Reklama

Brazylia: 200 tys. wiernych na procesji pokutnej

2019-04-01 20:29

vaticannews.va / Salvador (KAI)

Łukasz Głowacki

Ponad 200 tys. wiernych uczestniczyło w tradycyjnej procesji pokutnej w Salvador we wschodniej Brazylii. Nabożeństwo organizowane było już po raz 34. Wierni wyruszali po Mszach z trzech świątyń Matki Bożej Niepokalanej i św. Wincentego oraz Matki Bożej Patronki Mórz. Ośmiokilometrowy orszak zakończył swoją drogę w sanktuarium Dobrego Pana Jezusa. W czasie procesji wierni nieśli wielki krzyż - 6 m długości i 3 m szerokości.

W procesji pokutnej, będącej wydarzeniem archidiecezji prymasowskiej, wierni wyrażają publicznie swoją wiarę. Wspomniana procesja jest też wymownym znakiem jedności z miejscowym arcybiskupem Murilo Kriegerem.

„Już po raz 34 procesja pokutna naznaczona była wiarą, w której wierni uwielbiali Jezusa za Jego nieskończone miłosierdzie. Był to również odpowiedni czas, w którym wyrażaliśmy naszą miłość wobec serca Syna Bożego Jezusa Chrystusa, prosząc Go o łaskę nawrócenia, wyśpiewując naszą chwalę i prosząc o Jego łaskę i błogosławieństwo” – zaznaczył ks. Valter Ruy, koordynator wydarzeń organizowanych w archidiecezji prymasowskiej.

Reklama

Bliżej Wielkiego Tygodnia na terenie całego kraju będą odbywać się różnorodne, tradycyjne wydarzenia związane z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa. Brazylijczycy nie mają oporów w publicznym wyrażaniu swoich uczuć i przeżyć religijnych.

Tagi:
Brazylia pokuta procesja pokutna

Reklama

Pokuta w Kościele pierwszych wieków (2)

2019-04-10 10:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 15/2019, str. VIII

Między III a VI wiekiem w Kościele zachodnim wykształcił się pełny i spójny system pokuty sakramentalnej, który otrzymał miano pokuty publicznej lub kanonicznej

Wikimedia Commons
Pojednanie pokutników, rycina z Pontyfikału rzymskiego (1595)

W procesie tworzenia tego systemu należy wskazać najpierw na problem tzw. upadłych chrześcijan. Chodzi o tych, którzy wyparli się wiary w Chrystusa podczas prześladowań wszczynanych przez władzę cesarską, a następnie pragnęli powrócić do Kościoła. Problem ten z całą ostrością nastąpił za panowania Decjusza, podczas prześladowania w latach 250-251. Po jego zakończeniu niektórzy z odstępców pragnęli powrotu do życia w Kościele, ale bez poddania się wymaganej pokucie lub uciekając się do form zastępczych. Taką formą były tzw. listy pokoju, czyli listy polecające wystawiane upadłym przez wyznawców, to znaczy tych, którzy podczas prześladowań wytrwali w wierze. Dochodziło przy tym do różnych nadużyć. Ważną postacią okazał się w tamtym trudnym dla Kościoła czasie św. Cyprian, biskup Kartaginy, późniejszy męczennik. Bronił on zasady, że to biskup otrzymał władzę pojednania grzeszników i nakazał, aby upadli pragnący ponownego przyjęcia do Kościoła odbywali należytą pokutę w zależności od ciężkości przewinienia. Postanowienia te zostały potwierdzone na synodzie kartagińskim w 251 r. oraz przez inne Kościoły, w tym również przez Rzym. Byli również i tacy (w Afryce Północnej i w Rzymie) którzy uważali, że w Kościele świętym nie ma miejsca dla odstępców od wiary i dlatego nie można im udzielić daru przebaczenia grzechów. Takie radykalne postawy wobec pokuty doprowadziły do powstania wspólnot poza Kościołem katolickim, jak chociażby w Rzymie z antypapieżem Nowacjanem na czele.

Kontrowersja związana z upadłymi uruchomiła proces krystalizacji systemu pokutnego. Chociaż najważniejsze zasady zostały wypracowane w związku z grzechem odstępstwa od wiary, to były one stosowane także w przypadkach innych ciężkich grzechów skutkujących wyłączeniem z Kościoła. W IV wieku mamy do czynienia z okresem rozkwitu pokuty kanonicznej, czyli opartej na kościelnych normach prawnych wyrażonych w kanonach synodalnych i soborowych, na którą składały się trzy istotne momenty: wejście do stanu pokutników, okres pokuty i pojednanie. Była to wówczas normalna droga pojednania grzesznika z Bogiem i Kościołem.

Decyzja dopuszczenia do stanu pokutników była podejmowana przez biskupa. W przypadku grzechów powszechnie znanych lub zadenuncjowanych sam biskup występował z inicjatywą poddania grzesznika pokucie, natomiast gdy grzechy nie były znane publicznie, wejście do stanu pokutników miało miejsce po wyznaniu win przed biskupem. On musiał najpierw rozeznać, czy w danej sytuacji istnieje możliwość odbycia pokuty, a jeśli tak, to zdecydować o jej sposobie i długości. Wejście w okres pokuty było związane z obrzędem liturgicznym, na który składało się publiczne uznanie się penitenta za grzesznika, nałożenie rąk przez biskupa i wyłączenie ze wspólnoty Kościoła, a dokładniej z prawa przyjmowania Komunii św. (ekskomunika). Lokalnie penitenci przywdziewali włosiennicę, w której chodzili przez cały okres pokuty. Od VI wieku obrzęd przyjęcia do stanu pokutników w liturgii rzymskiej odbywał się w środę przed I Niedzielą Wielkiego Postu. Za czasem dołączyło doń posypanie głów popiołem.

Wyróżniano cztery klasy pokutników, w zależności od ich sposobu uczestnictwa w Eucharystii: „płaczący” – stojący przy wejściu do kościoła i prosili wchodzących o modlitwę; „słuchający” – uczestniczyli w samej liturgii słowa; „klęczący” – podczas liturgii eucharystycznej klęczeli i „stojący” – uczestniczyli w liturgii w postawie stojącej. Penitent podczas trwania pokuty był zobowiązany do wypełniania dzieł pokutnych o charakterze ogólnym (modlitwa, post, jałmużna), rytualnym (modlitwa w postawie klęczącej; grzebanie zmarłych) i dyscyplinarnym (w przypadku mężczyzn dożywotni zakaz przyjmowania święceń). Pokutnicy byli otoczeni nieustanną modlitwą Kościoła.

Zwieńczeniem drogi pokutnej było pojednanie. Miało ono charakter publiczny i liturgiczny. Jego istotnym znakiem było nałożenie rąk biskupa połączone z modlitwą za penitenta. Odtąd mógł on przyjmować Eucharystię. W Rzymie ustalonym dniem pojednania pokutników stał się Wielki Czwartek. Dzięki temu mogli przeżywać uroczystości paschalne w pełnej jedności z Kościołem. Osoba, której życie było zagrożone, otrzymywała pojednanie bez oczekiwania na ten dzień. Z czasem ustabilizował się obrzęd pojednania i został umieszczony w księgach liturgicznych, podobnie jak obrzęd wejścia do stanu pokutników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krakowscy szopkarze odebrali certyfikat UNESCO

2019-05-23 07:11

md / Warszawa (KAI)

W siedzibie Departamentu Ochrony Zabytków MKIDN przedstawiciele Krakowa oraz środowiska krakowskich szopkarzy odebrali certyfikat wpisu na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. – Krakowskie szopkarstwo jest dobrem światowym – mówiła wiceminister kultury Magdalena Gawin.

Ł.ukasz Kaczyński
Szopki krakowskie to cudne arcydzieła sztuki

Na spotkaniu obecni byli prof. Sławomir Ratajski - sekretarz generalny Polskiego Komitetu ds. UNESCO, ambasador Krystyna Żurek z Departamentu Narodów Zjednoczonych i Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, dr hab. Katarzyna Smyk – przewodnicząca Rady ds. Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, Robert Piaskowski – pełnomocnik Prezydenta Krakowa ds. kultury, Adam Świerz – zastępca dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa oraz Katarzyna Zalasińska – dyrektor Departamentu Ochrony Zabytków w MKiDN.

Do Warszawy pojechali także przedstawiciele szopkarzy krakowskich, dzięki których pasji i pracy tradycja szopek krakowskich jest ciągle żywa.

Wiceminister kultury Magdalena Gawin podkreśliła, że szopkarstwo jest pierwszym niematerialnym dziedzictwem z Polski na liście. - Szopkarstwo, którego tradycja sięga XIX wieku, do tej pory było częścią historii Krakowa, historii Polski, a teraz jest dobrem światowym. Entuzjazm po wpisie w zeszłym roku pokazał, jak bardzo Polacy się z tego cieszą – mówiła.

- Cieszymy się szopkami krakowskimi, ale jednocześnie mamy nadzieję, że będą kolejne polskie wpisy na liście, choć na pewno ten pierwszy pozostanie wyjątkowy – dodała Gawin.

Przedstawiciel szopkarzy Dariusz Czyż podziękował wszystkim osobom, które były zaangażowane w proces wpisania szopkarstwa na listę niematerialnego dziedzictwa. - To dla naszego środowiska wielkie wydarzenie, dzisiaj oficjalnie zamykamy ten proces – podkreślał, zapraszając na kolejny konkurs szopek krakowskich" - powiedział.

- Ten certyfikat jest świadectwem, że jedna z najpiękniejszych tradycji Krakowa została wpisana na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO – powiedział Robert Piaskowski, odbierając certyfikat.

Jak zaznaczył, „wpis daje początek serii wielu pięknych tradycji z całej Polski, których wartość uniwersalna, unikalność i waga mają dla cywilizacji człowieka bezcenne znaczenie”. Podkreślał, że to właśnie dzięki wpisaniu szopkarstwa na prestiżową listę UNESCO, ludzie na całym świecie dowiedzieli się o tym pięknym zwyczaju kulturowym.

Decyzja o wpisie tradycji budowy krakowskich szopek na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO zapadła na posiedzeniu komitetu, które odbyło się 29 listopada 2018 r. na Mauritiusie. To pierwszy taki wpis dotyczący niematerialnego dziedzictwa z Polski.

Tradycja szopek w Krakowie sięga XIX w. Ich wyrobem zajmowali się wówczas murarze i inni rzemieślnicy z krakowskich przedmieść. Szopka musi być budowlą wieżową i zawierać szczegóły charakterystyczne dla architektury Krakowa. Najczęściej szopki są budowane na wzór miejscowych kościołów. Szopkarze najchętniej odtwarzają fronton bazyliki Mariackiej oraz wieże i kopuły katedry na Wawelu. Często w szopce poprzez figurki przedstawione są historyczne i współczesne wydarzenia społeczne w Krakowie, w kraju i na świecie. Szopkowe figurki często są wprowadzane w ruch za pomocą różnych mechanizmów, a ich dodatkowym efektem jest iluminacja.

Konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską organizowany jest od 1937 roku. Co roku bierze w nim udział ok. 50 szopkarzy z kategorii seniorów i kilkuset w kategoriach dziecięcych i młodzieżowych. Twórcami szopek są osoby w różnym wieku i o różnym statusie zawodowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: Prawie 17 mln na renowację katedry

2019-05-23 19:37

ako / Świdnica (KAI)

Parafia św. Stanisława, biskupa i męczennika i św. Wacława w Świdnicy otrzymała prawie 17 mln na ratowanie świdnickiej katedry. Minister kultury i dziedzictwa narodowego podjął decyzję o przyznaniu dofinansowania prac konserwatorskich w świątyni.

Mariusz Barcicki

15 maja Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, podjął decyzję o dofinansowaniu projektu „Konserwacja, rewitalizacja i digitalizacja barokowego wnętrza gotyckiej Katedry Świdnickiej”.

Jak powiedział KAI ks. dr Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii biskupiej prace konserwatorskie będą obejmowały m.in.: konserwację rzeźb znajdujących się w nawie głównej, konserwację malowideł na ścianach i sklepieniach prezbiterium oraz konserwację obrazów sztalugowych z nawy głównej wraz z ramami. Kwota dofinansowania wyniosła 16 977 602,47 zł. Inwestycja ma zostać zrealizowana do 30 czerwca 2022 r.

Katedra świdnicka jest jedną z najokazalszych świątyń na Dolnym Śląsku. W 2004 roku kościół pw. św. Stanisława i św. Wacława został poniesiony do rangi katedry. Fundatorem świątyni był w 1330 roku Bolko II Świdnicki. Katedra posiada wieżę o wysokości 101 m, jest to najwyższa gotycka wieża w Polsce. W bocznej kaplicy w barokowym ołtarzu znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych z drugiej połowy XV wieku, koronowany w 2017 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem