Reklama

MEN: prezydent miasta nie może narzucać wartości, w duchu których będą wychowywani uczniowie

2019-04-09 19:16

mip (KAI) / Warszawa

fotolia.com

„Prezydent miasta jako organ prowadzący szkoły nie posiada kompetencji, by narzucać rodzicom wartości, w duchu których mają być wychowywane ich dzieci” – podkreśla Marzena Machałek, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej w odpowiedzi na oświadczenie grupy polskich senatorów. Zostało ono wystosowane do resortu w sprawie podpisania przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracji „Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+”, potocznie nazywanej Kartą LGBT+.

W odpowiedzi na oświadczenie senatorów ministerstwo przypomina, że w każdej szkole obowiązuje program wychowawczo-profilaktyczny uchwalany przez radę rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną w oparciu o diagnozę potrzeb uczniów. Jego celem jest wspieranie wychowanków we wszechstronnym rozwoju ukierunkowanym na osiągnięcie pełni dojrzałości.

„To środowisko szkolne decyduje o działaniach wychowawczych, które powinny być realizowane w danej szkole. Prezydent miasta jako organ prowadzący szkoły nie posiada kompetencji, by narzucać rodzicom wartości, w duchu których mają być wychowywane ich dzieci” – podkreśla Marzena Machałek, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Ministerstwo przypomina również, że ustawowym obowiązkiem organu prowadzącego szkoły jest budowa, remont i doposażanie szkół w stopniu pozwalającym najpełniej realizować zadania dydaktyczno-wychowawcze, określone w podstawie programowej. „Wychowanie dzieci i młodzieży w duchu akceptacji i szacunku dla drugiego człowieka oraz rozwianie postaw obywatelskich i społecznych uczniów jest stałym zadaniem szkoły i integralnym elementem kształcenia ogólnego, realizowanego na bieżąco w ramach działalności edukacyjnej i wychowawczej szkoły” – przypomina resort. Wskazuje zarazem, że zadania w tym obszarze mają umocowanie w systemie prawa oświatowego.

Reklama

"Celem działań resortu jest ochrona uczniów przed treściami mogącymi zaburzyć ich harmonijny rozwój, a także zagadnieniami stojącymi w sprzeczności z oczekiwaniami rodziców" – zapewniła przedstawicielka ministerstwa w odpowiedzi na oświadczenie grupy senatorów odnoszących się do tzw. Karty LGBT+.

Ministerstwo wskazuje, że podstawowym celem szkoły jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczniom. Czuwają nad tym kuratorzy oświaty, których prawidłowy nadzór pedagogiczny „jest gwarantem, że niewłaściwe treści nie przedostaną się do szkół wbrew woli rodziców”.

Marzena Machałek przypomina również, że organizacje pozarządowe mogą prowadzić działalność w szkołach tylko za zgodą dyrektora szkoły po uzyskaniu pozytywnej opinii rady rodziców. „Jest to możliwe, jeżeli celem statutowym działających w szkole stowarzyszeń i organizacji jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie działalności dydaktycznej wychowawczej i opiekuńczej szkoły lub placówki” – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej.

W opublikowanym pod koniec lutego oświadczenia grupy senatorów do minister edukacji Anny Zalewskiej podkreślono, że podpisana przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracja „Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+”, która stała się̨ przyczyną społecznych kontrowersji oraz ogromnego niepokoju rodziców dzieci uczęszczających do szkół, wymaga zajęcia stanowiska przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

„W szerokim odbiorze społecznym jest to przyjmowane jako promocja homoseksualnego stylu życia” – napisali senatorowie. Przypomnieli, że deklaracja odwołuje się̨ do raportu Światowej Organizacji Zdrowia dot. edukacji seksualnej, która zawiera informacje i umiejętności, jakie według WHO powinny zdobyć́ dzieci w określonym wieku, oraz postawy, jakie mają przyjąć́. „Dokument zamieszcza zalecenia, aby przekazywać́ informacje o miłości osób tej samej płci i zachęcać́ dzieci do traktowania homoseksualizmu jako stylu życia równorzędnego małżeństwu kobiety i mężczyzny” - podkreślili.

Zdaniem parlamentarzystów zapowiadana przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego edukacja seksualna, która ma wejść́ do warszawskich szkół, to wychowanie do permisywizmu seksualnego i zachęta do eksperymentowania z własną płcią̨.

Jak przypomnieli podpisani pod oświadczeniem senatorowie, obecnie realizowany jest w polskich szkołach model edukacji seksualnej, w ramach przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie”. „Zachęca młodzież̇ do niepodejmowania współżycia pozamałżeńskiego oraz do wierności jednemu partnerowi przez całe życie. Badania naukowe pokazują̨, że nastolatki, którym proponuje się̨ taką drogę̨, rzadziej decydują̨ się̨ na przedwczesną inicjację seksualną, rzadziej zachodzą̨ w nieplanowaną ciążę, rzadziej decydują̨ się̨ na aborcję i rzadziej zapadają̨ na choroby przenoszone drogą płciową, w tym AIDS” – napisali.

Pod apelem do minister edukacji Anny Zalewskiej podpisali się senatorowie: Antoni Szymański, Małgorzata Kopiczko, Czesław Ryszka, Rafał Ślusarz, Artur Warzocha, Jerzy Czerwiński, Jan Maria Jackowski, Zbigniew Cichoń, Andrzej Kamiński i Tadeusz Kopeć.

Tagi:
Karta LGBT+

Przemyśl: radni przeciw promocji ideologii LGBT

2019-08-27 12:23

pab / Przemyśl (KAI)

Zdecydowaną większością głosów przemyscy radni przyjęli oświadczenie, w którym sprzeciwiają się „promocji ideologii tzw. ruchów LGBT, których cele pozostają w głębokiej sprzeczności z zasadą wolności, tradycyjnymi wartościami chrześcijańskimi oraz prawem naturalnym”.

CarlosAlberto/fotolia.com

Głosowanie odbyło się podczas poniedziałkowej sesji rady miejskiej (26 sierpnia). Na 19 obecnych na sali radnych, za przyjęciem oświadczenia opowiedziało się 15. Jedna osoba wstrzymała się od głosu, a przeciw było 3 (wszyscy z KO). Przemyski samorząd jest kolejnym na Podkarpaciu, który podjął tego typu deklarację. Wcześniej zrobili to m.in. radni sejmiku wojewódzkiego.

Przemyscy radni uznali, że działania postulowane i podejmowane w ostatnim czasie przez ruchy LGBT „stwarzają poważne zagrożenia dla porządku społecznego, uderzając w jego fundament, jakim jest rodzina”.

„Ideologia towarzysząca ruchom LGBT, proponując alternatywną wizję człowieka oraz nowych norm społecznych, dąży nie tylko do wywierania wpływu na różne sfery życia, tak jak oświata, wychowanie, kultura, etyka, ale również ingeruje w sferę prywatną przysposobioną wyłącznie rodzinie” – czytamy w oświadczeniu.

Radni zaznaczyli, że „mając na względzie dobro polskich i przemyskich rodzin, stajemy w obronie naszej szkoły oraz systemu oświaty przed próbami narzucenia szkodliwych i demoralizujących standardów, mających negatywny wpływ na prawidłowy rozwój psychiczny dzieci i młodzieży”.

„Nie zgadzamy się na jakiekolwiek próby ingerowania ideologii LGBT w proces wychowania i kształcenia na każdym jego etapie. Szkoła nie może bowiem stać się narzędziem do ideologicznej ofensywy, ale być miejscem gwarantującym bezpieczeństwo i umożliwiającym właściwy rozwój” – podkreślili.

Głosowanie poprzedziła dyskusja. W imieniu przeciwników przyjęcia oświadczenia głos zabrał jeden radny – Paweł Zastrowski z Koalicji Obywatelskiej. Uznał, że jest to „szukanie sztucznego wroga”, a w Przemyślu dzieci nie są indoktrynowane. Skrytykował też inicjatywę „Męski Różaniec”, mówiąc, że jego uczestnicy „powinni się zająć pracą dla dobra miasta”.

Dominowały jednak głosy poparcia wobec tej inicjatywy. – Ten głos dotyczy przyszłości wychowania naszych dzieci. Będzie to także sygnał dla rodziców, że rodziny mogą czuć się bezpieczne – powiedział Dariusz Lasek z lokalnego komitetu Regia Civitas. Zarówno on, jak i inni radni zauważyli, że podczas parad równości dochodzi do obscenicznych scen, obrażani są katolicy i wyśmiewane są symbole religijne. Przyznali, że w Przemyślu nie dochodzi do tego, co nie znaczy, że się to nie zmieni.

Mirosław Majkowski z Kukiz’15 podkreślił, że jest stanowczo przeciwny promowaniu ideologii LGBT, ale „nie kwestionuje tego, kto ma jakie preferencje seksualne”. – Niech sobie w domu robi co chce, ale niech to nie wypływa na ulice, niech nie gorszy dzieci i dorosłych – powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

GRAND PRIX festiwalu dla Michała Kondrata za film "Miłość i Miłosierdzie"

2019-11-12 21:43

Kinga Polak-Gieroń

W Warszawie zakończył się XIV Festiwal Polonijny Losy Polaków 2019 organizowany w ramach wieloletniego Programu „Niepodległa”. Jury XIV Festiwalu Polonijnego pod przewodnictwem, reżysera Pawła Woldana przyznało GRAND PRIX dla Michała Kondrat za film „Miłość i Miłosierdzie”. Nagrodę z rąk Grzegorza Seroczyńskiego, dyrektora Biura Polonijnego Kancelarii Senatu odebrali aktorka Kamila Kamińska – odtwórczyni roli Faustyny i dyrektor Kondrat Media – Marek Trojak.

Materiały prasowe
Kadr z filmu „Miłość i Miłosierdzie”

Do konkursu zostało zgłoszonych 90 prac festiwalowych: filmów i programów telewizyjnych, programów radiowych, programów multimedialnych oraz kilkudziesięciu portali internetowych ukazujących życie Polaków w 19 krajach świata m.in. w Australii, Białorusi, Francji, Hiszpanii, Indiach, Irlandii, Izraelu, Kanadzie, Kazachstanie, Litwie, Niemczech, Rosji, Turcji, Szwecji, Ukrainie, USA, Wielkiej Brytanii i Polsce.

Natomiast wydanie DVD wraz z książką filmu „Miłość i Miłosierdzie” jest w pierwszej trójce najlepiej sprzedających się filmów na DVD w Empiku (TOP filmy)

Wydanie na DVD zostało wzbogacone o niepublikowane świadectwa uzdrowień za wstawiennictwem Siostry Faustyny.

„Miłość i Miłosierdzie” to niezwykła opowieść o polskiej zakonnicy, siostrze Faustynie – uznanej za świętą przez papieża Jana Pawła II, mistyczce i wizjonerce, która w swoim życiu stanęła przed wykonaniem bardzo ważnej misji. Film pokaże nieznane do tej pory fakty i przybliży widzom narodziny niezwykłego kultu Bożego Miłosierdzia, który zyskał popularność na całym świecie. W tle fascynująca historia polskiego obrazu, który przedstawia wierny wizerunek Chrystusa oraz dowody naukowe na jego zgodność z całunem turyńskim i chustą z Oviedo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś do Wspólnot Neokatechumenalnych: bądź sługą niekoniecznym, by Jezus mógł działać!

2019-11-13 10:22

Ks. Paweł Kłys

- My jako Kościół też możemy mieć taką pokusę, by podkreślać siebie, zadbać o siebie, My Kościół jesteśmy sługą niekoniecznym! Kościół nie jest ważny – ważny jest Jezus i ważny człowiek i świat do którego Kościół jest posłany! Kościół jest narzędziem. Nie jest celem dla siebie, nie jest celem samym w sobie! – mówił abp Grzegorz Ryś do Wspólnot Neokatechumenalnych.

Ks. Paweł Kłys

W parafii pw. św. Alberta Chmielowskiego na łódzkim osiedlu Widzew odbyła się niecodzienna uroczystość. Podczas Eucharystii wspólnota łódzkiego Seminarium Redemptoris Mater w obecności pasterza Archidiecezji Łódzkiej przedstawiła się łódzkim Wspólnotom Drogi Neokatechumenalnej.

Wszystkich zebranych w świątyni przywitał proboszcz parafii – ks. kan. Przemysław Góra, który podkreślił, że dzisiejsza uroczystość wpisuje się w historię tej wspólnoty parafialnej, jak i całej Archidiecezji.

Następnie zostały przedstawione Wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej regionu łódzkiego, do którego należą wierni trzech diecezji: Archidiecezji Łódzkiej, Diecezji Włocławskiej oraz Diecezji Kaliskiej.

Po prezentacji wspólnot zaprezentowała się też wspólnota łódzkiego Seminarium Redemptoris Mater do której należy sześciu kleryków: trzech z Polski - Tomasz (32 lata), Hieronim (26 lat), Michał (19 lat), dwóch z Włoch - Piotr (27 lat) i Andrea (20 lat) i jeden z Hiszpanii Karlos (22 lata). Nad formacją czuwa rektor – ks. Michał Jaworski oraz ojciec duchowny – ks. Janusz Świeca.

W homilii łódzki pasterz zwrócił uwagę zebranych na to, że - Jezus mówi– przy odrobinie waszej wiary działyby się rzeczy niemożliwe. A co w tym przeszkadza? To, że nie chcecie być sługami niekoniecznymi! To jest przeszkoda, aby Bóg przez was mógł robić rzeczy niewyobrażalne, niesłychane, niemożliwe! – tłumaczył arcybiskup. -Tych sześciu się przygotowuje do kapłaństwa, nas tu jest już kilku, którzy są księżmi – co my możemy sami z siebie wam dać? Ja nie umiem wskrzeszać. Nie umiem oczyszczać trędowatych. Sam nie jestem w stanie nikomu odpuścić grzechów. Sam nie wiedziałbym - sam ze siebie - jakie znaleźć słowo, by porozmawiać z kimś, komu umarł ojciec, matka albo dziecko. Macie jakieś własne słowa na takie sytuacje? Macie coś do powiedzenia od siebie? Mogłyby się - przy odrobinie naszej wiary - dziać w ludziach rzeczy niemożliwe tylko, że my musimy zniknąć! – podkreślił kaznodzieja.

- Im będziesz mniej miejsca zajmował, tym będzie więcej przestrzeni dla Boga, a On będzie działał. Będą się działy rzeczy niesamowite, bo ty się robisz mały. Ty mówisz – ja jestem nieważny. Ja jestem sługa niekonieczny! Wtedy otwierasz przestrzeń Bogu do działania, to znaczy, otwierasz innych na przestrzeń z Jezusem, z Jego miłością, z Jego mocą, z Jego mądrością, z Jego obecnością! A jeśli za każdym razem będziemy słudzy konieczni, to człowiek, któremu teoretycznie mówimy o Jezusie, nawet nie ma szans Go zobaczyć, bo wszędzie jestem ja!- zauważył hierarcha.

Odnosząc się do medialnych odniesień o kryzysie Kościoła, łódzki pasterz powiedział: dziś mówi się kryzys, kryzys, kryzys w Kościele. Wiecie skąd się bierze kryzys? Bierze się z tego, że nas jest za dużo! Jest za dużo gadania o Kościele – a za mało o Jezusie! Jest za dużo o Kościele – a za mało o ludziach. Jest kryzys bezowocności, a mogłyby się dziać rzeczy niemożliwe, tylko trzeba być takim małym. – zakończył łódzki pasterz.

Międzynarodowe Archidiecezjalne Seminarium Misyjne Redemptoris Mater pod patronatem Najświętszej Maryi Panny Redemptoris Mater, Patrona Archidiecezji Łódzkiej św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, czterech Ewangelistów i świętego Anterosa papieża, męczennika zostało powołane do istnienia dekretem arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia w święto św. Mateusza ewangelisty tj. 21 września br. Na urząd rektora tegoż seminarium powołany ks. Michał Jaworski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem