Reklama

Abp Depo: o jedność trzeba się zmagać każdego dnia

2019-01-25 22:44

Ks. Mariusz Frukacz

ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jedność będąc darem Bożym pozostaje wciąż wartością, o którą trzeba się zmagać każdego dnia” - mówił abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 25 stycznia przewodniczył Mszy św. w kościele rektorackim pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie. Eucharystia, na której byli obecni przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich, zakończyła częstochowskie obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

„ W duchu dialogu, który zakłada otwartość i dobrą wolę, jako chrześcijanie pielgrzymujemy razem. Wspólnie się modlimy i w ten sposób poznajemy się. W dzisiejszych czasach nie wystarczy już tylko wzajemna akceptacja między Kościołami. Jezus oczekuje od nas czytelnego znaku jedności, jakim jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie wobec wzmagającej się obojętności i walki z chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. dr Jarosław Grabowski, kierownik Referatu Dialogu Ekumenicznego, międzyreligijnego, z niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

W homilii abp Depo przypomniał wezwania zapisane na kartach Nowego Testamentu: „Pozwólcie się więc prowadzić Duchowi Świętemu. Bądźcie współpracownikami Boga. Nie zasmucajcie Ducha Świętego. Nie lekceważcie światła łaski Bożej” - Jedną z cech ludzkości jest jej rozdarcie. To ono sprawia, że człowiek nie rozumie ani Boga, ani świata, ani siebie samego – mówił abp Depo.

- Wszelka forma jedności jest rozbijana grzechem i związanym z nim egoizmem. Dlatego bardzo pouczający dla nas pozostaje przykład Jezusowej modlitwy, w której jedność występuje jako dar przez Ducha Świętego, który ma być dany uczniom. Nim Jezus posłał swoich uczniów na końce świata, prosił Ojca o Ducha, Ducha Prawdy, Ducha Miłości i Ducha Jedności – kontynuował abp Depo.

Reklama

Metropolita częstochowski przypomniał, że „dzięki działaniu Ducha Świętego została stworzona wspólnota, w której jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących”.

- Jedność uczniów Chrystusa była i jest jednym z najbardziej wiarygodnych świadectw i znaków wobec tego świata – podkreślił metropolita częstochowski i dodał: „Jedność będąc darem Bożym pozostaje wciąż wartością, o którą trzeba się zmagać każdego dnia. Dar ten bowiem na podobieństwo cnoty wiary przechowujemy w naczyniach glinianych, aby z Boga była ogromna moc a nie z nas”.

Arcybiskup wskazał, że „dar jedności zagrożony jest z dwóch stron, wewnętrznej, od strony samego człowieka, jego ciała i krwi oraz zewnętrznej, ze strony otaczającego nas świata”.

Zobacz zdjęcia: Msza o Jedność Chrześcijan w Częstochowie

- Proces modlitewnego oczekiwania z Duchem Świętym, tak bardzo charakterystyczny dla Kościoła Apostolskiego jest dla nas dzisiaj zadany z racji roku duszpasterskiego, pod hasłem: „W mocy Bożego Ducha” – przypomniał arcybiskup.

Odnosząc się do czasów współczesnych abp Depo zauważył, że „ dużo się dzisiaj pisze i mówi o zagrożeniach ekologicznych, które są tragicznym wynikiem błędów i grzechów naszej cywilizacji. Natomiast wciąż za mało mówimy i piszemy o zagrożeniach odśrodkowych, płynących z serca człowieka, godzącego się na swoja klęskę i odpowiadającego rozłamem, beznadzieją i nienawiścią”.

- Jakże to dzisiaj jest bardzo modne, ze wszech miar w mediach i w polityce, owa mowa nienawiści, która nie znosi drugiej strony, pomimo, że wydaje się być wołaniem o jedność – kontynuował abp Depo.

- Odpowiedzią wiary na ten rodzaj zagrożeń ludzkich serc może i powinno być: „Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.

- To są słowa samego Zbawiciela. To nie jest już tylko pragnienie ludzkich serc. Chrystus jest z nami – mówił arcybiskup, który za św. Ireneuszem przypomniał: „ „Duch Święty jest u początku drogi człowieka, wpierw jako ledwo zauważalne inspirowanie człowieka; On prowadzi do Syna, a przez Syna do Ojca”

Metropolita częstochowski przypomniał słowa św. Jana Pawła II z encykliki „Ut unum sint”: „Kościół katolicki jest świadom, że pośród wszystkich Kościołów i Wspólnot kościelnych to on zachował posługę Następcy Apostoła Piotra w osobie Biskupa Rzymu, którego Bóg ustanowił „trwałym i widzialnym źródłem i fundamentem jedności” i którego Duch podtrzymuje, aby Kościół uczynił także wszystkich innych uczestnikami tego podstawowego dobra”.

- Duch Święty uczestniczy w naszej modlitwie poprzez nawrócenie serca i wspólne inicjatywy wszystkich Kościołów i wspólnot chrześcijańskich po przekroczeniu już progu trzeciego tysiąclecia. Kościół naszych dni świadomy jest mocy Bożego Ducha – mówił arcybiskup i wołał: „Wzrastajmy poprzez modlitwę, z pomocą Ducha Świętego. Wzrastajmy ku jedności poprzez wspólne dziękczynienie”.

Na zakończenie metropolita częstochowski przypomniał słowa św. Cypriana z jego „Komentarza do Modlitwy Pańskiej”: „Albowiem Bóg nie przyjmuje ofiary od tego, który trwa w niezgodzie. Największa ofiara jaką możemy złożyć Bogu to pokój i braterska zgoda między nami. To lud zgromadzony prze jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego”.

Uczestnicy wspólnej modlitwy modlili się m. in. za Kościół, Ojczyznę, prześladowanych chrześcijan.

Mszę św. zakończyło wspólne „Błogosławieństwo Aaronowe”.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. ks. dr Jarosław Grabowski, kierownik Referatu Dialogu Ekumenicznego, międzyreligijnego, z niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. dr Mikołaj Węgrzyn, rektor kościoła pw. Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie i ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz arcybiskupa metropolity.

We wspólnej modlitwie wzięli udział m.in. przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich: ks. mitrat Mirosław Drabiuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Częstochowie, ks. radca Krzysztof Góral z parafii Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w Kleszczowie, ks. Szczepan Rycharski z Kościoła polskokatolickiego.

W modlitwie wzięli również udział klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, osoby życia konsekrowanego.

Działalność ekumeniczna w archidiecezji częstochowskiej skierowana jest głównie do Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, która jest częścią międzynarodowego ruchu ekumenicznego. Należą do niej: parafia prawosławna, wznosząca swoją świątynię pw. Cudotwórczej Częstochowskiej Ikony Matki Boskiej, której przewodzi ks. mitrat Mirosław Drabiuk.

W Częstochowie znajduje się parafia ewangelicko-augsburska, której proboszczem jest ks. Adam Glajcar, krajowy ewangelicki kapelan strażaków, a także parafia polskokatolicka Matki Bożej Królowej Apostołów, na czele z duszpasterzem ks. Szczepanem Rycharskim.

W Gniazdowie k. Koziegłów znajduje się Starokatolicka Parafia Mariawitów, istniejąca od 1906 r. A w Kleszczowie parafia ewangelicko - reformowana, której administratorem jest ks. radca Krzysztof Góral.

W Częstochowie znajduje się także zbór Chrześcijan Baptystów. Spośród wspólnot nie należących do Polskiej Rady Ekumenicznej wymienić należy Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, działający na terenie Częstochowy, Myszkowa i Wielunia, Zbór Hosanna Kościoła Zielonoświątkowego w Częstochowie oraz Kościół Wolnych Chrześcijan.

Tagi:
Częstochowa ekumenizm abp Wacław Depo Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Reklama

Bp Przybylski: Krzyż jest lekarstwem

2019-09-14 22:24

Maciej Orman

Koronka do Miłosierdzia Bożego, inscenizacja o krzyżu, procesja z relikwiami Krzyża i Msza św. z sakramentem bierzmowania – tak 14 września, w łączności z uczestnikami akcji „Polska pod Krzyżem”, parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie przeżywała uroczystość odpustową.

Maciej Orman

Modlitwie w godzinie miłosierdzia przewodniczył abp Wacław Depo. Parafialne oazy – dziecięca i młodzieżowa – przygotowane przez s. Karolianę Buksę, służebniczkę przedstawiły historię cierpienia Janiny Trafalskiej i jej męża Stanisława, rzeźbiarza krzyża, który w Wielki Piątek 2005 r. trzymał Jan Paweł II.

Zobacz zdjęcia: Bp Przybylski: Krzyż jest lekarstwem

Następnie wierni zgromadzili się przy kościele Pana Jezusa Konającego, na Rynku Wieluńskim. Po odmówieniu Litanii do Krzyża Świętego wszyscy ruszyli w procesji z relikwiami Krzyża do kościoła parafialnego, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Podczas Eucharystii udzielił sakramentu bierzmowania 29 młodym osobom.

– Krzyż jest lekarstwem, pigułką, w której Bóg zawarł wszystko, co może nas uzdrowić. Każdy sakrament płynie z krzyża. Kiedy Jezus umierał, wyzionął ducha, a ja wam chcę tego ducha przekazać. Jednak nie byłoby bierzmowania, gdyby nie było krzyża – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski.

– Chcemy krzyż podwyższyć, to znaczy uznać za najważniejsze lekarstwo. Czasem gorzkie, nieprzyjemne i bolesne, ale to dlatego, że krzyż jest przeciwko grzechowi, ale nie przeciwko grzesznikowi. Jeśli nie przyjmiecie krzyża, możecie rozwalić sobie życie – przestrzegał bp Przybylski, zwracając się do kandydatów do bierzmowania.

– To nie krzyż sprawia, że upadamy, ale grzech. Krzyż jest po to, żebyśmy się umieli podnieść, żebyśmy mieli za co złapać, kiedy leżymy w bagnie grzechu. Krzyż chce nas z niego wyciągnąć – podkreślił hierarcha.

Biskup przypomniał również słowa-testament Jana Pawła II: „brońcie krzyża”, wypisane na posadzce kościoła. – Im bardziej świat będzie proponował nam truciznę, tym bardziej będzie walczył z krzyżem. Jeżeli ktoś nie chce przyjąć krzyża, to znaczy, że nie chce zrezygnować z grzechu, z trucizny szatana. Kto odchodzi od krzyża, rezygnuje z jedynego lekarstwa, które może uzdrowić i zbawić – powiedział biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

– Nie bójcie się, że krzyż jest wymagający. Brońcie go, nie tylko od święta. Jeżeli obronimy krzyż, Bóg nas uzdrowi – zachęcił bp Andrzej Przybylski.

Po Mszy św. wierni ucałowali relikwie Krzyża świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież pobłogosławił ikonę Matki Bożej dla cierpiącego narodu syryjskiego

2019-09-15 20:15

ts / Watykan, Damaszek (KAI)

Papież Franciszek pobłogosławił ikonę Matki Bożej dla cierpiącego narodu syryjskiego. Jej autorem jest Spiridon Kabbash, grecko-prawosławny ksiądz z Homs, poinformowało Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) 15 września w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Ikona przedstawia siedzącą Matkę Bożą w czerwonym płaszczu. Na kolanach trzyma Dzieciątko Jezus, błogosławiące kobiety, mężczyzn i dzieci zwracających się w błagalnym geście do Matki Bożej. Te postaci artysta umieścił w dolnej, lewej części obrazu. W dole po prawej natomiast widać uzbrojonych terrorystów w czarnych mundurach odwróconych od tej sceny i uciekających; niektórzy z nich mają miecze i pasy z amunicją.

Kardynał Mauro Piacenza, przewodniczący PKwP przekazał ikonę papieżowi Franciszkowi. Jak podkreślono, „obraz zatroskanej Maryi, Pocieszycielki Syryjczyków” jest symbolem modlitewnej kampanii „Pociesz mój naród” syryjskich chrześcijan, którzy stracili swoich bliskich w czasie trwającego osiem lat konfliktu zbrojnego w kraju.

W najbliższych tygodniach ikona będzie peregrynować po wszystkich 34 diecezjach katolickich, prawosławnych i wschodniochrześcijańskich w Syrii. Będzie wystawiana i czczona we wszystkich parafiach, w których będzie taka możliwość; ogółem zarejestrowane są 454 parafie, powiedziała w Rzymie rzeczniczka PKwP.

Także w niedzielę 15 września w Syrii rozdawano 6000 różańców, które papież Franciszek poświęcił 15 sierpnia podczas modlitwy „Anioł Pański” na placu św. Piotra. Różańce przygotowali chrześcijańscy rzemieślnicy w Betlejem i Damaszku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem