Reklama

Druga rocznica śmierci wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć

2019-01-21 11:58

pra / Trzebnica (KAI)

Tomasz Reczko

Dwa lata od morderstwa wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć w boliwijskiej Cochabambie24 stycznia. Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena organizuje uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

„Przez ten czas wielu z nas doświadczyło ogromu dobra idącego za inspiracją, przykładem i charyzmatem jej osoby. Dla niektórych Helena była osobą, która odmieniła ich życie mimo to, że jej nie znali - mówi Marta Trawińska z Fundacji im. Heleny Kmieć. - W ten wyjątkowy czas chcemy podziękować za życie ziemskie Helenki oraz modlić się o wyjątkową i wieczną misję dla niej jaką jest niebo” - dodaje.

Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena Kmieć i fundacja jej imienia organizują uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

Program przewiduje mszę św. w intencji śp. Heleny Kmieć, adorację Najświętszego Sakramentu z rozważaniami, świadectwa o Helence, muzyczne wspomnienia Helenki, a także czas na wspólne rozmowy przy kawie i ciastku.

Reklama

W piątek 25 stycznia wydarzenia odbędą się w Warszawie (bazylika Świętego Krzyża, ul. Krakowskie Przedmieście 3, godz. 20.00) i Dębicy (kościół klasztorny, ul. Krakowska 15, godz. 19.00), a w sobotę w Trzebnicy na Dolnym Śląsku (bazylika św. Jadwigi, ul. Jana Pawła II 3, godz. 18.30).

Helena Kmieć pochodziła z małopolskiego Libiąża. Do Wolontariatu Misyjnego Salvator w Trzebini wstąpiła w 2012 r. Od początku mocno angażowała się w działalność wspólnoty. Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. Działała również w Duszpasterstwie Akademickim w Gliwicach, gdzie studiowała inżynierię chemiczną; śpiewała w Chórze Akademickim Politechniki Śląskiej. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas i działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach. W lipcu 2016 roku pełniła funkcję koordynatorki Światowych Dni Młodzieży w rodzinnej parafii. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę z ramienia Wolontariatu Misyjnego Salvator jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabambie, gdzie została zamordowana 24 stycznia 2017 r.

Helena w swojej posłudze misyjnej kierowała się wezwaniem założyciela salwatorianów o. Franciszka Jordana: „Dopóki żyje na świecie choćby tylko jeden człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa Chrystusa Zbawiciela Świata, nie wolno Ci spocząć”, które jest także hasłem Wolontariatu Misyjnego Salvator, do którego należała Helena. WMS przez 8 lat działalności, posłał na misje 394 wolontariuszy, którzy posługiwali w 25 placówkach misyjnych w 15 krajach świata.

Po śmierci Heleny Kmieć, przy współpracy Polskiej Prowincji Salwatorianów, rodziny oraz wszystkich ludzi dobrej woli, została założona fundacja jej imienia. Głównym celem fundacji jest wszechstronne wsparcie placówek misyjnych w opiece nad dziećmi i młodzieżą w krajach misyjnych, które zmagają się z wieloma problemami, takimi jak bieda, bezdomność, choroby czy brak edukacji. „Chcemy jednoczyć wszystkich ludzi gotowych nieść pomoc potrzebującym na każdy możliwy sposób – i tak jak czyniła to śp. Helena Kmieć – dawać im nadzieję na lepsze jutro” - mówi Marta Trawińska.

Fundacja im. Heleny Kmieć prowadzi m.in. program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci w Boliwii, Zambii i na Filipinach oraz realizuje projekt „Podaj dobro dalej!” skierowany do uczniów szkół podstawowych w całym kraju dotyczący działalności społecznej ze szczególnym nastawieniem na drugiego człowieka – w I edycji w 2018 r. wzięło w nim udział ponad 300 dzieci ze szkół całej Polski, które przeprowadziły liczne akcje pomocowe m.in. w domach spokojnej starości czy ośrodkach dla niepełnosprawnych.

Tagi:
Helena Kmieć

Śląsk: Spotkania z siostrą zamordowanej w Boliwii Heleny Kmieć

2019-10-13 18:40

ks. SK / Katowice (KAI)

W Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach, w Pszczynie oraz Tychach gościła Teresa Kmieć, siostra zamordowanej w Boliwii misjonarki Heleny. Podczas spotkań dzieliła się swoim odkrywaniem relacji z Chrystusem.

facebook/Helena Kmieć

– To nie jest tak, że ja chcę kontynuować misję Helenki – mówiła Teresa Kmieć podczas spotkań. – Każda z nas ma swoją „misję”. Helenki była inna, moja jest inna – stwierdziła.

Podczas spotkań Teresa podzieliła się swoją drogą chrześcijańską, która jest mocno związana z Ruchem Światło-Życie. – Owszem, myślałam już wcześniej o misjach, ale zawsze było coś do zrobienia – powiedziała.

Podzieliła się również tym, że poznała misje przez swoją siostrę Helenę, która mocno angażowała się w salezjański wolontariat misyjny. – W końcu kiedyś mnie tam zaprosiła i tak zaczęła się moja przygoda z misjami – stwierdziła.

Pytana o swoją relację z siostrą stwierdziła, że nikt nie spodziewał się tego, że Helenka nie wróci z półrocznego wyjazdu na wolontariat. – Już wcześniej była w Afryce, czy na Węgrzech i zawsze wszystko szczęśliwie się kończyło. Nikt nie spodziewał się takiej sytuacji – mówiła.

Podczas spotkania miała również miejsce projekcja filmu „Helenka” ukazującego zaangażowanie młodej misjonarki, jak również pokazującego to, jak najbliżsi oraz inne osoby posługujące na misjach przeżyły tragiczne wydarzenia. – Przebaczyliśmy mordercy, odbywa teraz sprawiedliwą karę – stwierdza na filmie ojciec sióstr misjonarek. – Ludzie też mówią o łaskach, jakie się dzieją przez wstawiennictwo Helenki – dodaje mama Teresy i Heleny.

Spotkania z Teresą Kmieć zostały zorganizowane przez alumnów śląskiego seminarium oraz członków Ruchu Światło-Życie. Wpisują się one w wydarzenia związane z nadzwyczajnym miesiącem misyjnym ogłoszonym przez papieża Franciszka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy

2019-10-08 14:18

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 29

pixel2013/pixabay.com

Uzdrowienie trędowatego Naamana potwierdziło zachętę proroka Elizeusza, by chory całkowicie zaufał Bogu. W czasach Starego Testamentu Bóg okazywał swą moc w nadzwyczajnych znakach, które towarzyszyły historii ludu Jego wybrania, ale jak świadczy uzdrowienie tego cudzoziemca, nie ograniczały się do Izraelitów. Stawało się jasne, że Bóg jest Panem dziejów i losów całej ludzkości. Także w naszych czasach, w których istnieją rozmaite wierzenia i religie, trzeba niestrudzenie świadczyć o Bogu jedynym, który w Jezusie Chrystusie „okazał ludom swe zbawienie”.

Ewangelia według św. Łukasza opowiada o uzdrowieniu przez Jezusa dziesięciu trędowatych. Pogranicze Samarii i Galilei zamieszkiwali Żydzi oraz ludzie innych narodowości. Ujrzawszy chorych, którzy błagali o pomoc, Jezus nie dociekał, z kim ma do czynienia, lecz przywrócił im zdrowie. O ile jednak Naaman pospieszył z podziękowaniem Elizeuszowi, to tylko jeden z dziesięciu uzdrowionych z trądu postąpił tak samo. W pytaniu Jezusa pobrzmiewa smutek: „Gdzie jest dziewięciu?”. W podziękowaniu, które okazał jeden z trędowatych, znalazło wyraz nastawienie serca podatnego na przyjęcie łaski większej niż zdrowie ciała. W cudownych znakach, które są częścią również naszego życia, spotykają się dwie miłości: Boża do nas i nasza do Boga.

Największy dar Boga dla ludzkości to zbawienie, którego dokonał On w Jezusie Chrystusie. Zmartwychwstanie Jezusa, otwierając perspektywę życia wiecznego, stanowi podstawę nadziei, która nadaje najgłębszy sens życiu chrześcijanina. Ta nadzieja nie ogranicza się do uwarunkowań, potrzeb i wymiarów tego świata, co pozwala nam – na wzór św. Pawła – godnie przyjąć i cierpliwie znosić wszystko, co trudne. Kiedy tak nie jest, wtedy słowo Boże ulega spętaniu, gdyż nie znajduje potwierdzenia w życiu, wskutek czego traci na wiarygodności. Apostoł podkreśla, że życie chrześcijanina powinno się odbywać w blasku Krzyża jako fundamentu niezachwianej nadziei: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy”. Wyznawcy Chrystusa, żyjąc w doczesności, są ukierunkowani ku wieczności i to ona jest naszym ostatecznym celem i przeznaczeniem. Ta pewność przynosi radość, podczas gdy rezygnacja z niej, a tym bardziej jej odrzucenie, zapowiadają tragiczną w skutkach odpowiedzialność: „Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mural patriotyczny: sztuka czy manifest?

2019-10-14 15:09

Centrum Myśli Jana Pawła II, KAI / Warszawa

Centrum Myśli Jana Pawła II, instytucja kultury m.st. Warszawy zaprasza na debatę, podczas której uczestnicy poszukają odpowiedzi m.in. na pytanie: czy murale patriotyczne mogą być piękne? Spotkanie jest otwarte dla publiczności i odbędzie się we wtorek 15 października o godz. 18.00 w siedzibie organizatora przy ul. Foksal 11.

youtube.com

Jak zauważa Sebastian Frąckiewicz, autor książki „Żeby było ładnie. Rozmowy o boomie i kryzysie street artu w Polsce” – murale z żołnierzami wyklętymi, upamiętniające rocznice powstań (głównie powstania warszawskiego) i murale kibicowsko-patriotyczne opanowały polskie miasta i wyparły ze ścian klasyczne graffiti oparte na literach.

Zdaniem Frąckiewicza, wszystko wskazuje na to, że możemy mówić o narodzeniu się nowego miejskiego folkloru i nowego rodzaju sztuki, z własnymi kanonami i elementami obowiązkowymi. W większości przypadków murale tworzone przez środowiska kibicowskie, patriotyczne i konserwatywne nie mają ambicji artystycznych, ani nawet estetyzujących. Można odnieść wrażenie, że nie idzie tu o sztukę, tylko wyraźne manifestowanie w przestrzeni siebie i swoich poglądów. To niemal powrót do korzeni graffiti, dla którego zaznaczanie terenu było jedną z podstaw działań.

Podczas spotkania nastąpi szukanie odpowiedzi na pytania związane z rolą społeczną, estetyczną i artystyczną murali patriotycznych. Co popularność tego typu murali mówi o naszym społeczeństwie i jego wrażliwości estetycznej? Gdzie szukać przypadków pięknych murali patriotycznych? Dlaczego mural jako narzędzie oddziaływania cieszy się taką popularnością wśród środowisk dążących do upowszechniania wartości patriotycznych?

W spotkaniu wezmą udział:

Mariusz Libel - współtwórca grupy artystycznej Twożywo. Realizuje projekty z pogranicza poezji konceptualnej i grafiki: grafikę użytkową, murale i akcje społeczno-artystyczne w przestrzeni miejskiej i wirtualnej. Jest laureatem Paszportu „Polityki” (2006) w kategorii sztuki wizualne;

Ewa Gorządek – historyk sztuki, szefowa działu sztuk wizualnych CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie, kuratorka wielu wystaw polskich oraz zagranicznych;

Marcin Budziński – absolwent gdańskiej ASP, na co dzień zajmuje się grafiką użytkową w studiu Wakeuptime, twórca licznych murali patriotycznych w Gdańsku;

Marcin Napiórkowski – semiotyk, wykładowca w Instytucie Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi autorski blog „Mitologia współczesna”. Publikuje w "Tygodniku Powszechnym", "Krytyce Politycznej", "Więzi", "Znaku" i "Gazecie Wyborczej".

Spotkanie poprowadzi Ewa Kiedio.

Debata odbywa się w ramach projektu Zmień perspektywę, dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

Partnerzy: Dom Spotkań z Historią, Dom Kultury Śródmieście, Kwartalnik Aspiracje, Europejska Fundacja Edukacji Audiowizualnej Disce.

Patroni medialni: KAI, RADIO PLUS, Gość Niedzielny

Debata jest częścią projektu realizowanego przez Centrum Myśli Jana Pawła II w ramach programu „Odpowiedzialność za dobro wspólne” upamiętniającego pierwszą pielgrzymkę papieża do Polski. Projekt rozpoczęła kwiatowa instalacja artystyczna „Ustrojenie” w Łazienkach Królewskich (sierpień 2019). Zwieńczeniem będzie realizacja muralu przy ul. Górczewskiej na Woli oraz performance w wykonaniu artystów z Warszawskiego Centrum Pantomimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem