Reklama

Papież: być radosnym i otwartym jak św. Jan Bosko

2019-01-11 19:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

www.salezjanie.pl

O tym, jaki powinien być współczesny salezjanin oraz o założycielu tego zgromadzenia pisze papież we wstępie do książki: „«Evangelii gaudium» z ks. Bosko”. Książka ta, powstała pod kierownictwem ks. Antonio Carriero i jest zbiorem artykułów różnych ekspertów, którzy starają się odczytać programowy dokument Franciszka w kluczu salezjańskim.

Papież przypomniał, że ks. Bosko nie jest świętym o twarzy „Wielkiego Piątku”, smutnej, marudnej, ale twarzy „Niedzieli Zmartwychwstania”. Zawsze radosny, otwarty pomimo tysięcy trudności i problemów, z którymi musiał mierzyć się na co dzień. Jego działalność była rewolucyjna.

W czasach, kiedy księża mieli pewien dystans do ludu, on wyszedł na peryferie społeczne i egzystencjalne szukając biednych, opuszczonych chłopaków, którzy w założonym przez niego oratorium znajdowali pogodną oazę i uczyli się jak być dobrymi i szlachetnymi chrześcijanami.

Reklama

W tym kontekście Franciszek ukazał, jaki powinien być współczesny salezjanin, duchowy syn św. Jana Bosko. Przede wszystkim musi być człowiekiem konkretnym, który dostrzega, co dzieje się wokół niego. Jest wezwany, aby wyjść na peryferie świata i historii, pracy i rodziny, kultury i ekonomii, które potrzebują uzdrowienia. Salezjanin winien być także dobrym wychowawcą, który pochyla się nad kruchością ludzi młodych, nad ich ranami, które leczy, jak dobry Samarytanin. Wreszcie jest optymistą i niesie radość płynącą ze zmartwychwstania Jezusa.

Zachęcając do lektury książki papież podkreślił, że można w niej znaleźć wiele wskazówek do tego, jak interpretować rzeczywistość i ciągle odnawiać metody wychowawcze wychodząc na spotkanie młodych naszych czasów.

Tagi:
św. Jan Bosko

Reklama

Budujmy rzeczywistość duchową

2019-02-01 17:40

Anna Majowicz

31 stycznia przypada liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, patrona młodzieży, założyciela zgromadzenia salezjanów. Rodzina Salezjańska w Środzie Śląskiej uroczystości rozpoczęła Eucharystią, której w kościele pw. św. Andrzeja Apostoła przewodniczył ks. Mikołaj Wyczałek SDB.

Anna Majowicz

W homilii kapłan mówił o działaniach Ducha Świętego, jego charyzmatach i darach. – Analizując obecność Ducha Świętego w różnych etapach historii zbawienia, dokonanego i ofiarowanego światu przez Chrystusa, nie sposób nie skupić się na największym dziele Bożego Ducha, którym jest budowanie Kościoła przy pomocy charyzmatów – rozpoczął. - Charyzmaty to działanie Ducha Świętego w konkretnym człowieku, aby służył nam, wspólnocie Kościoła. To dar, na który nie możemy sobie zasłużyć, ani go wysłużyć. Tym darem Duch Święty obdarzył św. Jana Bosko – kontynuował. Kapłan zwrócił uwagę na to, że znamy ks. Bosko główne z zewnętrznej strony (jako wielkiego działacza, tego, który dla młodzieży oddał swoje życie, który porywał do misji, który założył zgromadzenie salezjańskie), a musimy pamiętać, że to wszystko co ukazywał zewnętrznie wynikało z głębokiego bogactwa życia wewnętrznego, co z kolei wynikało z otwartości na Ducha Świętego i Jego działanie. Dodał, że dziś nadrzędnym działaniem Rodziny Salezjańskiej jest ukazanie młodemu człowiekowi właściwego projektu życia chrześcijańskiego, dzięki któremu będzie mógł w sposób nowy w dzisiejszym świecie prezentować postawę człowieka wierzącego, a swoje życie będzie budował według zasad wiary, wybierając wartości i postawy ewangeliczne. – Doprowadźmy młodzież do życia Duchem Świętym. Oni potrzebują naszego przykładu, by móc żyć dobrymi wartościami, ponieważ zło, jest zawsze bardziej pociągające. Jeśli nie stworzymy im środowiska wiary, jeśli nie będziemy budować rzeczywistości duchowej, to możemy ich stracić. Ale jest nadzieja! Mamy Ducha Świętego, który daje nam moc kontynuowania wielkiego dzieła św. Jana Bosko – podkreślił ks. Mikołaj Wyczałek SDB.

Zobacz zdjęcia: Uroczystość św. Jana Bosko w Środzie Śląskiej

W trakcie Eucharystii członkowie Stowarzyszenia Salezjańskich Współpracowników, działających przy średzkiej parafii, odnowili swoje przyrzeczenia. Po jej zakończeniu Rodzina Salezjańska spotkała się w Oratorium św. Jana Bosko na wspólnej agapie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O górze Karmel

Wojciech Skrodzki
Niedziela Ogólnopolska 28/2004

Bożena Sztajner/Niedziela

Góra Karmel zajmuje honorowe miejsce w mistyce chrześcijańskiej, w dziejach religii, w historii i w geografii.
Na wyżyny najwyższej wzniosłości mistycznej wyniósł górę Karmel św. Jan od Krzyża. Ten współreformator zakonu karmelitańskiego - wraz ze św. Teresą z Avili - dla potrzeb duchowych karmelitanek napisał fundamentalne w mistyce dzieło Droga na Górę Karmel. Góra Karmel jest tu miejscem zjednoczenia się w najwyższym stopniu z Bogiem w duchu wzajemnej miłości Boga i człowieka. Księga traktuje o tym, jak pokonać wszelkie przeszkody i trudności, piętrzące się na tej drodze. We właściwy temu świętemu i znakomitemu poecie sposób ukazana jest konieczność przejścia przez „noc czynną” zmysłów, ducha, pamięci i woli, przez „noc ciemną”. Jest to wszystko konieczne po to, by każda dusza mogła zrozumieć, „jaką drogą idzie i jaką iść powinna, jeśli chce dojść na szczyt Góry”.
Geograficznie góra Karmel jest jednym z najpiękniejszych miejsc Ziemi Świętej. Jak kadłub okrętu wcina się w Morze Śródziemne swym wysokim na 546 m masywem, sąsiadującym z Hajfą. Piękno tej góry było wielokrotnie opiewane, także w Biblii. Karmel znaczy po hebrajsku „ogród Boży”. W grotach wśród zieleni i strumyków tej góry już w zamierzchłych czasach biblijnych pędzili życie pustelnicy.
Góra Karmel w szczególny sposób związana jest ze świętym prorokiem Eliaszem, który na niej przebywał. Dramatyczne dzieje św. Eliasza - współpatrona zakonu karmelitańskiego - opisane są w Pierwszej Księdze Królewskiej. To właśnie na Karmelu św. Eliasz złożył ofiarę przyjętą przez Boga, przez co rozgromił kapłanów Baala. Na Karmelu przebywał też uczeń Eliasza, św. Elizeusz. Przewodnik Donata Baldi OFM W Ojczyźnie Chrystusa podaje, że „od czasów proroka Eliasza ciągnie się linia duchowego dziedzictwa aż do powstałego tutaj Zakonu Karmelitańskiego”.
Dla duchowości chrześcijańskiej i karmelitańskiej w szczególności niezwykle ważna jest wizja obłoku podnoszącego się nad morzem, jaką miał św. Eliasz, powszechnie uznawana za prefigurację objawienia Niepokalanego Poczęcia.
Życie pustelnicze na górze Karmel szczególnie rozkwitło w czasach władania Ziemią Świętą przez krzyżowców. W początkach XIII w. pojawiła się idea nadania pustelnikom reguły. Uczynił to św. Brokard wspólnie z patriarchą Jerozolimy - św. Albertem z Vercelli. Tak powstał zakon karmelitański - zakon pustelników Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Eremici zbudowali na Karmelu świątyńkę ku czci Matki Bożej.
Po upadku Akki (1291) klasztor na Karmelu został zburzony, a większość zakonników poniosła śmierć męczeńską z rąk tureckich. Pozostali zakonnicy przenieśli się do Europy. Ale większość karmelitów musiała emigrować do Europy już wcześniej, w I połowie XIII w. W 1251 r. w Aylesford w Anglii Matka Boża objawiła św. Szymonowi Stockowi Szkaplerz Święty jako znak, w którym zwycięży on piętrzące się przed zakonem trudności, i wyraz opieki Maryi nad Jej poświęconym i umiłowanym przez Nią zakonem.
Karmelici dwukrotnie w historii wracali na Karmel. Dziś wznosi się tam sanktuarium „Stella Maris”, a pod prezbiterium bazyliki klasztornej znajduje się udokumentowana tradycją grota św. Eliasza.
Ileż to więc wątków ludzkiej duchowości spina jedno pojęcie: Góra Karmel.

Autor jest członkiem Bractwa Szkaplerznego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś największy lipcowy odpust maryjny na Jasnej Górze

2019-07-16 17:49

mir / Jasna Góra (KAI)

Podprzeor Jasnej Góry o. Mieczysław Polak podziękował pieszym pątnikom zgromadzonym na odpustowej sumie w dzisiejsze wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel, zwanej Szkaplerzną, że „stają w obronie wartości chrześcijańskich, będąc świadkami tego, co dobre i prawdziwe”. Ponad 4 tys. osób dotarło w pieszych pielgrzymkach na największy lipcowy odpust maryjny na Jasnej Górze.

Bożena Sztajner/Niedziela

Suma odpustowa odprawiona została na jasnogórskim szczycie o godz. 11.00. Na uroczystości przybyli pielgrzymi piesi z Poznania, Przemyśla, Piotrkowa Trybunalskiego w archidiecezji łódzkiej i z parafii arch. częstochowskiej; m.in. Gorzkowic, Rozprzy, Kamieńska oraz z Trzemeśni w arch. krakowskiej. Dotarła także licząca 75 osób Franciszkańska Pielgrzymka Rowerowa ze Wschowy w diec. zielonogórsko-gorzowskiej.

- Chodziliśmy od małego – przyznaje wielu jasnogórskich pielgrzymów. Od pokoleń pielgrzymują pieszo, przekazując wiarę, miłość do Boga i umiłowanie pielgrzymowania swoim dzieciom. Od 150 lat wędrują wierni z Piotrkowa Trybunalskiego.

- Można powiedzieć, że podróżujemy 'od Matki do Matki', ponieważ Piotrków Trybunalski również ma swoją Maryję, którą oczywiście czcimy - wyjaśniał kierownik grupy ks. Jacek Tyluś. Najstarszym pielgrzymem była w tej grupie 82-letnia Janina, najmłodszymi 13-miesięczy Jaś i 16-miesięczna Marcelina. Wierni z Piotrkowa Trybunalskiego także pieszo wracają do domów. Tradycyjnie w dzień poświęcony Najświętszej Maryi Pannie z Góry Karmel na Jasną Górę przybyła też grupa z Rozprzy z sanktuarium, w którym Maryję czci się jako Matkę Życia. Także ci pielgrzymi wracają pieszo.

Odprawiający rekolekcje w drodze modlili się o wstawiennictwo Maryi w wiernym naśladowaniu Jej Syna. O. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry podziękował pielgrzymom, że „stają w obronie wartości chrześcijańskich, będąc świadkami tego, co dobre i prawdziwe”.

Mszy św. przewodniczył ks. Jan Markowski, kierownik 85. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki, a koncelebrowali m.in.: ks. Łukasz Łukasik, ojciec duchowy 85. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki i ks. Jacek Tyluś, kierownik 150. Jubileuszowej Pielgrzymki Piotrkowskiej.

O tym, by wiara nie była tylko przyzwyczajeniem i tradycją, lecz żywą relacją z Jezusem i Jego Matką mówił w kazaniu ks. Łukasz Łukasik. - Przychodzimy do Maryi na Jasną Górę, aby zawierzyć Jej sprawę naszej wiary i tego, jak ta wiara w naszym życiu jest postrzegana, a przede wszystkim, jak jest wyznawana – mówił kaznodzieja – To właśnie w naszym sercu rodzi się ta walka związana z wiarą, to właśnie w naszym sercu, w dzisiejszych czasach, rodzi się największa walka o chrześcijaństwo i o Jezusa Chrystusa”.

Z racji odpustu Matki Bożej Szkaplerznej, w Kaplicy Cudownego Obrazu odprawione zostały Nieszpory połączone z nabożeństwem tzw. klęczek. Podczas nabożeństwa ojcowie i bracia paulini modlili się wezwaniami Litanii Loretańskiej i ze wzniesionymi ku górze rękami śpiewali łacińską antyfonę „Monstra Te esse Matrem” („Okaż nam się Matką”).

Święto Matki Bożej Szkaplerznej jest dla niektórych pielgrzymów okazją do uroczystego założenia tego szczególnego znaku zawierzenia Maryi.

Historia szkaplerza sięga połowy XIII w., kiedy to ówczesny generał karmelitów o. Szymon Stock prosił Matkę Bożą o pomoc w uratowaniu zakonu przed kasatą. Jak podaje tradycja, w odpowiedzi Maryja ofiarowała karmelicie płócienną szatę jako znak schronienia pod Jej macierzyńską opiekę. Z noszeniem szkaplerza związane są tzw. przywileje szkaplerzne, czyli łaski obiecane przez Matkę Bożą. Po pierwsze, gwarantuje on szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia, a po drugie - w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia.

- Dzisiejsze święto to także ważny dzień w duchowości paulinów - wyjaśnia o. Piotr Łoza. Życie patriarchy Zakonu Paulinów św. Pawła Pierwszego Pustelnika było naśladowaniem życia proroka Eliasza. - Karmel to Góra proroków i pustelników - zauważa o. Łoza – I w tej tajemnicy można odkrywać i dziś co to znaczy życie pustelnicze. Życie pustelnicze to życie prorockie. Pustelnik ma być prorokiem dla tego świata, czyli żyć tym, co jest nadprzyrodzone. Życie według Boga jest proroctwem, czasami nic nie trzeba mówić, tylko żyć według Boga, żeby być prorokiem – wyjaśniał zakonnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem