Reklama

Przewodniczący KEP spotka się z ofiarami nadużyć

2019-01-10 20:01

bp kep / Warszawa (KAI)

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki spotka się z osobami, które były ofiarami nadużyć seksualnych ze strony duchownych – czytamy w komunikacie rzecznika Episkopatu ks. Pawła Rytel-Andrianika.

„Zaproszenia są w tych dniach kierowane do ofiar, których status został potwierdzony wyrokiem skazującym konkretnego duchownego w procesie kanonicznym” – pisze Rzecznik Episkopatu. „Spotkania odbędą się w najbliższych tygodniach i będą miały charakter duszpasterski, indywidualny i prywatny” – dodaje ks. Rytel-Andrianik.

Jak podkreśla Rzecznik Episkopatu, osoby, które odpowiedziały już na zaproszenie, zwracają się z prośbą do środków społecznego przekazu o zachowanie ich prywatności.

Osobiste spotkania Przewodniczącego Episkopatu Polski z ofiarami nadużyć popełnionych przez duchownych są odpowiedzią na list do przewodniczących episkopatów skierowany przez komitet organizacyjny spotkania „Ochrona małoletnich w Kościele”, które odbędzie się od 21 do 24 lutego w Rzymie.

Reklama

Publikujemy pełny tekst komunikatu:

Komunikat Rzecznika KEP ws. spotkania Przewodniczącego KEP z ofiarami nadużyć

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki spotka się z osobami, które były ofiarami nadużyć seksualnych ze strony duchownych. Za pośrednictwem diecezji oraz zakonów i zgromadzeń zakonnych zaproszenia są w tych dniach kierowane do ofiar, których status został potwierdzony wyrokiem skazującym konkretnego duchownego w procesie kanonicznym. Spotkania odbędą się w najbliższych tygodniach i będą miały charakter duszpasterski, indywidualny i prywatny.

Pierwsze osoby, które odpowiedziały na to zaproszenie, zwracają się z prośbą do środków społecznego przekazu o zachowanie ich prywatności. Ks. dr Paweł Rytel-Andrianik Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 10 stycznia 2019 r.

Tagi:
episkopat abp Stanisław Gądecki

Reklama

Francja: na zabranie episkopatu biskupi przywieźli świeckich

2019-11-05 17:11

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Lourdes (KAI)

W Lourdes obradują francuscy biskupi. Tym razem po raz pierwszy w sesji plenarnej uczestniczy liczna reprezentacja świeckich. Na wniosek nowego kierownictwa episkopatu z każdym biskupem ordynariuszem miały przyjechać dwie osoby świeckie. Chodzi o uświadomienie wiernym ich współodpowiedzialności za misję Kościoła.

vaticannews.va

Głównym tematem obrad jest ekologia. Będzie też mowa o skandalach seksualnych. Jak twierdzi abp David Macaire z Fort-de-France na Martynice, ostatnie doświadczenia Kościoła we Francji pokazują, że z problemem wykorzystywania można się uporać. Podkreśla on, że Kościół nigdy nie usprawiedliwiał wykorzystywania nieletnich. Traktował je jak wszystkie inne grzechy. Z czasem jednak zrozumiał, że wymagają one innego podejścia.

- Chciałbym, aby uznano, że Kościół zrobił na tym polu bardzo dużo, zrobił dużo więcej niż inni. I to nie dlatego, że to zjawisko najbardziej go dotyczy, ale dlatego, że najbardziej się go o to oskarża – zaznaczył abp Macaire. - W konsekwencji, na skutek podjętych działań, Kościół we Francji stał się wzorem. Bo już w 2000 r. podjęto w tym względzie radykalne decyzje. I idziemy w tym kierunku coraz dalej. Kościół nie boi się prawdy, niczego nie chce ukrywać. Trwają prace niezależnej komisji, która ma ujawnić całą prawdę o przypadkach nadużyć, aż po lata 50. ubiegłego wieku. Pojawią się statystyki, liczby. Ale w zdecydowanej większości chodzi tu o dawne przypadki. Na przykład w 2017 r. było we Francji 20 tys. przypadków nadużyć i praktycznie żaden z nich nie dotyczył bezpośrednio Kościoła. Ale nadal jest to jeden z podstawowych problemów naszego społeczeństwa. Jest on związany z pewnym rozluźnieniem obyczajów, zwłaszcza w sferze seksualnej. To doprowadziło do kryzysu również w Kościele. Nadal nad tym pracujemy, ale dla nas nie jest to nowość. Już od 2000 r. traktujemy to bardzo poważnie, a przypadki, które dziś wychodzą na jaw, to przypadki dawne. Nie boimy się do nich wracać, bo trzeba pomagać ofiarom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja: Creatio Continua. Ekologia integralna i wyzwania antropocenu

2019-11-14 11:23

Naukowcy szacują, że do roku 2050 może zginąć nawet milion gatunków. Człowiek jest sprawcą i zarazem uczestnikiem VI masowego wymierania żywych organizmów na Ziemi. Czy katastrofa klimatyczna wyznaczy kres epoki człowieka?

Wraz z postępującą degradacją planety, człowiek zaczyna rozumieć, że na nim spoczywa odpowiedzialność za bioróżnorodność, za stan atmosfery, za klimat jednym słowem – za życie na Ziemi.

Encyklika „Laudato si” papieża Franciszka przestrzega przed tym procesem samozagłady, podtrzymując wezwanie do „nawrócenia ekologicznego”, które św. Jan Paweł II sformułował w encyklice „Centesimus annus” i w późniejszych katechezach. Wskazuje też drogi wyjścia.

Jeśli chcemy wygrać z kryzysem klimatycznym, musimy na nowo zrozumieć, co to naprawdę znaczy „czynić sobie ziemi poddaną”. Wiemy już, że panowanie człowieka nie jest absolutne, ale służebne — jest to rzeczywisty odblask jedynego i nieskończonego panowania Boga. Nie jest to misja absolutnego i niepodważalnego władcy, lecz sługi Królestwa Bożego (za Jan Paweł II). Stawiamy tezę, że odkrycie na nowo teologii stworzenia, ekologicznej duchowości i ekologicznej etyki – może wygenerować impuls niezbędny do skutecznej ochrony atmosfery, klimatu, bioróżnorodności – świata życia, który zamieszkuje człowiek.

Konferencja odbywa się w ramach projektu „Ekologia integralna encykliki Laudato si’ w działaniu wspólnot Caritas i społeczności lokalnych”, realizowanego przez Caritas Polska. Projekt został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za treść materiałów konferencyjnych odpowiada wyłącznie Caritas Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem