Reklama

Prymas Polski przeprosił osoby wykorzystane seksualnie przez księży

2019-04-09 14:04

bgk / Gniezno (KAI)

Archidiecezja Gnieźnieńska

„Wasze cierpienie budzi mój ból, wstyd i rozgoryczenie, że tak potworne przestępstwo miało miejsce w Kościele i dokonane zostało przez duchownych” – mówił we wtorek w Gnieźnie abp Wojciech Polak. „Chciałbym publicznie przeprosić wszystkie osoby wykorzystane seksualnie przez księży w naszej archidiecezji" - powiedział metropolita gnieźnieński. Ujawnił też liczbę sprawców i pokrzywdzonych w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Prymas Polski wziął udział w konferencji prasowej, podczas której zaprezentowano diecezjalne wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży, które od 1 lipca obowiązywać będą we wszystkich parafiach, wspólnotach i dziełach oświatowych i wychowawczych podejmowanych w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Podczas konferencji padły też konkretne cyfry dotyczące skali wykorzystania małoletnich przez niektórych duchownych w archidiecezji gnieźnieńskiej. Jak poinformował abp Wojciech Polak w latach 1990-2018 zgłoszone zostały cztery przypadki (4 duchownych, 5 pokrzywdzonych). Wszystkie przekazane zostały do Kongregacji Nauki Wiary i miały swój finał przed organami państwa.

Przeczytaj także: Gniezno: ogłoszono wytyczne ws. ochrony małoletnich w archidiecezji gnieźnieńskiej

„Jeden zakończył się wydaleniem księdza ze stanu duchownego; drugi czasową karą zakazu kontaktu i pracy z małoletnimi na okres 5 lat; trzeci dotyczył przestępstwa posiadania i rozpowszechniania pornografii z udziałem małoletnich i po wydaniu wyroku sądowego w zawieszeniu oraz wyroku procesu kanonicznego do zakończenia kary ksiądz przebywa w ośrodku terapeutycznym dla duchownych z różnego rodzaju problemami” – mówił abp Polak.

Reklama

Czwarty przypadek – kontynuował – dotyczy wszczęcia postępowania przed sądem cywilnym o naruszenie dóbr osobistych pokrzywdzonego jako osoby małoletniej.

„Postępowanie to wciąż jest w toku, a ksiądz został zwolniony z obowiązków duszpasterskich i przebywa w odosobnieniu, mając zakaz podejmowania jakichkolwiek działań duszpasterskich” – wyjaśnił, dodając, że postępowanie kanoniczne w tym przypadku, zgodnie z wytycznymi Kongregacji Nauki Wiary, będzie możliwe po zakończeniu procesu cywilnego.

„Chciałbym publicznie przeprosić wszystkie osoby wykorzystane seksualnie przez księży w naszej archidiecezji. Na dzień dzisiejszy mam wiedzę o pięciu takich osobach. Wszystkie zostały przyjęte i wysłuchane, a tym, które tego potrzebowały, udzielona została pomoc materialna. Każdą z tych osób, niezależnie od tego, czy doświadczyła tej ogromnej krzywdy dawno temu, czy w nieodległej przeszłości, jeszcze raz serdecznie przepraszam. Te straszne krzywdy rodzą w nas wszystkich, we mnie jako pierwszym, ból i wstyd” – mówił abp Polak, zapewniając dalej, że każdy sygnał i każde ujawnienie będzie i jest przyjmowane w archidiecezji gnieźnieńskiej z największą starannością i odpowiedzialnością.

„Dziękuję wszystkim, którzy mieli odwagę i siłę, aby ujawnić to przerażające przestępstwo i jednoczenie proszę, aby ci, którzy nadal żyją z traumą wykorzystania pamiętali, że zawsze zostaną wysłuchani i przyjęci, a zło będzie napiętnowane i ukarane” – zaznaczył abp Polak.

Podczas konferencji ks. dr Wojciech Rzeszowski, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w archidiecezji gnieźnieńskiej, przybliżył szczegóły prezentowanych wytycznych. Wejdą one w życie z dniem 1 lipca br. i będą obowiązywać zarówno księży i osoby konsekrowane, jak również wszystkich świeckich prowadzących jakąkolwiek działalność wśród dzieci i młodzieży w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Zapis transmisji video z konferencji prasowej obejrzeć można na stronach www.prymaspolski.pl, www.archidiecezja.pl oraz kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej.

Tagi:
prymas Polski abp Wojciech Polak prymas

Reklama

Prymas Polski: Maryja przypomina nam o godności człowieka

2019-07-03 12:48

xpb | Lipy | KAI

- Maryja przypomina nam o ludzkiej godności, o godności dzieci Bożych; przypomina o godności mężczyzny i kobiety, o godności miłości i wierności małżeńskiej, o godności młodzieńca i dziewczyny, o godności dziecka, o jego szacunku, o szacunku dla jego integralności i nienaruszalności jego intymnych granic, jego cielesności - powiedział abp Wojciech Polak w sanktuarium maryjnym w Lipach koło Lubawy w diecezji toruńskiej. Prymas Polski przewodniczył centralnej Mszy św. kilkudniowego odpustu ku czci Matki Bożej Lipskiej. W uroczystościach udział wzięło kilka tysięcy pielgrzymów.

Aleksandra Wojdyło
Zobacz zdjęcia: 50. rocznica koronacji figury Matki Bożej Lipskiej

Tegoroczne uroczystości miały szczególny charakter. W tym roku przypada 50. rocznica koronacji koronami papieskimi figury Matki Bożej Lipskiej. Koronacji dokonał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Trzydniowe obchody rozpoczęły się 1 lipca uroczystymi Nieszporami w lubawskiej Farze. Następnie figura Matki Bożej została przeniesiona w procesji do sanktuarium w Lipach, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Po Eucharystii Ksiądz Biskup udzielił specjalnego błogosławieństwa dzieciom. Pierwszego dnia obchodów pielgrzymi uczestniczyli w czuwaniu modlitewnym oraz Drodze Krzyżowej ze świecami. O północy została odprawiona "Pasterka Maryjna".

Drugiego dnia obchodów (2 lipca) centralnej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosi Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Prymas Polski nawiązując do słów Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, które wypowiedział 50 lat temu podczas koronacji, przypomniał, że Maryja nieustannie uczy nas przylgnięcia do Chrystusa i do drugiego człowieka. – Ona, Służebnica Pańska, przypomina nam Chrystusa, o którym może już zapomnieliśmy – mówił. Człowiek współczesny tak często zapomina dziś Chrystusa. Zaznaczył, że dziś może być Chrystusa ciekawi, możemy wiele nawet o Nim wiedzieć, ale „Chrystus nie szuka chrześcijan z okładek, ze statystyk, ale prawdziwych świadków, którzy codziennie Mu mówią: Panie, Ty jesteś moim życiem”.

- Maryja jest osobą wpływową Boga, bo Jej „tak” i chęć służenia były w Niej silniejsze niż jakiekolwiek wątpliwości – mówił abp Polak. Zaznaczył, że Maryja jako pierwsza daje nam przykład wierności, miłości, ofiary i służby. – Wracając do naszych domów niesiemy w naszych sercach nie tylko wspomnienie tego, jaka Ona jest, ale także wezwanie: Idź i ty czyń podobnie – dodał Ksiądz Prymas.

Arcybiskup Polak zaznaczył także, że Maryja w znaku Lipskiej Pani, już od sześciuset lat, „przypominam nam nasze człowieczeństwo i powołanie do godności dzieci Bożych.” – Należymy do siebie nawzajem, bo dzielimy tę samą wiarę, tę samą miłość, tę samą nadzieję, Tego samego Jezusa. Należymy do siebie. To wspaniała tajemnica naszego Kościoła: bycie braćmi i siostrami w Chrystusie. Nie łączy nas pokrewieństwo, nie łączą nas wspólne pasje, ale łączy nas wiara i chrzest św. – mówił Ksiądz Prymas.

Zgodnie z wielowiekową tradycją po Eucharystii Ksiądz Prymas oraz biskupi udzielali dzieciom, kobietom w stanie błogosławionym oraz innym wiernym indywidualnego błogosławieństwa.

Doroczny odpust zakończy się 3 lipca Mszą św. w intencji chorych, opiekujących się nimi i pracowników służby zdrowia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II najsłynniejeszym miłośnikiem szkaplerza

2019-07-08 14:00

rk / Wadowice (KAI)

Wśród licznej rzeszy duchownych i świeckich, miłośników nabożeństwa szkaplerznego, najsłynniejszym był św. Jan Paweł II – przypomina o. dr hab. Szczepan Praśkiewicz OCD, konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Adam Bujak/Arturo Mari/ Biały Kruk

Jak zaznacza zakonnik, papież Polak, nazywany także „karmelitańskim”, przyjął znak opieki Matki Bożej w wieku chłopięcym w kościele karmelitów bosych w Wadowicach. To właśnie podczas spotkania w 1999 r. w swym rodzinnym mieście papież przywołał, obok słynnych kremówek, moment, gdy na wadowickiej Górce przyjął jako młody chłopiec u karmelitów szkaplerz.

Te słowa papieskie widnieją dziś na marmurowej tablicy na ścianie obok ołtarza Matki Bożej Szkaplerznej w wadowickim kościele. Tam także w ozdobnym relikwiarzu jest szkaplerz Ojca Świętego. Po śmierci papieża klasztor otrzymał tę relikwię od kard. Stanisława Dziwisza.

O. Praśkiewicz przywołuje inne słowa młodego bp. Karola Wojtyły, skierowane do karmelitów bosych. „Szkaplerz, który przyjąłem z rąk o. Sylwestra, noszę zawsze, a chociaż mieszkałem w cieniu kościoła parafialnego, wasz kościół na Górce był mi zawsze bardzo drogi. Wśród wielu nabożeństw, które urzekały mą dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z nowenny przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel. Był to czas wakacji, miesiąc lipiec. Dawniej nie wyjeżdżało się na wczasy, jak obecnie. Wakacje spędzałem w Wadowicach, więc nigdy do czasu mojego wyjazdu z Wadowic nie opuszczałem popołudniowych nabożeństw w czasie nowenny. Czasem trudno się było oderwać od kolegów, wyjść z orzeźwiających fal kochanej Skawy, ale melodyjny glos karmelitańskich dzwonów był taki mocny, taki przenikający do głębi duszy, więc szedłem. Tak, tak, mieszkałem obok kościoła parafialnego, ale wzrastałem w waszym kościele karmelitańskim” – mówił wówczas przyszły papież.

Według zakonnika, o tym, że św. Jan Paweł II nosił zawsze szkaplerz, świadczą też liczne fotografie. „Najbardziej znane są trzy: na jednej widzimy sukniany szkaplerz na barkach junaka Karola Wojtyły, pozującego do pamiątkowego zdjęcia wraz z kolegami; na drugiej szkaplerz widnieje na szyi Kardynała, odpoczywającego na Mazurach; na trzeciej zaś dostrzegamy brunatny szkaplerz Karmelu na szyi Jana Pawła II przebywającego w Poliklinice Gemelli w 1981 r., tuż po zamachu na jego życie. Obnażony ze wszystkiego i pozostawiony tylko w szpitalnej koszuli, nie pozwolił zdjąć ze swej szyi brunatnego szkaplerza karmelitańskiego” – podkreśla karmelita bosy.

O. Praśkiewicz wyjaśnia, że św. Jan Paweł II pozostawił także wypowiedzi doktrynalne, które zawierają teologię szkaplerza świętego. W orędziu wydanym z okazji 750. rocznicy tego daru Maryi, przypadało w 2001 roku, papież podkreślił m.in., że znak szkaplerza, pozostając ustawicznie na naszych barkach, przypomina i zobowiązuje do tego, by nasze maryjne nabożeństwo nie ograniczało się jedynie do modlitw i hołdów składanych Matce Chrystusa przy określonych okazjach.

„Chodzi o to, by było ono czymś stałym, habitualnym w naszym życiu, tak by stanowić habit, czyli stałe maryjne ukierunkowanie naszego życia chrześcijańskiego” – tłumaczy o. Praśkiewicz, przywołując leksykalne konotacje słowa habit. „Wszak szkaplerz to przecież habit, po włosku mówi się na niego abitino, na habit zaś abito, czyli szkaplerz po włosku to habicik” – dodał.

Karmelita, który głosi nowennę u sióstr karmelitanek bosych w Katowicach, zachęca czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej, by widzieli w Ojcu Świętym szczególnego patrona i orędownika.

Tradycja karmelitańska podaje, że ruch szkaplerzny zaczął się rozwijać po objawieniach, które otrzymał w 1251 roku św. Szymon Stock, generał Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Przyjęcie szkaplerza, całkowite zawierzenie Matce Bożej, niesie ze sobą obietnice szczególnej opieki Maryi w niebezpieczeństwach życia oraz szczęśliwej śmierci i zachowania od wiecznego potępienia.

Pod koniec XV wieku do powyższych łask dołączono jeszcze tzw. przywilej sobotni. Zgodnie z nim Matka Jezusa już w pierwszą sobotę po śmierci uwalnia z czyśćca tych, którzy za życia praktykowali nabożeństwo szkaplerzne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czerna: rozpoczęły się uroczystości odpustowe w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej

2019-07-16 18:00

md / Czerna (KAI)

Mszą św. pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa OFM rozpoczęły się w Czernej ogólnopolskie obchody uroczystości Matki Bożej Szkaplerznej. Na polskiej Górze Karmel potrwają one do niedzieli.

polskieszlaki.pl
Karmelitański klasztor w Czernej k. Krakowa

Święto Matki Bożej z Góry Karmel zgromadziło w klasztorze ojców karmelitów tysiące pielgrzymów. W wygłoszonej do nich homilii bp Muskus wymieniał trzy konsekwencje Jezusowego testamentu z krzyża: dojrzałość chrześcijańską, wspólnotę Kościoła i naśladowanie maryjnego stylu życia.

Zwracał uwagę na to, że w „Bożym akcie adopcji”, który dokonał się na Golgocie, nie zostaliśmy dziećmi Maryi tylko po to, by szukać u Niej ciepła i akceptującej macierzyńskiej miłości. - Radością każdej matki jest dojrzewanie jej dzieci, ich dorastanie i stopniowe podejmowanie kolejnych zadań, aż do osiągnięcia samodzielności i wejścia w dorosłe życie – wyjaśniał hierarcha. Jak podkreślał, aktem dojrzałej, mądrej miłości jest umiejętność ofiarowania wolności dorosłemu dziecku. - Taka jest miłość Maryi. Nie zniewala, nie chowa pod kloszem, ale uczy odpowiedzialnego życia i podejmowania wyborów w duchu miłości – mówił.

- Nasza Matka nie oczekuje od nas, że będziemy uciekać od świata w Jej ramiona. Nie oczekuje też tego, że w Jej obronie będziemy jak chłopcy bawić się w Jej wojowników. Największą radością Matki jest nasza ludzka i chrześcijańska dojrzałość, wyrażająca się w najprostszych rzeczach, w spójności życia i modlitwy, wiary i codzienności, w konsekwentnym i wytrwałym wypełnianiu zadań, do których zostaliśmy powołani – nauczał kaznodzieja. Podkreślał, że wyrazem miłości do Maryi nie jest „toczenie wojen z rzeczywistymi lub wyimaginowanymi wrogami”, ale bycie światłem przed ludźmi.

Drugą konsekwencją testamentu z krzyża jest wspólnota Kościoła, którego Matką jest Maryja. - Nie jesteśmy samotnymi wyspami, ale rodziną, która wciąż uczy się kochać i przyjmować miłość, troszczyć się o siebie wzajemnie, akceptować to, że każdy z nas jest inny i nikogo z tego powodu nie wykluczać – wyjaśniał bp Muskus. - Zbyt często o tym zapominamy, gdy toczymy swoje wojenki, gdy z taką łatwością przychodzi nam oceniać i potępiać zagubione owce i marnotrawnych synów. Zapominamy o tym, gdy angażujemy się w spory wewnątrz wspólnoty, krytykując tych, którzy swoją wiarę wyrażają inaczej niż my, wyrokując, kto jest ważniejszy w oczach Boga, nadając etykietki postępowych bądź konserwatywnych, wiernych bądź liberalnych, i okopując się w nieprzyjaznych obozach lepiej i gorzej wierzących – ubolewał. Apelował, by patrzeć oczami Maryi na inaczej myślących, bo Ona jest Matką wszystkich, również zagubionych czy żyjących na obrzeżach Kościoła.

Trzecią konsekwencją Jezusowego testamentu z krzyża jest zaproszenie do naśladowania Matki Bożej. – Jej droga nie była triumfalnym pochodem przez życie. Maryja nie afiszowała się tym, że została wybrana przez Boga na Matkę Jego Syna. Nie patrzyła z moralną wyższością ani na tłumy, które za Nim chodziły, ani na odrzucające Go elity. Nie wykorzystywała swojej pozycji do uzyskania jakichkolwiek przywilejów – zaznaczył biskup. Zwrócił uwagę na to, że była zwyczajną kobietą, która żyła w ukryciu, w cichym posłuszeństwie Bogu. - Maryjny styl bycia jest zupełnie inny od propozycji świata. Więcej, czasem nasze ludzkie sposoby okazywania Jej miłości i przywiązania stoją w sprzeczności z tym, w jaki sposób żyła i kochała Niewiasta z Nazaretu – zaznaczył hierarcha. Podkreślał, że najdoskonalszym sposobem oddania Jej czci i naśladowania tego maryjnego stylu jest pokora i miłość w codziennych relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem.

Biskup mówił ponadto, że szkaplerz jest nie tylko przywilejem, ale i zadaniem. - Jest przyjęciem odpowiedzialności za Kościół, zwłaszcza w czasie kryzysu i zamętu. Jest wreszcie deklaracją wierności i wytrwania przy Matce – podsumował.

Uroczystości w Czernej potrwają do niedzieli, wypełniając sanktuarium pielgrzymami z całej Polski. Pani Ewa przyjechała z Zabrza. Szkaplerz przyjęła jako studentka. – Jestem już matką i babcią, i mogę zaświadczyć, że szata Maryi chroni moją rodzinę. Bez Niej nie przetrwalibyśmy kryzysów i nieszczęść – deklaruje. Pan Zdzisław przywędrował pieszo z Krakowa, jak co roku od dwudziestu lat. – Te dni w Czernej są najważniejsze w całym roku. Tu się duchowo odnawiam – mówi.

Lipcowe obchody święta Patronki Karmelu ściągają do Czernej członków Rodziny Szkaplerznej, która ciągle się powiększa. - Co roku wpisujemy do naszej księgi szkaplerznej ok. 4 tys. osób. Do tego doliczyć należałoby wszystkich przyjętych przy innych klasztorach karmelitańskich, podczas rekolekcji czy w parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej, których jest w całej Polsce ponad 70 – wylicza moderator Bractw Szkaplerznych, o. Włodzimierz Tochmański OCD. Według jego szacunków, w sumie ponad pół miliona Polaków nosi szkaplerz.

Klasztor karmelitów bosych w Czernej został ufundowany w 1629 r. przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową. Klasztorny kościół św. Eliasza konsekrowano w 1644 roku. Aż do 1805 r. klasztor był pustelnią i wierni nie mieli do niego wstępu. Po wyłączeniu kościoła spod klauzury Czerna stała się miejscem kultu Matki Boskiej Szkaplerznej. Rozpoczęły się pielgrzymki do Matki Bożej, zwłaszcza spośród mieszkańców Małopolski i Śląska. Świadectwem licznych łask, jakich doznawali, były wota, z których wykonano ozdobną sukienkę i korony.

Z klasztorem w Czernej związany był św. Rafał Kalinowski, kanonizowany przez Jana Pawła II w 1991 roku. Tutaj również żył i służył wiernym o. Alfons Mazurek. Był przeorem i ekonomem klasztoru. Zginął rozstrzelany przez hitlerowców 28 sierpnia 1944 r. w Nawojowej Górze koło Krzeszowic. Beatyfikował go, w gronie 108 męczenników, papież Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku. W Czernej znajduje się nowicjat zakonny, prężnie działa Dom Pielgrzyma oraz Sekretariat Rodziny Szkaplerznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem