Reklama

Polska

Podpisano Porozumienie w sprawie kwalifikacji zawodowych katechetów

Porozumienie w sprawie kwalifikacji zawodowych wymaganych od nauczycieli religii pomiędzy Konferencją Episkopatu Polski oraz Ministrem Edukacji Narodowej zostało podpisane. Nowelizacja dotychczasowego Porozumienia była konieczna ze względu na wdrażaną reformę systemu edukacji.

[ TEMATY ]

katecheci

MEN

edukacja

KEP

Kl. Wojciech Bis

3 kwietnia 2019 r. w Ministerstwie Edukacji Narodowej zostało podpisane porozumienie w sprawie kwalifikacji zawodowych wymaganych od nauczycieli religii. Podpisali je: minister Anna Zalewska oraz w imieniu Konferencji Episkopatu Polski biskup Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

Porozumienie określa kwalifikacje, jakie musi posiadać osoba kierowana do nauczania religii rzymskokatolickiej w przedszkolach i szkołach różnych typów placówek oświatowych: szkołach podstawowych, szkołach branżowych, liceach ogólnokształcących i technikach oraz w szkołach specjalnych.

Reklama

Nowelizacja dotychczasowego Porozumienia była konieczna ze względu na wdrażaną reformę systemu edukacji: m.in. likwidację gimnazjów i zmianę terminologii – szkoły ponadpodstawowe zamiast ponadgimnazjalnych, szkoły branżowe w miejsce zawodowych. Oprócz kwalifikacji, nauczyciele religii muszą posiadać przygotowanie pedagogiczne do nauczania tego przedmiotu zgodnie z wymaganiami określonymi przez Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Porozumienie stanowi, że nauczyciel religii musi spełniać wymagania kwalifikacyjne i pedagogiczne analogiczne do tych, które spełniają inni nauczyciele. Wobec pojawiających się w przestrzeni medialnej nieprawdziwych informacji należy stanowczo podkreślić, że standardy kształcenia nauczycieli religii i wymagania niezbędne do zatrudnienia ich w placówkach oświatowych są takie, jak w przypadku każdego innego nauczyciela.

Do tej pory kwalifikacje wymagane od nauczycieli religii rzymskokatolickiej określało Porozumienie zawarte pomiędzy Konferencją Episkopatu Polski oraz Ministrem Edukacji Narodowej z dnia 31 maja 2016 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od nauczycieli religii (Dziennik Urzędowy MEN 17.06.2016 r. Poz. 21).

Podpisane obecnie Porozumienie wchodzi w życie z dniem 1 września 2019 r.

2019-04-04 18:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoły na częściowej kwarantannie testują edukację hybrydową

2020-09-18 07:22

[ TEMATY ]

edukacja

Adobe Stock

Część uczniów i nauczycieli w domu, reszta w szkolnym budynku. Szkoły, w których wystąpiło zakażenie lub jest uzasadnione podejrzenie, że mogło do niego dojść, testują edukację hybrydową. Dyrektorzy szkół obawiają się, że takie sytuacje w ich placówkach zdarzą się jeszcze nie raz.

W Liceum Filmowym przy Warszawskiej Szkole Filmowej w Warszawie zakażenie koronawirusem potwierdzono u jednej z uczennic. Decyzją sanepidu jeden oddział klasowy przeszedł na naukę zdalną. Z domu uczy też sześciu nauczycieli, którzy mieli kontakt z zakażoną.

"Mieliśmy procedury rozpisane na każdy rodzaj edukacji. Jeżeli chodzi o sanepid, to byłem mile zaskoczony. Decyzję telefoniczną o przejściu jednej klasy na naukę zdalną dostaliśmy po trzech godzinach, a pisemną następnego dnia" – mówi PAP dyrektor liceum Piotr Łukomski.

Początkowo sześciu nauczycieli wyłączonych z pracy stacjonarnej przejęło całe nauczanie klasy odesłanej do domu. W innych klasach, w których uczyli, trzeba było jednak odwołać zajęcia lub zorganizować zastępstwa. Dlatego od wtorku ci nauczyciele uczą też inne klasy: prowadzą lekcje online z domu, podczas gdy uczniowie są w klasie pod opieką innego nauczyciela, psychologa czy dyrektora.

"To działa. Da się tak zrobić, żeby realizować normalny rozkład zajęć zmieniając tylko formę nauki. To się u nas przytrafiło na początku, ale przecież tych sytuacji będzie jeszcze dużo i mogą być bardzo różne. Te przypadki powinny dawać dyrektorom podpowiedź, jak zareagować" – podkreślił Łukomski.

Przyznał, że najbardziej obawia się powrotu do nauki zdalnej całej szkoły.

W szkole podstawowej w Kowalu (woj. kujawsko-pomorskie) na edukację zdalną wysłano 9 oddziałów klasowych (na 16 oddziałów funkcjonujących w szkole). Zakażenie stwierdzono u rodzica jednego z uczniów. Ponieważ jest on pracownikiem opieki medycznej, kilkoro dzieci ze szkoły miało z nim bezpośredni lub pośredni kontakt. Stąd decyzja sanepidu o kształceniu na odległość dla ponad połowy uczniów. Żaden nauczyciel nie został skierowany na kwarantannę – uczą i stacjonarnie, i zdalnie, choć z budynku szkoły.

Dyrektor szkoły w Kowalu Anna Prokopiak-Lewandowska przyznaje, że dużo trudniej byłoby, gdyby na kwarantannę trafili nauczyciele. "Np. nauczyciel biologii uczy we wszystkich klasach, ma kontakt z innymi nauczycielami. Kwarantanna choćby połowy nauczycieli to byłby najtrudniejszy scenariusz" – stwierdziła.

Zauważyła, że część rodziców oczekiwała, że w zaistniałej sytuacji zamknięta będzie cała szkoła.

"Rodzice różnie reagują, nie rozumieją, że to nie dyrektor decyduje o przejściu na edukację hybrydową lub w pełni zdalną, tylko musi mieć zgodę organu prowadzącego i sanepidu. Według niektórych rodziców, jeśli część klas wysyłamy na zdalne nauczanie, a część pozostawiamy w szkole, to nie chroni to dzieci. I rzeczywiście ta absencja w klasach, które pozostały na nauczaniu stacjonarnym, była większa. Ja to rozumiem, bo zdarzają się np. rodzice toczący walkę z nowotworem" – zaznaczyła.

Dodała, że niektórzy rodzice nie wierzą w pandemię i denerwują się, że uczniowie są odsyłani na naukę zdalną. Dlatego – jak mówiła – trzeba pogodzić różne punkty widzenia.

Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty podkreśla, że na razie edukacja hybrydowa jest prowadzona na bardzo niewielką skalę i w wielu przypadkach sanepid odmówił jej wprowadzenia.

"Wszyscy czekają, jak się rozwinie sytuacja, śledzimy pojawianie się nowych zakażeń w szkołach, dyskutujemy, jak te obostrzenia będą w przyszłości łagodzone lub zaostrzane" – powiedział.

Zauważył, że w pierwszych tygodniach września ujawniły się problemy, o których wcześniej w ogóle nie myślano, np. co z placami zabaw i organizowaniem wycieczek w czasie epidemii, a także jak oceniać uczniów w czasie nauki zdalnej. Dodatkowo jest wiele tematów, które nie przestały być aktualne, a w związku z epidemią zostały zepchnięte na dalszy plan, jak awans zawodowy, płace i pragmatyka zawodowa nauczycieli, komunikacja resortu edukacji z dyrektorami, "która właściwie jest tylko poprzez media i wytyczne".

Jak mówił, palącym problemem, który epidemia nasiliła, jest zły stan psychiczny dzieci i młodzieży. Przypomniał, że Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży.

Według danych resortu edukacji z czwartku z godz. 14.00 w trybie mieszanym (hybrydowym) pracują 204 placówki oświatowe, a 64 w trybie zdalnym. Pozostałe, czyli 48,2 tys. placówek, działa normalnie. Przejście na inny niż stacjonarny tryb nauczania wymaga zgody inspekcji sanitarnej i organu prowadzącego.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Konferencja min. Ziobry: jest wniosek o postawienie zarzutów Leszkowi Cz.

2020-09-21 10:39

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

PAP

Prokuratura Regionalna w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o postawienie Leszkowi Cz. zarzutów ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Idea Banku na sumę 130 mln zł; jeśli sąd podejmie decyzję o areszcie, zostanie wydany list gończy - przekazał szef MS Zbigniew Ziobro.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że prawdą jest informacją, że Prokuratura Regionalna w Warszawie sporządziła postanowienie o przedstawieniu zarzutów Leszkowi Cz. "Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem - zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (...) - doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku" - mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Jak dodał, z ustaleń prokuratury wynika, że Cz. w ówczesnym czasie faktycznie kierował bankiem i "zachodzą wszelkie przesłanki do tego, by skutecznie ogłosić mu zarzuty popełnienia poważnych przestępstw". "Oraz zachodziły wszelkie przesłanki, aby wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie" - powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że jeśli sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Leszka Cz., zostanie wydany za nim list gończy. "Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami - wobec każdego" - zapewnił minister sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik rządu: czas oczyszczenia atmosfery w koalicji się przyda; w tym tygodniu wszystko będzie jasne

2020-09-21 20:02

[ TEMATY ]

polityka

rząd

PiS

PAP

Czas oczyszczenia atmosfery w koalicji się przyda; w tym tygodniu wszystko będzie jasne, jeśli chodzi o ustalenia poniedziałkowego spotkania kierownictwa PiS - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, "jest bardzo prawdopodobne", że zostanie cofnięta rekomendacja dla obecnego szefa resortu rolnictwa.

W poniedziałek odbyło się spotkanie kierownictwa PiS, w którym brali udział najważniejsi politycy partii, w tym: prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Ostatecznie spotkanie władz PiS zakończyło się po trzech godzinach i jak napisała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska podjęto decyzje o "zdecydowanych rozstrzygnięciach". Dodała, że o szczegółach PiS poinformuje "w stosownym czasie". Poniedziałkowe spotkanie dotyczyło przyszłości Zjednoczonej Prawicy i dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia i Solidarnej Polski.

"Rozmowy wewnątrz PiS skończył się, zapadły decyzje kierunkowe. Jeszcze nie jestem upoważniony, aby o nich mówić. W najbliższym czasie takie decyzje będą przedstawione publicznie" - powiedział Müller w poniedziałek w Polsat News. Zaznaczył, że na razie wszystkie ustalenia mają charakter "wewnętrzny".

"To będzie ten tydzień" - dodał rzecznik rządu, pytany, kiedy zostaną przedstawione rozstrzygnięcia poniedziałkowego spotkania.

Müller stwierdził, że ostatnie dni "nie napawały optymizmem" - jeśli chodzi o możliwość znalezienia porozumienia z Solidarną Polską.

Przypomniał, że przy rekonstrukcji rządu każdy z koalicjantów miał otrzymać kierownictwo w jednym resorcie ze względu na zmniejszenie liczby ministerstw. "To jest trudny czas, jak w każdej sytuacji, gdy pomiędzy koalicjantami dochodzi do zgrzytów, ale trzeba sobie uczciwie i być może w tym wypadku, jak teraz, publicznie wyjaśnić niektóre sprawy" - mówił rzecznik rządu.

"Czas oczyszczenia atmosfery w koalicji się przyda, a jakie będą z tego konsekwencje, w tym tygodniu będzie wszystko jasne. Chodzi o to, aby wyjść na gruncie takich relacji, które obowiązywały wcześniej, a które teraz Solidarna Polska złamała" - dodał Müller.

Pytany, czy możliwy jest rząd, w którym nie znajdzie się miejsce dla Zbigniewa Ziobry, odparł, że taka możliwość "również jest brana pod uwagę i jest jak najbardziej możliwa".

Dopytywany o dalsze losy ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który głosował przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt, odparł, że jego decyzja nie była przyjęta pozytywnie przez premiera. "Naturalną konsekwencją braku dyscypliny w głosowaniach są również decyzje o wycofaniu rekomendacji. Myślę, że jest to bardzo prawdopodobne, że faktycznie taką konsekwencja będzie również wycofanie rekomendacji dla ministra Ardanowskiego, ale taka decyzja nie została jeszcze podjęta" - powiedział rzecznik rządu.

Rozmowy dotyczące rekonstrukcji rządu zostały zawieszone, po tym, jak Solidarna Polska opowiedziała się przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt, autorstwa PiS. Jeszcze przed głosowaniem szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział, że w wyniku różnicy zdań rozmowy o rekonstrukcji zostają zawieszone. Ostatecznie wszyscy posłowie Solidarnej Polski zagłosowali przeciw ustawie. Później politycy PiS wielokrotnie podkreślali, że koalicja Zjednoczonej Prawicy (PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia) już nie istnieje.

Według spekulacji medialnych, planowane jest jeszcze w tym tygodniu spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobrą. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję