Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Reklama

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

Tagi:
życie

Reklama

Lekarze nie dawali szans na przeżycie, a Alicja żyje i trwa walka o jej przebudzenie

2019-10-11 19:13

Studio Raban, dg / Warszawa (KAI)

Lekarze nie dawali jej szans. Miała żyć zaledwie godzinę – opowiada w programie Studio Raban Agnieszka Mazurek, matka Alicji, która uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu. „Mario, dziękuję Ci za to dziecko” – tak dwa dni przed wypadkiem modliła się do Matki Bożej.

https://www.facebook.com/pg/WstawajAlicja
Alicja Mazurek

- Od dziecka nie sprawiała żadnych problemów wychowawczych. Taki aniołek. Dla niej wiara była niezwykle ważna. Z jej zapisków wiem, że chciała nieść Jezusa wszystkim – opowiada Agnieszka Mazurek.

Alicja Mazurek jest uczennicą Pallotyńskiego Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie. 19 lutego 2018 razem z kolegą ze wspólnoty Gaudalupe uległa wypadkowi samochodowemu. Kolega niestety nie przeżył. Alicji lekarze także nie dawali wielkich szans. – Cały personel medyczny wątpił, czy uda jej się dożyć pierwszej operacji. Miała żyć zaledwie godzinę – wspomina matka Alicji.

- Zaczęłam zadawać sobie pytania: Dlaczego? Zazwyczaj grzech rodzi śmierć, a tu nie było żadnej brawury, wszystko zgodnie z przepisami, pasy pozapinane, przy taki niewielkiej prędkości to aż niepojęte, że nastąpiły aż tak straszne obrażenia – opowiada kobieta.

Od tamtego dnia Alicja przeszła kilka operacji. Wszystkie były omodlone. „Ja do dziś nie wiem i nie rozumiem, jak to się mogło stać, że tak wielu ludzi otoczyło opieką Alę i naszą rodzinę. Dostaliśmy tak bardzo dużo wsparcia i miłości, często od ludzi zupełnie nam obcych. A przecież nie jesteśmy ani znani, ani też niczym szczególnym się nie wyróżniamy, a takich wypadków jest przecież wiele. Były dni, kiedy za Alę odprawianych było dziesięć Mszy św. w różnych kościołach” – mówi Agnieszka Mazurek.

- Cudem jest, że ona jest tutaj z nami, w domu, że oddycha samodzielnie, że jest odłączona od respiratora. Ale ciągle czekamy na wybudzenie – dodaje przyjaciel Alicji. - To nie jest tak, że każdy skreślił już Alicję, że ona się wybudzi. Napełniamy siebie taką wiarą, nadzieją, że ona się jeszcze obudzi, że wróci, że powie, że zareaguje na to co do niej mówimy. Na to czekamy. Bardzo wierzymy w siłę modlitwy, dlatego tak bardzo nam zależy by jak najwięcej osób jednoczyło się w tej sile modlitwy – dodaje.

Alicja od kilkunastu miesięcy jest w śpiączce. Aktualnie przebywa w Klinice Budzik Fundacji Ewy Błaszczyk "Akogo?".

Cały materiał o Alicji w sobotę 12 października w TVP1 o 8:50 w programie Studio Raban. A na bieżąco historię Alicji można śledzić na jej profilu na Facebooku: WstawajAlicja

Materiał filmowy: StudioRabanTVP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Synod dla Amazonii - drugi tydzień obrad

2019-10-20 16:46

tom, vaticannews, pb, st (KAI) / Watykan

Inkulturacja Ewangelii i dialog międzykulturowy w perspektywie misji, brak powołań kapłańskich, konieczności prowadzenia dzieł edukacyjnych oraz formacji, rola świeckich we wspólnocie, posługa kobiet nie związanych ze święceniami, znaczenie duszpasterstwa powołaniowego, ekologia integralna i gospodarka - to główne tematy drugiego tygodnia obrad Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii, które odbywa się w dniach 6-27 października br. w Watykanie. Jego hasło brzmi: „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej”. Dyskusje prowadzono podczas kongregacji generalnych i w grupach językowych.

sinodoamazonico.va

Inkulturacja Ewangelii

W czasie dziewiątej kongregacji generalnej, która odbyła się 14 października przed południem, mówiono wiele o konieczności prowadzenia formacji stałej i katechumenatu z położeniem nacisku na inkulturację Ewangelii. Podkreślono zarazem, że Kościół musi pozostać głosem i obrońcą wyzyskiwanych ludów Amazonii i pomóc im odpowiedzialnie wziąć przyszłość w swoje ręce. Nie można jednak ulec pokusie opierania ewangelizacji jedynie na programach pomocowych i walce o prawa człowieka. Zastanawiano się, jak dać odpór coraz większemu rozprzestrzenianiu się sekt pentakostalnych, a zarazem kulturze relatywizmu eksportowanej do Amazonii z krajów uprzemysłowionych.

Abp Rino Fisichella zauważył, że w Kościele powszechnym każdy naród, każda kultura i każda tradycja ma coś do powiedzenia i do wniesienia we wspólne dziedzictwo. Stąd też, jak podkreślił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, włoska grupa robocza zaproponowała wprowadzenie specjalnego obrządku amazońskiego. Podkreślił przy tym, że Amazonia już jest otwarta na wiarę, istnieją tam wspólnoty kościelne i chodzi o to, by dać im większą możliwość życia zgodnie z własnymi tradycjami. „Postuluje się, by synod przyjął propozycję zgodnie, z którą ludy Amazonii mogą podjąć nową drogę własnego rytu amazońskiego, wyrażającego dziedzictwo liturgiczne, teologiczne, dyscyplinarne i duchowe, które do nich należy" – powiedział abp Fisichella.

Dialog międzykulturowy

Ewangelia sprawia, że kultura tubylcza zachowuje całe dobro, które posiada, a jednocześnie spotyka nowość, która sprawia, że może ona wzrastać. Aby nieść skutecznie Jezusa, musimy być blisko ludzi, do których wychodzimy. Wskazał na to misyjny biskup José Ángel Divassón Cilveti. Od ponad pół wieku pracuje on w Amazonii z ludami tubylczymi mieszkającymi na pograniczu wenezuelsko-brazylijskim. Po raz pierwszy przybył tam jako 16-latek na salezjańską formację. Wtedy działalność misyjna polegała głównie na sakramentalizacji. „Chrzciło się kolejne wioski, a księża przez wiele lat tam nie wracali. Potrzeba było wiele czasu byśmy zrozumieli, że mieszkańcom Amazonii trzeba przede wszystkim towarzyszyć” – wskazał hiszpański salezjanin. Podkreślił, że ta świadomość zrewolucjonizowała pracę misyjną. Zaczęły powstawać wędrowne grupy ewangelizacyjne złożone z kapłana i katechistów, a także tłumaczy i ludzi znających lokalną kulturę. Postawiono na stały katechumenat. Misjonarze coraz częściej zaczęli dzielić życie z powierzonymi im ludźmi. „Poznanie ich życia, wierzeń, codziennej kultury i wartości otworzyło nas wzajemnie na siebie. Ta bliskość potrzebna jest także dzisiaj” – mówił bp Divassón Cilveti. Wskazał, że na synodzie przypominano, iż także dziś Kościół wciąż musi oczyszczać się z postawy kolonizatorów eksportujących jedynie zachodnią kulturę i ją narzucających, zapominając zupełnie o inkulturacji.

Powołania kapłańskie

Wychodząc od stwierdzenia, że brak powołań kapłańskich jest problemem nie tylko amazońskim, w czasie 10 kongregacji generalnej pytano, dlaczego kwestię „viri probati” rozważa się właśnie teraz. Wskazano, że zanim zacznie się wytyczać nowe drogi dostępu do święceń kapłańskich, należy z uwagą podjąć refleksję nad wartością i znaczeniem celibatu. Padła sugestia zwołania w tej sprawie osobnego synodu.

Jak zauważył amerykański kardynał Sean P. O'Malley, który należy do Rady Kardynałów pomagającej Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej, Synod Biskupów dla Amazonii nie jest „referendum” w sprawie kapłańskiego celibatu. Jest czasem szukania sposobów większej troski duszpasterskiej o mieszkańców tego regionu, a także możliwości zapewnienia im regularnego życia sakramentalnego. Kard. O'Malley wskazał, że troska o zapewnienie kapłanów mieszkańcom Amazonii będzie wymagała poświęcenia ze strony całego Kościoła. Wskazał, że warto się m.in. zastanowić nad redystrybucją księży na świecie. Podkreślił też, że istnieje konieczność rozpalenia na nowo ducha misyjnego i wzięcia większej odpowiedzialności, także finansowej, za Kościół w Amazonii. Hierarcha wskazał zarazem na konieczność promowania miejscowych powołań i zatroszczenia się, by mogły odbywać formację w swoim środowisku, we własnym języku i kontekście kulturowym.

Z kolei brazylijski biskup Wellington Tadeu de Queiroz Vieira podkreślił, że nie ma przeszkód doktrynalnych, by święcić żonatych mężczyzn, wskazał jednak, że to nie celibat jest głównym problemem, by mieć więcej księży, także w Europie. Problemem jest brak wiarygodnego świadectwa.

Diakonat stały

Zanim zdecydujemy o udzieleniu święceń kapłańskich żonatym mężczyznom postawmy na rozwój diakonatu stałego. To może być konkretna odpowiedź na wyzwania duszpasterskie z jakimi na co dzień boryka się Kościół w Amazonii. To jedna z propozycji, która padła na 10 kongregacji generalnej synodu. Temat święcenia żonatych mężczyzn, co rusz, wraca w wypowiedziach ojców synodalnych, którzy dzielą się swym duszpasterskim doświadczeniem. Stąd właśnie wskazanie niedocenionej wciąż w Amazonii drogi wykorzystania stałych diakonów w codziennej pracy ewangelizacyjnej. Jeden z biskupów wskazał, że zanim Kościół wejdzie na drogę święcenia „viri probati” kapłanów, powinien przejść przez doświadczenie „viri probati” diakonów. Hierarcha zauważył, że diakonat stały może stanowić wspaniałe laboratorium wprowadzenia żonatych mężczyzn w sakrament święceń.

Rola kobiet

Wiele mówiono też o konieczności docenienia zaangażowania kobiet w codzienności duszpasterskiej. Podkreślano, że ich misja wcale nie musi być związana z sakramentem święceń. Mogą odgrywać zasadniczą rolę w głoszeniu Słowa Bożego, prowadzeniu celebracji liturgicznych, towarzyszeniu chorym oraz dziełach społeczno-charytatywnych. Wskazano zarazem na konieczność lepszej formacji młodzieży i objęcia jej większą troską Kościoła, co jest pierwszym krokiem ożywiania duszpasterstwa powołaniowego w Amazonii.

Edukacja i fundusz wsparcia

Kościół w Amazonii potrzebuje wsparcia w swej pracy formacyjnej i ewangelizacyjnej, także pod względem finansowym. Stąd pojawił się postulat stworzenia międzynarodowego funduszu kościelnego, który finansowałby takie działania. Mówiono o tym 15 października na 11 kongregacji generalnej. Ojcowie synodalni wiele mówili o konieczności pogłębionej formacji zarówno kapłanów, jak i świeckich. Tu pojawiła się propozycja stworzenia wręcz integralnej sieci edukacyjnej dla Amazonii. Zauważono, że ubogi w środki i struktury Kościół pod względem kadry profesorskiej mógłby zostać wsparty np. przez katolickie uniwersytety z całego świata, które organizowałyby kursy akademickie w różnych miejscach tego regionu. Wskazano na konieczność prowadzenia takiej edukacji, która chroniłaby i promowała tożsamość kulturową ludów tubylczych, tak by przekazać ją przyszłym pokoleniom. Jedną z propozycji, jaka się pojawiła jest promowanie dwujęzycznych projektów edukacyjnych, które doceniałyby miejscowe języki i przekazywały w nich wartości. Byłaby to ewangelizacja przez edukację.

Przywołując świadectwa wielu misjonarzy, którzy oddali swe życie głosząc w tym regionie Ewangelię przypomniano, że dalsza praca misyjna i ewangelizacyjna wymaga również poważnych nakładów materialnych, którymi amazońskie wspólnoty nie dysponują. Stąd postulat wsparcia ich funduszem finansowanym przez wszystkie episkopaty świata. Pojawiła się również propozycja utworzenia stałego forum biskupów Amazonii, współpracującego ściśle z Kościelną Siecią Panamazońską, które koordynowałoby posługę duszpasterską i misyjną w dziewięciu krajach, na terenie których leży Amazonia.

Kreatywne duszpasterstwo

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym 16 października na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia. „Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania. Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

Ekologia integralna i gospodarka

Podczas kongregacji przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Zgłoszono także propozycję utworzenia Międzynarodowego Obserwatorium Kościelnego ds. Przestrzegania Praw Człowieka w tym regionie. Wskazano, że papieskie przedstawicielstwa obecne w Amazonii mogłyby odgrywać większą rolę wobec lokalnych władz i międzynarodowych koncernów, gdy chodzi o ochronę ziemi, wody i puszczy. Przypomniano też zasadę suwerenności żywnościowej, mówiącą o tym, że każdy lud ma prawo wyboru tego, co chce uprawiać i jeść, i decydowania o tym, jak zapewnić wszystkim wystarczający dostęp do wyżywienia przy poszanowaniu miejscowego ekosystemu.

"Podejmujemy tematy bardzo konkretne w czasie prac w małych grupach. W kontekście ekologii integralnej mówiliśmy o dramatycznych skutkach, jakie ma dla Amazonii nielegalna wycinka drzew i coraz większe pustynnienie tego obszaru, a także o szkodach, jakie powoduje powstawanie ogromnych elektrowni wodnych i kolejnych kopalni odkrywkowych. Nie myślę tu tylko o szkodach środowiskowych, ale także społecznych, o ludziach zmuszonych do migracji w poszukiwaniu źródła utrzymania, bo zaczyna np. brakować ryb. Tymi, którzy płacą najwyższą cenę, jak zwykle są najbardziej bezbronni i najubożsi" – mówił brazylijski biskup Neri Josè Tondello.

Handel ludźmi i narkomania

Na synodzie pojawił się też postulat zacieśnienia współpracy wszystkich episkopatów obejmujących Amazonię w walce z procederem handlu ludźmi, a także konieczności większego zaangażowania Kościoła w wypracowanie polityki społecznej chroniącej kobiety i dążącej do uszczelnienia granic. O tym, aby młodzież przyjeżdżająca do wielkich miast choć trochę przygotowana na to, co tam zastanie mówił bp Stanisław Dowlaszewicz, franciszkanin od 33 lat pracujący w Boliwii. Zwrócił uwagę, że w pogoni za łatwiejszym życiem, tysiące młodych ludzi ucieka z wnętrza Amazonii do wielkich miast na jej obrzeżach. Żeby przeżyć często angażują się w transport narkotyków, a kiedy przestają być potrzebni, giną z rąk sicarios, płatnych morderców. Jego zdaniem młodymi powinni zająć ci, którzy mieszkają z nimi w ich wioskach, czyli rodzice, wspólnoty kościelne, wszyscy muszą mówić im o konkretnych niebezpieczeństwach, które na nich czyhają.

Komisja przygotowująca dokument

Na półmetku synodalnych obrad, 15 października, podano nazwiska 12 członków komisji, której powierzono przygotowanie dokumentu Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii. Przewodniczącym został kard. Cláudio Hummes, OFM, emerytowany arcybiskup São Paulo, przewodniczący Episkopalnej Komisji ds. Amazonii Narodowej Konferencji Biskupów Brazylii (C.N.B.B.) i prezydent Panamazońskiej Sieci Kościelnej (REPAM) (Brazylia).

Spotkanie i Droga Krzyżowa

W ramach wydarzeń towarzyszących synodowi 17 października papież spotkał się z grupą około 40 Indian amazońskich. Część z nich jest uczestnikami zgromadzenia synodu, a pozostali biorą udział w innych inicjatywach, jakie odbywają się w Rzymie. Z kolei 19 października rano odprawiono Panamazońską Drogę Krzyżową, która przeszła spod Zamku św. Anioła na plac św. Piotra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europejski Dzień Seniora w Licheniu

2019-10-21 09:32

jz / Licheń Stary (KAI)

Europejski Dzień Seniora był obchodzony 20 października w licheńskim sanktuarium. Cztery tysiące osób wzięło udział w głównej Mszy św. o godzinie 12.00 a kilkadziesiąt osób przyjęło indywidualne błogosławieństwo.

Archiuwum Sanktuarium

W Polsce na 100 młodych ludzi przypada 112 seniorów. W naszym kraju mieszka prawie 1,5 mln osób powyżej 80. roku życia, a osoby powyżej 65 roku życia stanowią ponad 23% społeczeństwa. W czasie południowej Eucharystii w bazylice licheńskiej, 20 października, w Europejski Dzień Seniora modlono się w intencji starszych osób.

„Patrzę z wdzięcznością na was, seniorzy, którzy zgromadziliście się dzisiaj w bazylice Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej. Przez 22 lata posługi w Sanktuarium słyszałem wiele świadectw osób, które mówiły, że pielgrzymują tu już od 30, 40 lat. Wielu z nich związało się z sanktuarium na całe życie w ten sposób” – rozpoczął homilię ks. Janusz Kumala, kustosz Sanktuarium.

„Patrząc na rozwój licheńskiego sanktuarium, na jego początki, można by powiedzieć, ze zostało ono powierzone seniorom – zauważył marianin – Pasterz Mikołaj Sikatka doświadczył objawienia Matki Bożej w wieku 63 lat w lesie grąblińskim. W tamtych czasach był to naprawdę starszy człowiek.”

Homileta zachęcał do postawy troski w stosunku do starszych osób, by w swoich obowiązkach i zajęciach, mieć na uwadze starszych członków rodzin, by w swoim codziennym zabieganiu ich odwiedzić, czy choćby napisać, zadzwonić.

„Każdy jest zaplanowany i ważny w oczach Boga. Człowiek w podeszłym wieku, dalej jest potrzebny Panu Bogu do ważnych zadań – jak to jest istotne dla nas! Musimy o tym pamiętać na każdym etapie naszego życia – kontynuował ksiądz kustosz – Potrzebna jest wdzięczność za to wszystko, co dla nas uczynili i co nam przekazali: miłość, cierpliwość, którą otrzymaliśmy. Dzieci od dziadków mogą doświadczyć bezinteresownej miłości, ciepła i życzliwości, której często w świecie nie znajdą. Od nich otrzymaliśmy nie tylko miłość, przekazali nam też wiarę.”

Ks. Kumala zachęcał także, by niedziela była czasem przeznaczonym na spotkanie z Bogiem i bliskimi. Nie ze względu na przepisy, ale na tęsknotę za Panem Bogiem.

Po zakończeniu Eucharystii kilkudziesięciu seniorów przystąpiło do stopni ołtarza, by przyjąć indywidualne błogosławieństwo z rąk księży marianów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem