Reklama

Jasna Góra: „Młodzież, wiara, Kościół” trwa sympozjum kapłańskie

2019-01-29 19:15

it / Jasna Góra (KAI)

Biuro Prasowe Jasnej Góry

„Młodzież, wiara, Kościół” - te słowa towarzyszą uczestnikom sympozjum dla rekolekcjonistów, ojców duchownych i spowiedników kapłańskich, które trwa na Jasnej Górze. Czterodniowe rekolekcje są okazją, by na nowo rozbudzić w księżach „dynamikę misyjną” wychodzenia z Ewangelią, zwłaszcza do młodych i towarzyszenia im na drodze wiary.

Ks. Wojciech Rzeszowski, sekretarz Komisji Duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski, wyjaśniając hasło tegorocznej sesji kapłańskiej podkreślił, że nawiązuje ono do ubiegłorocznego Synodu Biskupów poświęconego młodzieży oraz spotkania papieża Franciszka z młodymi w Panamie. - Ludzie młodzi, jak powiedział papież w Panamie, są teraźniejszością Kościoła i to takiego Kościoła, któremu trzeba pomóc otworzyć się na przeżywanie wiary a czasem trzeba mu tę wiarę dopiero pokazać - zauważył ks. Rzeszowski. Dodał, że „dziś młodzi ludzie żyją w innym świecie, w dużej mierze wirtualnym i trochę odciętym od rzeczywistości, rzadziej przekaz wiary odbywa się w rodzinie czy kulturze, dlatego zwłaszcza wspólnoty parafialne i duszpasterze mają szczególne zadanie, by stworzyć przestrzeń, w której ci młodzi będą mogli czuć, smakować i doświadczać tego czym jest Kościół, doświadczać wiary”. Kapłan wyjaśnia, że chodzi o przekazywanie wiary, „nie w sensie nadrzędnym czy odgórnym, ale bardzie z pozycji starszych braci w wierze, którzy mają już pewne doświadczenie wiary”.

Sekretarz Komisji Duchowieństwa KEP uważa, że wobec sytuacji, że wielu młodych „znika” z kościołów i z katechezy szczególnie duszpasterze muszą stawiać sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje? Potem należy podjąć działania kierując się słowami papieża Franciszka, że skończył się czas czekania a rozpoczął czas poszukiwania. - To jest to wyjście na peryferie, które niekoniecznie oznaczają pojęcie administracyjne a np. duchowe, czyli jest to wyjście na poszukiwanie, to otwarcie się na drugiego człowieka, takiego jakim on jest i zgoda na towarzyszenie mu w powolnym procesie dojrzewania w wierze – podkreślił ks. Wojciech Rzeszowski. Jego zdaniem, „to przeorientowanie Kościoła jest bardzo ważne”. - Dotychczas cieszyliśmy się, że mamy dużo ludzi i raczej to oni przychodzili do nas a nie my do nich, teraz proporcje się zmieniają i przypominamy sobie to, co Jezus mówił w Ewangelii: idźcie i nauczajcie a nie czekajcie i nauczajcie. Ten wymiar dynamiki misyjnej, tego wychodzenia jest dzisiaj szczególnie ważny, zwłaszcza do młodych – uważa kapłan. Zgromadzonym na jasnogórskim sympozjum księżom towarzyszył dziś abp Józef Górzyński, członek Komisji Duchowieństwa przy KEP.

- Ciągle potrzebujemy pobudzania siebie do aktywnego działania i podejmowania go w pewnym porządku teologicznym – powiedział o spotkaniu metropolita warmiński. Podkreślił, że ten porządek to właściwe rozeznanie woli Bożej i podejmowanie zadań w świetle wiary. - Tylko wypełnienie woli Bożej jest tym elementem, który zmienia świat, nie są to nasze pomysły, genialne nawet propozycje, ale Boża wola, którą trzeba poznać a potem wypełnić, by stanąć w gotowości sługi, który rozumie co do niego się mówi, a potem wypełnia – podkreślił abp Górzyński.

Reklama

Zauważył, że dotyczy to także młodzieży. - Chodzi o pewne towarzyszenie młodym, by nie szli sami, by kapłani byli zdolni im towarzyszyć, nawet wtedy, gdy ich wybory nie są trafne albo zwłaszcza wtedy - powiedział arcybiskup. Jego zdaniem najważniejszym zadaniem kapłana - przewodnika - jest wskazywanie młodzieży na podstawową rolę wiary w procesie rozeznawania i podejmowania życiowych decyzji. A wiara jest relacją o innym charakterze niż te nawiązywane przez młodzież w przestrzeni wirtualnej. - Internet daje relacje, ale nie daje korzeni. To relacje pozbawione więzi osobowych, a wiara to jest więź osobowa z Bogiem, w którą człowiek stopniowo wchodzi, ale jest to także łaska i dlatego młodym trzeba pomóc odkrywać ten wymiar osobowy relacji z Bogiem, co nazywamy miłością – powiedział metropolita warmiński. Podkreślił, że kapłani przybywają na Jasną Górę, by od Maryi uczyć się przylgnięcia do Jezusa przez wiarę, by być gotowymi wypełniać Jego wolę.

W czasie rekolekcji kapłani wysłuchają kilu wykładów m.in. o tym: „czym żyje współczesna młodzież”, „jak dziś przekazywać wiarę młodemu pokoleniu”, o „przemianie mentalności Polaków” czy „Kościele młodych i dla młodych”.

Sympozjum jest jednocześnie czasem modlitewnego skupienia i kapłańskiej formacji. Oprócz wykładów kapłani słuchają także nauk rekolekcyjnych, które głosi ks. Piotr Adamczyk, dyrektor rozgłośni Radio Dobra Nowina. W programie znajdują się m.in.: Liturgia Godzin, Msze św., Apel Jasnogórski oraz wykłady i konferencje. Tegorocznymi prelegentami są: abp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji, który wczoraj wygłosił wykład inauguracyjny „Synod młodych – świadectwo uczestnictwa. Co mówi dziś Duch do Kościoła?” oraz m.in. prof. dr hab. Jacek Kurzępa, ks. Artur Godnarski, ks. prof. dr hab. Krzysztof Pawlina, ks. dr Andrzej Lubowicki.

W spotkaniu bierze udział ok. 70 kapłanów. Są to przede wszystkim diecezjalni i dekanalni ojcowie duchowni, rekolekcjoniści, księża głoszący konferencje dla kapłanów oraz spowiedników kapłanów i osób konsekrowanych.

Spotkania rekolekcyjne przebiegają w Kaplicy Domu Pielgrzyma.

Kapłańskie sympozjum potrwa do czwartku. Tego typu spotkania organizowane pod patronatem Komisji Duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski odbywają się na Jasnej Górze co roku. Jest to już 28. taka sesja.

Tagi:
Jasna Góra sympozjum abp Stanisław Gądecki

Reklama

Sympozjum Dziekana Roty Rzymskiej

2019-10-22 18:21

xpk

W Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi zakończyło się dwudniowe sympozjum nt. Małżeństwa i rodziny na ścieżce synodalnej papieża Franciszka.

[xpk]

– Z tej okazji  na zaproszenie księdza arcybiskupa Grzegorza Rysia przybył do Łodzi Mons. Pio Vito Pinto – Dziekan Roty Rzymskiej wraz ze swoimi współpracownikami – tłumaczy ks. prof. Grzegorz Leszczyński – wikariusz sądu biskupiego. – organizator konferencji.

Ks. Paweł Kłys
Ksiądz Pio Vito Pinto

– Cieszę się, że Ksiądz Dziekan wyszedł z propozycją, aby to Łodzi odbyło się spotkanie dotyczące całościowego podejścia Kościoła do rodziny, takiego podejścia, jakie proponuje Ojciec Święty Franciszek. – mówił podczas wprowadzenia w konferencję abp Grzegorz Rys. – To podejście ma cały szereg wymiarów i jest niewątpliwie synerezą tego, co proponuje nam Ojciec Święty w swojej adhortacji Amoris Laetitia. – zauważył łódzki pasterz.

W pierwszym dniu konferencji Dziekan Roty Rzymskiej wygłosił trzy referaty: „Eklezjologia Papieża Franciszka odnośnie małżeństwa i rodziny”, „Reforma procesu małżeńskiego po 4 latach od jej ogłoszenia” oraz „Katechumenat małżeński urzeczywistnia się i realizuje w parafii”.

W drugim dniu miały miejsce dwa wykłady: „Mens Papieża odnośnie zastosowania(wdrożenia) procesu małżeńskiego oraz skuteczności teologicznej i pastoralnej osoby Biskupa jako Sędziego” oraz „Ogólne wskazówki dotyczące kwestii rozeznawania w rozdziale VIII Amoris laetitia”.

Po każdym z wygłoszonych referatów miała miejsce dyskusja. W konferencji obok kleryków, księży, rodziców i nauczycieli nie zabrakło także studentów prawa Uniwersytetu Łódzkiego.

Ks. Paweł Kłys
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa. Klerycy z Kielc trzeci raz z rzędu mistrzami Polski w tenisie stołowym

2019-11-14 22:02

Maciej Orman

Tomasz Pytlarz, Grzegorz Chlewicki, Mateusz Wójcik i Krzysztof Stolarczyk nie dali szans rywalom i po raz trzeci z rzędu zdobyli drużynowe mistrzostwo Polski wyższych seminariów duchownych i zakonnych w tenisie stołowym. W turnieju indywidualnym tytuł obronił reprezentant WSD Redemptorystów w Tuchowie kl. Robert Borzyszkowski. Zawody rozgrywano w dniach 13-14 listopada w hali sportowej WSD w Częstochowie

Maciej Orman/Niedziela

– Cały sekret zwycięstwa to moi koledzy. Każdy ma oparcie w drugim i dlatego wygrywamy – powiedział „Niedzieli” kl. Krzysztof Stolarczyk. – Raz na dwa tygodnie spotykaliśmy się na korytarzu między salami i ciężko trenowaliśmy. Miejsca było mało, ale daliśmy radę – podkreślił kl. Grzegorz Chlewicki. Kl. Tomasz Pytlarz przyznał, że Kielce są zmotywowane do walki w kolejnych turniejach. – Planujemy przywieźć z Częstochowy jeszcze co najmniej trzy złote medale. Tak sobie założyliśmy (śmiech).

Zobacz zdjęcia: Częstochowa. Zakończenie XXII Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w Tenisie Stołowym

Tytuł wicemistrzów wywalczyli reprezentanci WSD w Kaliszu w składzie: Wiktor Domagała, Filip Frankiewicz, Waldemar Mistewicz i Sławomir Machaj. Brąz trafił do gospodarzy, z czego radości nie krył dk. Zbigniew Wojtysek. – Na ostatnich mistrzostwach zajęliśmy 4. miejsce. W tym roku mamy medal, z czego bardzo się cieszymy – przyznał w rozmowie z „Niedzielą” i dodał, że turniej nie jest tylko rywalizacją sportową. – To przede wszystkim spotkanie kleryków z całej Polski. Cieszymy się, że możemy się spotkać na Mszy św., a później przejść do stołu pingpongowego – zaznaczył dk. Zbigniew Wojtysek. Dla reprezentanta gospodarzy były to ostatnie mistrzostwa. – Będzie mi tego bardzo brakowało. Mam nadzieję, że jeżeli Pan Bóg pozwoli, to za rok przyjadę tutaj już jako ksiądz. Odwiedzę chłopaków i pokibicuję im – powiedział.

Częstochowskie seminarium reprezentowali również klerycy: Paweł Wilk, Tomasz Gryl i Sebastian Woźniak.

Drugi raz z rzędu złoto w turnieju indywidualnym wywalczył kl. Robert Borzyszkowski z WSD Redemptorystów w Tuchowie. – Cieszę się ze zwycięstwa, bo zawsze trudniej jest obronić tytuł, niż go zdobyć. Taki sukces jeszcze bardziej mobilizuje – powiedział „Niedzieli” i wyraził nadzieję na występ drużyny redemptorystów w przyszłym roku. Srebrny medal zdobył kl. Grzegorz Chlewicki z Kielc, a brąz reprezentujący WSD Salwatorianów w Bagnie kl. Damian Kokocha.

Jednym z patronów medialnych XXII Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych i Zakonnych w Tenisie Stołowym była „Niedziela”.

Mocnym zakończeniem turnieju był koncert zespołu TGD, który w kościele seminaryjnym zgromadził wielką publikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem