Reklama

Budujmy rzeczywistość duchową

2019-02-01 17:40

Anna Majowicz

Anna Majowicz

31 stycznia przypada liturgiczne wspomnienie św. Jana Bosko, patrona młodzieży, założyciela zgromadzenia salezjanów. Rodzina Salezjańska w Środzie Śląskiej uroczystości rozpoczęła Eucharystią, której w kościele pw. św. Andrzeja Apostoła przewodniczył ks. Mikołaj Wyczałek SDB.

W homilii kapłan mówił o działaniach Ducha Świętego, jego charyzmatach i darach. – Analizując obecność Ducha Świętego w różnych etapach historii zbawienia, dokonanego i ofiarowanego światu przez Chrystusa, nie sposób nie skupić się na największym dziele Bożego Ducha, którym jest budowanie Kościoła przy pomocy charyzmatów – rozpoczął. - Charyzmaty to działanie Ducha Świętego w konkretnym człowieku, aby służył nam, wspólnocie Kościoła. To dar, na który nie możemy sobie zasłużyć, ani go wysłużyć. Tym darem Duch Święty obdarzył św. Jana Bosko – kontynuował. Kapłan zwrócił uwagę na to, że znamy ks. Bosko główne z zewnętrznej strony (jako wielkiego działacza, tego, który dla młodzieży oddał swoje życie, który porywał do misji, który założył zgromadzenie salezjańskie), a musimy pamiętać, że to wszystko co ukazywał zewnętrznie wynikało z głębokiego bogactwa życia wewnętrznego, co z kolei wynikało z otwartości na Ducha Świętego i Jego działanie. Dodał, że dziś nadrzędnym działaniem Rodziny Salezjańskiej jest ukazanie młodemu człowiekowi właściwego projektu życia chrześcijańskiego, dzięki któremu będzie mógł w sposób nowy w dzisiejszym świecie prezentować postawę człowieka wierzącego, a swoje życie będzie budował według zasad wiary, wybierając wartości i postawy ewangeliczne. – Doprowadźmy młodzież do życia Duchem Świętym. Oni potrzebują naszego przykładu, by móc żyć dobrymi wartościami, ponieważ zło, jest zawsze bardziej pociągające. Jeśli nie stworzymy im środowiska wiary, jeśli nie będziemy budować rzeczywistości duchowej, to możemy ich stracić. Ale jest nadzieja! Mamy Ducha Świętego, który daje nam moc kontynuowania wielkiego dzieła św. Jana Bosko – podkreślił ks. Mikołaj Wyczałek SDB.

Zobacz zdjęcia: Uroczystość św. Jana Bosko w Środzie Śląskiej

W trakcie Eucharystii członkowie Stowarzyszenia Salezjańskich Współpracowników, działających przy średzkiej parafii, odnowili swoje przyrzeczenia. Po jej zakończeniu Rodzina Salezjańska spotkała się w Oratorium św. Jana Bosko na wspólnej agapie.

Tagi:
św. Jan Bosko

Święty Jan Bosko - kapłan i wychowawca

2019-01-31 09:40

Małgorzata Zalewska

Ostatniego dnia stycznia Kościół katolicki wspomina św. Jana Bosko - kapłana. Należy on do świętych naszych czasów. W tym dniu uroczystość świętuje każdy kapłan ze Zgromadzenia Księży Salezjanów.

Ks. Robert Gołębiowski
Św. Jan Bosko

Św. Jan Bosko urodził się 16 sierpnia 1815 r. w Becchi we Włoszech. Miejscowość ta jest położona około 40 km od Turynu. Jego ojciec, Franciszek Bosko zmarł, kiedy Janek miał zaledwie 2 lata. Matka Janka, Małgorzata Occhiena, jako wdowa musiała zająć się wychowaniem trzech synów: Antoniego z pierwszego małżeństwa, oraz Józefa i Jana z małżeństwa drugiego.

Kiedy Janek miał 9 lat, Pan Bóg we śnie objawił mu jego przyszłą misję. Było to w 1824 r. Zaczął ją na swój sposób rozumieć i pełnić. I Komunię św. przyjął w 1826 r., kiedy miał 11 lat. Gdy miał lat 14 rozpoczął naukę u pewnego kapłana emeryta. W latach 1831-1835 ukończył szkołę podstawową w Castelnuovo i średnią w Chieri. Szkoły były wówczas prywatne. Nie mając funduszów na ich opłatę, Janek musiał pracować dodatkowo w różnych zawodach, by zdobyć konieczne podręczniki i opłacić nauczycieli. Dorabiał także przez dawanie korepetycji słabszym a zamożniejszym kolegom. Janek był apostołem wśród swoich kolegów. Założył wśród nich "towarzystwo wesołości", starając się dla nich o godziwą rozrywkę i o pogłębienie w nich życia religijnego. Po ukończeniu szkół w 1835 r. został przyjęty do wyższego seminarium duchownego w Turynie. 5 czerwca 1841 r. diakon Jan Bosko otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Turynu, Alojzego Fransoni. Za poradą swojego spowiednika wstąpił do Konwiktu Kościelnego dla pogłębienia swojej wiedzy religijnej i życia wewnętrznego.

I tu rozpoczęło się jego wielkie dzieło. 8 grudnia 1841 r. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, napotkał przypadkowo 15-letniego młodzieńca - sierotę, opuszczonego zupełnie moralnie i materialnie. Od tego dnia zaczął gromadzić opuszczoną młodzież, uczyć ją podstawowych prawd wiary, szukać dla niej pracy u uczciwych ludzi. Ponieważ wielu było bezdomnych, starał się dla nich o dach nad głową. Tak powstawały szkoły elementarne, internaty, szkoły zawodowe, które rychło się rozpowszechniły w Piemoncie. Zdawał sobie sprawę że sam tak wielkiemu dziełu nie podoła. Dlatego założył dwie rodziny zakonne: Pobożne Towarzystwo Św. Franciszka Salezego dla młodzieży męskiej (w 1859 r.) i zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki Wiernych dla dziewcząt (w 1872 r.).

W dziedzinie chrześcijańskiego wychowania św. Jan Bosko wyróżnił się nie tylko jako jeden z największych w dziejach Kościoła pedagog, ale zostawił po sobie kierunek, który wprowadził prawdziwy przewrót w dotychczasowym wychowaniu.

Św. Jan Bosko cały wolny czas poświęcał na pisanie i propagowanie dobrej prasy katolickiej i książek. Do najcenniejszych z nich należą: Życie papieży, Chrześcijanin zaopatrzony i 70 Czytanek Katolickich.

Pod koniec życia sława św. Jana Bosko była tak wielka, że gdy jako starzec znalazł się w Paryżu na pół oślepły i sparaliżowany, otoczyły go tak wielkie tłumy, że nie mógł się poruszać. Na obrazach prawie zawsze jest przedstawiany w otoczeniu młodzieży. Zmarł w Turynie w 1888 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radom: Rycerze Kolumba z Kanady przekazali wózki dla niepełnosprawnych

2019-09-17 19:48

rm / Radom (KAI)

140 wózków inwalidzkich przekazali Caritas Diecezji Radomskiej Rycerze Kolumba z Kanady. Trafią one do osób potrzebujących i innych organizacji charytatywnych. Rycerze Kolumba są międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn.

PublicDomainPictures/pixabay.com

Ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej poinformował, że współpraca z Rycerzami Kolumba z USA i Kanady trwa od 2006 roku. Dotychczas przekazali oni 1000 wózków dla niepełnosprawnych w diecezji radomskiej, sosnowieckiej, bielsko-żywieckiej czy kieleckiej. - Oddziały Caritas zajmują się dystrybucją sprzętu, użyczając go hospicjom i osobom potrzebującym - wyjaśnił ks. Kowalski.

Delegat Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce, Tomasz Wawrzkowicz powiedział, że wózki są pięknym gestem miłosierdzia i wyrazem troski o najsłabszych. - Wózki zakupione przez Rycerzy w Kanadzie przyczynią się do wsparcia tych najbardziej potrzebujących, co wpisuje się w misję Rycerzy w Polsce. Dzięki naszej międzynarodowej współpracy, jako Rycerze Kolumba możemy pomóc rodakom i przekazać bardzo dobry i potrzebny sprzęt. Cieszymy się, że możemy współpracować przy tym z diecezjalnymi oddziałami Caritas - powiedział Tomasz Wawrzkowicz.

Transport darów organizuje fundacja Canadian Wheelchair Foundation. Od tego czasu Rycerze Kolumba w USA i Kanadzie sfinansowali dystrybucję ponad 50 tys. wózków inwalidzkich w Argentynie, na Dominikanie i Filipinach, w Ekwadorze, Gwatemali, na Haiti, w Jordanii, Kolumbii, Kubie, Meksyku, Maroko, Omanie, Panamie, Polsce, Ukrainie, USA i Wietnamie.

- W ostatnich dwóch latach zebraliśmy fundusze pozwalające na zakup ponad 400 wózków. Mam polskie korzenie. Mój ojciec urodził się w Polsce, więc wysłanie wózków tutaj było naszym pierwszym wyborem. To dla nas wspaniała możliwość pomocy polskim braciom w duchu naszej pierwszej zasady: miłosierdzia - powiedział Chris Bencharski, delegat stanowy Rycerzy Kolumba z Saskatchewan w Kanadzie.

Rycerze Kolumba gromadzą w swoich szeregach ponad 1,96 miliona członków. W Polsce obecni są od ponad 13 lat i liczą ok. 6 tys. członków działających w 117 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem