Reklama

Polska

Mowa nienawiści – katolicy wykluczeni z ochrony

Po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza do debaty publicznej powrócił temat mowy nienawiści. Szok po dokonanej zbrodni sprowokował też pytania o jej przyczyny. Wiele osób wskazywało, że mord jest pochodną atmosfery wzajemnej wrogości i oskarżeń, które opanowały przestrzeń publiczną i mowy nienawiści, która jest codziennością. Zwalczając zjawisko hejtu i wymieniając grupy jego ofiar badacze w niezrozumiały sposób wykluczają chrześcijan, szczególnie katolików oraz księży katolickich.

[ TEMATY ]

katolicy

mowa

Lekcje przeciw nienawiści

„Nienawiść ma niszczycielskie skutki. A wszystko zaczyna się od słów” – stwierdził Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, który polecił, aby w warszawskich szkołach jeszcze przed feriami zostały przeprowadzone lekcje na temat mowy nienawiści, jej istoty, jak na nią reagować oraz jak jej przeciwdziałać.

Reklama

Na stronach Urzędu Miasta dostępne są materiały, które mogą być pomocne w przeprowadzeniu takich lekcji. Jest to podręcznik Rady Europy „Bez nienawiści”, a w Zakładkach są informacje nt. przeciwdziałania mowie nienawiści w sieci poprzez edukację. Zawiera dwadzieścia dwa scenariusze „zajęć i działań z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi, wiedzę o prawach człowieka oraz możliwe sposoby przeciwdziałania mowie nienawiści”.

Do materiałów pomocniczych dołączona jest też infografika, firmowana przez Centrum Wielokulturowe, która przedstawia grupy szczególnie narażone na hejt w internecie. Przedstawiony jest na niej uchodźca, gej, wyznawca islamu, Rom, czarnoskóry, feministka i osoba starsza. (Warto zauważyć, że zamordowanego prezydenta Gdańska nie można zaliczyć do żadnej z wymienionych grup).

Na wyodrębnionym pasku pod grafiką wydrukowano informację, która tłumaczy celowość organizowania podobnych akcji. „Prawie połowa Polek i Polaków zetknęło się z mową nienawiści w telewizji. 75 proc. młodzieży deklaruje, że widziało w internecie wypowiedzi antysemickie, 80 proc. islamofobiczne, a 71 proc. antyukraińskie. Dziś połowa młodych Polaków przyznaje się do używania mowy nienawiści wobec gejów, Romów, imigrantów czy muzułmanów. 30 proc. młodych Polaków przyznaje się do wypowiedzi antysemickich, skierowanych przeciw lesbijkom czy feministkom.

Reklama

Podane jest też źródło, w oparciu o które owa infografika została opracowana - „Mowa nienawiści. Mowa pogardy. Raport z badania przemocy werbalnej wobec grup mniejszościowych. 2016 M. Wiśniewski, K. Hansen, M. Bilewicz, W. Soral, A. Świderska, D. Bulska”. Zakres badań zamierzono więc więc wedle z góry ustalonego klucza nie pytając, czy przedstawiciele innych grup nie są równie często ofiarą mowy nienawiści. Wątpliwości jest więcej, np. za „mowę nienawiści” uznano m.in. krytykę projektu proaborcyjnego z 2016 r., itd.

Tymczasem wystarczy pobieżnie przejrzeć portale internetowe i zajrzeć do mediów społecznościowych, by stwierdzić, że w sieci jedną z najbardziej „hejtowanych” dziś grup w Polsce są katolicy, w szczególności księża katoliccy.

Planowana akcja w szkołach wzbudziła wątpliwości Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Na stronach Instytutu czytamy, że „Sugerowane podręczniki w wybiórczy sposób określają grupy ludzi, które miałyby być najbardziej narażone na ‘mowę nienawiści’, wymieniając wśród nich m.in. feministki czy osoby prowadzące homoseksualny tryb życia. Zmarginalizowano jednocześnie grupy takie jak chrześcijanie, rodziny wielodzietne, czy osoby ubogie, których dyskryminacja została dowiedziona ponad wszelką wątpliwość”.

„Program ten służy wprowadzeniu do edukacji treści skrajnie zideologizowanych. Sprzeciwia się on, choć pośrednio, wychowaniu dzieci i młodzieży w duchu wartości takich jak tożsamość małżeństwa i rodziny, tożsamość narodowa, zasad etyki chrześcijańskiej, itd. Założenia programu sprzeciwiają się poglądom wielu rodziców, dlatego powinni mieć oni możliwość wyboru, czy ich dzieci będą uczestniczyły w tych zajęciach” – skomentował projekt dr Tymoteusz Zych z Zarządu Ordo Iuris.

Na stronach Instytutu została również zamieszczona petycja do podpisania przez rodziców z apelem o zaniechanie zajęć „antydyskryminacyjnych” oraz „rozpoczęcia szerokiej, autentycznej debaty publicznej na temat zwalczania nienawiści, do której zaproszeni zostaną rodzice”.

Mowa nienawiści – czym jest?

Rada Europy definiuje mowę nienawiści (w języku potocznym hejt od angielskiego ‘hate’, który powszechnie funkcjonuje już w polszczyźnie) to "wypowiedzi, które szerzą, propagują i usprawiedliwiają nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm oraz inne formy nietolerancji, podważające bezpieczeństwo demokratyczne, spoistość kulturową i pluralizm". Zdaniem licznych badaczy tzw. hate speech można odnieść do grup mniejszości.

Prof. Michał Bilewicz, dyrektor Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW, którego zespół opracował raport o przemocy werbalnej wobec grup mniejszościowych, uzasadniał w 2015 r. w rozmowie z KAI, że są one objęte szczególną ochroną, gdyż nie potrafią się bronić. Zapytany obecnie o ocenę tego faktu stwierdził, że „sytuacja uchodźcy muzułmańskiego jest gorsza niż sytuacja celebryty czy osoby publicznie rozpoznawalnej.

Podobna jest sytuacja księdza katolickiego, który ma wsparcie środowiskowe i cieszy się wysokim wsparciem społecznym oraz instytucji, która cieszy się wysokim prestiżem społecznym. Sytuacja uchodźcy muzułmańskiego jest znacząco gorsza, dlatego określamy ją jako mowę nienawiści” – konkluduje profesor.

Katolicy i księża – wielcy nieobecni

Dlaczego katolicy nie zostali uwzględnieni na infografice, opracowanej przez Centrum Wielokulturowe? Co prawda chrystianofobia została wymieniona wśród źródeł mowy nienawiści, ale zabrakło tu spójności przekazu, gdyż choć przyznano, że takie zjawisko istnieje, ale paradoksalnie, nie powoduje ofiar.

Jaka jest sytuacja owych osób, o których wspomina prof. Bilewicz, które „mają wsparcie w środowisku, poparcie społeczne oraz instytucji, która cieszy się wysokim prestiżem”, czyli katolików, szczególnie duchownych? – Praktycznie nie ma dnia, w którym Kościół, katolicy, księża nie zostaliby zaatakowani w internecie.

Ks. Janusz Chyła, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Królowej Polski w Chojnicach, aktywny na twiterze stwierdza w rozmowie z KAI, że codziennie odbiera wpisy, które obrażają księży, katolików, Kościół. „My wolimy krzyż w czole. To jedna z tortur u nas w firmie. Tobie też taką sprawimy, Januszu katolicyzmu” – pisze internauta podpisujący się nickiem Michael The Devil.

Nawet twity, które na pozór wydają się całkowicie neutralne, prowokują gwałtowne ataki, wręcz furię. Kiedyś ks. Chyła umieścił wpis, w którym zachwycił się reakcją dziecka na widok księdza, idącego do chorego z Komunią święta. Dziecko powiedziało: „O, Król idzie”, duszpasterz w twicie opisał sytuację, po czym nastąpił zmasowany atak skrajnie chamskich i agresywnych komentarzy, spośród których „Trzymaj się z daleka od dzieci, klecho” – był jednym z łagodniejszych.

– Zwłaszcza wspomnienie o dzieciach jest zapalnikiem, wzbudzającym wyjątkową agresję – wyjaśnia duchowny. Stereotyp księdza, chciwego pasibrzucha i pedofila, opanował wiele umysłów, więc takich „uczestników w dyskusji” trzeba wyciszyć lub zbanować – mówi ks. Chyła.

Proboszcz parafii w Leśnej na Żywiecczyźnie, ks. Piotr Sadkiewicz zwraca uwagę, że nawet neutralne tematy, np. artykuł o dorobku naukowym ks. prof. Michała Hellera kończy się wulgarnym hejtem i wyzwiskami.

Doktor Zych zwraca uwagę, że niekoniecznie trzeba być księdzem, by doświadczyć mowy nienawiści. Wystarczy zająć stanowisko, zbieżne z nauczaniem Kościoła, bronić życia – nawet nie powołując się na argumenty religijne – żeby zostać nazwanym co najmniej fundamentalistą religijnym. Członkom Instytutu grożono ukrzyżowaniem, koleżankom z zespołu – gwałtami. – To chleb powszedni w internecie – stwierdza prawnik.

Wszystko, co dzieje się w świecie wirtualnym jest zaś częścią większej całości, gdyż z danych, udostępnionych KAI przez Komendę Główną Policji wynika, że „w realu” odnotowuje się wzrost przestępstw wobec wspólnoty wiernych.

Wzrastają incydenty polegające na przeszkadzaniu w wykonywaniu kultu religijnego - art. 195 KK (w 2014 – 8, tyle samo rok później, w 2016 - 13, 2017 – 14, 2018 – 12). Natomiast statystyki dotyczące obrazy uczuć religijnych innych osób, publicznego znieważania przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, o których stanowi art. 196 także pokazują wzrost liczby tych przestępstw. W 2014 było ich 40, w 2015 – 35, w 2016 – 50, w 2017 aż 101, w 2018 – 56.

Zdarza się, że jedynym celem włamania się do kościoła nie jest już grabież, a dokonanie profanacji. Taki był cel włamywaczy, którzy sprofanowali kościół Matki Bożej w Iłży w czerwcu 2015 r. malując na ścianach świątyni satanistyczne odwrócone krzyże; św. Wojciecha w Kawicach, gdy w listopadzie tego samego roku po wtargnięciu wynieśli tabernakulum z Najświętszym Sakramentem; kradzież i profanacja Najświętszego Sakramentu w sierpniu 2017 w kościele pw. św. Antoniego w Lasówce koło Duszników-Zdroju. Tych przestępstw jest bardzo wiele, media praktycznie co kilka, kilkanaście dni, informują o kolejnych profanacjach i dewastacjach w kościołach i niszczenie pomników jak zdarzyło się ostatnio w Starogardzie Gdańskim, gdy antyrządowy aktywista w sylwestra pomazał farbami pomnik Jana Pawła II i umieścił w jego pobliżu plansze krytykujące papieża Wojtyłę. Kroniki policyjne coraz częściej odnotowują tego rodzaje przestępstwa.

Do tego rodzaju czynów dochodzi agresja wobec księży, która staje się zjawiskiem na tyle widocznym i częstym, że Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w 2014 i 2015 roku skierował pytanie do duchownych, czy spotkali się z przypadkami dyskryminacji i nierównego traktowania jako księża i 10-12 proc. z nich potwierdziło, że byli obiektem agresji.

Dr Zych zwraca uwagę, że kroniki policyjne nie odzwierciedlają w pełni rzeczywistości – przecież nie wszystkie akty agresji i obrazy religijnej są zgłaszane policji.

Fakty potwierdzają przypuszczenie, że nienawiść wobec katolików, zwłaszcza księży, która wyraża się w czynach, atakach na ich świętości oraz w słowach, jest faktem. Te zdarzenia są coraz częstsze, a jednak pozostają poza zainteresowaniem badaczy, moralizatorów, działaczy społecznych, którzy tłumaczą, że katolicka większość nie musi podlegać ochronie, a kierowany w jej stronę hejt nie jest tym samym mową nienawiści, a tylko „nienawiścią w internecie”.

„Raport OBWE jednoznacznie wskazuje, że chrześcijanie w naszym kraju są jedną z najliczniejszych grup ofiar nienawiści” – mówi dr Zych. Przypomina, że cztery lata temu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło nawet rezolucje potępiającą akty nienawiści przeciwko chrześcijanom na naszym kontynencie. Chrześcijanie są ofiarami nienawiści nie tylko na Bliskim Wschodzie. I dodaje, że to nie ma to nic wspólnego z tym, czy chrześcijanie są mniejszością, czy większością w danym kraju. Ordo Iuris co roku opracowuje raport na temat tego zjawiska, które jest w niewystarczającym stopniu opisane. W tym roku Instytut przygotowuje obszerny raport na ten temat. Uruchomiło też Centrum Wolności Religijnej, do którego można zgłaszać akty nienawiści na tle religijnym, a do współpracy zaprosiło także członków innych Kościołów.

„Prześladowanie chrześcijan stało się niezaprzeczalnym faktem” – czytamy w broszurze, opracowanej przez Instytut.

Zaniechania katolików

Podział na mowę nienawiści, która odnosi się tylko do wyodrębnionych mniejszości a nie całej całej reszty społeczeństwa nie wytrzymuje próby, gdyż nienawiść, poniżanie rozmaitych osób, niszczy atmosferę życia społecznego, ale także samego nienawistnika. Jednak nieobecność katolików i księży w badaniach nad hejtem (nielicznej przecież, ok. 30-tysięcznej „grupy zawodowej”) jest po części zaniechaniem i zaniedbaniem samych katolików. To oni powinni upominać się o uwzględnianie ich w badaniach, ale powinni też przedstawić konkretne opracowania i statystyki, dokładnie dokumentujące to zjawisko.

Prof. Monika Przybysz, medioznawca z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego potwierdza, że zjawisko mowy nienawiści przeciwko katolikom nigdzie nie zostało kompleksowo zbadane statystycznie, a także jakościowo – ani w Polsce, ani na świecie. A przecież zwłaszcza księża powinni być zaliczeni do grupy mniejszości.

"Pomijanie grupy kapłanów wśród osób prześladowanych w internecie i mocno hejtowanych wskazuje na mocną ideologizację materiałów przygotowanych do edukacji. Tymczasem mowa nienawiści jest skierowana wobec tej niewielkiej grupy osób w Polsce w sposób masowy, uwłaczający nie tylko godności ich stanu, ale i niemal wszystkim działaniom tej grupy społecznej, ponadto często poniżający wiarę w Jezusa Chrystusa oraz wartości chrześcijańskie i same osoby wierzące. Jeśli na etapie przygotowania materiałów zabrakło wszystkich grup prześladowanych w internecie, to twórcy materiałów stają po stronie prześladowców kapłanów" – uważa prof. Przybysz.

Ks. Sadkiewicz zwraca uwagę na istotny aspekt nieobecności katolików w głównym nurcie dyskursu publicznego – Kościół jest przecież ważnym wychowawcą, który powinien włączyć się w akcję kształtowania pokojowej atmosfery w mediach społecznościowych i debacie publicznej. Z jego obserwacji wynika, że wierni wciąż nie są uczulani na grzechy z rodzaju „zgrzeszyłem mową”. Wielką rzadkością są spowiedzi, w których penitenci wyznają grzechy nienawiści, popełnione w internecie.

Ludzie Kościoła powinni więc z jednej strony domagać się ochrony, tak jak wszystkie inne dyskryminowane grupy, z drugiej – wpływać na ograniczenie agresji. W ograniczeniu hejtu Kościół powinien być sprzymierzeńcem, a nie wykluczonym z grupy społeczników i działaczy NGO.

Prof. Bilewicz, który sceptycznie odnosi się do efektów pojedynczych lekcji dotyczących hejtu, uważa jednak, że każda próba zmiany stosunku do jakiejś grupy, która podlega dyskryminacji, jest warta wsparcia. „Każda poprawa jakości naszego życia, o ile będzie skuteczna, jest” - stwierdza. Jednak zdaniem badacza najlepsze efekty przyniesie kształtowanie bardziej świadomych użytkowników internetu, którzy będą reagować z równą wrażliwością, gdy ktoś będzie poniżany.

Dr Piotr Wajs z Uniwersytetu Opolskiego, który badał zjawisko hejtu radzi: „Dziś parafrazując należałoby ostrzec katolików: Usuńcie swój hejt z klawiatury, bo ci, którzy hejtują sami będą hejtowani. Lekarstwem na hejt jest szacunek dla drugiego człowieka. W każdym człowieku winniśmy dostrzec bliźniego, a co za tym idzie należy tak tworzyć treści w internecie, aby spełniły się słowa Jana Pawła II, który dał zadanie Kościołowi, aby na milionach monitorów, w pojawiających się miliardach obrazów ukazała się twarz Chrystusa”.

2019-01-30 18:56

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katolicy i ewangelicy kolejny raz wyruszą szlakiem Ottona III

[ TEMATY ]

pielgrzymka

katolicy

Gniezno

Magdeburg

ewangelicy

Torsten Maue/pl.wikipedia.org/

Katedra w Magdeburgu

Katedra w Magdeburgu

W dniach 23-30 czerwca odbędzie się doroczna, jedenasta już „Ekumeniczna Pielgrzyma od Jana do Piotra i Pawła”. Na wspólny pątniczy szlak wyruszy blisko 50-osobowa grupa Niemców i Polaków wyznania ewangelickiego i katolickiego. Razem będą się modlić i dawać świadectwo wiary. Tegorocznej pielgrzymce przyświecać będą słowa z Ewangelii wg św. Mateusza „Wy jesteście solą (…) wy jesteście światłem dla świata”. Jak tłumaczy koordynator i uczestnik pielgrzymki ks. Jan Kwiatkowski, cytat ten wybrano nieprzypadkowo.

CZYTAJ DALEJ

Akt oskarżenia za znieważenie wizerunku Matki Boskiej

2021-09-22 15:06

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

Uczestnik demonstracji publicznie znieważył przedmiot czci religijnej poprzez przedstawienie go w sposób posiadający wyraźne konotacje seksualne. Mężczyzna miał na sobie koszulkę z obustronnym nadrukiem przedstawiającym obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z bananem umieszczonym w ustach. Dodatkowo, wizerunek zestawiony był z logotypem ruchu LGBT.

Prawnicy Ordo Iuris reprezentują w tym postępowaniu oskarżycieli posiłkowych – byłą radną Annę Kołakowską oraz pedagoga i muzyka dr. Andrzeja Kołakowskiego. Zdaniem Instytutu, ocena wspomnianych czynów jest jednoznaczna - podlegają one odpowiedzialności karnej. W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wolność słowa wiąże się z odpowiedzialnością, także z poszanowaniem wolności wyznania. Z uwagi na pojawiających się naśladowców, kolejne akty profanacji czy inne przejawy dyskryminacji oraz szydzenia z katolików, podjęcie adekwatnej reakcji karnej jest niezbędne.

CZYTAJ DALEJ

Synod plenarny w Australii: „szukamy nowej drogi”

2021-09-24 16:39

[ TEMATY ]

synod

Australia

Vatican News

Z początkiem października rozpocznie się w Adelajdzie piąty Synod plenarny Kościoła katolickiego w Australii. Jego celem jest przygotowanie katolików w tym kraju do nowego sposobu przeżywania wspólnoty Kościoła i sposobów działania w czasach ogólnoświatowych przemian. „Po raz pierwszy świeccy zostaną członkami Rady Plenarnej” – powiedział Gavid Abraham, rzecznik episkopatu Australii.

Synod odbędzie się w nowym kształcie, w duchu proponowanego stylu działania Kościoła, określanego przez Papieża Franciszka jako „naznaczonego na każdym poziomie przez wzajemnie słuchanie i postawę duszpasterską”. Podczas przeprowadzonej już fazy słuchania i dialogu, 220 tys. Australijczyków odpowiedziało na pytanie: „Jak myślisz, o co Bóg prosi nas w Australii w tym czasie?”. Podczas obrad Rady zostaną poruszone kwestie kształtu Kościoła i sposobu jego misyjności we współczesnym świecie, tak by iść na peryferie i sprostać potrzebom najsłabszych, a także odpowiedzialność za uleczenie ran ofiar nadużyć wykorzystywania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję