Reklama

Łowicz: zakończyły się uroczystości pogrzebowe bp. Alojzego Orszulika

2019-03-01 15:32

dg / Łowicz (KAI)

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Modlitwą brewiarzową o godz. 10.00 przy trumnie Zmarłego rozpoczęły się dziś uroczystości pogrzebowe śp. bp. Alojzego Orszulika. W południe w łowickiej bazylice katedralnej prymas Polski Wojciech Polak przewodniczył Mszy pogrzebowej. Pierwszego biskupa łowickiego pochowano w krypcie prymasowskiej łowickiej katedry.

Ze względu na order Orła Białego i zasługi dla ojczyzny, przy trumnie spowitej biało-czerwoną flagą miała wartę asysta wojska polskiego. W uroczystościach udział wzięli biskupi, ponad 100 kapłanów, przedstawiciele parafii z całej diecezji, ruchów, zgromadzeń, parlamentarzystów, samorządów lokalnych, poczty sztandarowe, młodzież szkolna. Zofia Romaszewska reprezentowała prezydenta Andrzeja Dudę, który, podobnie jak premier, przekazali wieńce.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe bp. Alojzego Orszulika

Na początku liturgii przedstawiciel nuncjusza apostolskiego w Polsce odczytał telegram Franciszka. Papież z żalem przyjął wiadomość o śmierci biskupa Orszulika i jednoczy się w modlitwie dziękczynienia za trud posługi biskupiej. Przywołał biskupie zawołanie Zmarłego hierarchy, które towarzyszyło mu podczas posługi. Wspomniał o miłości do Chrystusa i Kościoła, troskę o człowieka, które cechowały jego posługę. Przytoczył negocjacje polityczne między Stolicą Apostolską a Polską oraz wkład Zmarłego w obrady Okrągłego Stołu. „Miłosiernemu Bogu zawierzam owoce jego życia i pasterskiego zaangażowania, prosząc by przyjął go do swojej chwały” – zakończył Franciszek.

Odczytano również kondolencje przewodniczącego Konferencji Episkopat Polski, abp. Stanisława Gądeckiego.

Reklama

– „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości twego Pana”. Te słowa spełniały się w codziennym życiu naszego drogiego śp. biskupa Alojzego. Wierność i dobroć okazywał, służąc Chrystusowi w drugich, oddając swoje życie dla Chrystusa i człowieka. Dlatego jesteśmy dziś wszyscy pełni wdzięczności za jego życie, za dobro, które czynił w życiu i którym tak wielu ludzi, i tych z bliska i tych z daleka, umacniał. Świadek dobra, świadek wierności Chrystusowi w drugim człowieku” – mówił we wprowadzeniu do liturgii prymas Polski, który przewodniczył Mszy świętej.

Homilię wygłosił łódzki arcybiskup senior Władysław Ziółek.

– Być człowiekiem, znaczy kroczyć na spotkanie śmierci, musieć umrzeć. Umieranie jest czymś naturalnym i koniecznym. A jednak jak silne jest w każdym z nas niezgoda na umieranie, która czyni nasze życie ucieczką przed śmiercią. Ale na tym świecie żyć znaczy umierać. Dlatego Syn Boży stał się człowiekiem i także zmierzał ku śmierci – mówił. „Ziarno Jego życia musiało obumrzeć, aby mogły się ukazać przeobfite owoce Jego śmierci” – dodał arcybiskup, po czym przedstawił sylwetkę Zmarłego.

Przywołał pierwszy list pasterski bp. Alojzego Orszulika do diecezjan, który pisał w nim: „Chcę być pasterzem wszystkich, na wzór Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela. Chcę się troszczyć o wszystkie owce owczarni łowickiej, o zdrowe i chore, kalekie, ułomne, cierpiące, zagubione i te, które zaginęły. Chcę doprowadzić do Boga te, które nie są z tej owczarni, które nie doznały łaski wiary. Chcę podnosić, leczyć i umacniać tymi środkami, które nam zostawił Chrystus Pan – słowem Bożym i sakramentami. Mam być stróżem wiary i czystości obyczajów”. – Jak dzisiaj nie wypowiedzieć przed Przedwiecznym Pasterzem wdzięczności za to, co w posłudze bp. Alojzego się dokonało. Był dla diecezji pierwszym ojcem, na barkach którego spoczęła odpowiedzialność nie tylko struktur administracyjnych nowej diecezji, ale także za duszpasterstwo. Liczba dzieł jest imponująca – mówił abp Ziółek, wymieniając zaangażowanie biskupa Orszulika.

– Wdzięcznością wobec zmarłego biskupa Orszulika wspominam naszą braterską współpracę między naszymi Kościołami łódzkim i łowickim, od pierwszych chwil utworzenia diecezji łowickiej w tak bliskim sąsiedztwie z Łodzią. Wspólne dzielenie odpowiedzialności za nasze Kościoły nabrało szczególnego wymiaru od czasu ustanowienia przez św. Jana Pawła II metropolii łódzkiej, którą stworzyły nasze wspólnoty diecezjalne. Biskup Alojzy przez wszystkie lata, także po przejściu na emeryturę, był zawsze żywo obecny w naszych wzajemnych relacjach. Jemu też poniekąd diecezja łódzka zawdzięcza wizytę Jana Pawła II już podczas trzeciej papieskiej pielgrzymki do Polski w 1987 r. – wspominał abp Ziółek.

– Wiara daje nam nadzieję, że zmarły biskup Alojzy, który szedł za Chrystusem przez całe swoje życie, jako sługa Chrystusa jest teraz razem z Nim. Z domu Ojca mówi do nas słowami proroka Izajasza: „Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi. Oto nasz Pan, Ten, w którym złożyliśmy naszą ufność. Cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia – zakończył kaznodzieja.

Po Mszy odczytano list marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego: „W naszej pamięci zapisał się postawą żarliwej wiary oraz bezgranicznego umiłowania polskiej wolności. Był przewodnikiem duchowym, stojącym na straży wartości religijnych i narodowych, wyznacznikiem tego, co jest dobre i szlachetne. Kościół i Rzeczpospolita wiele zawdzięczają jego odwadze, mądrości i doświadczeniu, był bowiem naszym przewodnikiem, który prowadził nas przez proces transformacji ustrojowej” – napisał marszałek.

Głos zabrał m.in. generał pallotynów i przedstawicielka sióstr służebniczek, które posługiwały przy bp. Orszuliku zwłaszcza w ostatnich latach. Głos zabrał także biskup łowicki Andrzej Dziuba, który podziękował zebranym i wspominał Zmarłego. „Bóg, Kościół i ojczyzna – trzy wielkie prawdy, które wybrzmiewały w wielkiej harmonii. Dla niego ojczyzna nie mogła być bez Boga. Dla niego Kościół nie mógł nie służyć ojczyźnie. Dla niego ojczyzna nie mogła nie być użyteczną dla wielkiego dobra i tradycji Kościoła. Te trzy wielkie prawdy współbrzmiały i dlatego że były razem, słyszeliśmy, że wydały w życiu zmarłego tak wiele pięknych owoców, ufamy, że trwałych” – mówił bp Dziuba.

Ceremoniom pogrzebowym przewodniczył biskup łowicki. Ciało biskupa Orszulika złożono w krypcie prymasowskiej łowickiej katedry.

W kryptach łowickiej bazyliki katedralnej nazywanej „Wawelem Mazowsza” spoczywa dwunastu arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski. Spoczywają tam m.in. prymasi Jan Lipski, Mikołaj Jan Prażmowski, Krzysztof Antoni Szembek, Adam Ignacy Komorowski i Władysław Aleksander Łubieński.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się już wczoraj Mszą św. pod przewodnictwem abp. Andrzeja Józwowicza, nuncjusza apostolskiego w Rwandzie, homilię wygłosił abp Damian Zimoń, senior archidiecezji katowickiej. W liturgii uczestniczyli kardynałowie, arcybiskupi, biskupi, kapłani i rzesza wiernych. Obecni byli także włodarze miasta i powiatu, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, wdowy i dziewice konsekrowane, a także konfraternia św. Wiktorii, której kult promował Zmarły.

Na początku Liturgii odczytany został list kondolencyjny Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. „(…) Kościół w Polsce i nasza ojczyzna wiele zawdzięczają śp. biskupowi Alojzemu, zwłaszcza w kontekście jego pracy w Sekretariacie Episkopatu Polski, w niezwykle trudnym czasie reżimu komunistycznego. Dzięki jego umiejętnościom negocjacyjnym, stał się jedną z kluczowych postaci w rozmowach, które doprowadziły do pokojowych przemian w 1989 roku i zwołania Okrągłego Stołu. Dziękuję Bogu za tak mądrego i doświadczonego pasterza, którego życie i posługę doskonale opisują słowa jego biskupiego zawołania: Christo in aliis servire – służyć Chrystusowi w drugich” – napisał abp S. Gądecki.

Tagi:
pogrzeb

Francja: pogrzeb Vincenta Lamberta

2019-07-13 17:38

pb (KAI/lefigaro.fr) / Longwy

W Longwy w północno-wschodniej Francji odbył się pogrzeb Vincenta Lamberta. Uroczystość miała charakter prywatny i wzięli w niej udział zarówno ci członkowie jego rodziny, którzy opowiadali się za odłączeniem go od aparatury karmiącej go i nawadniającej, jak i ci, którzy byli temu przeciwni.

42-letni mężczyzna, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania.

W piątek 12 lipca, na wniosek prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie przyczyny śmierci Lamberta, dokonano autopsji zwłok zmarłego. Jej wyniki mają być podane do wiadomości. Wieczorem ciało Lamberta przekazano jego żonie Rachel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Być blisko Chrystusa

2016-07-13 09:00

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 32-33

Thomas Reimer/Fotolia.com

Stwierdzenie św. Pawła: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”, jest odkrywaniem tajemnicy chrztu św.

Jezus Chrystus ponad dwa tysiące lat temu dokonał dzieła zbawienia, sprawiedliwość Boża wykonała się na Jezusie Chrystusie. On wziął wszystkie winy na siebie i jako winowajca poszedł na krzyż, został pogrzebany i zmartwychwstał. Przynosi dobrą nowinę o przebaczeniu.

Dzisiaj ten sam Jezus dokonuje tego samego zbawienia przez tych, którzy trwają przez wiarę i życie w jedności z Nim. On w naszym życiu wypełnia to wszystko, czego dwa tysiące lat temu sam dokonał. Nie brakuje niczego w tym, czego dokonał wtedy Zbawiciel, zaprasza On natomiast swój Kościół, swoich uczniów, tych, którzy chcą być do Niego podobni, aby mieli udział w tej łasce, w tym dziele zbawienia, które wysłużył dla wszystkich ludów i narodów: niewierzących, wyznawców innych religii, dla tych, którzy mienią się chrześcijanami, a żyją jak poganie. Przecież Jezus Chrystus umarł za wszystkich!

Widząc tych wszystkich, którzy mimo męki i śmierci Chrystusa nie przyjmują tego daru, odrzucają go lub go nie znają, Paweł apostoł wpisuje się w dzieło zbawienia, jakby mówiąc: Panie, jeśli jeszcze potrzeba dopełnić czegoś dla tych, którzy teraz żyją, by byli zbawieni, wykorzystaj moje życie, moje cierpienia, moją śmierć dla ich zbawienia. Dlatego mówi: „raduję się w cierpieniach za was”.

Życie naznaczone jest cierpieniem, trudem, bólem. często myślimy: taki los człowieka, cierpieć i umrzeć; Pan Jezus cierpiał i my też musimy swoje odcierpieć. Jeżeli chcę być podobny do Jezusa, jeżeli chcę mieć udział z Chrystusem; skoro nie ucieknę od tego, co jest kondycją ludzkiego życia, to chcę, aby słowa drugiego czytania wypełniły się również na mnie, mocą Ducha Świętego.

Św. Paweł w innym miejscu głosi: „Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele” (2 Kor 4, 10); gdzie indziej stwierdza: „przez poznanie Go: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych” (Flp 3, 10-11). I jeszcze inny tekst: „A właśnie za wszystkich umarł [Chrystus] po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał” (2 Kor 5, 15).

Kiedy jesteśmy umęczeni, jesteśmy blisko Jezusa, podobni do Niego. Bóg cię kocha, widzi w tobie umęczoną twarz Jezusa; przecież rodzice są bliżej dziecka, kiedy ono cierpi. Bóg byłby gorszy od nas? Od Abrahama uczmy się wiary, a od Marii słuchania jak uczeń Mistrza. Odwagi!

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem