Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin

Dar tysięcy serc

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Paweł Wysoki

W niedzielę, 6 stycznia, ulicami Lublina i wielu miejscowości w naszej archidiecezji przeszły barwne Orszaki Trzech Króli. Mimo mroźnej zimy wzięły w nich udział tysiące osób. Najwięcej naśladowców Mędrców ze Wschodu zgromadziło się w stolicy regionu i diecezji.

Radosne spotkanie rozpoczęło się przy miejskiej szopce nieopodal kościoła oo. Kapucynów, gdzie śpiew kolęd animował zespół „Razem za Jezusem”. W samo południe do stajenki ze Świętą Rodziną dotarli Trzej Królowie z drogocennymi darami. Ich przybycie zapowiedział donośny dźwięk werbli. Królowie z Syrii, Indonezji i Nigerii pokłonili się Dzieciątku Jezus, a następnie wraz ze zgromadzonymi wysłuchali fragmentu Ewangelii opisującego spotkanie Mędrców z nowonarodzonym Królem.

Zobaczyć gwiazdę

Reklama

- Mimo przejmującego zimna nasze serca płoną wiarą. Chcemy, tak jak Trzej Królowie, podnieść oczy do góry, ku niebu, by zobaczyć gwiazdę, szczególny znak który prowadzi do Chrystusa. Chcemy oderwać się od ziemi i spojrzeć w niebo, aby się otworzyć na coś nowego - mówił abp Stanisław Budzik. Pasterz podkreślał, że narodzenie Chrystusa było absolutnym novum w historii świata, a każdy nowy rok otwiera nas na prawdę, że Pan Bóg lubi zaskakiwać. - Trzeba wsłuchiwać się w Jego głos, mieć odwagę wyruszyć na spotkanie człowieka, na spotkanie nowych rzeczy, nowych rozwiązań i nowych sposobów myślenia. Uczmy się tego od monarchów, aby także i nam Pan Bóg się objawił - mówił Metropolita Lubelski. - Niech każdy wydobędzie ze swojego serca to, co najpiękniejsze i zaniesie Jezusowi, który się narodził. Niech nasza droga, którą podejmiemy do archikatedry, będzie symbolem drogi do Kościoła, do Eucharystii, do spotkania z Jezusem - zachęcał. W krótkim rozważaniu abp Budzik podkreślił, że uroczystość Objawienia Pańskiego jest świętem Kościoła uniwersalnego, który jest posłany do wszystkich narodów: - „Jesteśmy dziećmi jednego Ojca w niebie, jedną wielką rodziną”.

Do tej prawdy Ksiądz Arcybiskup powrócił w homilii. Najważniejszym orędziem, jakie wypływa z tajemnicy Objawienia Pańskiego, jest Dobra Nowina o powszechności zbawienia, jakie dokonało się w Jezusie Chrystusie. - Chrześcijaństwo nie jest sektą zamkniętą w wąskim kręgu wtajemniczonych. Kościół jest katolicki, czyli otwarty dla wszystkich ludzi, z każdego narodu i kultury, mówiących wszystkimi językami - mówił abp Budzik podczas Mszy św. Jak nauczał, aby odnaleźć Boga w Jezusie Chrystusie, spotkać się z Nim w Eucharystii i sercu drugiego człowieka, trzeba mieć dobry wzrok, pokorę i odwagę podążania do celu. - Po to Bóg dał człowiekowi rozum, by czytał w księdze natury. Po to dał wiarę i miłość, by Boga odkryć w człowieku. Po to złożył w sercu wielkie pragnienia, by człowiek nie zadowalał się byle czym - mówił Pasterz. Nawiązując do wytrwałej podróży Mędrców ze Wschodu podkreślał, że idąc za światłem gwiazdy, odnaleźli oni w Jezusie światłość jaśniejszą od słońca. - Gdy znaleźli Betlejem, złożyli przed Jezusem swoje dary i ludzka mądrość oddała głęboki pokłon mądrości przedwiecznej, objawionej w Dzieciątku - mówił Ksiądz Arcybiskup, zachęcając wiernych do poszukiwania swojej gwiazdy, która zaprowadzi na spotkanie z Bogiem.

Wspólna praca

Reklama

W przygotowanie orszaku, który w tym roku zmienioną trasą dotarł do archikatedry, włączyło się wiele osób i instytucji. Od samego początku swoje miejsce mają w nim uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Plastycznych im. C. K. Norwida, dzięki którym lubelski orszak ma swoje rozpoznawalne symbole: gwiazdę betlejemską, postać czwartego króla, kadzielnicę, anielskie feretrony i barwne bramy. Uczniowie Szkoły Podstawowej Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej mają przywilej niesienia królewskich darów, a młodzież z Zespołu Szkół Rzemiosła i Przedsiębiorczości co roku wypieka słodkie pierniczki. W gronie ofiarodawców świątecznego ciasta jest też społeczność Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1. Do marszu zagrzewają wszystkich werbliści z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2, a uczniowie klas mundurowych zapewniają bezpieczeństwo na trasie. Wolontariusze z wielu szkół i stowarzyszeń dbają o to, by każdy miał królewską koronę i śpiewnik z kolędami. Nad całością czuwa ks. Ryszard Podpora, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Lublinie.

2019-01-07 08:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszy Orszak Trzech Króli we Lwowie.

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Lwów

ks.Grzegorz Draus

Parafia św. Jana Pawła II przeprowadziła w niedzielę 9 lutego pierwszy u Lwowie Orszak Trzech Króli. Młodzież z Liceum Plastycznego z Lublina, pod kierownictwem katechety Waldemara Dziaczkowskiego uczyła parafian jak może wyglądać Orszak i pomogła w jego piewszym poprowadzeniu.

Po południowej Mszy uczestnicy w kolorowych koronach, z wielką gwiazdą i misternie wykonanymi feretronami z wyobrażeniem Aniołów, w barwnych jasełkowych strojach przeszli od kaplicy do placu pomiędzy blokami osiedla "Kwitka -1". Tam już czekały całe rodziny mieszkańców wczesniej zaproszonych przez kierownictwo osiedla. Brzmiały dynamiczne kolędy ukraińskie, polskie, hiszpańskie, angielskie, włoskie. Dzieci otrzymały koroby a rodziny publikacje parafialne z propozycjami świętowania Bożego Narodzenia i kolędami.

Była to nie pierwsze spotkanie parafii z mieszkańcami najbliższego do kaplicy osiedla. Sama kolęda ze strony parafii odbywa się na nim zgodnie z najdawniejszą tradycją - kolędnicy przychodzą do każdego domu.

Po Orzaku najmłodsi wykonawcy świętowali w pobliskim McDonaldzie.

CZYTAJ DALEJ

Bp Ignacy Dec: Katolik powinien głosować na kandydata głoszącego poglądy zgodne z Dekalogiem i Ewangelią

2020-07-07 07:46

[ TEMATY ]

Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Katolik powinien głosować na kandydata, który hierarchię wyznawanych wartości opiera na Dekalogu i Ewangelii - mówi rozmowie z „Naszym Dziennikiem” bp Ignacy Dec, przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich KEP.

"Nasz Dziennik" we wtorkowym wydaniu pisze, że decyzja osoby wierzącej o udziale w wyborach i o poparciu konkretnego kandydata na prezydenta to przede wszystkim sprawa jego prawego sumienia, czyli sumienia uformowanego w zgodzie z Ewangelią i nauczaniem moralnym Kościoła.

"Każdy obywatel jest odpowiedzialny za Ojczyznę, winien uczestniczyć w sprawach publicznych, a zatem udział w wyborach to nasz obowiązek. Wynika on z odpowiedzialności za dobro wspólne. Jednocześnie katolik, dokonując wyboru, powinien zawsze pamiętać, że każda nasza decyzja ma moralny wymiar. Może być dobra albo zła. Ta wyborcza także" – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ks. bp Dec.

"Nasz Dziennik" podkreśla, że w głosowaniu na prezydenta wybieramy głowę państwa, która ma realny wpływ na przyszłość naszej Ojczyzny, na stanowione prawo, na kształt życia społecznego.

"Katolik powinien głosować na kandydata, który hierarchię wyznawanych wartości opiera na Dekalogu i Ewangelii. To jest kryterium podstawowe" - zwraca uwagę ks. bp Dec. (PAP)

aop/ itm/

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica pacyfikacji Łukowej

2020-07-08 21:33

Lucyna Paluch (GOK w Łukowej)

Złożenie kwiatów i upamiętnienie ofiar pacyfikacji

Tradycyjnie, jak co roku w pierwszą niedzielę lipca, mieszkańcy Łukowej zgromadzili się (05.07) na uroczystościach poświęconych obchodom 77. rocznicy pacyfikacji tej miejscowości.

Podczas wydarzenia wspominane jest wysiedlenie i tragedia z 1943 roku, mieszkańcy modlą się również za pomordowanych w niemieckich obozach zagłady, czy na robotach przymusowych. Świadków tamtych, tragicznych wydarzeń z czasów wojny jest coraz mniej i są to głównie osoby, które w tamtym czasie miały po kilka lub kilkanaście lat. Tegoroczne uroczystości zgromadziły w kościele parafialnym licznie przybyłych wiernych, kombatantów oraz poczty sztandarowe i młodzież.

Mszę św. za wysiedlonych przez Niemców mieszkańców odprawił wikariusz ks. Marcin Dańków, natomiast pełne patriotyzmu kazanie wygłosił ks. prałat Władysław Kowalik, który jako pięcioletnie dziecko, 3 lipca 1943 roku doświadczył pacyfikacji. Podzielił się on swoim świadectwem wiary i patriotyzmu oraz wspomnieniami sprzed siedemdziesięciu siedmiu lat: – Pamiętam jako dziecko, że gdy rozpoczęła się wywózka, spędzili nas pod kościół, załadowali na samochody ciężarowe i ruszyliśmy. Pamiętam straszny, wielki jęk, jeden płacz, wszyscy płakali. Dziś widzę, jak bardzo inaczej postrzega taką rzeczywistość dziecko, bo mi się chciało śmiać, gdyż pierwszy raz jechałem samochodem. Małemu dziecku zupełnie inaczej się to wszystko przedstawiło, ale gdy popatrzyłem na wszystkich wokoło to zobaczyłem strach, płacz i łzy mojej mamy i zaczęło mi być strasznie smutno. Pamiętam mamę, jak siedziała przy burcie samochodu i trzymała na kolanach moją siostrę. I tak dojechaliśmy na Majdanek – wspominał.

Kapłan dał również swoje świadectwo wiary i patriotyzmu: – Jak to dobrze, że w naszej wspólnocie jeszcze pamięć trwa, że są ludzie zaangażowani i patrzą na naszą Ojczyznę przez pryzmat patriotyzmu, chcąc by Polska się rozwijała. A w naszej historii mamy wiele przykładów wspaniałych ludzi, żołnierzy wyklętych, których my dziś nazywamy bohaterami. Oni na zawsze pozostali wierni wolnej i niepodległej Polsce. Żyjmy dalej na ich wzór, jako katolicy, jako ludzie sumienia i niech każda gmina i każda parafia kultywuje ich pamięć i wciąż mówi o ich odwadze, wyciągajmy na światło dzienne to, co mamy najcenniejszego. Aby to nowe, młode pokolenie mogło się do ich męstwa, odwagi i ofiarności odwoływać – podkreślał.

Po Eucharystii przy pomniku upamiętniającym miejsce wywózki mieszkańców zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Chór ‘Łukowianie’, w którego skład wchodzą Dzieci Zamojszczyzny, zaśpiewał okolicznościową pieśń obrazującą moment wypędzania z domów, pobyt w obozach i w Niemczech na przymusowych robotach. Słowa utworu odzwierciedlały bolesne przeżycia znane chórzystom z autopsji.

Po uroczystościach można było zaopatrzyć się w najnowsze wydawnictwa GOK w Łukowej: ‘Partyzancką Drogę Krzyżową kard. Wyszyńskiego’, ‘Zeszyt Osuchowski’ nr 17 i ‘Goniec Łukowej’ nr 116, a także wspomóc swoim datkiem Siostry Bernardynki z Łodzi, wśród których pracują cztery siostry pochodzące z Łukowej.

W czasie pacyfikacji Gminy Łukowa tj. od drugiego do piętnastego lipca 1943r. zabitych zostało czterdziestu czterech mężczyzn, czterdzieści osiem kobiet i czterdzieścioro dziewięcioro dzieci. Do obozów i na przymusowe roboty do Niemiec wywieziono tysiąc trzystu pięćdziesięciu dziewięciu mężczyzn, tysiąc pięćset sześćdziesiąt trzy kobiety i tysiąc dwieście pięćdziesięcioro dwoje dzieci. Spalono dwadzieścia sześć budynków mieszkalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję