Reklama

Niedziela Częstochowska

Uroczystość patronalna założyciela Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia

Miłosierna służba w świetle Ducha

[ TEMATY ]

siostry

Beata Pieczykura/Niedziela

Realizują posługę miłości miłosiernej także w Częstochowie. Radość i pokój towarzyszą im w codziennej wierności. O tym, jaka jest to codzienność, opowiada s. Leticja Lechoszest, przełożona wspólnoty sióstr w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II: – Siostry Kanoniczki Ducha Świętego realizują charyzmat, wsłuchując się w natchnienia Ducha Świętego i starają się, by ich służba wynikała z miłości. Źródłem tej służby miłości jest Ewangelia, szczególnie słowa Jezusa z Ewangelii św. Mt 25, 35-36: „Byłem głodny, spragniony, chory”, które o. Gwidon umieścił na pierwszej stronie swej Reguły Zakonu Ducha Świętego. Gwidon urodził się ok.1140 r. we Francji w głęboko wierzącej rodzinie i szczerze oddanej Bogu. Idąc za głosem serca i za natchnieniem Bożym postanowił poświecić się służbie potrzebującym. Odziedziczony majątek sprzedał i wybudował szpital na przedmieściu rodzinnego Montpellier ok. roku 1175. Gromadził w nim chorych, ubogich, porzucone dzieci i sam osobiście im usługiwał. Przykład Gwidona pociągał innych, zarówno mężczyzn, jak i kobiety do takiej posługi. Tak powstał zakon oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel zakonu Gwidon powierzył swe dzieło opiece Ducha Świętego. Pragnął, by Duch Święty Pocieszyciel, którego Kościół w swej liturgii nazywa Ojcem Ubogich, był dla tych nieszczęśliwych ludzi źródłem pokoju i radości. Jako godło dla swego zakonu o. Gwidon przyjął podwójny krzyż o dwunastu rozgałęzieniach, który symbolizuje Trójcę Świętą, a rozgałęzienia – dwanaście owoców Ducha Świętego.

Dziś, 6 lutego, przypada uroczystość patronalna założyciela Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia – bł. o. Gwidona z Montpellier; tytuł błogosławionego został mu nadany z tzw. tradycji wiary. Zgromadzenie jest żeńską gałęzią Zakonu Ducha Świętego założonego przez bł. Gwidona z Montpellier. Z tej okazji w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Częstochowie koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. prał. Czesław Mendak, dyrektor Domu Księży Emerytów. Wspólnota sióstr i kapłanów modliła się w intencji rozwoju i świętości zgromadzenia, realizacji charyzmatu Ojca Założyciela, wszystkich dzieł i sióstr oraz nowych powołań. Siostry Kanoniczki Ducha Świętego przygotowały się do święta przez 9 dni, odprawiały nowennę; duchowo łączyły się ze wszystkimi siostrami ze zgromadzenia. Siostry swoje powołanie przeżywają we wspólnocie uwielbienia Boga w Trójcy Świętej Jedynego i służby w bliźnich w duchu Ewangelii. Na wzór o. Gwidona czczą Ducha Świętego, Dawcę Miłości. Proszą „o światło Ducha, które oświeci nasze drogi” i rozpali ogniem miłosierdzia.

2019-02-06 11:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ofiara życia sióstr w walce z koronawirusem

2020-03-26 19:34

[ TEMATY ]

siostry

charyzmat

Włochy

koronawirus

Vatican News/AFP

Nie bacząc na zagrożenie codziennie niosą pomoc potrzebującym. W regionie Bergamo 13 sióstr zakonnych oddało swe życie na pierwszej linii walki z epidemią. Wszystkie należały do włoskiego Instytutu Sióstr Ubogich.

„Wiele naszych sióstr pracujących wśród chorych przebywa obecnie na kwarantannie w obawie przed zakażeniem. Sytuacja wygląda podobnie w innych zgromadzeniach pracujących w szpitalach i domach opieki” – mówi Radiu Watykańskiemu s. Carla Fiori, która sama właśnie przechodzi kwarantannę.

Przełożona prownicjalna Instytutu Sióstr Ubogich w regionie Lombardii, stanowiącym epicentrum epidemii we Włoszech, wskazuje, że prywatne placówki zakonne starają się m.in. odciążyć przepełniony do granic wytrzymałości szpital Jana XXIII w Bergamo przyjmując u siebie lżejsze przypadki. Na co dzień w tym regionie jej instytut prowadzi szpital, dwa domy starców oraz ośrodek dla niepełnosprawnych.

„Straciłyśmy już 13 sióstr, a także wielu naszych podopiecznych, głównie osób starszych. Wczoraj zmarła s. Costantina Ranioli, która do końca posługiwała w szpitalu. To bardzo trudne chwile, odwołujemy się w nich do naszego charyzmatu: przyjmować i leczyć chorych nawet za cenę własnego życia”
– podkreśla s. Fiori.

„Praktycznie każdego dnia otrzymujemy informacje o śmierci lekarzy i pielęgniarek. Wiemy, że w regionie Bergamo zmarło wiele sióstr zakonnych i co najmniej dwudziestu kapłanów. Mamy informacje o wielu zakażeniach w różnych zgromadzeniach – mówi papieskiej rozgłośni s. Carla Fiori. – Ogarniamy się wzajemnie modlitwą i wspieramy dodając sobie sił, aby trwać przy ludziach, którzy ogromnie cierpią w obecnej sytuacji. Chciałabym szczególnie wspomnieć dzielnego kapelana więzienia, który zmarł w poniedziałek. Ks. Fausto Resmini zupełnie nie przejmował się sobą i w tych trudnych chwilach był także blisko ludzi bezdomnych. Kiedy się zaraził mówił, że cieszy się, iż mógł do końca służyć ubogim i potrzebującym. Miał zaledwie 67 lat. Był naprawdę kapłanem ostatnich, jego przykład jest dla nas naprawdę bardzo mocny.“

S. Fiori przypomina, że sześć sióstr z jej zgromadzenia oddało życie w minionych latach walcząc z epidemią eboli w Afryce. „Nasz założyciel bł. Luigi Maria Palazzolo mawiał, że musimy mieć wielkie serca i być dyspozycyjne, nieść pomoc ludziom wszędzie tam, gdzie jest najtrudniej. Innymi słowy mamy być blisko cierpiącego człowieka zawsze na pierwszej linii” – podkreśla włoska zakonnica.

CZYTAJ DALEJ

Minister Szumowski dementuje doniesienia o groźbach dymisji

2020-04-02 21:52

[ TEMATY ]

minister zdrowia

PAP

Minister Szumowski dla 300POLITYKI dementuje doniesienia o groźbach dymisji: Twierdzenie, że ktoś mnie naciska, jest taką grą moją osobą, że aż przykro. Zamiast pozwolić mi się zająć walką z epidemią, muszę się zajmować kolejnymi publikacjam.

– Jakiś absurd kompletny. Żadną dymisją nikomu nie groziłem. Jest to kompletnie wyssane z palca i próba manipulacji. Cały czas spędzam na walce z koronawirusem, a te doniesienia o dymisji są naprawdę wyssane z palca. Rozmawiam z premierem codziennie i nigdy nie przyszło mi do głowy grozi dymisją. Tym bardziej ,że nasza współpraca jest bardzo dobra – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z 300POLITYKĄ.

Zapytaliśmy ministra zdrowia o jego komentarz do wieczornej publikacji Onetu, w której napisano, że minister groził premierowi dymisją.

– Największy nacisk, jaki jest na mnie wywierany to nacisk medialny. Ja cały czas odpowiadam zarówno mediom, jak i politykom to samo, że realne prognozy co do sytuacji w maju możemy mieć ok. połowy kwietnia. Twierdzenie, że ktoś mnie naciska, jest taką grą moją osobą, że aż przykro. Zamiast pozwolić mi się zająć walką z epidemią, muszę się zajmować kolejnymi publikacjami – mówi nam minister zdrowia.

– Co do sytuacji w maju, mówię szczerze i żadne medialne naciski mnie nie skłonią do żadnego innego stanowiska, bo to byłoby idiotyczne z punktu widzenia naukowego, połowa kwietnia to są dopiero przecięcia krzywych – mówi nam prof. Szumowski.

Zapytaliśmy min. Łukasza Szumowskiego jaka jest opinia minister zdrowia o propozycji przeprowadzenia wyborów w pełni korespondencyjnie: – Wybory korespondencyjne są bezpieczniejsze niż wybory bezpośrednie. Jeżeli analizujemy z punktu widzenia medycznego, to na pewno są lepszym rozwiązaniem niż wybory przeprowadzone w tradycyjny sposób w czasach epidemii, która nie wiadomo ile będzie trwała.

CZYTAJ DALEJ

Papież modlił się za pomagających rozwiązać problem ubóstwa i głodu wywołanego koronawirusem

2020-04-03 10:04

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

yt.com/vaticannews

O osobach dotkniętych skutkami pandemii COVID-19 oraz tych, które myślą już o rozwiązywaniu problemów, z jakim będzie się trzeba zmierzyć w przyszłości pamiętał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Transmitowały ją media watykańskie. W homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek przed Niedzielą Palmową i zachęcił do dziękczynienia za to, że zgodziła się być Matką.

W wprowadzeniu do liturgii papież zachęcił do modlitwy za osoby pomagające zmagać się z następstwami pandemii koronawirusa:

„Są ludzie, którzy już teraz zaczynają myśleć o tym co nastąpi po przezwyciężeniu pandemii. O wszystkich problemach, które nadejdą: problemach ubóstwa, bezrobocia, głodu... Módlmy się za wszystkich ludzi, którzy pomagają dzisiaj, ale także myślą o jutrze, aby pomóc nam wszystkim” – powiedział Franciszek.

W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek poprzedzający Niedzielę Palmową.

Papież przypomniał, że według tradycji siedem boleści Matki Bożej to: proroctwo Symeona, które mówi o mieczu, który przeniknie serce Maryi; ucieczka do Egiptu, aby uratować życie swego Syna; trzy dni udręki, kiedy chłopiec pozostał w świątyni; spotykanie Jezusa w drodze na Kalwarię; śmierć Jezusa na krzyżu; zdjęcie Jezusa z krzyża, martwego, którego Maryja bierze w swe ramiona; oraz złożenie Jezusa do grobu. Zaznaczył, że w ten sposób pobożność chrześcijańska podąża drogą Matki Bożej, która towarzyszyła Jezusowi. Franciszek wyznał, że późnym wieczorem, kiedy odmawia modlitwę „Anioł Pański” rozważa także siedem boleści, pamiętając, że Matka Kościoła z wielkim bólem zrodziła nas wszystkich.

Ojciec Święty podkreślił, że Matka Boża nigdy nie prosiła o nic dla siebie, a jedynie zgodziła się, aby być Matką. Towarzyszyła Jezusowi jako uczennica, szła za Jezusem i łączyła się z upokorzeniem Syna. Nie chciała żadnych tytułów dla siebie, będąc jedynie Matką, także na modlitwie z apostołami.

„Matka Boża nie chciała odebrać Jezusowi żadnego tytułu; otrzymała dar bycia Jego Matką i obowiązek towarzyszenia nam jako Matka, bycia naszą Matką. Nie prosiła dla siebie, by była quasi-odkupicielką lub współodkupicielką: nie. Odkupiciel jest jeden jedyny i tego tytułu się nie podwaja. Tylko uczennica i matka. I tak, musimy o niej myśleć jako matce, musimy jej szukać, musimy się do niej modlić. Ona jest matką. W Kościele Matką. W macierzyństwie Matki Bożej widzimy macierzyństwo Kościoła, który przyjmuje wszystkich, dobrych i złych: wszystkich” – powiedział papież.

Franciszek zachęcił do rozważenia boleści Maryi. „Jest Ona naszą matką. Jak je dobrze znosiła, z siłą, z płaczem: to nie był płacz udawany, to było właśnie jej serce wyniszczone cierpieniem. Warto, byśmy się chwilę zastanowili i powiedzieli Matce Bożej: «Dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Anioł, i dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Jezus»” – stwierdził Ojciec Święty.

Na zakończenie Mszy św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu oraz błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych śledzących liturgię za pośrednictwem mediów do Komunii św. duchowej.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję