Reklama

Świdnica: pokutna Droga Krzyżowa

2019-03-14 13:00

ako / Świdnica /KAI

Ks. Daniel Marcinkiewicz
Pieta w katedrze świdnickiej

Bp Ignacy Dec przewodniczył wczoraj w sprawowanym w katedrze w Świdnicy nabożeństwie w intencji wynagradzającej za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich. Zgodnie z postanowieniem Konferencji Episkopatu Polski pierwszy piątek Wielkiego Postu był dniem modlitwy, postu i pokuty za krzywdy wyrządzone nieletnim.

- To jest wynagrodzenie i przebłaganie Pana Boga za grzechy duchownych, osób posługujących w Kościele, ale także za wszystkie ofiary tzw. pedofilii. Myślę, że to jest ważna i potrzebna inicjatywa, bo są to wykroczenia bardzo ciężkie, jest to deprawacja młodych ludzi - powiedział bp Ignacy Dec.

W rozmowie z KAI ks. dr Włodzimierz Binkowski, delegat Biskupa Świdnickiego ds. ochrony dzieci i młodzieży, podkreślił, że jak dotąd żadnemu z duchownych diecezji świdnickiej nie udowodniono zarzutów wykorzystywania seksualnego nieletnich ani też nikomu nie postawiono zarzutów prokuratorskich. Toczy się natomiast kilka śledztw wyjaśniających przez państwowe organy ścigania.

"Za każdym razem kiedy taka informacja do nas docierała automatycznie ksiądz biskup podejmował decyzję o podjęciu odpowiednich środków ostrożności. Natychmiast wszczynane zostały postępowania kanoniczne, są one w toku, żadna sprawa nie została zakończona" – wskazał ks. Binkowski.

Reklama

W nabożeństwie pod przewodnictwem delegata biskupa świdnickiego ds. ochrony dzieci i młodzieży uczestniczyli księża, siostry zakonne, alumni WSD, pracownicy instytucji diecezjalnych oraz wierni z całej diecezji.

Krzyż do poszczególnych stacji niesiony był przez przedstawicieli różnych stanów. Rozważania drogi krzyżowej były przygotowane przez Komisję Duszpasterską KEP.

Tagi:
Droga Krzyżowa Świdnica diecezja świdnicka pokuta nabożeństwo

Nabożeństwo pojednania po zabójstwie nastolatka w Wawrze

2019-05-13 11:12

mip (KAI) / Warszawa

Dziś wieczorem w parafii św. Feliksa z Kantalicjo w Marysinie Wawerskim odprawione zostanie szczególne nabożeństwo majowe połączone z modlitwą w intencji pojednania i pokoju. Nabożeństwo odbędzie się w związku z zabójstwem nastolatka, do którego doszło w piątek w Szkole im. Króla Maciusia.

screenschot/TVN24

O modlitwie pojednania informuje serwis diecezji warszawsko-praskiej. Wierni będą przepraszać za morderstwo, do którego doszło w miniony piątek w szkole im. Króla Maciusia i prosić o łaskę pojednania oraz przebaczenia. Po Mszy świętej odbędzie się procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej do szkoły, gdzie rozegrała się tragedia.

Uczestnicy modlitwy będą też wynagradzać Matce Bożej zniewagi i profanacje Jej świętego wizerunku, do których dochodziło w ostatnich tygodniach.

W parafii św. Feliksa z Kantalicjo w Marysinie Wawerskim odprawiona została już Msza Świętaw intencji pojednania, w której uczestniczyli uczniowie szkoły nr 195 .

List do diecezjan w tej sprawie skierował także biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński.

"Ogromny ból towarzyszy całej wspólnocie diecezjalnej po tragicznym wydarzeniu w Szkole Podstawowej nr 195 im. Króla Maciusia w Marysinie Wawerskim. Łączymy się duchowo z Rodziną zamordowanego ucznia. Zgodnie z naszą wiarą modlimy się o jego zbawienie i życie wieczne" - napisał hierarcha.

Podkreślił, że to zabójstwo jest wielkim dramatem także dla sprawcy i jego rodziny. "Chociaż jest to bardzo trudne, wołajmy na wzór Pana Jezusa, który na krzyżu modlił się słowami „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Otaczam modlitwą i duchowym wsparciem również wszystkie pozostałe osoby, które dziś ucierpiały, szczególnie uczniów, nauczycieli i wychowawców Szkoły im. Króla Maciusia" - czytamy w liście.

Do tragedii doszło w piątek, 10 maja, w Szkole Podstawowej nr 195 w warszawskim Wawrze. Na przerwie między lekcjami 15-letni uczeń zabił swojego kolegę. Sprawca ataku został przewieziony przez policję do schroniska dla nieletnich, gdzie będzie czekał na decyzję śledczych w jego sprawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan ufa w sprawiedliwy wyrok sądu australijskiego w sprawie kard. G. Pella

2019-11-13 20:15

kg (KAI) / Melbourne

Stolica Apostolska potwierdza swe zaufanie do australijskiego wymiaru sprawiedliwości, uznając decyzję Sądu Najwyższego Australii, który przyjął prośbę kard. George'a Pella; jest świadoma tego, że kardynał zawsze utrzymywał, że jest niewinny. Ogłoszone 13 listopada oświadczenie watykańskiego Biura Prasowego zapewnia jednocześnie ponownie o "swej bliskości z tymi, którzy ucierpieli wskutek seksualnego wykorzystywania ich przez duchowieństwo.

Ks. Cezary Chwilczyński

13 listopada australijski Sąd Najwyższy, będący ostatnim szczeblem systemu sądowniczego w tym kraju, zapowiedział spotkanie z prawnikami kard. Pella w celu rozpatrzenia odwołania, przedstawionego przez purpurata, od skazania go na 6 lat więzienia. Karę tę wymierzył mu w grudniu ub.r. sąd w Melbourne za przestępstwa seksualne, jakich duchowny miał się dopuścić wobec dwóch nieletnich. Sprawa, którą zajmie się obecnie Sąd Najwyższy, ma na celu dalsze pogłębienie tego tematu przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Wyrok pierwszej instancji, wydany w lutym br., potwierdził w sierpniu Sąd Najwyższy stanu Victoria stosunkiem głosów 2:1. Kardynał, który stale utrzymuje, że jest niewinny i odrzuca wszelkie oskarżenia, postanowił we wrześniu zwrócić się w tej sprawie do Sądu Najwyższego Australii, a więc do ostatniej instancji tamtejszego wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem