Reklama

Kraków: list otwarty Wandy Półtawskiej w sprawie pamięci o Ravensbrück

2019-04-10 16:47

md / Kraków (KAI)

Mariusz Książek

Patriotyzm to nie nacjonalizm, bo nie chodzi o to, by swój patriotyzm narzucać innym. To nie polityka. To szukanie własnej tożsamości – pisze Wanda Półtawska w liście otwartym „do wszystkich ludzi dobrej woli”. Była więźniarka niemieckiego obozu w Ravensbrück odpiera zarzuty, że zainteresowanie polskiej młodzieży historią tego miejsca jest formą „polskiego nacjonalizmu, który próbuje zawłaszczyć pamięć”.

Publikujemy treść pisma:

List otwarty do wszystkich ludzi dobrej woli, zainteresowanych historią Polski

Od 2011 roku kwiecień – decyzją Senatu RP – jest miesiącem pamięci o ofiarach niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, wyzwolonego pod koniec kwietnia 1945 roku.

Reklama

Kwiecień to także miesiąc, w którym dokonano egzekucji 13 Polek z transportu z 22 września 1941 roku. Były wśród nich młode dziewczęta, harcerki. Zostały rozstrzelane 18 kwietnia 1942 roku w wąskiej uliczce między bunkrem a murem obozu, nazywanej Tottengang, bo na terenie obozu nie było jeszcze komory gazowej i krematorium. W miejscu ich śmierci w roku 1997 udało się wmurować tablicę pamiątkową, którą podczas swojego pobytu w Berlinie poświęcił papież Jan Paweł II. Została ona później zdemontowana, a na murze obozu umieszczono tablice narodowe, poświęcone więźniarkom z wszystkich krajów. Mamy i tam swoje miejsce. Dla polskiej pamięci ważna jest jednak i ta wąska uliczka, po której spłynęła krew rozstrzelanych 18 kwietnia Polek.

Dopiero teraz, po przeszło 70 latach, mówi się o tym, co działo się w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, o losie więzionych tam kobiet i prowadzonych na Polkach z transportu warszawsko-lubelskiego pseudomedycznych eksperymentach. Historią Ravensbrück interesuje się teraz młodzież, która bierze udział w organizowanych konkursach. Teraz, kiedy ta nabierająca świadomości polska młodzież odwiedza dawny obóz, by uczcić pamięć więźniarek, pojawiają się głosy, że to polski nacjonalizm, który próbuje zawłaszczyć pamięć o Ravensbrück.

Patriotyzm to nie nacjonalizm! Pamięć o obozie najbardziej żywa jest w naszym kraju, bo wśród 132 tys. więzionych w obozie było 40 tys. Polek. Nie były to kobiety z łapanek, ale więźniarki polityczne, zatrzymywane za działalność konspiracyjną, przynależność do Armii Krajowej. Wywiezione do Ravensbrück były także kobiety z wyrokiem śmierci. Grupa Polek w Ravensbrück to były świadome patriotki, działające na rzecz obrony kraju. Przez wiele lat nie można było o tym wspominać. Nie wolno nam o nich zapomnieć.

Na początku 1945 roku dowiedziałyśmy się, że 5 stycznia ma zostać wykonana egzekucja ofiar pseudomedycznych eksperymentów, nazywanych „królikami doświadczalnymi”. Wtedy spisałyśmy swój testament. Żądałyśmy w nim utworzenia w Europie międzynarodowej szkoły, wychowującej młodych ludzi, którzy rozumiejąc wartość człowieczeństwa nie dopuściliby do wojny i zbrodniczych eksperymentów, jakich dokonywano na nas w Ravensbrück. Chciałyśmy, aby to, co było naszym losem, nigdy się nie powtórzyło.

Nikt nie rodzi się świętym ani zbrodniarzem, człowieczeństwo trzeba w sobie rozwijać. Od lat zajmuję się młodzieżą i przekazuję im prawdę okresu wojny. Moją troską jest, by młodzi byli ludźmi, bo ja w swoim życiu spotkałam nieludzkich mężczyzn i nieludzkie kobiety. Wojna się skończyła, ale jej skutki wciąż trwają. Najstraszniejszym z nich jest zaniżenie wartości życia, co widzimy w dramatach aborcji i eutanazji.

Powtórzę jeszcze raz. Patriotyzm to nie nacjonalizm, bo nie chodzi o to, by swój patriotyzm narzucać innym. To nie polityka. To szukanie własnej tożsamości. Dlatego trzeba zachować pamięć o tym, co było, żebyśmy umieli stawać po stronie dobra i piękna, a nie zła i nienawiści.

Wanda Półtawska

Tagi:
Półtawska obóz koncentracyjny

Reklama

Wanda Półtawska z nagrodą "Kustosz Pamięci Narodowej"

2019-05-29 09:09

IPN, Sejm, lk / Warszawa (KAI)

Ostatni prezydent RP na uchodźstwie śp. Ryszard Kaczorowski, przyjaciółka Jana Pawła II prof. Wanda Półtawska, popularyzator pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej Janusz Horoszkiewicz, autor publikacji o Powstaniu Warszawskim Marek Strok oraz Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie – to laureaci nagrody „Kustosz Pamięci Narodowej”. Przyznano je podczas uroczystej gali na Zamku Królewskim w Warszawie.

Archiwum rodzinne

Nagroda Instytutu Pamięci Narodowej przyznawana jest osobom, a także instytucjom i organizacjom społecznym za szczególnie aktywny udział w upamiętnieniu historii Narodu Polskiego w latach 1939–1989 oraz za działalność publiczną zbieżną z ustawowymi celami Instytutu. Ma ona charakter honorowy, a jej laureaci otrzymują tytuł Kustosza Pamięci Narodowej.

Tegoroczna nagroda została przyznana po raz osiemnasty. Laureatów wyłania Kapituła Nagrody, na czele której stoi prezes IPN Jarosław Szarek. Prezydent Andrzej Duda objął uroczystość Patronatem Narodowym w Stulecie Odzyskania Niepodległości.

Powołując się na słowa prymasa Stefana Wyszyńskiego prezes IPN przypomniał, że naród, który odwraca się od własnej historii, który wstydzi się własnej historii, który wychowuje młodzież bez powiązań ze swoimi dziejami jest narodem renegatów. W wieku XX chciano nas takimi uczynić. – Ale nie staliśmy się nimi, bo zawsze byli ci, którzy takim planom mówili nie. I dzisiaj takimi osobami są kustosze pamięci narodowej – podkreślił Jarosław Szarek.

Zapowiedział także, że jesienią 2019 r. IPN po raz pierwszy wręczy nagrodę Semper Fidelis, honorującą wysiłek Polaków ratujących polskie dziedzictwo na Kresach.

Jadwiga Kaczorowska, córka ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, powiedziała, że nagroda jest „uznaniem za jego nieustanną służbę Polsce, ale jest to uznanie dla całej emigracji niepodległościowej”.

– Ta nagroda podoba mi się. Jest dla mnie, dlatego że ja jestem kustoszem wartości całe życie – stwierdziła z kolei Wanda Półtawska. Podkreśliła, że w swoim długim życiu, naznaczonym okrutnymi doświadczeniami wojny, zawsze usiłowała wysunąć na pierwszy plan cnotę patriotyzmu, przekazać ludziom, że muszą się poczuć dumni, że są Polakami. Mówiła o tym, jak ważne jest poczucie tożsamości, korzenie, bez których człowiek się przewraca.

Janusz Horoszkiewicz, inicjator i wykonawca ponad 40 krzyży stojących w miejscach unicestwionych w 1943 r. polskich wiosek na Wołyniu, przypomniał dzieje Huty Stepańskiej, jej obronę przed oddziałami UPA oraz historię upamiętnień. – My, hucianie, uwolniliśmy nasze dusze, przebaczyliśmy, nie wiedziemy też sporu bez końca, nie mamy nienawiści na wieki, ale pamiętamy – podsumował.

Za motywację do dalszej pracy uznał przyznane mu wyróżnienie Marek Strok – badacz i znawca dziejów​ powstańczej Warszawy.

Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, podziękował za uznanie dla pracy ponad sześćdziesięciu osób, działających w organizacji w ciągu ćwierćwiecza, oraz przypomniał, że wciąż czekają na uporządkowanie rozrzucone w terenie mogiły żołnierzy września 1939 roku.

W gronie dotychczasowych laureatów nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej" znaleźli się m.in. prezydent Lech Kaczyński, gen. Janusz Brochwicz-Lewiński „Gryf”, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prof. Władysław Bartoszewski, Julien Bryan, Tadeusz Kukiz, Kazimierz Piechowski, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Polaków na Białorusi oraz Stowarzyszenie „Memoriał”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyspensa od spożywania pokarmów mięsnych

2019-06-18 12:14

Komunikat w sprawie dyspensy od spożywania pokarmów mięsnych

Foter.com

Informujemy, iż w związku z charakterem wypoczynkowym tzw. „długiego weekendu” przypadającego po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 21-23 czerwca, bp Romuald Kamiński, Biskup Warszawsko-Praski udzielił wszystkim wiernym przebywającym na terenie Diecezji dyspensy od wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych w piątek, 21 czerwca 2019 roku.

Przypominamy, że osoby korzystające z dyspensy zobowiązane są w sumieniu do modlitwy Litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Ks. Dariusz Szczepaniuk

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

GUS: Co trzecie małżeństwo się rozwodzi

2019-06-18 18:16

mp / Warszawa (KAI)

W świetle danych GUS liczba rozwodów w Polsce stanowi jedną trzecią spośród zawieranych małżeństw w danym okresie czasu. W 2108 r. zawarto nieco ponad 192 tys. związków małżeńskich, a rozwiodło się prawie 63 tys.

rodjulian / fotolia.com

Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, w 2018 r. zawarto w Polsce nieco ponad 192 tys. związków małżeńskich, podobnie jak w 2017 r. Natężenie zawierania małżeństw

obserwowane na przestrzeni lat jest nieco wyższe na wsi. W tym samym roku rozwiodło się prawie 63 tys. par małżeńskich, a w przypadku kolejnych ok. 1,3 tys. małżeństw orzeczono separację. Korzystny jest fakt, że w 2018 r. rozwodów było o ponad 2 tys. mniej niż w 2017 r., a separacji o 0,3 tys. mniej niż rok wcześniej.

GUS zwraca uwagę, że liczba rozwodów w miastach jest prawie 3-krotnie wyższa niż na wsi. W 2018 r. w miastach rozwiodło się ponad 45 tys. małżeństw. Z kolei liczba separacji w miastach jest ponad 2-krotnie wyższa niż wśród mieszkańców wsi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem