Reklama

Ks. Marek Dziewiecki: Co to znaczy brać kogoś za męża/ żonę?

2019-03-27 17:56

Salve NET

Salve NET

- Słowo "biorę" w przysiędze małżeńskiej nie oznacza tego, co zwykle oznacza - że biorę w ciebie w posiadanie. To słowo można by doprecyzować, bo chodzi o to, że biorę odpowiedzialność za ciebie. Biorę ciebie pod moją opiekę, do serca jako skarb za który ponoszę odpowiedzialność i biorę odpowiedzialność za moje zachowanie wobec ciebie - tłumaczył ks. Marek Dziewiecki.

Ks. Marek Dziewiecki rozprawia się z konstytucją małżeńską. W nowym cyklu dla Salve NET wyjaśnia o co chodzi w przysiędze małżeńskiej.

Tagi:
małżeństwo ks. dr Marek Dziewiecki

Biskupi Ekwadoru: wprowadzenie małżeństw homoseksualnych - niekonstytucyjne

2019-06-14 14:54

pb (KAI/SIR) / Quito

Sąd Konstytucyjny w Ekwadorze zdecydował o wprowadzeniu w tym kraju małżeństw homoseksualnych. Posunięcie to skrytykowali tamtejsi biskupi, wskazując m.in. na jego niekonstytucyjność.

Guillaume Paumier / Foter.com / CC BY

Swą decyzję Sąd przyjął 12 czerwca pięcioma głosami przeciwko czterem. Jej prawomocność podważył na konferencji prasowej przewodniczący episkopatu bp Eugenio Arellano. Wskazał on, że dwóch z dziewięciu sędziów nie powinno głosować w tej sprawie, gdyż wcześniej opowiadająli się po jednej ze stron sporu. - Szanujemy decyzję Sądu, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by wspierać rodzinę i małżeństwo w rozumieniu Kościoła - oświadczył hierarcha.

Prezydium konferencji episkopatu wydało też notę, w której wskazało, iż decyzja Sądu poważnie narusza bezpieczeństwo prawne kraju i prymat konstytucji, która definiuje małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Tymczasem nie pojawiła się propozycja zmiany jej zapisów, do czego potrzebne byłoby referendum lub kwalifikowana większość w Zgromadzeniu Narodowym.

Nota podkreśla, że Kościół z jednej strony „szanuje prawa wszystkich ludzi niezależnie od ich wieku, rasy, płci, religii, orientacji seksualnej czy kultury”, a z drugiej „promuje małżeństwo mężczyzny i kobiety” jako fundamentu rodziny i społeczeństwa, broni „pierwszeństwa praw małoletnich na różnych etapach ich życia”, uczy dzieci i młodzież, że „małżeństwo, zgodnie z wiarą chrześcijańską, jest nierozerwalnym związkiem mężczyzny i kobiety” i że, jako owoc ich miłości, „rodzą się ich dzieci dla dobra społeczeństwa i dla królestwa Bożego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyrektor ISKK: wyraźnie rośnie grupa młodzieży deklarującej się jako niewierząca

2019-06-07 09:29

lk / Warszawa (KAI)

Dzisiejsza młodzież względem tej z końca minionego stulecia jest znacznie mniej religijna. Wyraźnie rośnie grupa, która deklaruje się jako niewierząca i niepraktykująca. Stanowi ona już niemal 1/3 całej młodzieży – zauważa ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, komentując dla KAI najnowsze wyniki badań religijności polskiej młodzieży, opracowane przez CBOS.

Martinan/Fotolia.com

Polska młodzież jest coraz mniej religijna. Jako głęboko wierzący i wierzący łącznie określiło się w 2018 r. 63% uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych, podczas gdy w 2008 r. było ich 81%. Coraz mniej młodych chodzi też na religię – w 2018 r. zadeklarowało to 70%, a jeszcze w 2010 - 93% - wynika z badania CBOS zrealizowanego w ramach projektu „Młodzież”.

Najnowsze badanie zostało przeprowadzone jesienią ub. roku na ogólnopolskiej losowej próbie 80 dziennych szkół ponadgimnazjalnych różnego typu (liceów, techników i zasadniczych szkół zawodowych). Szkoły, a w nich klasy, były losowane do badania. Próba objęła 1609 uczniów ostatnich klas tychże szkół.

Poniżej komentarz ks. dr Wojciecha Sadłonia:

Kolejne młode pokolenie Polaków podlega głębokim przemianom pod względem religijnym. Generalnie rysuje się wyrazisty trend, że dzisiejsza młodzież względem tej z końca minionego stulecia jest znacznie mniej religijna. Wyraźnie rośnie grupa młodzieży, która deklaruje się jako niewierząca i niepraktykująca i stanowi ona grupę już niemal 1/3 całej młodzieży. Największemu osłabieniu podlegają przede wszystkim praktyki religijne. W 1996 r. 62% młodzieży deklarowało, że chodzi co tydzień do kościoła, obecnie jest to 35%. Ponad połowa młodzieży w największych miastach w ogóle nie praktykuje swojej wiary.

Badania CBOS w tym względzie potwierdzają wyniki wielu innych badań, w tym również ISKK zapoczątkowane w 1988 r. Przemiany religijne wpisują się również częściowo w rosnący indywidualizm polskiej młodzieży. Dzisiejsza młodzież w odróżnieniu do wcześniejszego pokolenia bardziej ceni sobie miłość i przyjaźń, mniej zaś życie rodzinne. Znacznie częściej również biorą pod uwagę wyjazd za granicę w poszukiwaniu pracy.

Z drugiej strony, z badań CBOS wynika, że mimo powiększającej się grupy młodzieży niereligijnej, nie zmniejsza się grupa młodzieży najbardziej religijnej. Potwierdza to proces obserwowany również w innych badaniach, który można by nazwać polaryzacją religijną młodzieży. Polega ona na tym, że zmniejsza się grupa osób o średnich wskaźnikach religijności, rośnie zaś grupa osób niereligijnych przy utrzymywaniu się grupy o najwyższej religijności.

W deklarowanym uczestnictwie w lekcjach religii widać wyraźnie cezurę roku 2010. Do tego momentu rosło uczestnictwo w lekcjach religii do ponad 90% i od tego momentu obserwujemy wyraźne zmniejszanie się uczestnictwa w lekcjach religii, które wynosi obecnie 70%. W największych miastach już mniejszość (44%) młodzieży deklaruje udział w lekcjach religii.

Stosunek do lekcji religii zawiera w sobie nie tylko religijność, ale również nastawienie do Kościoła jako instytucji mającej swoją rolę społeczną. Rok 2010 jest momentem, od którego wyraźnie rośnie negatywne nastawienie do Kościoła. Wiąże się to z głębokimi procesami społecznymi oraz słabnącą rolą Kościoła w integrowaniu ogółu polskiego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nie bójmy się trudności lecz bylejakości

2019-06-16 15:55

bgk / Gniewkowo (KAI)

„Niech nie przerażają nas trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i bylejakości, która nie ma ani nam, ani innym nic do zaoferowania” – mówił w Uroczystość Najświętszej Trójcy Prymas Polski abp Wojciech Polak. Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie, która świętuje 50-lecie istnienia.

Piotr Drzewiecki

W homilii, nawiązując do ubiegłotygodniowej Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i czytanej dziś Ewangelii, mówił o potrzebie otwarcia się na Ducha Świętego, który pomaga człowiekowi stawać w prawdzie i być jej głosicielem.

„Człowiek szuka prawdy. Nie chce opierać swego życia na niepewności czy kłamstwie. Zależy mu, by poznać prawdę, a poznając, przyjąć ją jako drogowskaz i żyć nią na co dzień” – podkreślił Prymas dopowiadając, że dziś „nawet szalejące wszędzie fake newsy, czyli po prostu podawane w mediach kłamstwa, swoją siłę i atrakcyjność czerpią z tego, że wydają się tak prawdziwe”.

Prymas nawiązał też do obchodzącej dziś Uroczystości Najświętszej Trójcy podkreślając, że prawda o Bogu w Trójcy Świętej Jedynym nie jest jakąś logiczną łamigłówką czy słowną zabawą, ale ukazuje nam, w jaki sposób działa Bóg. Mówi też o naszej relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, tą „wyjątkową boską rodziną” – jak nazwał Trójcę Świętą papież Franciszek – która, „nie jest zamknięta w sobie, ale jest otwarta, objawia się w stworzeniu i historii, i wkroczyła w świat ludzi, żeby wezwać wszystkich do włączenia się w nią”.

„Wszystko więc, co nas tutaj naprawdę wiąże i łączy między sobą nie pochodzi z naszego własnego działania. Nie jest wytworem i owocem jakichś naszych wzajemnych uzgodnień i woli, że chcemy w ten sposób, a więc razem, iść do Boga. Nie jest też oparte na jakichś naturalnych więzach pokrewieństwa między nami. To nasz udział w życiu Trójjedynego Boga, w którym przez wiarę i chrzest święty zostaliśmy kiedyś wprowadzeni” – tłumaczył metropolita gnieźnieński.

Prymas przypomniał też, że Kościół ma być ikoną Trójcy Świętej, a będzie nią coraz bardziej tylko wtedy, gdy „w naszych wzajemnych relacjach, także w parafii, będzie jedność, miłość, pokój i miłosierdzie, będzie wiara i nadzieja także wtedy, gdy pojawią się jakiekolwiek trudności”.

„Bo przecież trzeba nam wciąż pamiętać, jak przypomniał nam dziś święty Paweł, że to właśnie ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota nadzieję. Niech nie przerażają nas więc trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i tej bylejakości, która nie ma ani nam, ani też innym nic do zaoferowania. Przyzywajmy Ducha Świętego, Ducha Prawdy, aby uzdrawiał wszystkich zranionych niesprawiedliwością, uciskiem, nienawiścią czy chciwością” – mówił na koniec Prymas Polski.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie została erygowana 1 lipca 1969 roku dekretem kard. Stefana Wyszyńskiego. Poewangelicki kościół zbudowano dla istniejącej w Gniewkowie od 1886 roku gminy protestanckiej. Budynek został przekazany Kościołowi katolickiemu i poświęcony w 1945 roku. Do momentu utworzenia parafii był kościołem pomocniczym drugiej gniewkowskiej parafii pw. św. Mikołaja i św. Konstancji.

Pierwszym proboszczem powstałej w 1969 roku wspólnoty był ks. Włodzimierz Rabczewski (zm. 2015). Od 1996 roku w parafii duszpasterzuje ks. kan. Jerzy Nowak, dziekan dekanatu gniewkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem