tu nie chodzi o rządy prawa, ale o włączenie się w obecną kampanię prezydencką w Polsce. Cały raport jest więc stekiem kłamstw i pomówień. Nie ulega wątpliwości, że został napisany na zamówienie totalnej opozycji. Niestety to także kolejny dowód na to, że w UE stosuje się podwójne standardy w stosowaniu Traktatów wobec państw członkowskich.

CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie do Kalwarii

2020-05-29 21:56

Biuro Prasowe Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej

Siostry i Bracia, Pielgrzymi Kalwaryjscy i Przyjaciele!

Jak już pewnie wiecie, od soboty 30 maja zostaje zniesiony limit ograniczający liczbę wiernych w kościołach. Dzisiaj także, Ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, wydał dekret o odwołaniu dyspensy od udziału w niedzielnych Mszach świętych (dyspensa aktualna jest dla osób w wieku 65 lat i więcej, wiernych z objawami infekcji oraz tych, którzy czują obawę przed zarażeniem).

Kiedy rozpoczynał się w marcu trudny dla nas wszystkich czas związany z rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa, a w związku z tym także utrudniony dostęp do sakramentów świętych, zwłaszcza Eucharystii i sakramentu pokuty, wyrażaliśmy nadzieję, że ten czas szybko minie i w ufności kierowaliśmy nasze modlitwy do Dobrego Boga o ustanie epidemii.

Dziś, z radością w sercu, pragnę Was wszystkich zaprosić na nowo do domu naszej Kalwaryjskiej Matki i na dróżki. Wielu nie skorzystało przed świętami Zmartwychwstania Pańskiego z sakramentu pokuty i nie przyjęło Komunii Świętej Wielkanocnej. Teraz jest to możliwe już dla każdego. Czas Komunii Świętej Wielkanocnej trwa do Uroczystości Trójcy Świętej, w tym roku do dnia 7 czerwca. Teraz niech nikogo nie zabraknie. Prosiliśmy Boga o opiekę i ocalenie, chciejmy Mu także podziękować. Przybądźcie na Kalwarię! Czekają na Was ojcowie i bracia Bernardyni i czeka na Was, przede wszystkim Pan Jezus i Matka Najświętsza w Jej kalwaryjskim wizerunku.

Nadal bądźmy czujni i ostrożni. Dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych, przestrzegając zasad bezpieczeństwa zalecanych przez władze państwowe.

W oczekiwaniu na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego pragnę Was wszystkich pozdrowić i zapewnić o modlitewnej pamięci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję