Reklama

Kościół

Kard. Sarah: jeśli chcesz podźwignąć Kościół, padnij na kolana!

Nie bójmy się tego powiedzieć: Kościół potrzebuje dziś głębokiej reformy, która dokona się przez nasze nawrócenie – uważa kard. Robert Sarah. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zabrał głos na temat trwającego obecnie kryzysu Kościoła.

2019-03-18 16:41

[ TEMATY ]

kard. Sapieha

Bożena Sztajner/Niedziela

Postrzega go z perspektywy zwyczajnych wiernych i ogromnej rzeszy porządnych księży. Kolejne odsłony słabości Kościoła zachwiały wiarą katolików i rzuciły cień podejrzenia na wszystkich kapłanów. Kard. Sarah chce im przywrócić ufność i pokój. Nie wątpcie, trwajcie przy nauczaniu Kościoła, bądźcie wytrwali w modlitwie, w Kościele zawsze będzie dość światła dla każdego, kto szuka Boga – pisze afrykański purpurat.

Nie lekceważy on jednak aktualnego kryzysu. „Kościół – zauważa - miał być miejscem światła, a stał się kolebką ciemności”. To co się w nim dzieje, postrzega w bardzo radykalnych kategoriach, zapożyczonych od papieża Franciszka. Ujawniane dziś skandale widzi przez pryzmat ewangelicznych wydarzeń: zdrady Judasza i zaparcia się Piotra. Twierdzi, że od dawna żyjemy tajemnicą Judasza. Zdrada dokonująca się dzisiaj, została przygotowana i spowodowana przez wiele innych zdrad, mniej widocznych, bardziej subtelnych, ale równie głębokich. Zarzuciliśmy modlitwę i pogrążyliśmy się w nurcie aktywizmu. Wstydziliśmy się Jezusa, Jego objawienia i nauczania moralnego. Aby błyszczeć przed światem, zakwestionowaliśmy prawdę objawioną i pozbawiliśmy moralność jej znaczenia. Niektórzy kapłani kwestionują znaczenie celibatu, roszczą sobie prawo do życia prywatnego, co jest sprzeczne z misją kapłana. Inni posuwają się tak daleko, że chcą mieć prawo do zachowań homoseksualnych – wylicza kard. Sarah.

Podkreśla on, że kryzys ten ma przede wszystkim charakter duchowy, jest kryzysem wiary. Diabeł natomiast chce byśmy starali się go rozwiązać jak kryzys instytucji tylko ludzkiej. „Jeśli chcesz podźwignąć Kościół, padnij na kolana” – pisze prefekt watykańskiej kongregacji, podkreślając, że to właśnie modlitwa musi być pierwszą odpowiedzią na zaistniałą sytuację. Tego kryzysu nie da się przezwyciężyć ludzkimi siłami. Kard. Sarah przestrzega też przed podziałami, tworzeniem frakcji w Kościele. Przyznaje, że biskupi i kapłani są niedoskonali, mają swoje słabości. Prosi jednak wiernych, by nimi nie gardzili, choć jak podkreśla, powinni od nich wymagać katolickiej wiary i sakramentów życia Bożego.

Reklama

Kard. Sarah pisze o tym we wstępie do swego nowego książkowego wywiadu „Le soir approche et déjà le jour baisse” (Ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił), który w środę 20 marca trafi do francuskich księgarń. Poprzednie dwa („Bóg albo nic” oraz „Moc milczenia”) okazały się światowymi bestsellerami. Tym razem prefekt watykańskiej kongregacji skupia się na duchowym kryzysie współczesnego świata. Wyznaje, że książka ta jest „krzykiem jego duszy”. „Jestem wam winien, chrześcijanie, jedyną prawdę, która zbawia – pisze afrykański purpurat. – Już niebawem stanę przed wiekuistym Sędzią. Cóż Mu powiem, jeśli nie przekażę wam prawdy, którą sam otrzymałem? My biskupi powinniśmy drżeć na myśl o naszym milczeniu, które obarcza nas winą, o milczeniu, które czyni nas wspólnikami, o naszym milczeniu, by przypodobać się światu” – dodaje kard. Sarah.

We wstępie do nowej książki wskazuje on również na szczególną rolę miłości do Następcy Piotra. Nie przypadkiem dedykuje tę pozycję dwóm papieżom: „Benedyktowi XVI, niezrównanemu w staraniach o odbudowę Kościoła, i Franciszkowi, wiernemu synowi św. Ignacego”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Krasiczyna w świat

2017-05-25 11:21

Niedziela przemyska 22/2017, str. 1, 7

[ TEMATY ]

rocznica

kard. Sapieha

Stanisław Gęsiorski

Kard. Adam Sapieha

150. rocznica urodzin kard. Adama Sapiehy 1867 – 1951

Tytuł mojej refleksji zaczerpnąłem z tytułu książki młodszego od kard. Sapiehy Stanisława Pigonia. Ten wielki profesor literatury pochodzący z Komborni z wielkim trudem wspinał się na szczyty profesora Wszechnicy Jagiellońskiej. Droga księcia Sapiehy była łatwiejsza. Urodzony w Krasiczynie, od młodych lat studiował we Lwowie, Insbrucku, Rzymie. 1 października z rąk kard. Puzyny otrzymał święcenia kapłańskie. Pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji. Był m.in. wicerektorem lwowskiego seminarium, które sam ukończył. W marcu 1912 r. odbył ingres do krakowskiej katedry. Jego droga pasterzowania była burzliwa. Najpierw walczył o religijny kształt rodzącej się II Rzeczpospolitej. W czasie nocy II wojny światowej zmagał się z ratowaniem ludzi. To on przyjął w progi swojego domu Karola Wojtyłę, którego 1 listopada 1946 r. wyświęcił na kapłana. Jego staraniem Kraków ogłoszono miastem otwartym, co uratowało ten piękny gród nad Wisłą od wojennych zniszczeń.

Wolność, która nastała po wojnie, była iluzoryczna. Sapieha zmagał się z rosyjską eksterminacją polskiego narodu, dokonywaną rękami polskich służalców. Naraził się tym wielce Służbie Bezpieczeństwa. Wobec licznych aresztowań i śmierci wielu kapłanów, liczył się z tym, że i on zostanie poddany podobnym represjom. W 1950 r. wydał oświadczenie: „W razie gdybym został aresztowany, stanowczo oświadczam, że wszystkie złożone tam wypowiedzi, prośby i przyznania są nieprawdziwe. Nawet gdyby one były wygłaszane wobec świadków, podpisane, nie są one wolne i nie przyjmuję je za swoje”.

Ojciec święty Jan Paweł II podczas pobytu w Krakowie, przemawiając z okna na Franciszkańskiej, wypowiedział bardzo osobiste świadectwo: „Tutaj stoi pomnik kardynała przed Franciszkanami. Książę Niezłomny. A ja mam w pamięci jego twarz, jego rysy, jego słowa, jego powiedzenia. Lata płyną naprzód, już wielu nie pamięta kardynała Adama Stefana Sapiehy. Ci, którzy pamiętają, tak jak ja, mają obowiązek przypominać, aby ta wielkość trwała i tworzyła przyszłość Narodu i Kościoła na polskiej ziemi. Bóg Ci zapłać, Księże Kardynale, za to, czym byłeś dla nas, dla mnie, dla wszystkich Polaków strasznego okresu okupacji. Bóg Ci zapłać!”.

Z inicjatywy Muzeum Ziemi Przemyskiej w dniach 13 i 14 maja zorganizowano jubileuszowe uroczystości właśnie w Krasiczynie. Złożyły się na nie bogata w treści sesja naukowa, uroczysta Msza św. w krasiczyńskim kościele, której przewodniczył bp Tadeusz Pieronek, W homilii wygłoszonej przez abp. Józefa Michalika kaznodzieja wezwał zgromadzonych na uroczystości, aby uświadamiali sobie godność człowieka i potwierdzali ją przez czyny: „Przez czyny wiary rośnie człowiek w człowieku!”. Przykładem takiej troski w życiu i posłudze był – jak zaznaczył Kaznodzieja – wspominany w 150. rocznicę urodzin Książę Kardynał Adam Stefan Sapieha.

Wieczorem na dziedzińcu zamkowym odbył się koncert „Te Deum” w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Rzeszowskiej i przemyskiego chóru „Magnificat”.

Spuentujmy tę refleksję słowami komentarza kończącego wieczór:

Nikt już nie pamięta
Jedynie dęby
Strażnicy pamięci
Szumią prośbą
Przychodźcie tutaj
Zadumajcie się modlitewnie przed jego dębem
i nie dajcie się zniewolić
Prosimy was o to
My pamiętający
Czerpiący mądrość i pamięć
Z matki ziemi
Która nas karmi
Bez niej bylibyśmy trupami
nie tylko my
Jeśli wzgardzicie tą matką karmicielką
Staniecie
Choć niby żyjąc
Rabami wielkich tego świata
Nie łudźcie się
Wielkość daje matka
Nie zdradźcie jej
I tych
Którzy z niej czerpiąc byli niezłomni
No cóż
Możemy zignorować ten powiew dębów
Ale pamiętajcie – dęby to mądre drzewa.

CZYTAJ DALEJ

Watykan otwiera swe archiwa z czasów Piusa XII

2020-01-17 17:36

[ TEMATY ]

Watykan

archiwum

Pius XII

Wikipedia/Michael Pitcarin

Pius XII

Watykan jest gotowy do zapowiadanego na 2 marca otwarcia swych archiwów dotyczących pontyfikatu Piusa XII. Wszystkich 85 badaczy, którzy wystąpili z taką prośbą, będzie mogło przeglądać materiały z lat 1939-1958 - powiedział amerykańskiej agencji CNS bp Sergio Pagano, prefekt Apostolskiego Archiwum Watykańskiego.

Badacze pochodzą z kilkunastu krajów: 7 z Izraela, 14 z Niemiec, 16 z Włoch, 20 z Europy Wschodniej, w tym Rosji, 10 z USA, a pozostali z Francji, Hiszpanii i Ameryki Łacińskiej. - Ale oczekujemy wzrostu próśb po 2 marca - zaznaczył bp Pagano. Poinformował jednocześnie, że czytelnie archiwum mogą pomieścić, a personel może obsłużyć 60 osób dziennie.

Skatalogowanie zbiorów z czasów Piusa XII zajęło watykańskim archiwistom 12 lat. Dodano do nich dokumenty z tego okresu przechowywane w Sekretariacie Stanu, Kongregacji Nauki Wiary i nuncjatur. Otwarta kolekcja obejmuje także notatki związane z charytatywną działalnością papieża we Włoszech i zagranicą.

Prefekt archiwum przyznał, że pole zainteresowania zgłoszonych badaczy dotyczy II wojny światowej, prześladowań Żydów oraz stosunku Stolicy Apostolskiej do nazizmu i komunizmu. Ale niektórzy zajmą się cennym dorobkiem teologicznym Piusa XII, który wydał ponad 40 encyklik i był najczęściej cytowanym papieżem na Soborze Watykańskim II.

Zdaniem bp. Pagano, w udostępnionych dokumentach nie znajduje się nic, co by wywróciło historię do góry nogami. Natomiast z pewnością pomogą one historykom lepiej zrozumieć to, jak papież pojmował niektóre zagadnienia i kto pomagał mu w podejmowanych działaniach, np. rolę jezuitów w pisaniu papieskich encyklik.

Hierarcha wyraził przekonanie, że „bez wątpienia wyblaknie wiele uprzedzeń” w stosunku do Piusa XII, choć „upłynie wiele lat, zanim uformuje się nowa opinia” o tym papieżu i jego pontyfikacie.

CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: Rozeznać drogę powołania

2020-01-18 15:44

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

WSD Częstochowa

rekolekcje powołaniowe

Ks. Mariusz Frukacz

„Eucharystia – wielka tajemnica wiary” - to temat rekolekcji powołaniowych, które odbywają się w dniach 17-19 stycznia w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. Bierze w nich udział 33 młodych ludzi z archidiecezji częstochowskiej, diecezji sosnowieckiej, i kieleckiej, m.in. z Częstochowy, Zawiercia, Pińczyc, Truskolas, Poraja, Gidel, Kamieńska, Sosnowca, Wielunia, Jaworzna, Zadroża, Łobodna, Pradeł, Mysłowic, Przyrowa, Giebła, Poręby Górnej.

Jak podkreślił ks. Michał Pabiańczyk, ojciec duchowny w seminarium, że „podczas rekolekcji młodym ludziom przybliżony jest szczególny wymiar Eucharystii, którym jest mistagogia – wprowadzenie w żywą relacje z Jezusem w liturgii i w życiu codziennym”.

Natomiast abp Wacław Depo w rozmowie z „Niedzielą” wskazał na potrzebę odpowiedzi człowieka na miłość Boga. – Tajemnica powołania jest zawsze należąca do inicjatywy samego Boga, który daje łaskę, wzywa nas po imieniu. Potrzeba mocy Ducha Świętego, żeby odczytać swoją własną rolę, swoje imię wpisać w jedyne pośrednictwo Jezusa Chrystusa – powiedział abp Depo.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: Rozeznać drogę powołania

– To jest tajemnica, która dokonuje się nieustannie poprzez Kościół. W ramach wspólnej odpowiedzialności powołanie to jest sprawa rodziny, parafii, wspólnot parafialnych, grup apostolskich i modlitewnych, ale również i całego systemu edukacji, czyli szkoły, uniwersytetów, środków społecznego przekazu. Jeżeli nie będzie tego współdziałania, to wtedy będziemy się rozchodzić na różne drogi – kontynuował w rozmowie z „Niedzielą” metropolita częstochowski.

Abp Depo przewodniczył 18 stycznia Mszy św. w kaplicy seminaryjnej Zesłania Ducha Świętego. Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali moderatorzy i wychowawcy seminaryjni z ks. dr. Grzegorzem Szumerą, rektorem seminarium.

W homilii abp Depo wskazał na trzy pojęcia jako drogowskazy na drogach człowieka: Misterium - tajemnicę, wspólnotę-komunię, misję-posłanie. – Te trzy pojęcia odnoszą się do tajemnicy Kościoła. W tej wspólnocie wzrastamy, kształtujemy się i dajemy swoją odpowiedź – mówił abp Depo.

Nawiązując do czytań mszalnych metropolita częstochowski podkreślił, że „prorok Samuel sam staje wobec tajemnicy wezwania go po imieniu, a bohater Ewangelii Lewi wezwany przez Chrystusa po imieniu wstał i poszedł za Nim”. – Opis powołania Lewiego to taka bardzo reporterska relacja, ale my wiemy ile taka decyzja kosztuje – dodał arcybiskup.

Abp Depo nawiązał również do obrazu pt. „Powołanie św. Mateusza” włoskiego artysty barokowego Caravaggio. - Na obrazie są dwaj bohaterowie owej komory celnej, Jezus i Mateusz. Jezus wskazującym palcem, za którym idzie światło w stronę Mateusza powołuje go. A on zupełnie inny od tych, którzy przeliczają pieniądze patrząc się w Jezusa skierowuje palce swoje do wnętrza. Tak, jakby chciał zapytać, czy to o mnie chodzi? I to zdumienie sprawiło, że wstał i poszedł za Jezusem – zaznaczył arcybiskup

– Pierwszy w powołaniu jest zawsze Bóg. Inicjatywa należy do samego Boga, nie do nas. Trzeba, żeby zawsze nam towarzyszyło zdumienie łaską. Przy tym zdumieniu zawsze też przyjdzie ciężar – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski nawiązał do książki kard. Roberta Saraha i Benedykta XVI o celibacie. – Słyszymy w mediach i według mediów o sporze między papieżem Franciszkiem, a papieżem seniorem i kard. Sarahem, czy celibat ma jeszcze szansę przetrwania i jaki sens jest celibatu. My nie patrzymy na praktykę np. w Kościele Wschodnim, która się wytworzyła, ale na Chrystusa. To On wzywa, powołuje i obdarza łaską – zaznaczył abp Depo.

Arcybiskup wskazał na zdanie z Ewangelii, w której jest mowa o tym, że „wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim”. – Moc zawsze idzie od Chrystusa, również w słabości. Tylko trzeba się do niej przyznać i nazwać ją po imieniu. A nie być samowystarczalnym i uważać, że to ode mnie zaczyna się cały świat Kościoła. Dlatego później będziemy zdolni dźwigać ciężar misji, bo nie jesteśmy posłani we własnym imieniu, ale w imieniu Chrystusa – mówił arcybiskup i dodał: „Trzeba nam zawsze przywoływać pomocy i światła Ducha Świętego. Misja w Duchu Świętym gwarantuje nie sukces, ale jakieś wzrastanie i owocowanie”.

Metropolita częstochowski przypomniał o stuleciu urodzin św. Jana Pawła II – Ten dar jest nie po to, żeby fetować, robić koncerty, wieczornice, ale po to, żeby dojść do głębi przekazu Jana Pawła II, który wypływał z głębi Ewangelii i z głębi tajemnicy Kościoła – podkreślił metropolita częstochowski.

Abp Depo podkreślił, że kolejnym darem jest beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego. – Jakże to potrzebny Kościołowi dar jedności. Jedności biskupów z kapłanami, biskupów pomiędzy sobą, biskupów i kapłanów wobec Ojca Świętego oraz biskupów i kapłanów razem z wiernymi – zakończył abp Depo.

W rozmowie z „Niedzielą” Tomasz Gozdek z parafii św. Joachima w Sosnowcu, powiedział, że na rekolekcjach powołaniowych jest już po raz trzeci. – Tak naprawdę jestem tutaj, aby rozeznać, czy droga kapłańska jest dla mnie i czego ode mnie chce Bóg – powiedział Tomasz Gozdek.

– Przyjechałem na rekolekcje, żeby zobaczyć jak wygląda życie seminaryjne. Zapadła mi głęboko w serce konferencja duchowa o Chrystusie w Najświętszym Sakramencie. Mogłem usłyszeć jak ważna jest ta obecność Jezusa dla mnie – dodał Szymon Seweryn z parafii św. Marcina w Zadrożu.

Natomiast dla Sebastiana Domagały z parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Pradłach rekolekcje to czas, kiedy może rozeznać jakie plany ma dla niego Bóg. – Od sześciu lat jestem ministrantem, należę do scholi i to mi również pomaga w wyborze drogi życiowej – podkreślił Sebastian Domagała.

– Na rekolekcjach powołaniowych jestem pierwszy raz. Jestem w trzeciej klasie liceum i rozpoznaję moją drogę życiową. Bardzo ważne jest dla mnie to, co usłyszałem podczas tych rekolekcji o relacji mojej do Eucharystii. To bardzo ważne, aby w życiu pielęgnować relację z Jezusem eucharystycznym. To, że jestem ministrantem również zbliża mnie do Jezusa. Dla mnie najważniejszą księgą jest Biblia, do której sięgam bardzo często – dodał Mateusz Olejnik z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Kamieńsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję