Reklama

Podsumowaniu 10 Jubileuszowego Konkursu Artystycznego im. Wł. Pietrzaka w Turku

2019-03-07 07:44

Sławomir Zasadzki

601 uczestników - dzieci i młodzieży z całego świata wzięło udział w X jubileuszowej edycji Międzynarodowego Konkursu Artystycznego imienia Włodzimierza Pietrzaka pt. „Całej ziemi jednym objąć nie można uściskiem”. W sobotę, 2 marca, odbyła się w Turku uroczysta Gala konkursu. Najlepsi autorzy prac plastycznych i fotograficznych, a także najlepsi recytatorzy wierszy Włodzimierza Pietrzaka odebrali nagrody i wyróżnienia. Konkurs został objęty Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości.

Wśród honorowych gości gali byli między innymi Poseł na Sejm RP Ryszard Bartosik, Starosta Powiatu Tureckiego Dariusz Kałużny oraz Przewodniczący Okręgu Wielkopolskiego Katolickiego Stowarzyszenia” Civitas Christiana’ w Poznaniu, Karol Irmler.

Sławomir Zasadzki

Z okazji X jubileuszowej edycji konkursu jego twórcom oraz mecenasom wręczone zostały medale Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana. Odebrali je dyrektor konkursu Maciej Konieczny, a także dr Beata Michalak, dr Anna Sobczyk-Gąsiorek, dr Małgorzata Ratajczyk oraz pan Ludwik Bogdan Greber.

Dyrektor Konkursu Maciej Konieczny od 10 lat promuje i upowszechnia życie i twórczość Włodzimierza Pietrzaka, poety, pisarza, krytyka literackiego, żołnierza Powstania Warszawskiego. Celem konkursu jest motywowanie dzieci i młodzieży do poszukiwań artystycznych w zakresie sztuk plastycznych, fotografii i recytacji. Konkurs każdego roku dociera do młodych ludzi w każdym zakątku naszego kraju – oraz poza jego granice. Od 2009 roku wzięło w nim udział prawie 12 tysięcy uczestników, nie tylko z Polski, ale także z Australii, Białorusi, Kazachstanu, Libanu, Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych.

Reklama

--[if gte mso 9]>

Tematyka prac plastycznych i fotograficznych

- Polska, moja Ojczyzna

- Moja rodzina

- Nigdy więcej wojny

- Łączy nas sport

- Szczęśliwy, kto sobie Patrona, Józefa ma za Opiekuna...

Zebrani w gościnnej Auli Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Turku mogli podziwiać zwycięskie prace, nadesłane na plastyczną i fotograficzną edycję Konkursu. Wysłuchali też najlepszych recytatorów, którzy przedstawili własne interpretacje wierszy Włodzimierza Pietrzaka.

Tegorocznymi laureatami konkursu zostali:

- w edycji plastycznej:

w kategorii 3-6 lat

wyróżnienie - Maria Carreño – Niedzielska z Warszawy

III Nagroda – Zuzia Gryl z Myszkowa

II Nagroda – Tatjana Rastrgujewa z Kazachstanu

I Nagroda – Tola Martyn z Warszawy

w kategorii 7-12 lat

wyróżnienie – Martyna Jabczyńska z Rydzyny

wyróżnienie – Kornelia Korbas z Rydzyny

III Nagroda – Antonina Adamczyk z Konina

II Nagroda – Mirosław Chmielewski z Kazachstanu

I Nagroda – Mirosław Chmielewski z Kazachstanu

w kategorii 13-17 lat

wyróżnienie - Marek Ratajczak z Wijewa

wyróżnienie- Karolina Zielińska z Przykony

III Nagroda – Olivia Wadowiec z USA

II Nagroda – Tymoteusz Leciejewski z Rydzyny

I Nagroda – Kacper Rybicki z Śmigla

w kategorii 18-23 lat

wyróżnienie – Mykhailo Levchenko z Dęblina

wyróżnienie – Klaudia Kowalczuk z Lublina

wyróżnienie – Julia Cękała z Niedrzwicy Dużej

I , II i III nagrody jury nie przyznało.

- w edycji recytatorskiej:

Kategoria 9-12 lat

Wyróżnienie: Tatiana Smak, Szkoła Podstawowa nr 5 w Turku

III nagroda: Jerzy Sobczyk, Szkoła Podstawowa nr 16 w Kaliszu

II nagroda: Florentyna Witkowska, Szkoła Podstawowa nr 8 w Koninie

I nagroda: Klara Matczak, Szkoła Podstawowa nr 8 Koninie

Kategoria 13-16 lat

Nagroda Dyrektora Konkursu: Michał Buczyński, SOSW w Turku

Wyróżnienie: Sandra Matyjak, I Liceum Ogólnokształcące w Ostrzeszowie

III nagroda: Oliwia Kowalczyk, Franciszkański Ruch Apostolski w Pakości

II nagroda: Rosiak Michalina, Szkoła Podstawowa nr 1 w Turku

I nagroda: Nina Grabara, Szkoła Podstawowa nr 1 w Turku

Kategoria 17-23 lat

Wyróżnienie: Monika Czupryńska, Zespół Placówek Edukacyjno – Wychowawczych w Turku

III nagroda: Patrycja Balcerzak, I Liceum Ogólnokształcące w Ostrzeszowie

II nagroda: Wiktoria Plamowska, Zespół Szkół im. M. Kopernika w Koninie

I nagroda: Marta Gomułka, I Liceum Ogólnokształcące w Turku

- w edycji fotograficznej:

w grupie 9 – 12 lat

wyróżnienie - Mai Kotarskiej z Lublina za pracę – Polska moja Ojczyzna

3 nagrodę -Stanisławowi Nawrot z Turku za pracę – Polska moja Ojczyzna

2 nagrodę -Poli Szymkowiak z Konina za pracę – Polska moja Ojczyzna

1 nagrodę -Mai Kotarskiej z Lublina za pracę – Polska moja Ojczyzna.

w grupie 13 – 16 lat

wyróżnienie -Teresie Franc z Ostrzeszowa za pracę - Polska, moja Ojczyzna

3 nagrodę -Marcinowi Rajtar z Krakowa za pracę – Łączy nas sport

2 nagrodę -Martynie Zimnickiej z Rykoszyna za zestaw dwóch zdjęć - Nigdy więcej wojny

1 nagrodę-Oliwi Łateckiej z Lublina za zestaw dwóch zdjęć – Moja rodzina.

w grupie 17 – 23 lat

wyróżnienie -Damianowi Sułkowskiemu z Jędrzejewa za pracę - Polska moja Ojczyzna

3 nagrodę-Kindze Iwaćkowskiej z Sosnowca za zestaw dwóch zdjęć – Polska moja Ojczyzna

2 nagrodę-Juli Wojciechowskiej z Gołańczy za zestaw czterech zdjęć – Nigdy więcej wojny

1 nagrodę -Juli Żyłowskiej ze Starego Lubotynia za zestaw czterech zdjęć – Nigdy więcej wojny

Tagi:
jubileusz

100-lecie parafii w Tereszpolu

2019-09-10 13:23

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 37/2019, str. 4

Parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu obchodziła jubileusz 100-lecia. Na uroczystości złożyły się także dożynki parafialne, wizytacja kanoniczna, poświęcenie sztandaru Rodzin Serca Jezusowego i sakrament bierzmowania

Joanna Ferens
Bp Marian Rojek przyjmuje dar od dzieci z koła misyjnego

Przedstawiciele wspólnoty parafialnej w Tereszpolu, dzieci, młodzież oraz rodzice kandydatów do bierzmowania powitali pasterza naszej diecezji bp. Mariana Rojka, a następnie ks. proboszcz Antoni Gębala złożył mu sprawozdanie z ostatnich lat działalności parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: nieskończona miłość Boga do grzeszników - sercem Ewangelii

2019-09-15 12:17

st, pb (KAI) / Watykan

Sercem Ewangelii jest nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników - mówił Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” ma placu św. Piotra w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Przypomniał wspaniałą wieść zawartą w Ewangelii: „Jezus przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. - Właśnie to dzieje się z nami podczas każdej Mszy świętej, w każdym kościele: Jezus cieszy się przyjmując nas przy swoim stole, gdzie ofiarowuje się za nas. To zdanie moglibyśmy napisać na drzwiach naszych kościołów: „Tutaj Jezus przyjmuje grzeszników i zaprasza ich do swego stołu” - zaproponował papież.

Nawiązał do trzech przypowieści Jezusa, „które ukazują Jego szczególną miłość względem tych, którzy czują się od Niego oddaleni”: o zabłąkanej owcy, zagubionej monecie i powrocie syna marnotrawnego. Podkreślił, że Bóg z nas „nie rezygnuje, Jemu zależy właśnie na tobie, który jeszcze nie znasz piękna Jego miłości, tobie, który jeszcze nie przyjąłeś Jezusa w centrum swojego życia, tobie, który nie potrafisz przezwyciężyć swojego grzechu”. - Jesteś cenny w Jego oczach, wyjątkowy. Nikt nie może ciebie zastąpić w sercu Boga - przekonywał Franciszek.

Dodał, że „Bóg na nas czeka, nie przestaje, nie upada na duchu. Ponieważ to my, każdy z nas, jesteśmy tym synem ponownie branym w objęcia, tą odnalezioną monetą, tą owcą pogłaskaną i braną na ramiona. Codziennie czeka, abyśmy zauważyli Jego miłość”. - A ty mówisz: „Ale zbyt wiele nakombinowałem!”. Nie bój się: Bóg ciebie kocha i wie, że tylko Jego miłość może zmienić twe życie - wskazał Ojciec Święty.

Przestrzegł jednocześnie, że „ta nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników, będąca centrum sercem Ewangelii, może zostać odrzucona”. Grozi nam „wiara w boga bardziej rygorystycznego niż miłosiernego, boga, który pokonuje zło raczej siłą niż przebaczeniem”. Tymczasem „Bóg zbawia miłością, a nie siłą; proponując siebie, a nie narzucając”.

Komentując postawę starszego syna z przypowieści o synu marnotrawnym, papież wskazał, że uważał się on za sprawiedliwego i wszystko oceniał na podstawie swojej sprawiedliwości. Zaznaczył, że tak jak on „my również się mylimy, gdy uważamy się za sprawiedliwych, gdy uważamy, że to inni są źli”. - Nie uważajmy siebie za dobrych, ponieważ sami, bez pomocy Boga, który jest dobry, nie potrafimy pokonać zła - zachęcił Franciszek.

Odpowiadając na pytanie: „Jak można pokonać zło?”, stwierdził, że „przyjmując Boże przebaczenie”. - Dzieje się tak za każdym razem, kiedy idziemy do spowiedzi: tam otrzymujemy miłość Ojca, który zwycięża nasz grzech: już go nie ma, Bóg o nim zapomina. Przeciwnie niż my, którzy powiedziawszy „nie ma sprawy”, przy pierwszej okazji przypominamy sobie z nawiązką o doznanych krzywdach. Nie, Bóg usuwa zło, czyni nas nowymi wewnętrznie i w ten sposób sprawia, że odradza się w nas radość. Odwagi, z Bogiem żaden grzech nie ma ostatniego słowa - zachęcił Ojciec Święty.

- Niech Matka Boża, która rozwiązuje węzły życiowe, uwolni nas od uważania siebie za rzekomo sprawiedliwych i sprawi, abyśmy odczuwali potrzebę pójścia do Pana, który nas oczekuje, aby nam przebaczyć - zakończył Franciszek.

Treść rozważania:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia (Łk 15, 1-32) zaczyna się od pewnych osób krytykujących Jezusa, które widząc Go w towarzystwie celników i grzeszników, mówią pogardliwie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi” (w. 2). Zdanie to okazuje się w istocie wspaniałą wieścią. Jezus przyjmuje grzeszników i jada z nimi. Właśnie to dzieje się z nami podczas każdej Mszy świętej, w każdym kościele: Jezus cieszy się przyjmując nas przy swoim stole, gdzie ofiarowuje się za nas. To zdanie moglibyśmy napisać na drzwiach naszych kościołów: „Tutaj Jezus przyjmuje grzeszników i zaprasza ich do swego stołu”. A Pan, odpowiadając tym, którzy go krytykowali, przytacza trzy cudowne przypowieści, które ukazują Jego szczególną miłość względem tych, którzy czują się od Niego oddaleni.

W pierwszej mówi: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną?” (w. 4) Któż z was? Człowiek rozsądny tego nie czyni: porachuje dwa razy i poświęca jedną, by zachować dziewięćdziesiąt dziewięć. Bóg zaś nie rezygnuje, Jemu zależy właśnie na tobie, który jeszcze nie znasz piękna Jego miłości, tobie, który jeszcze nie przyjąłeś Jezusa w centrum swojego życia, tobie, który nie potrafisz przezwyciężyć swojego grzechu. W drugiej przypowieści jesteś tą drobną monetą, z której utratą Pan się nie godzi i której nieustannie szuka: chce ci powiedzieć, że jesteś cenny w Jego oczach, wyjątkowy. Nikt nie może ciebie zastąpić w sercu Boga. Natomiast w trzeciej przypowieści jest ojciec, który oczekuje powrotu syna marnotrawnego: Bóg na nas czeka, nie przestaje, nie upada na duchu. Ponieważ to my, każdy z nas, jesteśmy tym synem ponownie branym w objęcia, tą odnalezioną monetą, tą owcą pogłaskaną i braną na ramiona. Codziennie czeka, abyśmy zauważyli Jego miłość. A ty mówisz: „Ale zbyt wiele nakombinowałem!”. Nie bój się: Bóg ciebie kocha i wie, że tylko Jego miłość może zmienić twe życie.

Ale ta nieskończona miłość Boga do nas, grzeszników, będąca centrum sercem Ewangelii, może zostać odrzucona. To właśnie czyni starszy syn z przypowieści. Ma na myśli bardziej pana niż ojca. Grozi to także i nam: wiara w boga bardziej rygorystycznego niż miłosiernego, boga, który pokonuje zło raczej siłą niż przebaczeniem. Nie, Bóg zbawia miłością, a nie siłą; proponując siebie, a nie narzucając. Ale starszy syn, który nie akceptuje miłosierdzia swego ojca, popełnia gorszy błąd: uważa się za sprawiedliwego i wszystko ocenia na podstawie swojej sprawiedliwości. Dlatego rozzłościł się na brata i zarzucił ojcu: „Skoro jednak wrócił ten syn twój, kazałeś zabić utuczone cielę” (por. w. 30). „Ten twój syn”: nie mówi o nim „mój brat”, ale „twój syn”. My również się mylimy, gdy uważamy się za sprawiedliwych, gdy uważamy, że to inni są źli. Nie uważajmy siebie za dobrych, ponieważ sami, bez pomocy Boga, który jest dobry, nie potrafimy pokonać zła.

Jak można pokonać zło? Przyjmując Boże przebaczenie. Dzieje się tak za każdym razem, kiedy idziemy do spowiedzi: tam otrzymujemy miłość Ojca, który zwycięża nasz grzech: już go nie ma, Bóg o nim zapomina. Przeciwnie niż my, którzy powiedziawszy „nie ma sprawy”, przy pierwszej okazji przypominamy sobie z nawiązką o doznanych krzywdach. Nie, Bóg usuwa zło, czyni nas nowymi wewnętrznie i w ten sposób sprawia, że odradza się w nas radość. Odwagi, z Bogiem żaden grzech nie ma ostatniego słowa. Niech Matka Boża, która rozwiązuje węzły życiowe, uwolni nas od uważania siebie za rzekomo sprawiedliwych i sprawi, abyśmy odczuwali potrzebę pójścia do Pana, który nas oczekuje, aby nam przebaczyć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem