Reklama

Watykan: dekret o heroiczności cnót kard. Józsefa Mindszentego

2019-02-13 11:53

st, kg, tom, ts (KAI) / Watykan

pl.wikipedia.org

Ojciec Święty przyjął wczoraj na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu i upoważnił tę dykasterię do opublikowania 8 dekretów. Jeden z nich dotyczy heroiczności cnót prymasa Węgier, kard. Józsefa Mindszentego (1892-1975). Do jego beatyfikacji konieczne jest jeszcze stwierdzenie autentyczności cudu za wstawiennictwem Sługi Bożego.

Kard. Mindszenty był jednym z wielkich męczenników Kościoła katolickiego w Europie Wschodniej w czasach komunistycznych. Urodził się 29 marca 1892 w rodzinie chłopskiej we wsi Csehimindszent na terenie diecezji Szombathely (Węgry zachodnie) jako József Pehm. Święcenia kapłańskie przyjął 12 czerwca 1915, po czym aż do nominacji biskupiej w 1944 pracował w swej rodzimej diecezji. W 1919 został po raz pierwszy aresztowany, gdy na Węgrzech powstała komunistyczna Republika Rad, kierowana przez Bélę Kúna. Wkrótce jednak, wraz z upadkiem tego reżimu, odzyskał wolność. Z tamtego okresu pozostał mu nieprzejednanie wrogi stosunek o komunizmu.

W 1941 upadł liberalny rząd premiera Pála Telekiego i Węgry przystąpiły do wojny po stronie hitlerowców, co wywołały gwałtowne sprzeciwy w kraju. 4 marca 1944 Pius XII mianował ks. prał. Józsefa Pehma biskupem diecezji Veszprém. Nomina zmienił wtedy swe niemieckie nazwisko na Mindszenty ("pochodzący z Mindszent"). Był wówczas poszukiwany przez Gestapo z powodu pomocy, której udzielał polskim uchodźcom. Ze względu na zmianę nazwiska udało mu się przez kia dni uniknąć aresztowania, w końcu jednak wraz ze swym sekretarzem ks. László Lékaiem (późniejszym prymasem i kardynałem) został uwięziony przez gestapo w jednym z najsurowszych zakładów karnych na Węgrzech - w więzieniu w Sopronkőhida, skąd wyszedł na wolność dopiero w lipcu 1944 po interwencji regenta Miklósa Horthyego.

Biskup i jego sekretarz trafili ponownie do więzienia w Sopronkőhida 27 listopada 1944, po przewrocie Szálasiego. Po śmierci prymasa Jusztiniána Serédiego papież w październiku 1945 mianował biskupa Mindszentyego arcybiskupem Ostrzyhomia i prymasem Węgier, a w lutym następnego roku obdarzył go godnością kardynalską. Po dojo władzy komunistów w 1946 już w 1948 został aresztowany i po procesie pokazowym skazany na dożywotnie więzienie. Podczas krótkiej rewolucji budapeszteńskiej w październiku 1956, na polecenie ówczesnego rządu Imre Nagy'ego, kard. Mindszenty został zwolniony z odosobnienia. 31 października powrócił do swych obowiązków pasterskich. Gdy 4 listopada tegoż roku do Budapesztu wjechały czołgi sowieckie, by stłumić powstanie, kard. Mindszenty schronił się w ambasadzie USA, gdzie otrzymał azyl polityczny. Było to powodem ciągłej złości komunistycznego reżimu Jánosa Kádára i napięć w stosunkach Budapesztu z Waszyngtonem.

Reklama

Podczas 15-letniego pobytu w ambasadzie amerykańskiej kardynała odwiedzał wielokrotnie ówczesny arcybiskup Wiednia kard. Franz König jako wysłannik papieży Jana XXII i Pawła VI. Po raz pierwszy uczynił to 18 kwietnia 1963. Ale dopiero 28 września 1971, w wyniku porozumienia między Watykanem a rządem węgierskim, kardynał mógł wyjechać przez Wiedeń do Rzymu.

Opuszczał Budapeszt z ciężkim sercem, gdyż najchętniej zostałby pośród swoich wiernych. Na miejsce stałego pobytu wybrał Wiedeń, gdyż - jak zawsze podkreślał - czuł, że jest bliżej swojej ojczyzny. Zamieszkał w wiedeńskim "Pazmaneum" naprzeciwko seminarium duchownego i w bezpośrednim sąsiedztwie ambasady USA. Zmarł 6 maja 1975 r. w wieku 83 lat w Wiedniu i został pochowany w sanktuarium maryjnym w Mariazell, czczonym zarówno przez Austriaków, jak i Węgrów. W maju 1991 jego doczesne szczątki przewieziono na Węgry i złożono w bazylice w Ostrzyhomiu - dawnej jego siedzibie biskupiej. Proces beatyfikacyjny kard. Mindszenty'ego rozpoczął się w 1993 r. a od 22 października 1996 roku toczy się w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Tagi:
dekret

Papież nakazał opublikowanie 8 dekretów

2019-10-03 12:05

st (KAI) / Watykan

Papież Franciszek 2 października przyjął na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu i polecił tej dykasterii opublikowanie 8 dekretów. Trzy z nich dotyczą cudów za wstawiennictwem Sług Bożych (do beatyfikacji), dwa o męczeństwie (także do beatyfikacji) a kolejne trzy heroiczności cnót. Jeden z dekretów mówi o autentyczności cudu za przyczyną Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego (1901-1981), arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego i warszawskiego oraz prymasa Polski w latach 1948–1981.

Włodzimierz Rędzioch

Dwa pozostałe dekrety o cudzie dotyczą Sługi Bożego Franciszka Mottoli kapłana diecezjalnego, założyciela Świeckiego Instytutu Oblatów Najświętszego Serca; urodzonego w Tropei (Włochy) 3 stycznia 1901 r. i tam zmarłego 29 czerwca 1969 r. oraz Służebnicy Bożej Alessandry Sabattini, świeckiej; urodzonej 19 sierpnia 1961 r. w Riccione (Włochy) i zmarłej 2 maja 1984 r. w Bolonii (Włochy).

Kolejne dwa dekrety dotyczą męczeństwa Sługi Bożego Jana Roig y Diggle, świeckiego, urodzonego 12 maja 1917 r. w Barcelonie (Hiszpania) i zabitego w nocy między 11 a 12 września 1936 r. w Gramanet (Hiszpania); oraz Służebnicy Bożej Benigny Cardoso da Silva, świeckiej, urodzonej 15 października 1928 r. w Santana do Cariri (Brazylia) i zamordowanej 24 października 1941 r.

Dekrety o heroiczności cnót dotyczą Sługi Bożego Augusta Cesare Bertazzoniego, arcybiskupa tytularnego Temuniany, byłego biskupa Potenzy i Marsico; urodzonego 10 stycznia 1876 r. w Polesine di Pegognaga (Włochy) i zmarłego 30 sierpnia 1972 r. w Potenzy (Włochy); Sługi Bożego Ludwika-Marie-Josepha Querbesa, kapłana, założyciela Zgromadzenia Duchowieństwa Parafialnego lub Katechetów św. Wiatora; urodzonego 21 sierpnia 1793 r. w Lyonie (Francja) i zmarłego 1 września 1859 r. w Vourles (Francja); Służebnicy Bożej Marii Franciszki od Dzieciątka Jezus (w świecie: Maria Natividad Sánchez Villoria), klaryski; urodzonej w Fuenteguinaldo (Hiszpania) 25 grudnia 1905 r. i zmarłej 28 lutego 1991 r. w Salamance (Hiszpania).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Belgia: Kelly jest zdrowa, ale chce eutanazji, czuje się brzydka

2019-10-18 18:16

Krzysztof Bronk/vaticannews / Leuven (KAI)

W Belgii na oczach mediów rozgrywa się kolejny dramat cywilizacji śmierci. Od siedmiu miesięcy o eutanazję ubiega się tam cierpiąca na depresję 23-letnia Kelly z uniwersyteckiego miasta Leuven. Jej historia przypomina przypadek 17-letniej Noe Pothoven z sąsiedniej Holandii, która w maju tego roku skorzystała z prawa do eutanazji.

Vatican News

Dolegliwości młodej Holenderki wiązały się doświadczeniem gwałtu. Flamandka Kelly jest ładna, ma rodzinę i narzeczonego. Cierpi na paraliżującą nieśmiałość. Kiedy patrzę w lustro widzę potwora – opowiada dziennikarzom. I jak wielu młodych w jej wieku twierdzi, że po prostu się sobie nie podoba.

O możliwości, które oferuje eutanazyjne prawo w Belgii poinformował ją psycholog. Na eutanazję czeka już siedem miesięcy, bo aby śmiertelny zabieg został wykonany, potrzebna jest pozytywna opinia dwóch psychiatrów i jednego lekarza ogólnego. Jej rodzice i rodzeństwo, w tym siostra bliźniaczka, dowiedzieli się o całej sprawie dopiero kilka dni temu.

Przypadek Kelly budzi w Belgii zrozumiałe kontrowersje. Z powodów psychicznych jest wykonywanych w tym kraju 2,4 procent wszystkich eutanazji. Statystycznie co trzecia osoba, która wnioskuje o wspomagane samobójstwo ze względu na cierpienie psychiczne, otrzymuje aprobatę psychiatrów.

Przypadek Kelly budzi kontrowersję, bo przedostał się do mediów. W pełnym świetle ukazuje on zwyrodnienie państwa, które zamiast podać cierpiącym pomocą dłoń, oferuje im pomoc w samobójstwie. Przypomnijmy, że kiedy pół roku temu w Holandii uśmiercono 17-letnią Noę, Papież Franciszek zareagował na jej zgon tymi słowami: „Eutanazja i wspomagane samobójstwo są porażką wszystkich. Odpowiedź, do której jesteśmy wezwani to nieporzucanie nigdy tych, którzy cierpią; nie poddanie się, ale objęcie troską i miłością, by przywrócić nadzieję”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem