Reklama

Jak przywrócić biblijny kształt Kościoła?

2019-02-12 18:37

Anna Majowicz

Anna Majowicz
bp Andrzej Siemieniewski

- To temat konferencji, którą we wrocławskim oddziale Civitas Christiana wygłosił bp Andrzej Siemieniewski.

Na początku spotkania biskup zwrócił uwagę na dwa różne portrety Kościoła. Pierwszy - korpuskularny, złożony z diecezji, klasztorów i hierarchii. Drugi, to obraz falowy, w którym Duch Święty wzbudza charyzmaty. - Kiedy jedni mówili, że światło, to strumień cząstek, a drudzy, że to fala eteru, Albert Einstein skonfrontował te doświadczenia i powiedział, że światło ma naturę korpuskularno – falową. Myślę, że tak trzeba patrzeć na dane historii Kościoła. Kościół przejawia dwa oblicza i wszystko zależy od punktu widzenia - tłumaczył bp Andrzej Siemieniewski.

Prelegent przywołał fragment Pisma Świętego ,,On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami (…)” (Ef 4,11-12). – Te pięć określeń, które św. Paweł wymienia w Liście do Efezjan, są niezwykle ważne, bo dotyczą Pana Jezusa. Apostoł, prorok, ewangelista, pasterz i nauczyciel, On pełnił każdą z tych posług – zauważył wrocławski biskup pomocniczy. Dodał, że wybrany fragment Pisma Świętego, to nie postulat, ani sprawozdanie, a opis rzeczywistości. – Ta sama dynamika Kościoła spełnia się również dziś. Mamy przykłady apostołów, proroków, ewangelistów, pasterzy i nauczycieli. Wystarczy otworzyć oczy, aby je zobaczyć – zaciekawił słuchaczy. – Popatrzmy choćby na osobę Pauliny Marii Jaricot z Lyonu, która bardzo mocno wpłynęła na pobożność różańcową XIX w., która rozpowszechniła ruch różańcowy do tego stopnia, że dziś, w naszej diecezji nie ma parafii, w której nie byłoby róży różańcowej. Ona, młoda świecka osoba, wpłynęła na kształt Kościoła, na kształt kościelnej modlitwy. Widzimy tu funkcję proroczą, funkcję ewangelistki – zauważył bp Andrzej. - Na kształt pobożności kościelnej, w wieku XX wpłynęła św. Faustyna Kowalska. Jej wpływ ograniczył się do tekstu, który do dziś pobudza miliony katolików. To funkcja nauczycielska, jej nauczanie działa! – kontynuował. Wśród wybitnych postaci ewangelicznych kapłan wymienił osobę ks. Franciszka Blachnickiego. – Trudno nie zauważyć, że to niezwykły prezbiter. Zapoczątkował ruch. To rola ewangelizacyjna – mówił, dodając, że takich postaci nietrudno szukać.

Reklama

Na zakończenie biskup Andrzej Siemieniewski udzielił odpowiedzi na postawione w tytule prelekcji pytanie. - Przykłady, które podałem uświadamiają nam, że biblijny kształt Kościoła został przez Pana Jezusa zachowany do dnia dzisiejszego, a jedyne co należy przywrócić, to nasze rozumienie Jego kształtu - puentował. 

Tagi:
Civitas  Christiana

Zielona Góra: Za nami etap diecezjalny 23. Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej

2019-04-25 14:33

Kamil Krasowski

W III Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze 25 kwietnia odbył się etap diecezjalny 23. Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana. Hasło tegorocznego konkursu brzmi: „Poczuj radość Ewangelii!”.

Karolina Krasowska
W części ustnej konkursu uczestnicy odpowiadali przed komisją

– W konkursie liczy się wiedza biblijna, tu nie ma szczęścia. I rzeczywiście od wielu lat obserwuję, że poziom wiedzy biblijnej wśród młodzieży jest tutaj naprawdę wysoki – mówi Piotr Jankowiak, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Zielonej Górze. – Jest wielką radością, że jak w minionych latach wiele osób w wieku licealnym uczestniczy w tym konkursie, więc ta młodzież rzeczywiście sięga po słowo Boże, czyta, zmaga się, choć pytania nie są wcale łatwe – dodaje biblista ks. Łukasz Łaszkiewicz, przewodniczący komisji konkursowej. Do etapu diecezjalnego zakwalifikowało się 59 uczestników. Składał się on z części pisemnej i ustnej. Pytania obejmowały Księgę Wyjścia i List do Rzymian wraz ze wstępem, przypisami, komentarzami oraz słownikiem. Do finału konkursu w Niepokalanowie (10-11 czerwca br.) z naszej diecezji pojadą: Michał Bielecki (I miejsce w etapie diecezjalnym), Tomasz Pindel (II miejsce) i Wiktoria Zapotoczna (III miejsce).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świeccy franciszkanie na Jasnej Górze: bądźmy apostołami jedności

2019-07-20 17:05

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Z udziałem ponad 4 tys. osób na Jasnej Górze odbyła się 26. Ogólnopolska Pielgrzymka Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Spotkanie wpisało się w przygotowania do jubileuszu 800. rocznicy powstania wspólnoty świeckich franciszkanów. Do bycia „apostołami jednoczenia” zachęcał ich biskup świdnicki Ignacy Dec.

BPJG

Podczas dwudniowej pielgrzymki rozważano przesłanie z Listu św. Franciszka do wiernych „Poświęceni są ku jedności” - poinformowała Joanna Berłowska, przełożona narodowa Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce. - Jedność jest bardzo ważną sprawą nie tylko u nas, ale w całej Ojczyźnie, w całym Kościele, wszędzie i o to będziemy się modlić – zapewniała świecka franciszkanka.

- By nie wstydzić się jednoczyć wokół Krzyża i Ewangelii - zachęcał zgromadzonych biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich.

- Jesteśmy chorzy na brak jedności – diagnozował biskup świdnicki i ubolewał nad pogłębiającym się rozbiciem w narodzie. Zachęcał do bycia na co dzień „apostołem jednoczenia”.

O wielkiej aktualności i sile franciszkańskiego charyzmatu we współczesnym Kościele mówi o. Andrzej Romanowski, narodowy asystent Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. - „Franciszku idź, odbuduj mój Kościół!”. To jest ciągle aktualne, tego bardzo potrzeba na dziś i jutro. To przesłanie, które otrzymał Św. Franciszek jest tak aktualne, tylu ludzi jest zagubionych, tylu poszukujących, zranionych – tłumaczył zakonnik i podkreślił, że potrzeba nie tylko dotrzeć do nich z przesłaniem miłości Jezusa, ale nieść Franciszkowy zapał, entuzjazm, fascynację Chrystusem, gdyż to najbardziej zaraża innych i wpływa na zmianę myślenia.

Franciszkański Zakon Świeckich to wspólnota katolików różnych stanów, dążących do doskonałości chrześcijańskiej poprzez naśladowanie Chrystusa ubogiego, pokornego i posłusznego Ojcu. Nie wymaga ona opuszczenia dotychczasowego środowiska, rezygnacji z małżeństwa czy pełnienia zadań świeckich, umożliwia jednak wielu ludziom realizację powołania zakonnego.

Franciszkański Zakon Świeckich został założony ok. 1221 r. przez św. Franciszka z Asyżu. Powstał on z myślą o ludziach świeckich, którzy pełniąc obowiązki swego stanu – małżeńskie, rodzinne i zawodowe – pragną dążyć do doskonałości chrześcijańskiej. W Polsce zakon liczy obecnie ok. 10 tys. członków.

W Polsce świeckie wspólnoty zakładali franciszkanie po dotarciu do kraju w 1227 roku. W okresie międzywojennym działalność Trzeciego Zakonu bardzo się ożywiła, niestety po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne dekretem z 1949 roku zakazały działalności ruchów i stowarzyszeń katolików świeckich. W 1978 roku papież Paweł VI nadał świeckim franciszkanom odnowioną regułę, która wprowadziła istotne zmiany w organizacji i posłudze Trzeciego Zakonu. Została także zmieniona nazwa wspólnoty na Franciszkański Zakon Świeckich, który odtąd stał się wspólnotą autonomiczną pod duchową opieką Pierwszego Zakonu św. Franciszka: Braci Mniejszych, Braci Mniejszych Konwentualnych i Braci Mniejszych Kapucynów.

Patronką Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce jest bł. Aniela Salawa, a tercjarzami, czyli franciszkanami świeckimi byli m.in. św. Sebastian Pelczar biskup, profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jacek Malczewski - malarz, Józef Haller - legionista, generał Wojska Polskiego oraz sługa Boży kard. Stefan Wyszyński - Prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem