Reklama

Niedziela Częstochowska

Sztuka, w której polski duch się tłumaczy

[ TEMATY ]

sztuka

Cyprian Kamil Norwid

Zofia Białas

Dr Wisława Jordan

Dr Wisława Jordan

W Muzeum Ziemi Wieluńskiej miłośnicy sztuki wysłuchali kolejnego wykładu dr Wisławy Jordan. Wykład zatytułowany „Sztuka, w której polski duch się tłumaczy” zbiegł się w czasie z finisażem wystawy „Polskie drogi do niepodległości”.

Początek wykładu to przywołanie postaci Cypriana Kamila Norwida i jego traktatu dydaktycznego „Promethidion” oraz zawartych w nim postulatów dotyczących poezji, sztuki. Podjęte przez poetę zagadnienia estetyki i literackiej dyskusji o sztuce to nowe pojmowanie sztuki, to w ogóle nowe spojrzenie na człowieka, kulturę i sztukę.

Promethidion jest próbą odpowiedzi na pytania, czym jest sztuka i czym jest piękno, czym jest istota tzw. sztuki i czym jest praca twórcza oraz jakie miejsce przypada tu człowiekowi. W człowieku, pisał poeta, już od chwili narodzin są piękno i dobro – boskie cząstki, które pozostały w nim po dziele stworzenia. Dla poety, każdy, kto te wartości odnajdzie w sobie, jest artystą mogącym tworzyć piękno. Każdy twórca, pisał poeta, ma swój indywidualny talent, dlatego tyle dziedzin sztuki. Patrząc na dzieła sztuki, kontynuował, zawsze widzimy włożony w nie wysiłek twórcy. Idąc dalej, Cyprian Kamil Norwid uważał, że podstawą kultury w ogóle i sztuki jest kultura ludowa, największy nośnik idei narodowościowych i patriotycznych; dopełnieniem zaś, wpływającym na jej piękno, jest wiara i religia. Bez wiary i religii sztuka wg poety byłaby tylko pustym wyrazem, formą bez pełni treści. Tylko połączenie wszystkich tych elementów spowoduje, że sztukę możemy nazwać piękną.

Po takim wstępie prelegentka przedstawiła sztukę polską, przez którą „polski duch się tłumaczy”. Przed oczami słuchaczy przesuwały się, więc pierwsze kościoły drewniane z pięknymi polichromiami, kościoły murowane, pierwsze obrazy z wizerunkami świętych, wizerunki Matki Bożej z okresu średniowiecza i z XVII wieku, pierwsze rzeźby sakralne, figury Chrystusa Ukrzyżowanego, drewniane dwory szlacheckie (początkowo podobne do polskich chat), chłopskie chaty, polskie pejzaże, kapliczki z Chrystusem frasobliwym.

Reklama

O polskim malarstwie narodowym, mówiła prelegentka, możemy mówić dopiero w okresie baroku, to wtedy narodziły się ambicje, by malarstwo polskie stało się narodowe w sensie tematyki historycznej i obyczajowej. Pojawiły się portrety, także portrety trumienne. U początków tak pojmowanej sztuki narodowej stali Marcello Bacciarelli i Piotr Norblin. Tak naprawdę, kontynuowała, malarstwo polskie rozwinęło się dopiero w wieku XIX.

Sztuka polska w tym okresie rozwijała się, jako samoistna dziedzina życia narodowego. Działo się to mimo braku bytu politycznego, mimo kolejnych powstań narodowych i represji ze strony zaborców. To ustawiczne walki o niepodległość sprawiły, że sztuka polska zyskała charakter narodowy i patriotyczny. W odróżnieniu od okresu późnogotyckiego, kiedy pojawiło się malarstwo polskie, malarstwo cechowe i anonimowe, malarstwo polskie XIX wieku (klasycyzm, romantyzm, realizm) może się już poszczycić nazwiskami indywidualnych twórców takich jak: Piotr Michałowski (1800-1855), autor scen batalistycznych, pejzaży i portretów, Teofil Kwiatkowski (tworzy w Paryżu), Korneli Stattler (wyidealizowane malarstwo religijne), Jan Matejko (1838 -1893) - autor wielkich kompozycji historycznych, Wojciech Gerson (tworzy w Warszawie), bracia Maksymilian i Aleksander Gierymscy, Artur Grottger, Józef Chełmoński. Kolejny okres polskiego malarstwa to Młoda Polska z nazwiskami : Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Leon Wyczółkowski, Jacek Malczewski…

Wykład zakończyły słowa Jana Pawła II zaczerpnięte z Listu do artystów z 1999 r.: „Społeczeństwo potrzebuje bowiem artystów, (...) którzy zabezpieczają wzrastanie człowieka i rozwój społeczeństwa poprzez ową wzniosłą formę sztuki, jaką jest «sztuka wychowania». W rozległej panoramie kultury każdego narodu artyści mają swoje miejsce. Gdy idąc za głosem natchnienia, tworzą dzieła naprawdę wartościowe i piękne, nie tylko wzbogacają dziedzictwo kulturowe każdego narodu i całej ludzkości, ale pełnią także cenną posługę społeczną na rzecz dobra wspólnego. (...) Artysta świadomy tego wszystkiego wie także, że musi działać, nie kierując się dążeniem do próżnej chwały ani żądzą taniej popularności, ani tym mniej nadzieją na osobiste korzyści. Istnieje zatem pewna etyka czy wręcz «duchowość» służby artystycznej, która ma swój udział w życiu i w odrodzeniu każdego narodu. Na to właśnie zdaje się wskazywać Cyprian Norwid, kiedy pisze:«(...) Bo piękno na to jest, by zachwycało Do pracy – praca, by się zmartwych- wstało»”. I dalej: „(…)

Kieruję do was wezwanie, byście na nowo odkryli głęboki wymiar duchowy i religijny sztuki, który w każdej epoce znamionował jej najwznioślejsze dzieła. W tej perspektywie apeluję do was, artyści słowa pisanego i mówionego, teatru, muzyki i sztuk plastycznych, twórcy wykorzystujący najnowocześniejsze środki wyrazu. Zwracam się zwłaszcza do was, artyści chrześcijańscy: każdemu z was pragnę przypomnieć, że przymierze istniejące od zawsze między Ewangelią a sztuką, niezależnie od swoich aspektów funkcjonalnych, wiąże się z wezwaniem do wniknięcia twórczą intuicją w głąb tajemnicy Boga Wcielonego, a zarazem w tajemnicę człowieka.

2019-03-31 16:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Feniks z popiołów

Jedno z piękniejszych miast Europy – taka była opinia o Dreźnie jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Nadal jest piękne, ale... inaczej. Ostatnia wojna wiele zmieniła.

Drezno w Niemczech, nazywane perłą baroku albo Florencją nad Łabą, przez lata wprawiało w zachwyt. Dlaczego – opowiedzą obrazy Bernarda Bellotta, zwanego Canalettem, doskonale znanego w Polsce z obrazów przedstawiających Warszawę. Pokazuje on Drezno, które nie tylko w epoce baroku musiało być jednym z najpiękniejszych wówczas miast.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek : historie o tym, jakoby moje decyzje zasmucały Benedykta XVI, to „głuchy telefon”

2023-02-05 18:31

[ TEMATY ]

Franciszek

PAP/EPA/TIZIANA FABI / POOL

O tym, że Benedykt XVI zawsze wspierał obecnego Ojca Świętego, a także o przykładach jego reakcji na próby podważenia autorytetu Franciszka, mówił papież podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu, powracającego z wizyty apostolskiej w Demokratycznej Republice Konga i Sudanie Południowym.

Rozmawiając z towarzyszącymi mu w podróży dziennikarzami, papież Franciszek odniósł się m.in. do pytania o to, czy po śmierci Benedykta XVI odczuł w swojej posłudze rosnące napięcia pomiędzy różnymi „skrzydłami” Kościoła. „Zawsze mogłem o wszystkim porozmawiać z papieżem Benedyktem, wymienić się opiniami. On zawsze stał przy mnie, wspierając mnie, a jeśli pojawiały się jakieś trudności, mówił mi o tym i rozmawialiśmy” – mówił Franciszek. Jako przykład ilustrujący sposób reagowania Benedykta XVI, przywołał sytuację, w której do papieża seniora dotarły informacje o tym, jakoby papież Franciszek wspierał niesakramentalne związki par homoseksualnych. „Pewna osoba, uważająca się za wielkiego teologa, za pośrednictwem przyjaciela papieża Benedykta dostała się do niego i złożyła na mnie donos. Benedykt nie przestraszył się, zwrócił się do czterech kardynałów teologów najwyższej próby, i powiedział: wyjaśnijcie mi to, a oni mu wyjaśnili. I tak sprawa się zakończyła. To historia, która pokazuje, w jaki sposób działał Benedykt, kiedy pojawiał się donos. Pewne historie, które się powtarza, o tym, że Benedykt był zasmucony tym, co robi nowy papież – to opowieści z ‘głuchego telefonu’” – skwitował Ojciec Święty. Zapewnił też, że on sam konsultował z Benedyktem XVI niektóre swoje decyzje, a papież senior się z nimi zgadzał.

CZYTAJ DALEJ

Turcja: Prezydent Erdogan zarządził 7-dniową żałobę narodową po tragicznych trzęsieniach ziemi

2023-02-06 20:11

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

PAP/EPA/REFIK TEKIN

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zarządził w poniedziałek siedmiodniową żałobę narodową w następstwie dwóch trzęsień ziemi w południowo-wschodniej części kraju, w których zginęło co najmniej 1651 osób.

Zgodnie z prezydenckim dekretem flagi będą opuszczone do połowy masztów aż do zachodu słońca w niedzielę 12 lutego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję