Reklama

Zaproszenia

Wybrałam życie – spotkanie z Brygidą Grysiak w DA Emaus

[ TEMATY ]

młodzi

spotkanie

duszpasterstwo

BIURO PRASOWE KURII METROPOLITALNEJ W CZĘSTOCHOWIE

„Media nami manipulują!” To częsty zarzut pod adresem niejednej stacji telewizyjnej. Jak się okazuje, nie każdy dziennikarz danej stacji podziela jej populistyczne poglądy. Zapraszamy na wyjątkowe spotkanie z czołową twarzą telewizji – Brygidą Grysiak, która ma odwagę prezentować swoje życiowe wybory, także te dotyczące prawa do życia dzieci nienarodzonych. Jako autorka nowowydanej książki „Wybrałam życie. Aborcja to nie jest powód do dumy”.

„Od dawna z uwagą przysłuchuję się debatom na temat obrony życia, czy jak kto woli „prawa do wyboru”. Długo czekałam, żeby usłyszeć w nich głos kobiet, które ten wybór mają już za sobą. Kobiet, które wybrały życie. Nie doczekałam się. Dlatego napisałam tę książkę.” Zapraszamy każdego, kto chciałby posłuchać lub zadać pytania Naszemu Gościowi do Duszpasterstwa Akademickiego EMAUS 7 marca 2013 r. ok. godz. 20.00 (zaraz po Mszy św.).

Reklama

Brygida Grysiak – absolwentka Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, od początku istnienia telewizji TVN24 do września 2005 pełniła obowiązki jej korespondenta w Małopolsce, pracowała też w krakowskim oddziale Faktów jako researcher. Do lutego 2006 r. przygotowywała także materiały dla programu Dzień Dobry TVN. Zanim rozpoczęła karierę w TVN24, współpracowała z Gazetą Krakowską, Niezależnym Kwartalnikiem Kulturalnym „Alter Ego”, Radiem Kraków oraz TVP2, gdzie prowadziła program edukacyjny Dzieci i ryby. Jest dwukrotną laureatką nagrody Dziennikarzy Małopolski. Obecnie jest warszawską reporterką TVN24 i prezenterką serwisów informacyjnych. Przygotowuje materiały przede wszystkim dotyczące życia politycznego i religijnego. Jest autorką wywiadu-rzeki z księdzem Mieczysławem Mokrzyckim – Najbardziej lubił wtorki. Książka opowiada o nieznanych dotąd faktach z życia papieża Jana Pawła II. Jest również autorką wydanej niedawno książki: „Wybrałam życie. Aborcja to nie jest powód do dumy”. Jet to zbiór 11 reportaży o kobietach – pochodzących z różnych środowisk, będących w różnym wieku i mających różne poglądy – które zdecydowały się urodzić dziecko, mimo że znajdowały się w trudnej, a często bardzo dramatycznej sytuacji. Niektóre były namawiane do aborcji, inne nawet chciały ciążę usunąć, za to jeszcze inne nawet przez chwilę o tym nie pomyślały. Książka ukazała się 23 maja 2013 r.

2013-02-25 09:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

III Kongres Młodzieży Polonijnej rozpocznie cykl spotkań online

2020-07-14 08:02

[ TEMATY ]

spotkanie

kongres

młodzież

Adobe.Stock

Tegoroczny Kongres Młodzieży Polonijnej będzie pierwszym Kongresem online i rozpocznie cykl wirtualnych spotkań, podczas których młodzi będą mogli poznać siebie nawzajem, pogłębić relacje i chrześcijańską formację - powiedział delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Wiesław Lechowicz w zaproszeniu na III Kongres Młodzieży Polonijnej.

Zaplanowane na 1 sierpnia spotkanie będzie miało formę wirtualną w związku z panującą pandemią.

Trzeci Kongres Młodzieży Polonijnej przebiegać będzie pod hasłem „Powołani do świętości”. W programie spotkania przewidziana jest integracja, wspólna modlitwa i dzielenie się przemyśleniami. W związku z przypadającą w tym roku 100. rocznicą urodzin papieża Jana Pawła II uczestnicy wysłuchają konferencji wygłoszonej przez bp. Lechowicza - „Powołanie do świętości w nauczaniu papieża Franciszka i w życiu św. Jana Pawła II”.

„Chciałbym Was, Kochani, bardzo serdecznie zaprosić, bez względu na ograniczenia wiekowe, bez względu na kraj, w którym żyjecie, do wzięcia udziału w pierwszym Kongresie Młodzieży Polonijnej Online, który rozpocznie się 1 sierpnia, w sobotę, o godzinie 15:00” - powiedział w zaproszeniu bp Wiesław Lechowicz.

Sierpniowy kongres będzie początkiem cyklu spotkań „Kongres Młodzieży Polonijnej - Spotkanie LIVE", będących stałą formą kontaktu i duszpasterstwa młodych ze środowisk polonijnych z całego świata.

Głównym organizatorem spotkania jest Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Wiesław Lechowicz, zaś współorganizatorami młodzieżowa „Grupa Orły" z Niemiec.

Zgłoszenia udziału w Kongresie Młodzieży Polonijnej można przesyłać do 29 lipca za pomocą specjalnego formularza (https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdcjxFoy2_9zLBv7vftK2l6Vs6etlZO_GqFIN4c0ftDS_tKCw/viewform). Po wysłaniu zgłoszenia każdy z uczestników otrzyma link, który umożliwi mu udział w spotkaniu za pośrednictwem platformy Zoom.

Więcej informacji o Kongresie znajduje się na stronach: Kongres Młodzieży Polonijnej (https://www.facebook.com/KongresMlodziezyPolonijnej/), Grupa Modlitewna Orły (https://www.facebook.com/grupaorly/ ), Duszpasterstwo Emigracji Polskiej (https://emigracja.episkopat.pl/).

Pierwszy Kongres Młodzieży Polonijnej został zorganizowany w ramach Światowych Dni Młodzieży w lipcu 2016 r. i zgromadził ok. 250 osób polskiego pochodzenia z ponad 20 krajów. Kolejne spotkanie, które miało miejsca w Warszawie w dniach od 28 lipca do 5 sierpnia 2018 r., zgromadziło podobną ilość młodych z Austrii, Belgii, Białorusi, Brazylii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Rumuni, Kazachstanu, Litwy, Mołdawii, Niemiec, Norwegii, Paragwaju, Rosji, Ukrainy, USA, Uzbekistanu, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch.

CZYTAJ DALEJ

Dream team Duda – Morawiecki zdał egzamin

Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera – mówi Eryk Mistewicz. – Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami i praktyką.

Marzena Kowalewska-Erhardt: „Kto lepiej opowie, na czym mu zależy, ten wygrywa” – przekonuje Pan często. Jak Polskę opowiadał Polakom Andrzej Duda, że jego opowieść przekonała większość wyborców?

Eryk Mistewicz: To była i wciąż jest opowieść oparta na prawdzie. Oparta na spotkaniach z ludźmi. Odpowiedzialna. Nie było w tej kampanii, którą bardzo uważnie śledziłem, deklaracji bez pokrycia. Było przypomnienie, ile udało się zrobić, wpierw dzięki rządowi Beaty Szydło, później – Mateusza Morawieckiego. Szczególnie rząd Morawieckiego – a więc uszczelnienie luki VAT, zarządzanie państwem zgodnie z regułami korporacyjnymi – umożliwił Polsce i Polakom wielką odczuwalną zmianę: to naprawdę wielkie transfery socjalne, pomoc dla rodzin, zajęcie się terenami zapomnianymi. Rząd Morawieckiego dzięki wsparciu Dudy zaproponował duży, ambitny program rozwoju, wsparcie lokalnych wspólnot, czego symbolami stało się choćby otwieranie miejsc i połączeń – czy to kolejowych, czy autobusowych, które wcześniej, w czasie rządów PO-PSL, były zamykane. Nie bez znaczenia było także spełnienie obietnic sprzed 5 lat, w tym obniżenia wieku emerytalnego.

Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami, praktyką, dzięki którym potrafił nadać Polsce impuls rozwojowy. Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera. Dream team Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego zdał egzamin. Szczególnie w czasie największego wyzwania ostatnich lat – epidemii i jej poważnych skutków społecznych i gospodarczych. Nie ma w Polsce, jak w innych krajach, masowych upadłości firm i bezrobocia.

Jeśli wsłuchać się w zarzuty zwolenników Rafała Trzaskowskiego, to właśnie za dużo pieniędzy, inwestycji, rozwoju. Szczególnie atakowano wydatki socjalne, wszystkie programy: 500+, 300+, wyprawki dla dzieci, kolejne emerytury...

Niesamowicie nietrafione były zarzuty dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas gdy wszystkie państwa w Europie zastanawiają się, jaki impuls inwestycyjny nadać, jak rozruszać po pandemii swoje przedsiębiorstwa. Szczególnie, jeśli i przy CPK, i przy infrastrukturze kolejowej, i w kolejnych projektach warunki mają umiejętnie faworyzować polskich przedsiębiorców. Tych, którzy tutaj utrzymują ludzi i tutaj płacą podatki.

Podobnie zarzut o wydatki socjalne jest chybiony. To nie pieniądze zdecydowały o sympatii Polek i Polaków. Rządy PiS uwolniły olbrzymie pokłady godności. Umożliwiono polskim rodzinom często po prostu godniejsze życie, wyjazdy rodzinne nad morze, lepsze przygotowanie dzieci do szkoły; ludzie zyskali także dumę z bycia Polakiem. Godność Polaka to z roku na rok coraz więcej działań, jak choćby wchodzenie do największych pism opinii z tekstami o polskiej historii z prawdą o Polsce („Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w którym uczestniczyła także Niedziela). Działań tego typu na taką skalę wcześniej nie było. Nie było systemowych, zaplanowanych przedsięwzięć budowania polskiej godności.

Zgodzi się Pan z opinią, że była to chyba najbardziej agresywna, najmniej sympatyczna kampania wyborcza?

Na pewno była to kampania najdłuższa, przez co rzeczywiście niektórym już puszczały nerwy. Mieliśmy do czynienia de facto z dwiema kampaniami, z wielką awanturą Platforma Obywatelska nakazała bowiem wstrzymanie kampanii z uwagi na koronawirusa. Gdy kampanię wstrzymano i słaba kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska została zmieniona na Rafała Trzaskowskiego, nagle koronawirus zniknął jak nożem uciął. Trzaskowski zaś wszedł na scenę ze świeżością i nową energią. Ta sztuczka PO sprawiła, że kampania Andrzeja Dudy była trudniejsza.

W tej kampanii jak nigdy obrażono znaczną część Polski: mieszkańców wsi, mniejszych miejscowości, także tych, którzy po prostu nie godzą się z agresywną polityką obyczajową, promocją permisywizmu.

Zawsze polityka, debata, a szczególnie kampania, to spór. Dotąd jednak ten spór miał w sobie poszanowanie dla ludzi z konkurencyjną wizją świata. W tej kampanii takiego szacunku zabrakło. Nakręcono spiralę. W finale kampanii Zbigniew Boniek był bliski odbierania głosu starszym mieszkańcom mniejszych miast, warszawscy celebryci nie kryli wobec nich pogardy, a niektórzy proponowali ich eksterminację. Media – niestety, nie tylko te społecznościowe – zamiast uczynić nas mądrzejszymi, lepszymi, wyciągały na światło dzienne to, co w nas najgorsze. Polska inteligencja gdzieś się pochowała, zniknęła. To niesamowite, jak brakowało mi elit, inteligencji w tej kampanii.

Pytanie brzmi, czy można teraz posklejać Polskę. A jeśli tak, to jak to zrobić?

To najważniejsze dziś zadanie stojące przez prezydentem Andrzejem Dudą: budowa zapowiadanej przez niego „koalicji polskich spraw”. W czasach tak intensywnych, określania po pandemii nowego ładu w Europie i w świecie, warto wykorzystywać szanse Polski. A do tego potrzeba jedności klasy politycznej, polskich elit. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to raczej idealistyczne marzenia. Czeka nas trzecia tura wyborów prezydenckich.

Trzecia tura wyborów prezydenckich?

Tak. Czekają nas odwołania do Sądu Najwyższego, ale też do Rady Europy, OBWE, Komisji Praw Człowieka. Znając wcześniejsze zacietrzewienie opozycji, musimy być gotowi na poświęcone Polsce posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na rezolucje potępiające Polskę. Rezolucje, co szczególnie boli, przygotowywane przez Polaków. To coś nie do wyobrażenia np. we Francji. Choć tamtejsza polityka jest pełna większych napięć, nie do pomyślenia jest, by Francuz występował na forum międzynarodowym przeciw swojemu krajowi, przeciw innym Francuzom. Niestety, nic z tym nie zrobimy. Przegrany sztab musi bowiem jakoś przedstawić swoim wyborcom przyczynę porażki, zracjonalizować ją, szuka więc wszędzie, tylko nie w swoich szeregach i nie w swojej kampanii.

Jaka będzie druga kadencja prezydenta Andrzeja Dudy?

Sklejanie Polski, spokojne prowadzenie polskich spraw. Zdecydowanie silniejsze wyjście ku polskiej inteligencji, ku młodzieży. Mądrzejsza edukacja i mądrzejsze, spokojniejsze media publiczne. Polityka godnościowa. Do tego działania dream teamu Duda – Morawiecki, wzmacnianie polskich firm. Programy społeczne, ochrona polskiej rodziny. Sprawianie, że na koniec kadencji wyborcy będą żałowali, iż Andrzej Duda nie może po raz kolejny stawać do wyborów. Dużo do zrobienia.

Eryk Mistewicz
ekspert marketingu politycznego, autor m.in. Stulecie Polaków, Anatomia władzy, Marketing narracyjny, wydawca portalu opinii Wszystko Co Najważniejsze.

CZYTAJ DALEJ

Departament Stanu USA zniesie klauzulę chroniącą Nord Stream 2 przed sankcjami!

2020-07-15 19:39

[ TEMATY ]

USA

Nord Stream 2

Departament Stanu USA zniesie klauzulę, która chroni gazociąg Nord Stream 2 przed sankcjami przewidzianymi w ustawie CAATSA - poinformował sekretarz stanu Mike Pompeo. Porzućcie projekt lub poniesiecie konsekwencje - dodał, zwracając się do firm pomagających w budowie.

CAATSA to Ustawa o Przeciwdziałaniu Przeciwnikom Ameryki poprzez Sankcje. „Wall Street Journal” przypomina, że wprowadzono ją w 2017 roku, ale niektóre najostrzejsze sankcje nie dotyczyły rosyjskich projektów związanych z eksportem energii rozpoczętych przed wejściem w życie ustawy.

Jasne stanowisko USA. „Inwestycje oraz inne działania związane z rosyjskimi gazociągami” wiązać się będą z ryzykiem amerykańskich sankcji - zapowiedział w środę na konferencji prasowej w Waszyngtonie Pompeo.

To jasne ostrzeżenie dla firm pomagających w rosyjskich szkodliwych projektach, że nie będzie to tolerowane. Porzućcie je teraz lub ryzykujecie konsekwencje- dodał, mówiąc o działaniach Departamentu Stanu.

To nie są komercyjne projekty. To rosyjskie narzędzia, by wykorzystać i poszerzyć zależność Europy od rosyjskich dostaw energii stwierdził szef amerykańskiej dyplomacji, wskazując na Nord Stream 2 oraz drugą nitkę Tureckiego Potoku. Jego zdaniem gazociągi te podważają „transatlantyckie bezpieczeństwo”.

CAATSA nakładała sankcje m.in. na Iran i Koreę Północną. Zgodnie z wytycznymi z 2017 roku ówczesnego sekretarza stanu USA Rexa Tillersona z sankcji wyłączone były niektóre rosyjskie projekty energetyczne. To umożliwiło Nord Stream 2 „zbieranie funduszy oraz zawarcie umów kredytowych” - ocenia „WSJ”.

Co grozi firmom zaangażowanym w Nord Stream 2?

Zgodnie z ogłoszonymi w środę krokami wytyczne te zostaną poddane rewizji. Potencjalnie więc firmy budujące Nord Stream 2 mogą zostać objęte sankcjami CAATSA. Wśród sankcji są m.in. zamrożenie środków czy restrykcje wizowe.

Zapowiedź Pompeo nie skutkuje wprowadzeniem natychmiastowych sankcji, ale jest kolejnym działaniem świadczącym o woli powstrzymania budowy Nord Stream 2 przez Waszyngton.

W rezultacie ogłoszonych w grudniu 2019 roku amerykańskich sankcji szwajcarska firma Allseas wycofała swe układające rury na dnie Bałtyku statki z dalszego udziału w budowie Nord Stream 2. Długość brakującego jeszcze podmorskiego odcinka gazociągu wynosi kilkadziesiąt kilometrów.

W czerwcu dwoje amerykańskich senatorów przedstawiło projekt ustawy, która przewiduje poszerzenie sankcji USA na gazociąg Nord Stream 2. Wymierzone mają być one m.in. w ubezpieczycieli i podmioty zaangażowane w układanie rur.

gah/PAP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję