Reklama

Będę po prostu pielgrzymem! - Benedykt XVI przybył do Castel Gandolfo

2013-02-28 17:59

st (KAI) / Castel Gandolfo/pb, st / Castel Gandolfo/KAI

Katarzyna Artymiak

Po przybyciu do swej rezydencji w Castel Gandolfo Benedykt XVI pozdrowił wszystkich z okna Pałacu Apostolskiego. Zwrócił się z krótkim pozdrowieniem:

Drodzy przyjaciele jestem szczęśliwy, że jestem z wami, otoczony pięknem stworzenia i waszą sympatią, która sprawia mi wielką przyjemność. Dziękuję za waszą przyjaźń, za waszą miłość.

Wiecie, że ten dzień różni się od poprzednich. Do godziny 20.00 jestem papieżem Kościoła powszechnego, a później już nie. Będą po prostu pielgrzymem, który rozpoczyna ostatni etap swojej pielgrzymki na tej ziemi. Chciałbym jednak jeszcze z moim sercem, miłością, modlitwą, z moją refleksją, ze wszystkimi moimi siłami wewnętrznymi pracować dla dobra wspólnego, dobra Kościoła i ludzkości. Czuję, że jestem bardzo wspierany waszą sympatią. Idźmy razem z Panem, dla dobra Kościoła i świata. Dziękują. Teraz z całego serca udzielam wam mojego błogosławieństwa. Dziękuję, dobrej nocy wszystkim.

Reklama

Benedykt XVI przybył do Castel Gandolfo, gdzie o 20.00 zakończy swój niespełna ośmioletni pontyfikat. - Będę po prostu pielgrzymem, który rozpoczyna ostatni etap swojej pielgrzymki na tej ziemi - powiedział w krótkim, improwizowanym przemówieniu do wielotysięcznej rzeszy zgromadzonych przed tamtejszym Pałacem Apostolskim.

W blasku zachodzącego słońca śmigłowiec z papieżem na pokładzie wylądował o godz. 17.22 na lądowisku dla helikopterów na terenie papieskiej posiadłości. Rozległo się bicie dzwonów miejscowego kościoła św. Tomasza. Papieża powitali: ordynariusz diecezji Albano bp Marcello Semeraro, przewodniczący Gubernatoratu Państwa Watykańskiego kard. Giuseppe Bertello, sekretarz tej instytucji bp Giuseppe Sciacca oraz przedstawiciele władz Castel Gandolfo.

Samochodem Ojciec Święty przejechał przez ogrody do Pałacu Apostolskiego, po czym wyszedł na jego zewnętrzny balkon, witany owacyjnie przez tłumy zebrane na placu Wolności. Wśród transparentów znalazły się m.in. zapewnienie: „Wszyscy jesteśmy z Tobą” oraz „Twoja pokora uczyniła Cię jeszcze większym”.

W ostatnim przemówieniu wygłoszonym jako papież Benedykt XVI wyznał, że jest szczęśliwy, „otoczony pięknem stworzenia” i sympatią ludzi, która sprawia mu „wielką przyjemność”. - Dziękuję za waszą przyjaźń, za waszą miłość - dodał papież.

O godz. 20.00 zakończy się jego pontyfikat, rozpoczęty 19 kwietnia 2005 r.

Tagi:
Benedykt XVI abdykacja

Reklama

Papież do laureatów Nagrody Ratzingera: Benedykt XVI wzorem poszukiwania prawdy

2019-11-09 18:15

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Benedykt XVI jest wzorem kompleksowego poszukiwania prawdy przy jednoczesnym zaangażowaniu wiary, rozumu, intelektu i życia duchowego – mówił Franciszek podczas uroczystości wręczenia tegorocznych Nagród Ratzingera. Ojciec Święty zapewnił o swym uznaniu dla papieża seniora. „Jesteśmy mu wdzięczni za jego nauczanie i wzór służby Kościołowi, wyrażającemu się w refleksji, pracy naukowej, słuchaniu, dialogu i modlitwie” – mówił Franciszek.

Grzegorz Gałązka

Przypomniał, że Benedyktowi XVI zależy na tym, by nasza wiara pozostała żywa i świadoma pomimo mijającego czasu i zmieniającej się sytuacji, a ludzie wierzący potrafili wyrażać się o swej wierze w języku zrozumiałym dla żyjących dziś ludzi i prowadzić z nimi dialog, by wspólnie szukać dróg prowadzących na spotkanie Boga w naszych czasach.

Mówiąc o tegorocznych laureatach Nagrody Ratzingera Franciszek zatrzymał się najpierw na dorobku 88-letniego kanadyjskiego filozofa Charlesa Taylora. Zauważył, że jego refleksja nad sekularyzacją pozwala nam zrozumieć kulturę współczesnego świata, ale także głosić wiarę ludziom naszych czasów.

„Papież Benedykt wielokrotnie powtarzał, że priorytetem jego pontyfikatu było ponowne głoszenie Boga, Boga Jezusa Chrystusa, w czasach, kiedy, jak się wydaje, zaprzestano Go głosić w wielu sektorach ludzkości. Niewielu uczonych zajęło się problemem sekularyzacji tak obszernie, co prof. Taylor – mówił Franciszek. – Jesteśmy mu wdzięczni za to jak głęboko potraktował ten problem, uważnie analizując rozwój kultury zachodniej, ruch ludzkiego ducha na przestrzeni czasu, rozpoznając charakterystyczne rysy współczesności w całej jej złożoności, jej blaski i cienie. W ten sposób, nie popadając w redukcjonizm, pozwala nam odkrywać przyczyny zmian, jakie zaszły w praktykach religijnych. Pomaga nam też w poszukiwaniu nowych sposobów przeżywania i wyrażania wymiarów transcendentalnych ludzkiej duszy, wymiarów duchowych, w których Duch Święty nadal działa, nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie zdajemy sobie z tego sprawy”.

Drugim laureatem Nagrody Ratzingera jest afrykański jezuita i teolog ks. Paul Béré. Mówiąc o jego dokonaniach, Franciszek wyraził uznanie dla inkulturacji chrześcijaństwa w Afryce. Przypomniał, że w starożytności kontynent ten wydał ważnych ludzi Kościoła, takich jak Tertulian, Cyprian czy Augustyn. Potem jednak inkulturacja została przyhamowana na skutek szerzenia się islamu oraz kolonizacji. Trwało to aż do połowy ubiegłego wieku.

„Dlatego współczesna teologia afrykańska jest jeszcze młoda, ale wydaje się dynamiczna i pełna obietnic – mówił papież. – Ks. Béré jest tego przykładem, pracując nad interpretacją tekstów Starego Testamentu w kontekście kultury «ustnej» i korzystając z owoców kultur afrykańskich. Ponadto w kontekście afrykańskim zabiega on o poznanie, zrozumienie i recepcję synodów, w których sam uczestniczył”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich wobec ataków na prof. Bogdana Chazana

2019-11-13 20:08

Informacja prasowa

Ze smutkiem i niepokojem dowiedzieliśmy się o wydarzeniach, które miały miejsce w Łodzi w dniu 7 listopada 2019 roku oraz w Gnieźnie w dniu 8 listopada i dotyczyły wice prezesa naszego Stowarzyszenia Profesora Bogdana Chazana.

Informacja prasowa

Profesor Bogdan Chazan, zaproszony przez łódzką Fundację „Życie” na publiczny pokaz filmu „Nieplanowane” w kinie „Charlie” i dyskusję po projekcji, został przed wejściem do kina zaatakowany przez tłum agresywnych osób mających w dłoniach plakaty i krzyczących; „prowokator” i „hipokryta”. Kilku mężczyzn podbiegło do Profesora, inni usiłowali ich uspokoić i odciągnąć na bok. Jeden z mężczyzn usiłował wcisnąć profesorowi za kołnierz plakat z napisem, prawdopodobnie po to, by zrobić mu następnie zdjęcie z plakatem na szyi.

Przed kinem stal samochód policyjny, ale policja nie interweniowała. Z pomocą nieznanego mężczyzny profesorowi udało się dostać do drzwi i wejść na widownię kina. Poinformował zebranych o awanturze przed kinem i podziękował nieznanemu mężczyźnie za pomoc. Jesteśmy wdzięczni za ten gest obrony lekarza.

Następnego dnia w Miejskim Domu Kultury w Gnieźnie odbyła się konferencja na temat in vitro. Profesor Bogdan Chazan był jednym z wykładowców. Jedna z uczestniczek usiłowała zakłócić przebieg konferencji. Po jej zakończeniu organizatorzy bezpiecznie przeprowadzili Profesora do samochodu, do którego wsiadał otoczony obraźliwymi plakatami i głośnymi wyzwiskami.

Uznajemy słowne znieważanie i napaść fizyczną na profesora Bogdana Chazana w Łodzi i Gnieźnie za karygodne. Protestujemy przeciwko akcjom mających na celu niszczenie zaufania społecznego do lekarzy. Solidaryzujemy się z działaniami Profesora w obronie ludzkiego życia, gdyż zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej „Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem” a „Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną”

W imieniu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich:

dr n.med. Elżbieta Kortyczko, Prezes KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii lek. Grażyna Rybak, Delegat Oddz. Mazowieckiego KSLP specjalista pediatrii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem