Reklama

Gwałtowny wzrost ruchu pielgrzymkowego w tym stuleciu

2019-01-23 14:27

kg (KAI/OR) / Rzym

Andrzej Kotowski

Według najnowszych danych Światowej Organizacji Turystyki (WTO) obecnie co roku do świętych miejsc różnych religii pielgrzymuje średnio 300-330 mln ludzi, podczas gdy w 2000 było ich ok. 240 mln. Zdaniem wielu komentatorów ten gwałtowny wzrost świadczy nie tylko o rosnącej popularności tej formy turystyki, ale co najmniej w równym stopniu o narastających potrzebach duchowych ludzi i pojawiającej się u nich konieczności wyruszenia w drogę w celach pobożnościowych lub pokutnych.

Do największych ośrodków pielgrzymkowych wśród chrześcijan należą: Rzym z Watykanem, Asyż, sanktuaria maryjne w Loreto, Lourdes i Fatimie, Santiago de Compostela – u katolików, Eczmiadzyn w Kościele ormiańskim, Góra Atos w świecie prawosławnym i Ziemia Święta dla ogółu chrześcijan. Wszystkie te miejsca znajdują się w Europie i na Bliskim Wschodzie, ale także pozostałe kontynenty mają własne masowo odwiedzane placówki, np. w Ameryce Łacińskiej są to Guadalupe w Meksyku i Aparecida w Brazylii.

W islamie świętymi miastami są przede wszystkim Mekka i Medyna w Arabii Saudyjskiej, których nawiedzenie przynajmniej raz w życiu jest jednym z pięciu obowiązków religijnych każdego pobożnego muzułmanina. Dla szyitów takim świętym miastem jest Kerbala w Iranie. Wyznawcy hinduizmu mają swoje święte miejsca w rzece Gangesie w stanie Uttar Pradeś (w tym roku święto trwa od 15 stycznia do 4 marca), a celem pielgrzymek Sikhów jest Złota Świątynia w Amritsarze. Żydzi w czasie swych głównych świąt: Pesach, Szawuot i Sukkot powinni odwiedzić świątynię jerozolimską, a właściwie jej resztki w postaci Ściany Płaczu.

Jedno z najważniejszych katolickich sanktuariów maryjnych – w Lourdes - będzie obchodziło w tym roku Rok św. Bernadety Soubirous, której w 1858 ukazała się Matka Boża. 7 stycznia br. minęła 175. rocznica urodzin skromnej pasterki z południowej Francji, a 16 kwietnia przypada 140. rocznica jej śmierci. Poświęcony jej rok przebiega pod hasłem „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże” (Łk 6, 20). „Wszyscy jesteśmy jednym z oblicz Bernadety i możemy czerpać z samych siebie wiele małych cząstek z niej i czynić je naszymi” – powiedział rektor sanktuarium ks. André Cabes, który z okazji Roku opracował stosowny tekst duchowy dla pątników odwiedzających to miejsce.

Reklama

W tym roku w dniach 9-14 sierpnia odbędzie się tzw. wielka pielgrzymka (wielki hadżdż) muzułmanów z całego świata do Mekki i Medyny. Nad brzegami Gangesu trwa natomiast przez ponad półtora miesiąca najliczniejsze na świecie zgromadzenie wiernych w jednym miejscu z okazji hinduskiego święta Kumbh Mela. Przewiduje się, że w tym roku w obrzędach z tego powodu weźmie udział ponad 120 mln wyznawców hinduizmu.

Początki tych obrzędów sięgają głębokiej starożytności i wiążą się z legendą o zawarciu przymierza między bogami a demonami w celu uzyskania „amrity”, czyli napoju nieśmiertelności. Udało się to osiągnąć, ale „kumbh”, czyli gałązkę pełną czarodziejskiego nektaru, zagarnęły demony, toteż bóstwa przez 12 dni i nocy, odpowiadających 12 latom życia człowieka, walczyły o odzyskanie go. Zdobyły w końcu wazę z napojem, lecz podczas walk jego krople upadły na ziemię w czterech punktach – czterech świętych miastach i tam odbywa się „mela”, to znaczy święto – są to Allahabad, Haridwar, Ujjainie i Naszik. I na obszarze między tymi miastami zanurzają się w Gangesie wierni, wśród nich „sadhu”, czyli asceci „odrzuceni”, którzy kąpielą w Gangesie chcą potwierdzić, że żyją w stanie świętości.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

Męska Modlitwa na Jasnej Górze

2019-06-22 17:01

o. Stanisław Tomoń/BPJG

„Męskie Oblężenie Jasnej Góry” czyli 3. Narodowa Pielgrzymka Mężczyzn trwa na jasnogórskim Szczycie w sobotę, 22 czerwca z udziałem ponad 2 tys. mężczyzn. Tematem tegorocznego spotkania są słowa: „Powołani do męskości”. Pielgrzymka odbywa się przed przypadającym jutro Dniem Ojca.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

„Męskie Oblężenie Jasnej Góry” zorganizowali liderzy różnych męskich środowisk katolickich. Jej celem jest umocnienie mężczyzn w ich powołaniu oraz wzbudzenie pragnienia zaangażowania w życie wiarą.

W pielgrzymce biorą udział m.in. takie bractwa i wspólnoty jak: Bractwo św. Pawła, Mężczyźni Boga, Mężczyźni Pustelni, Rycerze Jana Pawła II, Wojownicy Maryi, Droga Odważnych, Lew Judy, Rycerze Kolumba, Bracia Zmartwychwstania, Mężczyźni św. Józefa, Żołnierze Chrystusa, Katolickie Bractwo Motocyklowe św. Krzysztofa.

„Pan Bóg się nie myli. Skoro stworzył nas jako mężczyzn, to ma dla nas męskie role i zadania, które możemy wypełnić – mówi Andrzej Lewek, koordynator spotkania, należący do wspólnoty Mężczyźni św. Józefa – I możemy to odkrywać, stając przed Bogiem i pytając Go o to. Także patrząc na innych mężczyzn, w jaki sposób realizują swoje męskie powołanie. ‘Oblężenie Jasnej Góry’ jest takim czasem, kiedy stajemy razem u tronu Królowej po to, by modlić się do Boga o to, byśmy mogli męskie powołanie w naszym życiu odkryć i wypełnić, byśmy mogli wypełnić te role i te zadania, które Pan Bóg przewidział dla nas. A żeby je odkryć, potrzebujemy stanąć razem i się pomodlić, i spojrzeć w głąb naszego męskiego serca”.

„Dla mężczyzn, którzy poszukują bliskości z Bogiem, jest to fundamentalne spotkanie – mówi uczestnik Michał Snarski – Tutaj szukamy tej siły, którą czerpiemy od Pana Boga, tej siły, którą Pan Bóg w nas złożył, ale często jest ona przykryta czy to przykrymi doświadczeniami, czy innymi niefortunnymi wydarzeniami. To jest bardzo cenne spotykanie dla każdego mężczyzny, szukającego relacji z Bogiem”.

Jak podkreśla Andrzej Lewek, po dwóch jasnogórskich spotkaniach są już owoce: „Ludzie wyjeżdżają z pragnieniem czegoś więcej, czegoś dalej. Wiemy już o kilku, jak nie kilkunastu grupach, które powstały w wyniku ‘Oblężeń’. Bo model jest bardzo prosty – jeżeli parafia zorganizuje wspólny wyjazd, zbiorą się mężczyźni z danej parafii i przyjadą tutaj, po drodze mają czas, żeby się poznać, tutaj mają czas, w którym Pan Bóg dotyka serca, porusza, przemienia, i kiedy wracamy stąd napełnieni, naładowani Panem Bogiem, to wtedy jedyne, co nam zostaje, to umówić się na kolejne spotykanie, żeby to jasnogórskie pielgrzymowanie przerodziło się w stałą pracę, stałą formację. I to się dzieje w wielu miejscach w Polsce, to się dzieje w wielu grupach, które w ten sposób zaczęły się spotykać i mówić o Panu Bogu”.

Mężczyźni biorą udział w licznych prelekcjach, słuchają świadectw i biorą udział w modlitwach uwielbienia. Na początku spotkania z koncertem wystąpiła grupa muzyczna 'St. Joseph Band' z Libiąża. Zebrani wysłuchali także konferencji Jacka Pulikowskiego, wykładowcy akademickiego, mówcy i gościa wielu spotkań rekolekcyjnych, autora licznych publikacji o tematyce rodzinnej. W programie o godz. 18.30 zaplanowano Mszę św. pod przewodnictwem abpa Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego.

Jak podkreśla Andrzej Lewek, chciałby, aby w każdej parafii w Polsce działała męska grupa. Na razie jest kilkaset takich grup w całej Polsce. „Mam mocne przekonanie, że mężczyźni potrzebują stawać razem, potrzebujemy tego, by poddać się Bożemu formowaniu, Bożemu prowadzeniu. Bo tacy jesteśmy, jak nas uformują. Jeżeli tym formowaniem jest tylko to, co nam proponują media, czy radio czy telewizja, to, z całym szacunkiem dla mediów, nie zawsze jest to to, czego od nas oczekuje Pan Bóg. Boży plan odkrywamy na modlitwie i na wspólnym stawaniu jako mężczyźni”.

Spotkanie swoim patronatem objęli: abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący KEP, abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski i wiceprzewodniczący KEP, abp Wojciech Polak, Prymas Polski, kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem