Reklama

Obecność Jezusa w Kanie Galilejskiej i w dzisiejszych mediach

2019-02-15 09:55

Bp Ignacy Dec

Margita Kotas

List pasterski Biskupa Świdnickiego z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona pracowników mediów (24 stycznia 2019r.).

Wstęp

Drodzy diecezjanie, niedawno rozpoczęliśmy Nowy Rok 2019, liczony od narodzin Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Każdy nowy rok kalendarzowy rozpoczynamy uroczystością Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. Po uroczystości Objawienia Pańskiego i Niedzieli Chrztu Jezusa, przeżywamy Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan, podczas którego 24 stycznia przypada liturgiczne wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona środków społecznego przekazu. Mając świadomość wielkiej roli mediów w kształtowaniu naszego myślenia, mówienia i działania w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym, przypomnimy sobie w dzisiejszą niedzielę, jakie są dobrodziejstwa i zagrożenia związane z funkcjonowaniem mediów. Nasze rozważanie nad tym problemem poprzedźmy refleksją nad przesłaniem dzisiejszego słowa Bożego, zwłaszcza Ewangelii o pierwszym cudzie Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej.

1. Przesłanie Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej

Reklama

Drodzy bracia i siostry, dobrze zrobili nowożeńcy z Kany Galilejskiej, że na swoje wesele zaprosili Maryję, Jezusa i Jego uczniów. Może niektórzy myśleli, że Jezus zepsuje im wesele, że pozbawi ich dobrej zabawy. Okazało się jednak, że obecność Jezusa bardzo się przydała, gdyż zaradził On brakowi wina, przemieniając wodę w wino. Zwróćmy uwagę na to, że był to pierwszy cud Jezusa uczyniony na weselu wobec nowożeńców i zaproszonych gości. Przez to wydarzenie Chrystus wydaje się nam mówić, że chce być z nami zawsze i wszędzie: nie tylko w chwilach biedy i trudnych doświadczeń, ale także w chwilach pomyślności i szczęścia. Wynika z tego, że warto zapraszać Jezusa nie tylko na pogrzeby, nie tylko do szpitali, nie tylko do samotnych i cierpiących, ale także zapraszać Go na wesela, na chrzciny, na zabawy, na rajdy, wycieczki, na debaty publiczne – jednym słowem – na każdą okazję życia. Nie trzeba się bać, że Jezus nam coś zepsuje, że gdy przyjdzie, to może opuścić nas szczęście. Nieprawda! Jezus nigdy nie zawodzi: ani w naszej chorobie, ani w naszym szczęściu. Nie przyszedł bowiem po to, by brać, ale by dawać i pomagać. Stąd też warto takiego Gościa zapraszać wszędzie – mieć Go zawsze wśród najbliższych osób. Przekonali się o tym nowożeńcy w Kanie.

Być może, niekiedy zapominamy o tym, kto jest w naszym życiu najważniejszy. Może traktujemy Jezusa w naszym życiu marginalnie albo nawet tak, jakby Go w ogóle nie było. Nie mamy czasu z Nim rozmawiać. Po prostu przestajemy się z Nim liczyć, a zapraszamy do naszego życia innych przyjaciół, tych, którzy obiecują nam jakąś fortunę, przyniosą dobry prezent, załatwią pracę, pomogą załatwić jakąś trudną sprawę. Chcemy dziś uświadomić sobie, że Jezus powinien być zawsze naszym domownikiem, do którego można się zwracać z każdą prośbą, z każdą biedą – wtedy, gdy zabraknie entuzjazmu, gdy do naszego życia zakradnie się nuda, zgorzknienie, wzajemne pretensje – jednym słowem wtedy, gdy zabraknie miłości, ewangelicznego wina. Właśnie wtedy, gdy będziemy szczerze prosić, Chrystus z wody rutyny i zgorzknienia, zmęczenia i znudzenia, potrafi uczynić nowe wino, lepsze od pierwszego, czyli nowy rodzaj przyjaźni, miłości małżeńskiej, być może mniej burzliwej od miłości młodzieńczej, ale za to głębszej, trwalszej, dojrzalszej, opartej na zrozumieniu, na zdolności do przebaczania sobie, zdolności do tolerowania wzajemnych braków i błędów.

Wesele w Kanie poucza nas także, że wraz z Jezusem warto zapraszać do naszych małżeństw i rodzin, do miejsc pracy i odpoczynku, także Jego Matkę. Ona ma dobre oczy, dobrze widzi wszystkie, nawet małe i błahe, potrzeby. Warto Ją zatrzymać u siebie nie tylko na jakimś dyskretnym obrazku, lecz żywą, kochaną, jako tę osobę, na którą można zawsze liczyć, ale także jako Tę, z którą trzeba się liczyć i słuchać tego, co mówi, co proponuje, pamiętając o Jej słowach z Kany: „Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Warto więc także Maryję mieć blisko siebie.

2. Umiejętne korzystanie z mediów – uwaga na fake newsy

Drodzy bracia i siostry, abyśmy nie stracili z oczu tych życiowych priorytetów, trzeba nam skontrolować, jak korzystamy ze środków społecznego przekazu, czyli z mediów. Uważna obserwacja życia poucza, że jednym z nas owe media pomagają w prowadzeniu prawidłowego, uczciwego życia, a niektórych pogrążają w zakłamaniu, wprowadzając podstępnie w świat wirtualny, który jest nieprawdziwy, zupełnie inny od świata realnego, w którym żyjemy.

Ostatni papieże: św. Jan Paweł II, Benedykt XVI i obecny – papież Franciszek wiele razy przestrzegali nas przed niebezpieczeństwem, jakie płynie z bezkrytycznego korzystania z mediów. Czynili to najczęściej w orędziach na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce obchodzimy każdego roku w trzecią niedzielę września, czy też w przemówieniach do dziennikarzy i innych pracowników mediów. Ojciec święty Franciszek w orędziu na ubiegłoroczny 52. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu przestrzegał nas przed tzw. fake newsami. Napisał w nim m.in. takie słowa: „Skuteczność fake newsa wynika przede wszystkim z ich charakteru mimetycznego, to jest zdolności, by wydawały się prawdopodobnymi [...] Wiadomości te, fałszywe, ale prawdopodobne, są podchwytliwe, w tym sensie, że potrafią przyciągać uwagę adresatów, opierając się na stereotypach i uprzedzeniach rozpowszechnionych w strukturze społecznej, wykorzystując emocje, które łatwo niezwłocznie rozbudzić, takie jak lęk, pogarda, gniew, frustracja”. Ks. bp Adam Lepa, pisząc o tych sprawach, zauważa, że informacja jest tak podana, iż ludziom nie przychodzi do głowy, że ktoś ich może oszukiwać. Medioznawcy z USA twierdzą, że kłamstwa rozchodzą się sześć razy szybciej w sieci niż informacje prawdziwe. Bez weryfikacji i konfrontacji z innymi źródłami szybko zyskują rangę „wiarygodnej informacji”. Fake newsy – fałszywe, zmanipulowane informacje są perfidnym atakiem na świadomość człowieka. Ich destrukcyjna rola polega na tym, że ludzie zaczynają działać przedrefleksyjnie, przyjmując opinie, zanim się zastanowią. „Wyłączają” myślenie i bezkrytycznie biorą za dobrą monetę podawane treści, nie próbując ich weryfikować. I o to właśnie chodzi mocodawcom mediów rozpowszechniających kłamstwa. Chcą oni wpływać na podejmowane przez społeczeństwo decyzje polityczne, ekonomiczne, a także na wybór wartości. Tak właśnie dzieje się w niektórych mediach liberalnych, często o zagranicznym kapitale, dla których nie jest najważniejszy przekaz prawdy, ale kształtowanie mentalności odbiorców i opinii publicznej wedle własnych, często niechrześcijańskich, kryteriów.

3. Popierajmy media katolickie

Drodzy diecezjanie, wedle nauki Kościoła, środki społecznego przekazu winny służyć promocji prawdy, dobra i piękna. Powinny promować w nas myślenie, mówienie i działanie oparte na wartościach ewangelicznych. W mediach powinien być obecny Chrystus w swoim słowie, w swojej Ewangelii. Mając na uwadze przytoczone wyżej ostrzeżenia, zachęcajmy się do promowania mediów katolickich. W świątyniach rozpowszechniane są tygodniki katolickie: „Niedziela” i „Gość Niedzielny”, z naszymi diecezjalnymi wkładkami. Jest także możliwość zaprenumerowania „Naszego Dziennika”. Przede wszystkim mamy do dyspozycji Radio Maryja i Telewizję Trwam, a także nasze regionalne Radio Rodzina. Sporo ciekawych informacji oraz tekstów o charakterze ascetyczno-formacyjnym znajdziemy na stronie internetowej naszej diecezji, na której pojawiają się m.in. teksty umieszczane codziennie na Twitterze, zawierające nawiązanie słowa Bożego do naszego codziennego życia, a także umieszczane są ważniejsze homilie księży biskupów, w wersji tekstowej i fonicznej. Zachęcajmy do lektury tych tekstów naszą młodzież, rodziców i wychowawców. Wyszukujmy w Internecie teksty Bożego słowa i nauki Kościoła.

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, w roku piętnastolecia istnienia naszej diecezji mobilizujmy nasze duchowe i fizyczne siły, by nie dać się ograbić z wiary i nie pozwolić sobie zohydzić wartości chrześcijańskich. Organizatorzy antykościelnej nagonki nie rezygnują z ośmieszania Kościoła. Każdy człowiek do normalnego, godnego ludzkiego życia potrzebuje prawdy, dobra, piękna, miłości. Pierwszym dawcą tych wartości jest Bóg. Szukajmy tych wartości w Kościele, ale także w mediach, zwłaszcza katolickich, gdzie zamieszczają je prawdziwi przyjaciele Boga i ludzi.

Na dalszą drogę w dal Nowego Roku 2019 z serca wszystkim błogosławię.

Wasz biskup Ignacy

Tagi:
list

Reklama

Bp Dec: pod pozorem tolerancji narzuca się dzieciom i młodzieży deprawację

2019-09-08 18:38

ako / Świdnica (KAI)

- Coraz częściej możemy ostatnio usłyszeć, że w imię tolerancji, równości, antydyskryminacji i edukacji seksualnej chce się właściwie eksperymentować na dzieciach - stwierdza w liście pasterskim bp Ignacy Dec. Ordynariusz świdnicki napisał, że "pod pozorem równości, tolerancji i antydyskryminacji tak naprawdę narzuca się dzieciom i młodzieży deprawację, seksualizację, a także podważanie uznawanych przez nas wartości dotyczących małżeństwa rodziny i seksualności człowieka"

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Podczas niedzielnych Eucharystii w kościołach diecezji świdnickiej 8 września czytany był list pasterski biskupa świdnickiego z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego i katechetycznego. Jego przesłaniem była refleksja nad tym w jakim kierunku idzie edukacja przedszkolna i szkolna, a także działania wychowawcze podejmowane przez placówki oświatowe.

- Chcemy zwrócić uwagę na zagrożenia, jakie pojawiły się w ostatnim czasie, a o których nie możemy nie mówić, przed którymi nie możemy nie przestrzegać, tym bardziej, że są one bardzo poważne i niosą ze sobą niebezpieczeństwa. Pokoleniu dorosłych, a zwłaszcza rodzicom, zależy przecież najbardziej na tym, żeby uchronić przed tymi zagrożeniami młode pokolenie - czytamy w liście.

Biskup podkreślił, że chrześcijańska wizja człowieka opiera się na słowie Bożym. - W odróżnieniu od współczesnych ideologii, czyli wizji wymyślonych przez ludzi, fundamentem chrześcijańskiej wizji człowieczeństwa, miłości, małżeństwa i rodziny jest słowo Boże objawione na kartach Pisma Świętego i w Tradycji. Prawdę Bożą cechuje zawsze nieomylność i troska o dobro doczesne i wieczne człowieka (zbawienie), w odróżnieniu od ludzkich ideologii, które bywają niestety błędne i niosą prędzej lub później nieszczęście osób, rodzin i całych społeczeństw - podkreśla bp Dec.

- Dodajmy, że podejmując tę sprawę nie walczymy z ludźmi. Jesteśmy natomiast zdecydowanie przeciwni ideologii, która stoi w jawnej sprzeczności z prawdą objawioną przez Boga. Jesteśmy przeciwni ideologii, która atakuje życie, rodzinę, wolność, wprowadza brutalną ingerencję w prywatną sferę naszego życia - akcentuje biskup.

Ordynariusz świdnicki przypomniał również, że już w najbliższą niedzielę rozpocznie się w Polsce IX Tydzień Wychowania. - Ta bardzo cenna inicjatywa polskich biskupów ma na celu ukazanie istotnej wartości wychowania, także katolickiego, refleksję nad różnymi aspektami wychowania, modlitwę za uczniów, nauczycieli i wychowawców oraz rodziców – pierwszych wychowawców - napisał ordynariusz świdnicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Piotrowski prosi o pomoc dla rodzin strażaków poszkodowanych w akcji ratowniczej

2019-09-16 13:29

dziar / Kielce (KAI)

Poważny uraz i śmierć - to smutny skutek udziału strażaków w akcji gaszenia pożaru w Radlinie, w związku z czym biskup kielecki Jan Piotrowski wystosował komunikat do wiernych, w którym prosi o wsparcie rodzin strażaków.

©Mike Mareen – stock.adobe.com

Gromadzeniem środków finansowych zajmuje się Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Świętokrzyskiego, na konto którego można kierować wpłaty z dopiskiem „Pomoc”. Numer konta znajduje się na stronie internetowej diecezji kieleckiej.

Zdarzenie, które miało miejsce kilka miesięcy temu, w nocy z 10 na 11 maja br., biskup kielecki przypomina w komunikacie. Podczas gaszenia pożaru budynku gospodarczego w Radlinie (gmina Górno), w wyniku wybuchu butli z acetylenem ranni zostali dwaj strażacy ochotnicy.

„Pan Grzegorz Wdowiak z Leszczyn doznał poważnego urazu nogi, nie może pracować, a ma na utrzymaniu żonę i czworo dzieci. Pan Zdzisław Synowiec z Woli Jachowej zmarł 22 maja. Pozostawił żonę i dwoje dzieci” – przypomina bp Piotrowski. I apeluje: „Zwracam się do strażaków naszej diecezji, jak i do wszystkich ludzi dobrej woli, o pomoc dla rodzin obu strażaków. (…). Jestem przekonany, że w duchu chrześcijańskiej solidarności wspomożemy rodziny poszkodowanego i zmarłego strażaka”.

Komunikat jest odczytywany w kościołach diecezji kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem