Reklama

Poezja na wiosnę i na Wielki Post

2019-03-20 06:37

Gabriela Żyła

Andrzej Żyła

19.3.2019 r. Akademia Miłośników Kultury Polskiej im. zapomnianych Polaków jak co miesiąc zgromadziła w gościnnych progach redakcji „Niedzieli” spore grono słuchaczy.

Tym razem przez ponad trzy godziny rozkoszowaliśmy się poezją tworzoną przez członków i sympatyków Akademii.

Każda z autorek w skrócie zaprezentowała kilka swoich wierszy poświęconych tematowi wiodącemu czyli wiośnie i Wielkiemu Postowi (choć nie tylko).

Na początek wystąpiła polonistka Barbara Łągiewka znana z tworzenia fraszek i aforyzmów. Podkreśliła, że wbrew powszechnej opinii fraszki niekoniecznie poświęcane są błahostkom. Przywołała przykład Kochanowskiego, Sztaudyngera oraz jego córki Anny Sztaudynger-Kaliszewskiej. Niezwykle trafiona okazała się fraszka pani Barbary Łągiewki poświęconej kobietom po 60-ce czyli w zasadzie wszystkim członkiniom naszej akademii:

Reklama

„Chociaż wielu lat podeszły

nie podeszły

w wiek podeszły”.

Rozbawiła mnie jej fraszka: „Jak skutecznie męża skruszyć

zmyć mu głowę

czy ją suszyć?”

Andrzej Żyła

Elżbieta Kurbiel – także polonistka przywołała cytat z homilii księdza jej parafii, który powiedział, że „post to czas, w którym mamy upiększać świat”. Właśnie dlatego tym chętniej pozwoliliśmy sobie zatopić się w poezji. Pani Elżbieta zaprezentowała piękny wiersz nieznanego autora pt. „Krzyż”. Potem wiersz Herberta a następnie swój tekst „Czas postu to czas pustyni” napisany na cześć ojców Paulinów. Zachwycający tekst miał być kantatą ale autorka nie znalazła kompozytora.

Łucja Szota – również polonistka zaprezentowała wiersze kilku autorów m.in. Tadeusza Wrony oraz swoje.

Swoje wiersze zaprezentowały także Krystyna Miler oraz Aleksandra Otocka a także Anna Kulej-Stacherczyk, która przywołała także wiersze swego sąsiada Tadeusza Luterka.

W przerwie odwiedziła nas pani redaktor naczelna tygodnika „Niedziela” pani Lidia Dudkiewicz, która opowiedziała nam trochę o pracy redakcji i zapewniła jak miła jest dla niej nasza działalność.

Na zakończenie pracownik „Niedzieli” pan Krzysztof Wroński odczytał swój wspaniały tekst poświęcony cierpieniom Chrystusa.

Patriotycznym akcentem spotkania był wiersz Jana Lechonia pt „Hymn Polaka na obczyźnie”. Trafioną ilustracją treści poezji i panującej wśród nas aury były zaprezentowane zdjęcia wiosennych kwiatów autorstwa Andrzeja Żyły.

Pomiędzy wystąpieniami poetek i poetów grała na fortepianie i śpiewała z naszym udziałem pani Elżbieta Rozenfeld.

Główną refleksją towarzyszącą spotkaniu była radość i zachwyt nad naszym pięknym językiem ojczystym, który pozwala w tak cudowny sposób ująć piękno otaczającego świata, pokazać dobro Pana Boga Naszego i Jego łaskę pozwalającą nam kosztować i słodycz, i gorycz, i wszystkie smaki życia.

Tagi:
spotkanie

Reklama

Poznań: Wkrótce Ogólnopolski Zjazd Animatorów Spotkań Małżeńskich

2019-09-12 15:34

msz / Poznań (KAI)

Niemal 240 osób z całej Polski i z ośrodków polonijnych, zaangażowanych w pracę na rzecz małżeństwa i rodziny, weźmie udział w Ogólnopolskim Zjeździe Animatorów Spotkań Małżeńskich, który w dniach 13-15 września odbędzie się w Poznaniu. W spotkaniu wezmą udział Irena i Jerzy Grzybowscy, pomysłodawcy Spotkań Małżeńskich.

©cristalov – stock.adobe.com

„Podczas trzydniowego spotkania będziemy modlić się, formować i cieszyć wspólnotą, by z odwagą i miłością iść do narzeczonych i małżeństw, do których kieruje nas Pan Jezus” – mówi KAI Viola Barszczewska.

Lider poznańskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich podkreśla, że aby dawać innym małżonkom świadectwo, animatorzy sami najpierw muszą umieć korzystać z małżeńskiego dialogu, opartego na czterech zasadach, który stanowi podstawowe narzędzie oferowane małżonkom uczestniczącym w Spotkaniach Małżeńskich.

Oprócz modlitwy uczestnicy zjazdu wezmą udział w warsztatach animatorów, które mają im pomóc we właściwy sposób odpowiadać na nowe wyzwania, podyktowane zmianą obyczajowości i problemami, z którymi borykają się współcześnie małżeństwa.

Viola Barszczewska zaznacza, że obecnie można zauważyć ogromny głód więzi małżeńskiej i brak umiejętności wspólnego życia w małżeństwie.

„Podczas organizowanych przez nas spotkań obserwujemy, że małżonkowie, niezależnie od stażu małżeńskiego, nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie potrafią się komunikować. Częstymi problemami są też osamotnienie w małżeństwie, uzależnienia od alkoholu, mediów społecznościowych, seksu czy pornografii” – stwierdza Barszczewska.

Podkreśla, że z kolei młodym przygotowującym się do małżeństwa często przeszkadzają egoizm, potrzeba samorealizacji i nieumiejętność podjęcia decyzji.

Spotkaniu odbywającemu się w stolicy Wielkopolski będzie towarzyszyć hasło: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16).

Spotkania Małżeńskie są ruchem rekolekcyjnym mającym na celu pogłębianie więzi małżeńskiej, pomoc w lepszym i głębszym zrozumieniu się męża i żony oraz pełniejsze doświadczenie sakramentalnego wymiaru ich związku. Dokonuje się to poprzez proponowanie małżeństwom takiej formy dialogu, która z jednej strony pozwoli mężowi i żonie głębiej poznać się nawzajem, z drugiej – w przypadku nieporozumień – pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami.

Podstawową formą pracy Spotkań Małżeńskich są trzydniowe rekolekcje o charakterze warsztatów. W czasie ich trwania nie ma tradycyjnych konferencji ani katechez. Odpowiednio przygotowane małżeństwa i kapłani wprowadzają uczestników do pracy własnej, polegającej na nauce i doświadczeniu dialogu.

Założycielami Spotkań Małżeńskich (Encounters of Married Couples) jest małżeństwo: Irena i Jerzy Grzybowscy.

W 2005 r. ruch został zatwierdzony jako prywatne międzynarodowe stowarzyszenie wiernych ad experimentum na 5 lat, a w roku 2009 Statut Stowarzyszenia został ostatecznie zatwierdzony.

W Polsce aktualnie istnieje 28 ośrodków Spotkań Małżeńskich. Pod pojęciem „ośrodka” przyjmuje się istnienie wspólnoty składającej się z co najmniej trzech małżeństw oraz kapłana – Animatorów, a tym samym Członków Stowarzyszenia, którzy prowadzą przynajmniej jedną serię rekolekcji podstawowych dla małżeństw, a także formacyjne spotkania porekolekcyjne.

W Polsce 40 lat temu zawarto 307 tys. małżeństw, 10 lat później 255 tys., a w 2010 – 228 tys. Co 3 małżeństwo w Polsce rozwodzi się.

Dlatego też Spotkania Małżeńskie co roku organizują w Polsce blisko 120 tzw. weekendów dla małżeństw. Do końca 2018 r. odbyło się w Polsce ponad 2300 rekolekcji dla małżeństw, w których uczestniczyło prawie 30 000 par. Na świecie Spotkania Małżeńskie mają swoje ośrodki w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Belgii, Holandii, Niemczech, USA, Białorusi, Litwie, Łotwie, Ukrainie, Rosji, Kazachstanie, Mołdawii.

Więcej informacji na http://www.spotkaniamalzenskie.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów Wlkp.: obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę

2019-09-17 21:28

wm / Gorzów Wlkp. (KAI)

Mszą św. na cmentarzu komunalnym przy Pomniku Ofiar Stalinizmu w Gorzowie Wielkopolskim zainaugurowano obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę oraz Dnia Sybiraka. Eucharystii przewodniczył bp senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha, obecny był także kapelan Sybiraków ks. Henryk Jacuński.

Marian Sztajner/Niedziela

W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy miasta, uczniowie, delegacje stowarzyszeń i poczty sztandarowe. Wszyscy - Spotkaliśmy się, by wspólnie wyrazić szacunek i pamięć wobec Sybiraków – mówili zgromadzeni kresowianie.

Bp Socha w homilii przypomniał rys historyczny napaści Związku Radzieckiego na Polskę, kiedy to Armia Czerwona łamiąc pakt o nieagresji zawarty między Polską a Rosją Sowiecką w 1932 r. wkroczyła na tereny Rzeczypospolitej. Przypomniał o włączeniu ziem polskich do Związku Radzieckiego z ich mieszkańcami. Potem mówił o masowych wywózkach Polaków na nieludzka ziemię i o zamordowanych oficerach i urzędnikach na Wschodzie. – Tak się składa, że dziś Kościół obchodzi wspomnienie Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, abp. Warszawy, który napisał do cara bardzo wymowny list o prawie Polaków do wolności i za to został wywieziony na Syberię – wspomniał kapłan.

- Modlimy się za tych wszystkich, którzy w okrutnych warunkach byli wyrzucani z domów a potem w zimnie, mrozie, wywiezieni do niewolniczej pracy – mówił bp Socha, następnie zadając pytanie: co dzisiaj jest najważniejsze? Miłość czy nienawiść? Prawda czy kłamstwo? Kontynuował - że w obliczu tamtych wydarzeń te pytania są bardzo ważne i ciągle powracają.

Hierarcha wiele miejsca poświęcił znaczeniu miłości. - Człowiek jest odmienny od innych stworzeń, żyje dzięki miłości, dobroci, tkliwości i współczucia. Odrzucenie tych wartości, to przekreślenie swej natury i swego człowieczeństwa. Człowiek, który wykreślił miłość, dobroć oraz prawdę ze swego życia, jest karłem samego siebie. Po prostu się odczłowiecza. W miłości człowiek odnajduje swoją wielkość, godność i wartość człowieczeństwa – podkreślał bp Socha.

Z okazji 30. rocznicy reaktywowania działalności Związku Sybiraków w Gorzowie – prezydent Wójcicki w liście skierowanym do działaczy związku podziękował za pielęgnowanie pamięci o latach cierpień na „nieludzkiej ziemi”.

- To właśnie oni, swoją postawą życiową i pracą, włożoną w tworzenie godnego życia na Ziemi Lubuskiej po powrocie z Syberii, każdego dnia udowadniają swoją miłość i przywiązanie do Ojczyzny -  Polski – mówił prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki, zaznaczając, że prawdziwy przekaz o tamtych czasach jest najlepszą lekcją patriotyzmu, pozwalającym kolejnym pokoleniom zrozumieć dramatyzm syberyjskich wydarzeń.

- To dzień znaczący dla wszystkich Sybiraków. Tym bardziej, że to już 79 lat jak rozpoczęto eksterminację ludności z Kresów Wschodnich. To oni przyjechali do Ojczyzny po latach niewoli… z mową ojczystą i z pacierzem na ustach i tu, na tych ziemiach budowali swoją nową małą ojczyznę – wspominała Maria Dratwińska, prezes Oddziału i Koła Związku Sybiraków w Gorzowie. Uroczystości na Cmentarzu Komunalnym w Gorzowie zakończył apel pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów.

W tym samym dniu w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarta została wystawa obejmująca zbiór fotografii, dokumentów, książek, plakatów i pamiątek, które przekazali Sybiracy. Wystawę otworzył dyr. biblioteki Sławomir Szenwald.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem