Reklama

Kościół

Abp Głódź: Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował

Człowiekowi rozkochanemu w Gdańsku, wizjonerowi, dla którego to miasto było powołaniem i sensem życia. Panie Prezydencie, Kochany Pawle! Już teraz nam Ciebie brakuje - to napis umieszczony w księdze kondolencyjnej, którą od godz. 10 podpisywano w sali nr 107 Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Na kolejnej karcie księgi kondolencje wpisał metropolita gdański. "Pozostaje w pamięci w naszych oczach ta wyciągnięta dłoń ze światełkiem do nieba, to jest swoista statua wolności" - napisał m.in. abp Głódź. Po dokonaniu wpisu metropolita w rozmowie nie ukrywał emocji i był poruszony uroczystością. - Dziękujemy i wierzymy, że Pan Bóg nagrodzi jego życie. Śp. Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował. Teraz zadanie, które stoi przed nami - umarłych pogrzebać, godnie i w ciszy. Rozważany jest pochówek w bazylice Mariackiej. Pani Magda i pan Piotr [żona i brat - przyp. red.] przekażą komunikaty.

Najprawdopodobniej będzie to sobota - dodał abp Głódź.

2019-01-15 17:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdańsk: Msza św. pogrzebowa śp. prezydenta Pawła Adamowicza

[ TEMATY ]

pogrzeb

Paweł Adamowicz

KPRM

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Pogrzebową Mszę św. koncelebrują ponadto prymas Polski senior abp Henryk Muszyński, biskupi pomocniczy archidiecezji gdańskiej, hierarchowie sąsiednich diecezji oraz wielu duchownych diecezjalnych i zakonnych. Ceremonii towarzyszy asysta wojskowa.

We Mszy św. biorą udział najbliższa rodzina tragicznie zmarłego prezydenta, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki wraz z członkami rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci RP Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski z małżonkami, wielu premierów, współpracownicy, parlamentarzyści oraz mieszkańcy Trójmiasta, Pomorza i osoby, które przybyły z całego kraju. Wiele z nich stoi także przed świątynią.

W świątyni jest też m.in. były prezydent Niemiec Joachim Gauck, są też burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentuje wielu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem 13 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zmarł następnego dnia w szpitalu w skutek odniesionych ran.

Urna z prochami Pawła Adamowicza zostanie złożona w Bazylice Mariackiej.

(rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś u Ewangelików Reformowanych: za darem nawrócenia, jest dar wspólnoty!

2020-01-27 07:26

[ TEMATY ]

ekumenizm

wspólnota

Ks. Paweł Kłys

- Kościołom będzie bliżej do siebie, jeśli w każdym z Kościołów będziemy głosić nawrócenie, także w stosunku do pozostałych braci. Kościom będzie bliżej do siebie, jeśli każdy z nas zobaczy swoje winy i przestaniemy się bić w cudze piersi. Niech każdy się bije w swoje, a będziemy sobie bliżsi. Bo za darem nawrócenia, jest dar wspólnoty. – mówił metropolita łódzki.

Choć w całym Kościele Katolickim tydzień modlitw o jedność chrześcijan już się zakończył, to w okręgu łódzkim czas wspólnej - ekumenicznej modlitwy trwa nadal. W niedzielny wieczór 26 stycznia nabożeństwu Słowa Bożego w bełchatowskim Kościele Ewangelicko - Reformowanym przewodniczył ks. bp Marek Izdebski - superintendent generalny Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP., a homilię wygłosił abp Grzegorz Ryś – metropolita łódzki.

Ks. Paweł Kłys

W słowie powitania gospodarz bełchatowskiej parafii - ksiądz biskup Marek Izdebski - przypomniał o tegorocznym jubileuszu 20 – lecia - podpisania przez wybrane Kościoły Chrześcijańskie i Kościół Katolicki - wspólnego dokumentu o wzajemnym uznaniu Sakramentu Chrztu i wskazał na wagę tego dokumentu dla jedności - podzielonego jeszcze - Kościoła.

O budowaniu jedności i wspólnocie - która jest drogą do spotkania z Bogiem - mówił w homilii arcybiskup Grzegorz Ryś. - Budowanie jedności ma miejsce wtedy, kiedy należymy do Chrystusa! Wtedy nie ma kłopotu z posłuszeństwem, akceptacją, a nawet z podziwem dla takiego, czy innego lidera w Kościele. Bo my wiemy, że ten jest tylko dobrym pasterzem, ten jest tylko dobrym liderem w jakimkolwiek Kościele, kto sprawia, że ja jestem bliżej Jezusa, a nie bliżej niego. Wtedy buduje się jedność! – zaznaczył kaznodzieja.

- Jeśli chcemy przyjąć misję Jezusa wobec nas, to słuchamy Słowa oraz szukamy wspólnoty. Daj się Jezusowi wprowadzić do wspólnoty! Dlaczego? Bo nie wystarcza mi moja prywatna wiara. Wiara jest czyśmy osobistym – jest głęboko osobista - ale nie oznacza, że jest prywatna, nie oznacza, że może być przeżywana w izolacji. Wiara nie jest odpowiedzią na książkę. Nie wystarczy ludziom dać Biblię. Jeśli chcesz człowiekowi przekazać wiarę, musisz wprowadzić go do wspólnoty. Bo w wierze chodzi ostatecznie o miłość, konkretną miłość, której doświadczamy we wspólnocie. – podkreślił abp Ryś.

Podczas dzisiejszego nabożeństwa Słowa Bożego, modlitwę powszechną Kościoła, odmówił dziekan dekanatu bełchatowskiego ks. prał. Zbigniew Zgoda.

Nabożeństwo, w którym uczestniczyli mieszkańcy Bełchatowa zarówno z Kościoła Ewangelicko – Reformowanego, jak i Kościoła Rzymskokatolickiego, zakończyło wspólne błogosławieństwo wypowiedziane przez abpa Grzegorza i bpa Marka.

Nabożeństwa ekumeniczne na terenie łódzkiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej zakończą się w czwartek 30 stycznia br. nabożeństwem w Kościele Ewangelicko – Reformowanym w Zelowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję